Wita Was skrajnie wyczerpana

Jesteś nowy na forum ? Masz okazję przywitać się z innymi forumowiczami.

Wita Was skrajnie wyczerpana

Avatar użytkownika
przez kahaha 03 wrz 2015, 14:41
Dzień dobry wszystkim.

Jestem Kasia i jestem tu nowa, choć moja nerwica wcale nowa nie jest...
Dotarłam właśnie do punktu, z którego nie widać światełka w tunelu.
Nigdy bym nie pomyślała, że się tu znajdę. Mam 26 lat. Od dziecka znerwicowana, ale nigdy do tego stopnia.
Jestem DDA, mam nerwicę, nerwicę natręctw (drapanie) i właśnie dowiedziałam się, że mój nowo poślubiony (3 miesiące) mąż (od 9 lat razem) okłamuje mnie od dłuższego czasu i wpadł w uzależnienie od narkotyków.
Przypadek beznadziejny. Wczoraj zaczęłam terapię u psychologa, dzisiaj nie wiem co dalej z moim życiem, a jutro zaczynam walkę o męża.
Potrzebuję wsparcia i pomocy, bo zwariuję.
- Kasia -
Avatar użytkownika
Offline
Posty
28
Dołączył(a)
03 wrz 2015, 14:28

Wita Was skrajnie wyczerpana

przez mietowy2 03 wrz 2015, 15:28
takie okoliczności to duże wyzwanie.
zwłaszcza jak się w głowie opisuje je myślami pełnymi bólu i cierpienia. to podstawa do pracy z psychologiem.
mąż od jakich narkotyków?
Offline
Posty
150
Dołączył(a)
17 lut 2013, 17:16
Lokalizacja
W-wa

Wita Was skrajnie wyczerpana

Avatar użytkownika
przez kahaha 03 wrz 2015, 15:37
Jutro dowiem się wszystkiego. Na tą chwilę wiem o zielsku i amfetaminie. Co do ilości też jeszcze nic nie wiem, ale wiem, że były już ciągi.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
28
Dołączył(a)
03 wrz 2015, 14:28

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Wita Was skrajnie wyczerpana

przez mietowy2 03 wrz 2015, 16:00
ok, najważniejsze NIE OCENIAJ

po coś je brał, pomagały mu
nie twórz dramatu z wami w roli głównej
oddech to moja idealogia
Offline
Posty
150
Dołączył(a)
17 lut 2013, 17:16
Lokalizacja
W-wa

Wita Was skrajnie wyczerpana

Avatar użytkownika
przez kahaha 03 wrz 2015, 16:04
Staram się nie dramatyzować, ale jest ciężko. Każdy znajdzie sobie zawsze jakieś dobre wytłumaczenie - niestety tak to już jest. Nic nie dzieje się bez przyczyny.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
28
Dołączył(a)
03 wrz 2015, 14:28

Wita Was skrajnie wyczerpana

Avatar użytkownika
przez kahaha 04 wrz 2015, 08:46
Dzisiaj spotkanie z mężem. Ma się przyznać do wszystkich kłamstw i do tego, co robił. Okropnie się boję tego, co usłyszę. W tej chwili nie wyobrażam sobie dalej naszego bycia razem. Nie ufam mu już zupełnie, nie mam nawet pewności, że dziś znów nie będzie kłamał. Nie wiem jak z nim rozmawiać. Tłumaczyć jego zachowania nie powinnam, oskarżać go i osądzać też nie. Nastawiłam się tylko na wysłuchanie tego, co ma do powiedzenia. Postaram się powstrzymać od głupich komentarzy, chociaż aż kipię ze złości, żalu i smutku :( Cieżko mi z samą sobą, a jeszcze on dokłada mi zmartwień. W poniedziałek mamy wspólną terapię i może wtedy dowiem się, co robić. Chcę mu pomóc wyjść z tego gówna, w które się wpakował. Muszę dzisiaj zobaczyć w jego zachowaniu, że sam tego chce, że nie chce robić tego ze względu na mnie. Tylko dla siebie. Od 4 rano nie śpię. Cała się telepię i chce mi się wymiotować. Nie wiem jak to zniosę, ale przynajmniej chcę spróbować. Kocham go, ale zawiódł mnie tak, jak jeszcze nikt :(
Są tu pewnie osoby, które próbowały wyciągać bliskich z uzależnień. Może one coś doradzą ?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
28
Dołączył(a)
03 wrz 2015, 14:28

Wita Was skrajnie wyczerpana

Avatar użytkownika
przez Kontrast 04 wrz 2015, 09:02
Witaj. Ile mąż ma lat? Jak popadał w ciągi to jeszcze nic nie znaczy. Ciekawe co mu tam w głowie zrobiło, do jakiego stopnia się tym ,,regulował'' i jak ciężko się będzie mu obejść bez owej regulacji.
Nie znam roli którą gram. Wiem tylko, że jest moja, niewymienna.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3551
Dołączył(a)
13 cze 2014, 22:18
Lokalizacja
TKI

Wita Was skrajnie wyczerpana

Avatar użytkownika
przez kahaha 04 wrz 2015, 10:14
Tyle co i ja - 26.
Mąż jest osobą skłonną do uzależnień, bo ma dużo zakrętów życiowych i problemów z tym powiązanych. M.in. stracił rodziców w wieku 16 lat i nie miał do tej pory pomocy psychologa. Modlę się w duszy, żeby teraz ta pomoc przyniosła skutki.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
28
Dołączył(a)
03 wrz 2015, 14:28

Wita Was skrajnie wyczerpana

Avatar użytkownika
przez ekspert_abcZdrowie 04 wrz 2015, 19:48
Trzymam kciuki za Waszą wspólną terapię i życzę powodzenia!
Psycholog
Posty
7571
Dołączył(a)
22 sie 2011, 15:11

Wita Was skrajnie wyczerpana

Avatar użytkownika
przez kahaha 04 wrz 2015, 20:31
Wszystko wiem... To nie była amfa tylko mefedron. Zażywa od ok 1,5 miesiąca. Najpierw 2 razy w tyg, potem do 3-4 dni ciągu. Rzucał to ok 4 razy, ale za każdym razem wracał W czwartek w ubiegłym tygodniu postanowił nie brać na dobre. Brał nawet w pracy. POMOCY !!!
Widzę, że się tego wystraszył. Mówi, że chce zmiany.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
28
Dołączył(a)
03 wrz 2015, 14:28

Wita Was skrajnie wyczerpana

Avatar użytkownika
przez Morphine90 04 wrz 2015, 20:33
Witaj !
Przede wszystkim pamiętaj, żeby w całej walce o męża myśleć też o swoim zdrowiu. Ty też cierpisz i musisz dbać o siebie, więc pomóż mu tak, jak możesz, ale nie nade wszystko i ponad siły. Jak już tu ktoś wspomniał uzależnienia nie biorą się z niczego - to jest fakt. Grunt to żeby Twój ślubny chciał podjąć terapię. Takie gadanie współuzależnionej niegdyś... Jak bym tego najpierw nie powiedziała, to bym nie była sobą.
Mam jednak nadzieję, że on będzie miał chęci i razem się podźwigniecie. Jak się przestraszył to już coś. Ale nie wierz, jeśli powie Ci, że sam sobie da radę, że sam rzuci etc. - terapia i już. Pisz jak tam sprawa dalej przebiega.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
794
Dołączył(a)
25 sie 2015, 15:59
Lokalizacja
Poznań miasto doznań

Wita Was skrajnie wyczerpana

Avatar użytkownika
przez kahaha 04 wrz 2015, 22:41
@Morphine90 Przeszliśmy poważną rozmowę. Opowiedział mi dokładnie o wszystkim, o każdym razie. Wystraszył się, bo miał już lęki i psycha siadła jeszcze bardziej. W poniedziałek mamy wspólną sesję u psychologa. Obiecał, że powie mi jak pojawi się chcica. Powiedział, że chce skończyć z tym gównem, że to już mu w takim krótkim czasie niszczy życie. I chce chodzić na terapię... Co dalej - nie wiem. Mogę tylko mieć nadzieję, że nie przywali znów. Najgorsze jest to, że jest w bardzo złym stanie psychicznym. Postaram się go wspierać na tyle, żeby samej nie sfixować. Życzcie powodzenia !
Avatar użytkownika
Offline
Posty
28
Dołączył(a)
03 wrz 2015, 14:28

Wita Was skrajnie wyczerpana

Avatar użytkownika
przez filip133 05 wrz 2015, 11:13
Życzę powodzenia i trzymam kciuki. Widzę że dla Twojego zdrowia nałożyło się sporo złych czynników i niestety trudne sprawy, ale oby terapia Ci pomogła... :)
"Co się ze mną dzieje? - Powiedz mi. Co za demon we mnie drzemie? - Powiedz mi. Nie wiem, nie wiem, nie wiem..."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1808
Dołączył(a)
09 sie 2015, 19:22
Lokalizacja
Cygany / Tarnobrzeg

Wita Was skrajnie wyczerpana

Avatar użytkownika
przez kahaha 06 wrz 2015, 17:49
@filip133 Mam taką nadzieję. Musi coś dać, bo w tej chwili tylko czarne myśli w głowie.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
28
Dołączył(a)
03 wrz 2015, 14:28

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 5 gości

Przeskocz do