Panika coraz większa

Jesteś nowy na forum ? Masz okazję przywitać się z innymi forumowiczami.

Panika coraz większa

Avatar użytkownika
przez kryty_k 23 sie 2015, 18:27
Cześć wszystkim.

Może niektórzy mnie pamiętają, może już nie ma tutaj tych, którzy mnie znali - nie wiem.

Piszę tutaj, ponieważ jestem już kimś innym niż kiedyś, kiedy tu pisałam - zmieniłam się sporo.

Ostatnio coraz częściej wpadam w paniki - coraz silniejsze.
Boję się, że kiedyś wprowadzę w czyn to, co w panikach mam ochotę zrobić.
Potrzebuję z kimś porozmawiać. Może to mi pomoże - bo już nie wiem co :(

Pozdrawiam
Avatar użytkownika
Offline
Posty
321
Dołączył(a)
27 gru 2012, 18:51
Lokalizacja
sala sądowa

Panika coraz większa

Avatar użytkownika
przez ekspert_abcZdrowie 23 sie 2015, 21:31
Witaj kryty_k!

Czy kiedykolwiek leczyłaś się u psychiatry? Brałaś leki albo korzystałaś z terapii? Czy dotychczas raczej nie robiłaś nic, dlatego Twój stan się pogorszył i masz silniejsze ataki paniki?
Psycholog
Posty
7586
Dołączył(a)
22 sie 2011, 15:11

Panika coraz większa

Avatar użytkownika
przez kryty_k 23 sie 2015, 21:45
Leczyłam się kiedyś. Najpierw lekarz rodzinny, potem psychiatra - było już ze mną lepiej. Mogłam odstawić leki.
Ale teraz będzie się pogarszać - przede mną mega trudny czas - dziecko znów zaczyna szkołę (znów będę musiała się urywać z pracy by je zaprowadzać i odbierać), w pracy zacznie się zaraz sezon i większy jeszcze stres za tym idzie, bo odpowiedzialnym jest się za wiele projektów, a co ważniejsze i najgorsze, co potęguje stres dwu pierwszych sytuacji - to rozprawa sądowa, która przede mną. Ex chce mi zabrać dziecko. Wiem, że to co się ze mną dzieje to stan przejściowy, ale muszę znaleźć sposób na poradzenie sobie w tym czasie z moimi stanami na tyle, by być opanowanym przy dziecku, w pracy i w sądzie.
Zmiana oznacza życie. Kiedy się nie zmieniasz, znaczy, że nie żyjesz.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
321
Dołączył(a)
27 gru 2012, 18:51
Lokalizacja
sala sądowa

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Panika coraz większa

Avatar użytkownika
przez ekspert_abcZdrowie 24 sie 2015, 21:11
Rozumem, że przed Tobą trudny czas, stąd gorsze samopoczucie. A czy nie myślałaś, by w tym właśnie okresie skorzystać ze wsparcia psychoterapeuty, przynajmniej czasowo aż do momentu, kiedy nie poczujesz się lepiej?
Psycholog
Posty
7586
Dołączył(a)
22 sie 2011, 15:11

Panika coraz większa

Avatar użytkownika
przez kryty_k 24 sie 2015, 22:43
Próbowałam. Ale bardzo źle trafiłam. Bardziej mnie irytowała rozmowa z psycholog, która nie wnosiła nic. A nikła częstotliwość - raz na miesiąc, czasem na dwa - sprawiły, że zrezygnowałam. Być może od września uda mi się zapisać do psychologa w punkcie interwencji kryzysowej. Pewnie będzie to kilka wizyt na krzyż - ale może nie będą tak jałowe i bez celowe jak te ostatnie jakie miałam. Kiedyś dostałam już tam dobrą terapię. Co prawda nie mogę się ze względu na procedury umówić z tym samym terapeutą, ale... pewnie warto spróbować.

Ataki paniki mam coraz silniejsze - boję się, że kiedyś wykonam to, co w nich myślę. Ale póki co jeszcze opanowana sytuacja...
Zmiana oznacza życie. Kiedy się nie zmieniasz, znaczy, że nie żyjesz.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
321
Dołączył(a)
27 gru 2012, 18:51
Lokalizacja
sala sądowa

Panika coraz większa

Avatar użytkownika
przez kryty_k 24 sie 2015, 23:17
Zauważyłam też ostatnio u siebie kilka nieprawidłowych toków myślenia - jeszcze nie udało mi się opracować metody na sprostowanie ich, ale wyjaśnia to moje skłonności i niektóre problemy... choć już nauczyłam się tolerować samą siebie, dopuszczać do pomyłek i błędów, na które kiedyś absolutnie sobie nie pozwalałam, znam swoją wartość - jeszcze nie do końca ufam sobie i w panice potrafię zaprzeczyć temu, do czego doszłam, stwierdzić nagle, że siebie nienawidzę. Mam wtedy ochotę usunąć się z życia wszystkich wyruszając przed siebie - tak by się maksymalnie zaszyć, by nikt mnie nie znalazł, a śmierć sama dopadła. Strasznie głupie - wiem. Ale jako głupie oceniam teraz, kiedy nie jestem w panice - jedynie towarzyszy mi lęk przed przyszłością.

Co do toków myślenia - jest kilka kwestii:
- zakładam wciąż, że życie będzie wyglądało zawsze tak, jak wyglądało za mojego małżeństwa; nic nie mogę planować - bo zaraz ktoś zniszczy te plany, nawet jak obieca na początek ze mną je spełnić; mogę liczyć tylko na siebie, bo nie możliwe, bym mogła komuś powierzyć zadanie będąc w pełni spokojna o powodzenie załatwienia sprawy (np. zrobienia zakupów pod moją nieobecność); nie ma co budować marzeń, bo nadejdzie dzień, kiedy wszystkie staną w ruinie - a nie chcę tego po raz kolejny - wciąż zapominam, że nie ma obok tego, który wszytko przewracał do góry nogami i wszystko niszczył - choć próbuje to robić nadal przy kontaktach dotyczących dziecka - jestem cały czas niewolnikiem leku, że wszystko znów pójdzie na marne
- nie znajdując stałego punktu zaczepienia, natykając się na ciągłe przeszkody - przywołuję wciąż na myśl ocenę (dwóch bliskich mi osób), że wszystko moja wina, że jestem nikim, do niczego się nie nadaję - jedyne za co byłam zawsze chwalona, to seks - kiedy mam ciąg niepowodzeń i zaczynam panikować, skłonna jestem do myśli, że tylko do seksu się nadaję, że żadnej wartości we mnie inni nie widzą
- odkąd byłam wykorzystana seksualnie przez.. dwie osoby, prze które nie powinnam - obawiam się kolejnego wykorzystywania - i nie mam zbyt dobrego mniemania o swojej seksualności - bo oprócz tego, że ona jest jedynie doceniana - jest powodem wykorzystywania - często miewam sny, w których jestem niejednokrotnie gwałcona, więziona, wykorzystywana - męczą mnie te tematy
- na tyle boję się nieporadzenia sobie z sobą samą w przyszłości, że moje plany ograniczają się maksymalnie do roku - a to i tak rzadkość by tak dalekosiężne plany u mnie powstały - bo oprócz tego, że może je ktoś zniszczyć - może się po drodze tyle rzeczy wydarzyć... skoro boję się co postanowi sąd i że nie poradzę sobie od razu z decyzją - to co dopiero myśleć o dalszej przyszłości - w sumie takie nakręcanie samej siebie - nic konkretnego.

Tak więc oprócz bieżących spraw związanych z relacjami z byłym, walką o dziecko, walką o utrzymanie płacy w pracy, walką z panikami - mam jeszcze wiele pracy przed sobą. Potrzebna tylko siła, cierpliwość i czas...
Zmiana oznacza życie. Kiedy się nie zmieniasz, znaczy, że nie żyjesz.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
321
Dołączył(a)
27 gru 2012, 18:51
Lokalizacja
sala sądowa

Panika coraz większa

Avatar użytkownika
przez filip133 25 sie 2015, 09:38
Nieprzyjemne bardzo te sny... Daj sobie dużo czasu, nie musisz sobie wmawiać że trzeba jak najszybciej sobie pomóc, tylko właśnie pamiętać że potrzebujesz dużo czasu, więc wszystko za jakiś czas się uda.
"Co się ze mną dzieje? - Powiedz mi. Co za demon we mnie drzemie? - Powiedz mi. Nie wiem, nie wiem, nie wiem..."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1808
Dołączył(a)
09 sie 2015, 19:22
Lokalizacja
Cygany / Tarnobrzeg

Panika coraz większa

Avatar użytkownika
przez lucy1979 25 sie 2015, 11:43
ktos tu ma werbalno pismienne rozwolnienie
Hardcore w duszy w bani Meksyk
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1739
Dołączył(a)
06 mar 2014, 21:32
Lokalizacja
warszawa

Panika coraz większa

Avatar użytkownika
przez kryty_k 25 sie 2015, 15:37
Dzięki
Zmiana oznacza życie. Kiedy się nie zmieniasz, znaczy, że nie żyjesz.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
321
Dołączył(a)
27 gru 2012, 18:51
Lokalizacja
sala sądowa

Panika coraz większa

Avatar użytkownika
przez kryty_k 27 sie 2015, 21:28
lucy1979 napisał(a):ktos tu ma werbalno pismienne rozwolnienie


Trochę mnie to zgasiło :(
Avatar użytkownika
Offline
Posty
321
Dołączył(a)
27 gru 2012, 18:51
Lokalizacja
sala sądowa

Panika coraz większa

Avatar użytkownika
przez filip133 27 sie 2015, 21:33
Trzymaj się, nie ma powodów do smutku, po takim poście...
"Co się ze mną dzieje? - Powiedz mi. Co za demon we mnie drzemie? - Powiedz mi. Nie wiem, nie wiem, nie wiem..."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1808
Dołączył(a)
09 sie 2015, 19:22
Lokalizacja
Cygany / Tarnobrzeg

Panika coraz większa

Avatar użytkownika
przez NN4V 27 sie 2015, 21:43
lucy1979 napisał(a):ktos tu ma werbalno pismienne rozwolnienie

Co w związku z tym?
Czemu ma służyć ta uwaga?
Kto więc ma wspomniane rozwolnienie wypisując bzdury?
__regvar __no_init volatile unsigned char flags
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4355
Dołączył(a)
01 kwi 2015, 14:08
Lokalizacja
Wrocław

Panika coraz większa

Avatar użytkownika
przez cheiloskopia 27 sie 2015, 21:49
lucy1979 napisał(a):ktos tu ma werbalno pismienne rozwolnienie

Jeśli tekst wydaje Ci się zbyt długi, by czytać - opuść wątek i nie pisz takich komentarzy.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1090
Dołączył(a)
26 paź 2014, 12:28
Lokalizacja
Miasto Świętej Wieży

Panika coraz większa

Avatar użytkownika
przez kryty_k 28 sie 2015, 15:00
Nie mam już śmiałości pisania w tym wątku zbytnio.
Dziękuję za obronę.

Tak przy okazji - może jak napiszę - wezmę się w końcu w garść - nie potrafię się dzisiaj zebrać w sobie. Określić dokładnie co czuję - jedynie wiem, że nie czuję się bezpiecznie. Nie wiem czego poszukuję i jakie targają mną emocje. Jeden wielki znak zapytania. Rzadko tak miewam. Nie wiem chwilami co mam z sobą zrobić.
Wiem - przejdzie mi. Ale jestem niecierpliwa - chciałabym już teraz się uśmiechnąć - w tej chwili uśmiech mi nie wychodzi - jest sztuczny.
Zmiana oznacza życie. Kiedy się nie zmieniasz, znaczy, że nie żyjesz.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
321
Dołączył(a)
27 gru 2012, 18:51
Lokalizacja
sala sądowa

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 7 gości

Przeskocz do