Hipochondryczna hipokrytka

Jesteś nowy na forum ? Masz okazję przywitać się z innymi forumowiczami.

Hipochondryczna hipokrytka

Avatar użytkownika
przez Zetka 15 sie 2015, 01:40
Witajcie
Założyłam konto na tym forum trochę w poszukiwaniu atencji, a trochę dla pomocy. Będę się starać pisać szczerze, żeby dać szansę komukolwiek na pomoc mi. Co oznacza, że prawdopodobnie wielokrotnie więcej tekstu skasuję, niż opublikuję. A i tak nie wszystko będzie do końca prawdą. Nikt nie musi mi wybaczać, szkodzę tylko sobie.
Wychowywałam się w pełnej rodzinie, bez przemocy, mam rodzeństwo, nigdy nie zabrakło pieniędzy, mogę rozwijać swoje zainteresowania licząc na wsparcie otoczenia. W domu jest wiele książek, całą półkę zajmują podręczniki wychowania dzieci. Wszystkie przeczytane przez moich rodziców. Naprawdę się starają. I to nie ich wina.
Mój tata ma Aspergera. I depresję. I inne takie. A ja prawdopodobnie odziedziczyłam. Chociaż nie zostało to stwierdzone. Nie należy wierzyć we wszystko, co się wyczyta. W internecie czy gdziekolwiek. Nie ma diagnozy, nie ma choroby. So.
Kiedyś miałam bardzo duże problemy w kontaktach z otoczeniem. Byłam bardzo "nieśmiała" tak gdzieś do ostatnich klas podstawówki. Wtedy przypadł najgorszy czas dla mojego taty. A w każdym razie najgorszy, który widziałam.
Stwierdziłam, że ja nie będę tak żyć. I zaczęłam się przełamywać. Na początku na samą myśl o np. spytaniu o godzinę nieznajomej osoby biło mi serce, miałam ciemno przed oczami, pociłam się. Krok po kroku i teraz słyszę "też chciałabym być taka do przodu", "nie rozumiesz, dlaczego nie chcę podejść", "to nie fair, chciałabym podchodzić do ludzi jak ty". Czy nawet "nie przeginasz?". Nie wiedzą ile mnie to kosztowało. Nie chcieliby wiedzieć. Byłoby niewygodne, gdyby zrozumieli, że też tak mogą. Uwierałoby ich to. Wolą ukrywać się za bezpiecznymi wymówkami i obwiniać świat za własne niepowodzenia i "brak szczęścia".
To jedna sprawa, i gratuluję wszystkim, którzy wytrwali aż dotąd. O ile jest ktoś taki.
Problem z ZA mam w zasadzie z grubsza za sobą. A w każdym razie są gorsze.
To banalne, ale od zawsze czułam, że jestem inna. W negatywny sposób. W przedszkolu zastanawiałam się, czy może mam jakąś chorobę, o której wiedzą wszyscy oprócz mnie, i są dla mnie mili, bo tak im kazano. Bo właśnie wiedzą. Albo może jestem wysłaną przez kosmitów sondą, niemal doskonałą, zbliżoną do człowieka, ale jednak różną. Bo tak się czułam. Takie tam rozkminy pięciolatki nad miską z mlekiem.
Bo problem był w tym, że nigdy nie miałam wyrzutów sumienia. Sumienia w ogóle. Poczucia winy. Kłamałam od zawsze, przekonująco i bez wysiłku. Brakowało mi empatii. Zauważałam to. Nie wiedziałam, o co chodzi. Może to minie, może okres dojrzewania, jakieś hormony, może coś. Ale było okropne.
Ostatnio czytałam książkę, jakiś kryminał. I tam był fragment "Psychopaci to nie tylko mordercy. Tak naprawdę to około 1,5% społeczeństwa. Charakteryzują się..." - znacie to pewnie. Ja nie znałam. Ale znalazłam tam idealny opis siebie. Ufać opisom z powieści, bardzo mądrze. Rozgrzebałam to dalej i doszłam do wniosku, że to w sumie ja. Z jednej strony dobrze, miałam się czego złapać, nie musiałam spędzać nocy na zastanawianiu się, co zrobić, żeby źródłem szczęścia (?) nie było dla mnie tylko przeszukiwanie fb "przyjaciółki". Z drugiej - psychopatia to wyrok. Nieuleczalne. Jesteś potworem, którego ludzie się boją. W sumie nie rusza mnie to. Nic mnie nie rusza.
Próbowaliście kiedyś wpisać w google "jak radzić sobie z psychopatią?"? (<-kolejna genialne posunięcie, wujek google prawdę ci powie. To potwierdza tylko jak jestem zdesperowana). Nie ma. Wyniki są w tonie "jak radzić sobie z psychopatą w rodzinie/pracy". No super.

Skończyłam się żalić. Możecie pisać, że bez diagnozy psychiatry nie mogę pisać takich rzeczy, że wszystko zmyśliłam, żebym się zajęła się czymś konstruktywnym. To usłyszałam od mojego taty, jedynej osoby, ktorej zwierzyłam się z moich podejrzeń. Bo w sumie był jedyną, co do której byl cień szansy, że mnie zrozumie.
Pisząc to, nie czuję w sumie nic. Jak zwykle. Nie liczę nawet na to, że ktoś powie mi, co robić. W życiu trzeba polegać na sobie. Jesteś jedyną osobą, która jest za ciebie odpowiedzialna.
Tym pozytywnym akcentem kończę te przydługie zwierzenia. Nie umiem pisać zakończeń. Ajaj. Może znajdę na tym forum kogoś, kto miał podobną akcję, i podpowiedź, jak przeturlać się przez resztę życia (zrobiło się gimbodepresyjnie, więc ciach).
Avatar użytkownika
Offline
Posty
7
Dołączył(a)
20 cze 2015, 13:02
Lokalizacja
Warszawa

Hipochondryczna hipokrytka

przez mietowy2 15 sie 2015, 08:58
po przeczytaniu wydajesz mi się ciekawą osobą :)

troche mi to przypomina autorkę malgorzata halber - najgorszy czlowiek na swiecie.

a jak u Ciebie z związkami? ile w ogole masz lat?
jak twoja samoocena fizyczna? uwazasz sie za ladną? podobasz sie?
oddech to moja idealogia
Offline
Posty
150
Dołączył(a)
17 lut 2013, 17:16
Lokalizacja
W-wa

Hipochondryczna hipokrytka

Avatar użytkownika
przez Zetka 15 sie 2015, 17:23
Piętnaście. I też się zbierałam, żeby napisać to na serio i nie zawyżać.
"Wakacje się skończą, dzieci pójdą do szkoły i przestaną się nudzić", "masz całe życie, przestań narzekać", "idź się bawić lalkami, zamiast marnować czas"
To tak żeby inni nie musieli się już wysilać. Ktoś chciał napisać coś w tym tonie - spokojnie może przewijać dalej. Ja to wszystko wiem. I ze swoimi problemami staram się radzić sobie sama. Bo niby czemu miałyby kogokolwiek obchodzić. Święte prawo ludzi do zajmowania się sobą. Nikt nie zrobi niczego za ciebie. Dlatego się nie żalę. To znaczy, nie zmuszam ludzi do słuchania tego.

Samoocena fizyczna ogólnie raczej realistyczna. Wiem jak wyglądam, zwłaszcza na tle innych. Widzę jak podchodzą do mnie osoby płci przeciwnej i tej samej. ("Gimnazjum to nie czas na związki", "poczekaj aż dorośniesz")
"Wielu najgorszych czynów na świecie dokonują ludzie, którzy wierzą, szczerze wierzą, że robią to, co najlepsze; zwłaszcza kiedy w sprawę wmieszany jest jakiś bóg. "
Terry Pratchett
Avatar użytkownika
Offline
Posty
7
Dołączył(a)
20 cze 2015, 13:02
Lokalizacja
Warszawa

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Hipochondryczna hipokrytka

przez Mae 17 sie 2015, 23:59
Jesteś cholernie dojrzała na swój wiek. Nie wiem, co Ci doradzić, ale muszę napisać, że jesteś niesamowita.
Trolololololo
Mae
Offline
Posty
493
Dołączył(a)
06 sie 2013, 22:22

Hipochondryczna hipokrytka

Avatar użytkownika
przez NN4V 18 sie 2015, 00:09
Zetka napisał(a):.... Nie należy wierzyć we wszystko, co się wyczyta. W internecie czy gdziekolwiek.

Dlaczego?
Uzasadnij stanowisko argumentacją.
Napisać głupotę każdy może i wiekszośc z tej wolnosci korzysta. (włącznie ze mną)

Zetka napisał(a):..... Z drugiej - psychopatia to wyrok. Nieuleczalne. Jesteś potworem, którego ludzie się boją. W sumie nie rusza mnie to. Nic mnie nie rusza.

Demonizujesz jednoczesnie załączając przed demonizmem obronę.
Zjadasz własny ogon.
Zfiksowałaś, bo chłopa dawno nie miałaś?
Pomogę. :mrgreen:

Zetka napisał(a):..... ...Może znajdę na tym forum kogoś, kto miał podobną akcję, i podpowiedź, jak przeturlać się przez resztę życia (zrobiło się gimbodepresyjnie, więc ciach).

Bardziej gimbo, niż depresyjnie.
Panienka z dobrego domu ma problemy emocjonalne, bo jej się załączyła samiczka i hormony destabilizują.
Stare jak świat - Niejaka Nałkowska chyba juz zauważała.
__regvar __no_init volatile unsigned char flags
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4341
Dołączył(a)
01 kwi 2015, 14:08
Lokalizacja
Wrocław

Hipochondryczna hipokrytka

przez Mae 18 sie 2015, 00:15
NN4V napisał(a):
Zetka napisał(a):.... Nie należy wierzyć we wszystko, co się wyczyta. W internecie czy gdziekolwiek.

Dlaczego?
Uzasadnij stanowisko argumentacją.
Napisać głupotę każdy może i wiekszośc z tej wolnosci korzysta. (włącznie ze mną)

Większość informacji to dezinformacja, która ma na celu zamydlić Ci oczy. Wejdź sobie chociażby na pejsbukowy profil PO. ;)

NN4V napisał(a):Demonizujesz jednoczesnie załączając przed demonizmem obronę.
Zjadasz własny ogon.
Zfiksowałaś, bo chłopa dawno nie miałaś?
Pomogę. :mrgreen:

Chopie, ona ma 15 lat...

NN4V napisał(a):Bardziej gimbo, niż depresyjnie.
Panienka z dobrego domu ma problemy emocjonalne, bo jej się załączyła samiczka i hormony destabilizują.
Stare jak świat - Niejaka Nałkowska chyba juz zauważała.

Sranie w banię. Co Ty wiesz o zabijaniu. :P
Nawet jeżeli, to niech sobie popisze o swoich stanach emocjonalnych, dopóki pisze jasno i bezbłędnie.
Trolololololo
Mae
Offline
Posty
493
Dołączył(a)
06 sie 2013, 22:22

Hipochondryczna hipokrytka

Avatar użytkownika
przez alone05 18 sie 2015, 02:25
to że jesteś psychopatką to jeszcze nie koniec świata, pewnie jesteś dobrą uczennicą w szkole, bo mądrze piszesz :P
Avatar użytkownika
Offline
Posty
854
Dołączył(a)
03 sty 2014, 20:36

Hipochondryczna hipokrytka

przez Mae 18 sie 2015, 02:36
alone05 napisał(a):to że jesteś psychopatką to jeszcze nie koniec świata, pewnie jesteś dobrą uczennicą w szkole, bo mądrze piszesz :P

Co ma wspólnego mądrość z byciem dobrym uczniem?
Trolololololo
Mae
Offline
Posty
493
Dołączył(a)
06 sie 2013, 22:22

Hipochondryczna hipokrytka

Avatar użytkownika
przez LilaWolken 18 sie 2015, 02:51
Mae napisał(a):
alone05 napisał(a):to że jesteś psychopatką to jeszcze nie koniec świata, pewnie jesteś dobrą uczennicą w szkole, bo mądrze piszesz :P

Co ma wspólnego mądrość z byciem dobrym uczniem?


Bo tak i już.

Swoją drogą w wieku 15 lat też czułam się inna, jakby jakaś łaska z nieba na mnie spłynęła tylko okrężną drogą i przez mękę. :mrgreen:
Dobra nadal tak się czuję.

Widzę w Tobie trochę taką młodszą wersję siebie. Chętnie powymieniam prywatne wiadomośći. Trafiłam tu mając 15 lat i kompletny kosmos w głowie i w życiu.
Co do turlania się przez życie to ja osobiście włączyłam w sobie trochę znieczulicę.
Kiedyś miałam wrażenie, że każde potknięcie odegra ogromną rolę w moim życiu, potem przestałam. I ataki paniki i wybieganie z sal lekcyjnych się skończyło.
Nawet maturę napisałam i zdałam ustne bez mdlenia i uciekania z sali.

Doszłam do wniosku, że nie warto jest analizować tylko właśnie turlać się. Szukać nowych znajomych, przyjaciół, miłości, uczyć się, rozwijać hobby. To takie banalne, a tak wiele zmieniło w moim życiu. I przede wszystkim uczyniło mnie szczęśliwszą.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
488
Dołączył(a)
16 gru 2012, 23:30

Hipochondryczna hipokrytka

przez Mae 18 sie 2015, 03:34
LilaWolken napisał(a):Mae napisał(a):
alone05 napisał(a):
to że jesteś psychopatką to jeszcze nie koniec świata, pewnie jesteś dobrą uczennicą w szkole, bo mądrze piszesz :P

Co ma wspólnego mądrość z byciem dobrym uczniem?


Bo tak i już.

To znaczy?
Trolololololo
Mae
Offline
Posty
493
Dołączył(a)
06 sie 2013, 22:22

Hipochondryczna hipokrytka

Avatar użytkownika
przez LilaWolken 18 sie 2015, 03:36
Mae napisał(a):
LilaWolken napisał(a):Mae napisał(a):
alone05 napisał(a):
to że jesteś psychopatką to jeszcze nie koniec świata, pewnie jesteś dobrą uczennicą w szkole, bo mądrze piszesz :P

Co ma wspólnego mądrość z byciem dobrym uczniem?


Bo tak i już.

To znaczy?


Tak zwane stereotypy.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
488
Dołączył(a)
16 gru 2012, 23:30

Hipochondryczna hipokrytka

przez Mae 18 sie 2015, 03:44
LilaWolken napisał(a):Tak zwane stereotypy.

A mogłabyś rozwinąć myśl?
Trolololololo
Mae
Offline
Posty
493
Dołączył(a)
06 sie 2013, 22:22

Hipochondryczna hipokrytka

Avatar użytkownika
przez LilaWolken 18 sie 2015, 03:51
Mae napisał(a):
LilaWolken napisał(a):Tak zwane stereotypy.

A mogłabyś rozwinąć myśl?


O 4 nad ranem? Z resztą co tu rozwijać.

Stereotypy polegają na wyciąganiu pochopnych wniosków wykreowanych na podstawie powierzchownych obserwacji.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
488
Dołączył(a)
16 gru 2012, 23:30

Hipochondryczna hipokrytka

Avatar użytkownika
przez NN4V 18 sie 2015, 08:16
LilaWolken napisał(a):
Mae napisał(a):
alone05 napisał(a):to że jesteś psychopatką to jeszcze nie koniec świata, pewnie jesteś dobrą uczennicą w szkole, bo mądrze piszesz :P

Co ma wspólnego mądrość z byciem dobrym uczniem?


Bo tak i już.
...

Bo tak?

Gdzies to słyszałem. :lol:

Mae - faktycznie - nie zauważyłem wieku. :roll:
(Zwykle nie zauważam, a ona pisze całkiem rezolutnie jak na 15-latkę. :mrgreen: )
__regvar __no_init volatile unsigned char flags
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4341
Dołączył(a)
01 kwi 2015, 14:08
Lokalizacja
Wrocław

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 5 gości

Przeskocz do