Cześć

Jesteś nowy na forum ? Masz okazję przywitać się z innymi forumowiczami.

Cześć

Avatar użytkownika
przez bedzielepiej 17 sie 2015, 01:40
Przemek_44, ja choruję na depresję a leki SSRI biorę od 14 r.życia...i to właśnie wtedy zaczęły się moje problemy z nauką. Fakt, zawsze się bałam odpowiadać, ale byłam w stanie np. nauczyć sie wiersza w jeden dzień i wygłosić przed klasą, a teraz wykucie czegoś to ciężka orka. Wolno też kojarzę. Załamka.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1541
Dołączył(a)
02 wrz 2013, 19:49

Cześć

Avatar użytkownika
przez Przemek_44 17 sie 2015, 12:14
Rozumiem..a wolno zapytać, czy masz zdiagnozowaną depresję na tle organicznym (endogenną)? czy to jest coś pochodzenia psychogennego, czyli związanego z tym, co Cię spotkało w życiu? a może to taka bardziej nerwica depresyjna? jak czujesz? Moim zdaniem ważna jest diagnoza, nie mówię, że w twoim przypadku była mylnie postawiona! bo nie znamy się, ale np w moim kiedyś psychiatra po 5 min wywiadzie zaordynował, że cierpię na średnio nasiloną depresję, przepisał SSRI, a po latach łykania różnych antydepresantów wyszło, że tak naprawdę to cierpię na fobię społeczną z elementami agorafobii (zaburzenie osobowości typu unikającego) wraz z zespołem lęku uogólnionego (stąd między innymi kłopoty z koncentracją i pamięcią), no i dopiero psychoterapia + leki zaczyna powoli przynosić efekty..

Nie wiem jak u CIebie (?), ale depresja u mnie raczej była konsekwencją częstego występowania stanów lękowych, napadów paniki i chronicznego napięcia, co prowadziło do zmęczenia, bezsilności, a to do załamania
Artykuł o uzależnieniach od leków BDZ na potralu kobieta.wp.pl Tabletka na życie - A.Wawrzyńczak

Mój blog o lekomanii.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
491
Dołączył(a)
07 sie 2013, 22:59

Cześć

przez Mae 17 sie 2015, 14:16
Mnie to wygląda na syndrom DDA/DDD (biorąc pod uwagę Twojego tatusia). Cechy, o których wspominasz, mogą być efektem stresów, których doznawałeś w dzieciństwie.
Moje problemy są bardzo zbliżone do Twoich, jeżeli chodzi o koncentrację, pamięć, histerię etc. ;)
Trolololololo
Mae
Offline
Posty
493
Dołączył(a)
06 sie 2013, 22:22

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Cześć

Avatar użytkownika
przez Przemek_44 17 sie 2015, 18:59
Tak, zgadzam się z poprzednikiem..często bywa tak, że kłopoty z koncentracją, pamięcią bieżącą, pustka w głowie to tylko objaw nerwicy, fobii, histerii itp, które z kolei są również tylko objawami pewnych nieuświadomionych problemów wewnętrznych, których przyczynami mogą być błędy popełnione przez rodziców, np w sposobie wychowania, traktowania, "zimy chów", nadmierna krytyka, brak pochwał, perfekcjonizm, alkohol w rodzinie, lub inne patologie..czy zaniechania..Ja np pochodzę z rodziny z syndromem DDD
Artykuł o uzależnieniach od leków BDZ na potralu kobieta.wp.pl Tabletka na życie - A.Wawrzyńczak

Mój blog o lekomanii.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
491
Dołączył(a)
07 sie 2013, 22:59

Cześć

przez Kuwerty 18 sie 2015, 18:32
Jestem z powrotem :)
Trochę przeceniacie wpływ mojego ojca. W rzeczywistości nigdy się z nim nie spotkałem (chyba że o czymś nie wiem) w każdym razie tego nie pamiętam. Jednak moja rodzina dobrze pamięta i od niedawna mam czasem takie obawy że mogli zlecić lekarzom jakiś zabieg na mnie. Niby to dobra rodzina, wcale nie patologiczna ale nigdy nie wiadomo co pod wpływem stresu mogło im odwalić. No i oczywiście swoje robi odpowiednia motywacja ("robimy to dla dobra jego i ludzkości!!!11") Ale to takie moje schizy, jeden z objawów histeryczności.

Jeśli chodzi o leki to jestem autentycznie rozdarty. Z jednej strony znane od dzieciństwa skutki bujania w obłokach a z drugiej skutki uboczne leków o których trudno mieć dobrą opinię (skutek uboczny śmierć m.in). Ludzie uskarżają się na pogorszenie ich stanu przez leki przyjmowane w dłuższym okresie czasu a ja się zastanawiam - czy może być gorzej? O terapii też nie mam dobrego zdania. Za dużo naczytałem się psychokitu.pl Brak mi nadziei że wśród takiego zatrzęsienia psychologów i psychiatrów można znaleźć profesjonalistę w dodatku na studencko śmieciową kieszeń. Sama idea grzebania komuś w psychice mnie niepokoi. Na stole operacyjnym to co innego bo tam ratuje się życie i nie ma dużego wyboru.

O tym zespole rozkojarzenia z literami A i D którego nie pamiętam :D akurat niedawno czytałem i objawy się zgadzają na pierwszy rzut oka. Podobnie jak wcześniej dystymia. Chyba jednak muszę zasięgnąć profesjonalnej diagnozy i potem coś zdecydować. Dziś mogę na 99% stwierdzić że jeśli mam depresję to endogenną bo żadnych traumatycznych przeżyć nie miałem w życiu oprócz dręczenia w szkole ale to był skutek mojego wycofania.
Offline
Posty
6
Dołączył(a)
13 sie 2015, 18:57

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 7 gości

Przeskocz do