Cześć :)

Jesteś nowy na forum ? Masz okazję przywitać się z innymi forumowiczami.

Cześć :)

Avatar użytkownika
przez Cumulus 10 sie 2015, 22:16
Cześć Wszystkim! :)

Mam 22 lata, jestem studentem psychologii. Wybrałem ten kierunek studiów, ponieważ chcę pomagać ludziom i chcę pomóc samemu sobie.

Co mi dolega? Zapewne nerwica/zburzenia lękowe. Dlaczego? W dużym skrócie dlatego, że w pewnym momencie życia zacząłem żyć wartościami, które w rzeczywistości nie prowadziły mnie do bycia bardziej człowiekiem, nie prowadziły do poznania prawdy, dobra i piękna. Te pseudo (tak je dzisiaj mogę nazwać) wartości doprowadziły mnie do ruiny. W najgorszym okresie nieobce mi były napady paniki ("samonakręcający" się lęk, mrowienie, przyspieszona akcja serca, przeczucie, że miałbym zaraz umrzeć - coś przerażającego). Jednak, paradoksalnie, gdyby nie te straszne napady, być może bym nigdy nie spostrzegł, że coś jest nie tak. Myślałem, że takie straszne cierpienie to ofiara miła Bogu.

Myślę, że jestem na dobrej drodze. Studiuję psychologię na renomowanym uniwersytecie z dobrymi wynikami. Od października będę uczęszczał na psychoterapię. Ale przede wszystkim pokładam ufność w Prawdziwym Bogu, który naprawdę istnieje, czego jestem świadkiem :).

Pozdrawiam wszystkich :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
13
Dołączył(a)
09 sie 2015, 16:50

Cześć :)

Avatar użytkownika
przez Evia 10 sie 2015, 22:59
Cumulus napisał(a):Wybrałem ten kierunek studiów, ponieważ chcę pomagać ludziom i chcę pomóc samemu sobie.


Dosyć typowe. Dlaczego ludzie zamiast pójść do psychologa idą na psychologię?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1971
Dołączył(a)
19 lis 2014, 10:53

Cześć :)

Avatar użytkownika
przez cyklopka 11 sie 2015, 00:38
Ło rety, następny :hide: Czo te ludzie mają z tym, że sobie sami pomogą na studiach :bezradny:

Bardziej etycznym mi się wydaje to co ja robię, czyli technik farmaceutyczny, przynajmniej wiem jak brać leki :twisted:

Ale pociągnę wątek z tym, co mówisz o cierpieniu. Nam się nieraz wydaje, że musimy swoje odcierpieć, żeby zasłużyć na coś lepszego, a tak na prawdę możemy wybierać to co dla nas najlepsze. A cierpienie odrabiać chociażby kontemplując Mękę Pańską albo pomagając potrzebującym, którzy mają tego cierpienia na codzień więcej niż my.
Głosy w mojej głowie czyta Maciej Orłoś.
Avatar użytkownika
Offline
I Miss Forum
Posty
7963
Dołączył(a)
24 sty 2014, 19:33
Lokalizacja
the castle beyond the Goblin City

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Cześć :)

przez TruchłoBoga 11 sie 2015, 00:43
Bóg istnieje? Skąd wiesz?
TruchłoBoga
Offline

Cześć :)

Avatar użytkownika
przez Hannibal 11 sie 2015, 09:28
TruchłoBoga napisał(a):Bóg istnieje? Skąd wiesz?


On (autor tematu) nie wie czy Bóg istnieje ;)
Po prostu miał okres obfitujący zapewne w przykre doświadczenia w swoim życiu który minął i to właśnie minięcie zawdzięcza wyższej sile do której jak mniemam zaczął się w pewnym momencie modlić i przypisał jej tą właśnie zmianę na lepsze w jego życiu.

ale niech tak będzie :)

to że wierzy w coś co wg niego jest prawdą absolutną najwyraźniej mu pomaga a to dobrze i niech tak zostanie :)
Ostatnio edytowano 11 sie 2015, 09:31 przez Hannibal, łącznie edytowano 1 raz
Avatar użytkownika
Offline
Posty
31
Dołączył(a)
10 sie 2015, 19:15

Cześć :)

przez ego 11 sie 2015, 09:29
cyklopka napisał(a):Ło rety, następny :hide:
Powiedzenie, że na psychologię to idą ludzie z problemami musiało się przecież się skądś wziąć. ;)

Hannibal, niektórzy jak mają okres obfitujący w przykre doświadczenia to na tej podstawie też wyciągają wniosek, że bóg istnieje , tylko że im nie sprzyja...
Witaj na forum.:)
ego
Offline
Posty
2495
Dołączył(a)
08 wrz 2014, 16:25

Cześć :)

Avatar użytkownika
przez jetodik 11 sie 2015, 10:46
niedobrze mi się robi jak ludzie ciągle powtarzają "wiara mu pomaga to niech sobie wierzy", wielcy tolerancyjni łaskawcy :silence: wiara to nie pigułka szczęścia, to coś znacznie więcej...
ale czego się spodziewać jak ktoś lubi serial Hannibal (rozumiem jeszcze gra o tron, true detective, house of cards), ale Hannibal?
nie wspominając już o Nietzschem który fałsz cenił bardziej niż prawdę i miał pogardę dla rozumu...
http://www.poomoc.pl/beta.php - na jednej stronie wszystkie kółeczka do klikania (pajacyk, pusta miska itd.)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
8163
Dołączył(a)
27 sie 2013, 21:06

Cześć :)

przez ego 11 sie 2015, 11:06
Tobie jetodik ta wiara , oprócz tego "oczywistego" szczęścia, przyniosła jeszcze co?
ego
Offline
Posty
2495
Dołączył(a)
08 wrz 2014, 16:25

Cześć :)

Avatar użytkownika
przez jetodik 11 sie 2015, 11:26
ego, nie chce sie stawiać za autorytet w kwestii wiary, dopiero się wgłębiam w nią, chodzi tu tylko by nie traktować jej instrumentalnie...
wiara to pomost do głębokiego sensu życia, zrozumienia swojego miejsca, moralności, duchowości i rozwoju, wykroczenia poza siebie i wiele więcej.
a Ty co? kolejnego chłopaka widze z forum chcesz wyrwać na bara bara? ilu ich już było? traktujesz to forum jak jeziorko i przychodzisz tu z wędką, oczywiście masz prawo...
http://www.poomoc.pl/beta.php - na jednej stronie wszystkie kółeczka do klikania (pajacyk, pusta miska itd.)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
8163
Dołączył(a)
27 sie 2013, 21:06

Cześć :)

przez ego 11 sie 2015, 11:38
jetodik, aha, nie chcesz się stawiać za autorytet w kwestiach wiary, jednak nie przeszkadza Ci to, aby co nóż z przekąsem wytykać innym ich "niewłaściwe" podejścia do wiary...
PS.Wiara nie daje sensu życia, tylko ułudę, że daje.

a Ty co? kolejnego chłopaka widze z forum chcesz wyrwać na bara bara? ilu ich już było? traktujesz to forum jak jeziorko i przychodzisz tu z wędką, oczywiście masz prawo...
A Ty co? zazdrosny? :P
Co prawda nie mam pojęcia kogo aktualnie teraz łowię, ale mam nadzieję, że mnie oświecisz. ;)
ego
Offline
Posty
2495
Dołączył(a)
08 wrz 2014, 16:25

Cześć :)

Avatar użytkownika
przez jetodik 11 sie 2015, 12:03
ego, nie trzeba mi być autorytetem z matematyki aby widzieć jak ktoś pisze ze 2+2=3 to popełnia błąd, tak samo jest z wiarą.

a z tym łowieniem to żartowałem ;)

PS.Wiara nie daje sensu życia, tylko ułudę, że daje.


no skoro jesteś niewierząca to z pewnością tak myślisz, ja pisze jednak z perspektywy wierzącego.
http://www.poomoc.pl/beta.php - na jednej stronie wszystkie kółeczka do klikania (pajacyk, pusta miska itd.)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
8163
Dołączył(a)
27 sie 2013, 21:06

Cześć :)

przez ego 11 sie 2015, 13:36
jetodik, nie tak samo jest w wiarą, bo kwestii wiary nikt nie zna prawdy obiektywnej i Ty też nie, chociaż ludziom wierzącym często się tak wydaje.:)

no skoro jesteś niewierząca to z pewnością tak myślisz, ja pisze jednak z perspektywy wierzącego.
Jeśli Cię to pocieszy to ja do takich wniosków doszłam jako wierząca. Po pierwsze to moim zdaniem błędem jest mówić, że wiara jako taka daje sens życiu. Bo nie daje. To, że ktoś wierzy w coś, nie sprawia jeszcze, że ten ktoś żyje faktycznie sensownie dzięki wierze, bo jeśli treść jego wiary jest fałszywa, to sens życia też. A więc jeśli już, to treść wiary , ew. prawdziwe w wierze fakty, nadają życiu sens, a nie sama wiara. Równie dobrze ktoś może nie wierzyć w Boga, ale jeśli istnienie boga jest faktem nadającym jakiś sens życiu, to życie tego kogoś i tak będzie miało ten sens niezależnie od tego czy on sobie go uświadomi.
Po drugie nawet gdyby przyjąć, że treść wiary jest prawdą, to nadal pozostaje pytanie co konkretnie stanowi ten sens..najczęściej dla ludzi takim sensem jest życie wieczne.. w takim razie, jaki jest sens życia wiecznego? ja sensu w życiu wiecznym nie widzę.
ego
Offline
Posty
2495
Dołączył(a)
08 wrz 2014, 16:25

Cześć :)

Avatar użytkownika
przez warrior11 11 sie 2015, 14:36
ego,
Sens życia wiecznego jest taki,że życie się zmienia,ale się nie kończy,że dusza ludzka jest
nieśmiertelna i wiara daje nam tę nadzieję,że nie zginiemy,ale żyć będziemy i przeznaczeniem
człowieka jest szczęście wieczne w nowym,lepszym świecie.
Wolność kocham i rozumiem..wolności oddać nie umiem.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
996
Dołączył(a)
19 gru 2013, 16:19

Cześć :)

Avatar użytkownika
przez jetodik 11 sie 2015, 14:49
ego, wiara to nie jest tylko propozycjonalne stwierdzenie Bóg istnieje albo Bóg nie istnieje, to relacja, pewien kierunek, poznawanie swojego miejsca we wszechświecie, postawa wobec życia i ludzi i wiele wiecej.
taka wiara jako stwierdzenie bez implikacji to wiara intelektualna tylko, karykatura prawdziwej wiary..
http://www.poomoc.pl/beta.php - na jednej stronie wszystkie kółeczka do klikania (pajacyk, pusta miska itd.)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
8163
Dołączył(a)
27 sie 2013, 21:06

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 8 gości

Przeskocz do