Witam

Jesteś nowy na forum ? Masz okazję przywitać się z innymi forumowiczami.

Witam

przez klaudia26 02 sie 2015, 00:20
Hej, jestem Klaudia i przyszłam tu bo mam problemy ze sobą często wpadam w złość nie kontroluję się nie raz uderzyłam swojego narzeczonego w twarz. Wpadam w złość o byle co. Moje dzieciństwo było trudne. Moja mama zaczęła leczyć się psychiatrycznie gdy miałam 2 latka(stwierdzono u niej schizofrenię a teraz zmieniono jej status na dwubiegunową afektywną ). Jak miałam 6 lat zostawiła mnie samą na przystanku w Krakowie bardzo to przeżyłam. Później moim opiekunem była babcia a później moja ciocia z wujkiem było to kilkanaście kilometrów od mojej mamy bardzo przeżywałam to rozstanie w 5 klasie podstawówki wróciłam do mamy która w między czasie wyszła za mąż. Mój ojczym znęcał się nad nami psychicznie. Wyzywał, ograniczał kontakty z innymi ludźmi z 3 razy uderzył. Później uciekłyśmy od niego teraz mieszkam ze swoim synem i narzeczonym. Boje się że kiedyś w złość zrobię coś gorszego.... . Chciała bym iść do psychiatry, psychologa gdzie mam się udać ? Jak można nazwać moje zachowania ?
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
02 sie 2015, 00:02

Witam

przez klaudia26 02 sie 2015, 00:43
dodam że miałam okres w którym się okaleczałam i miałam myśli samobójcze
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
02 sie 2015, 00:02

Witam

Avatar użytkownika
przez Powietrzny Kowal 02 sie 2015, 01:05
A co Ci doskwiera na dzień dzisiejszy? (bo przeszłość opisałaś całkiem obrazowo) Obrazek
Tylko loty dla lotuffff! xD ;) xD :* :DDDD - https://www.youtube.com/watch?v=NUgcygzQAwM
Posty
2117
Dołączył(a)
18 sie 2013, 23:07

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Witam

przez Mag14 02 sie 2015, 11:13
Cześć Klaudia26 ;) Przechodziłem przez to, wiem o czym piszesz. Nie dokładnie miałem tak ja Ty. ale bardzo podobnie. Dla Waszego dobra, idź do specjalisty.
Offline
Posty
397
Dołączył(a)
05 lip 2015, 14:03
Lokalizacja
Z Ziemi Ojców

Witam

przez klaudia26 02 sie 2015, 22:41
Powietrzny Kowal napisał(a):A co Ci doskwiera na dzień dzisiejszy? (bo przeszłość opisałaś całkiem obrazowo) Obrazek


Nie umiem się opanować gdy się zdenerwuję , potrafię uderzyć swojego narzeczonego w złości
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
02 sie 2015, 00:02

Witam

Avatar użytkownika
przez ben rei 02 sie 2015, 22:42
A jemu jak to się podoba, bo może to nie problem w ogóle jest.
fubar
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1039
Dołączył(a)
16 kwi 2015, 19:33

Witam

Avatar użytkownika
przez ekspert_abcZdrowie 03 sie 2015, 10:25
Witaj Klaudia!

Nie wiem dokładnie, co jest przyczyną Twoich napadów złości i niekontrolowanej agresji, ale na pewno nie bez wpływu jest tutaj Twoja przeszłość. Uważam, że powinnaś skonsultować się z psychologiem, który będzie mógł dokładnie stwierdzić, co Ci dolega i zaproponuje leczenie, jeśli te okaże się konieczne. Odsyłam też do tekstu: https://portal.abczdrowie.pl/jak-sobie- ... ze-zloscia

Pozdrawiam i życzę powodzenia!
Psycholog
Posty
7571
Dołączył(a)
22 sie 2011, 15:11

Witam

przez minutaprawdy 03 sie 2015, 23:50
Witaj Klaudia! :) Mam ten sam problem - wpadam w złość i tracę kontrolę nad swoim zachowaniem ale na szczęście jeszcze hamuję się na tyle, że nie podniosłam ręki na swojego narzeczonego. Tak jak Tobie, wystarcza mi byle powód, żeby skończyło się aferą, wręcz furią. Bardzo mi przykro z powodu Twojego dzieciństwa.. Moje też pozostawia wiele do życzenia. Życzę Ci powodzenia, mam nadzieję, że uda Ci się zapanować nad swoim zachowaniem. Pozdrawiam :)
Offline
Posty
8
Dołączył(a)
22 lip 2015, 19:02

Witam

Avatar użytkownika
przez agusiaww 04 sie 2015, 06:01
klaudia26 napisał(a):
Powietrzny Kowal napisał(a):A co Ci doskwiera na dzień dzisiejszy? (bo przeszłość opisałaś całkiem obrazowo) Obrazek


Nie umiem się opanować gdy się zdenerwuję , potrafię uderzyć swojego narzeczonego w złości

gorzej jak w koncu narzeczony odda.
Warto żyć, warto marzyć, bo to co osiągalne możliwe jest do zdobycia.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6254
Dołączył(a)
05 mar 2009, 09:22

Witam

Avatar użytkownika
przez Powietrzny Kowal 06 sie 2015, 00:06
klaudia26 napisał(a):Nie umiem się opanować gdy się zdenerwuję , potrafię uderzyć swojego narzeczonego w złości


Tzn jak? Lejesz go jak przysłowiowego psa? Liść siarczysty? Kuksaniec w ramię? Czy On jest na to później zły? Czy w ogóle o tym jakoś później gadacie? Pisz śmiało - po to jest to forum.
Tylko loty dla lotuffff! xD ;) xD :* :DDDD - https://www.youtube.com/watch?v=NUgcygzQAwM
Posty
2117
Dołączył(a)
18 sie 2013, 23:07

Witam

przez trans90 06 sie 2015, 18:58
Jak jesteś zdenerwowana i masz zamiar go uderzyć to postanów sobie że będziesz robić co innego np wyjdziesz pobiegać ... Rób to zawsze a pomoże :)
Offline
Posty
1
Dołączył(a)
06 sie 2015, 18:55

Witam

przez arienka 07 sie 2015, 15:23
klaudia26 napisał(a):
Powietrzny Kowal napisał(a):A co Ci doskwiera na dzień dzisiejszy? (bo przeszłość opisałaś całkiem obrazowo) Obrazek


Nie umiem się opanować gdy się zdenerwuję , potrafię uderzyć swojego narzeczonego w złości


Zalezy, co takiego zrobil, ze wyprowadzil cie z rownowagi. Ja mojego nieraz leje,ale uwazam, ze sam sobie winien, bo prowokuje ( np mowi, ze nie pije, a ja go z wodka w reku nakrywam- no to mi sie noz w kieszeni otwiera, a nie tylko piesc albo kaze mu sie wynosic, a on w moim wlasnym domu korzenie zapuszcza i sila go trzeba wyprowadzac ). Tez mam problem z opanowaniem sie, ale niektorzy to chyba specjalnie wyprowadzaja z rownowagi.
Offline
Posty
70
Dołączył(a)
02 kwi 2014, 11:53

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 7 gości

Przeskocz do