Ciao

Jesteś nowy na forum ? Masz okazję przywitać się z innymi forumowiczami.

Ciao

Avatar użytkownika
przez Dulcynea 06 lip 2015, 11:22
Witam wszystkich na forum.
Postanowilam sie tutaj zalogowac, poniewaz sama nie daje sobie rady. Nie mam komu sie wygadac..tak zycie mna pokierowalo.
Mysle, ze dostane od Was choc jakies drobne wskazowki. Napisze watek co mnie trapi, boli..
Avatar użytkownika
Offline
Posty
132
Dołączył(a)
06 lip 2015, 11:14

Ciao

Avatar użytkownika
przez trailer 06 lip 2015, 11:48
witaj, co tam sie dzieje u Cb ? pzdr
obecnie: aciprex 10mg dziennie.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
27
Dołączył(a)
02 lip 2015, 10:52

Ciao

Avatar użytkownika
przez Dulcynea 06 lip 2015, 12:40
Mam nadzieje, ze ktos przeczyta do konca moje wypociny.
Bylam z mezczyzna starszym, pare lat...niby wszystko pieknie ladnie, ale zaczely sie klotnie.
Uwaza, ze on mogl wszystko, a kobieta nie..bo was zawsze mozna zmienic. Kobieta musi ladnie wygladac, dobrze zarabiac, sprzatac, gotowac, uprawiac seks czesto jak sie da. Ja mam problem, bo nie moge poszukac pracy no i dlatego mam wypierdal....
Sam uwazal sie za Boga, bo musi pracowac, a jak mial wolne to najchetniej bym zniknela mu z oczu, bo mu zawadzam! Tylko by lezal i gral. Ogolnie tez jak tylko mnie nie bylo, jak kiedys wyjezdzalam...odkrylam, ze on non stop oglada pornografie...ba z takimi kobietami, ze az dziwne no i starszymi. Tyle, ze on potrafil ogladac od wczesnego rana do nowy!! Kiedys prosilam by tego nie robil, ale on lubi, musi??? I ze mnie tym nie rani??? A mnie cholernie to bolalo, bo tez jak mozna caly czas ogladac lub tylko czekac, az mnie nie bedzie. No i konczylo sie to takimi awanturami, szalem...ale to ja mam niepokolei. Taka agresja ostatnimi czasy byla o wszystko, o zle umyty kubek, ze cos nie wytarte...potrafil rzucac ba nawet ziemniakami. Kiedys z dwa razy podniosl na mnie reke, bo weszlam na temat wlasnie porno, jego dawnej malzonki....
I caly czas to ja wszystko zle robie, to ja jestem debil i ja sie czepiam. On mogl wszystko powiedziec, a ja jak zwracalam uwage to bylo zle.
Potrafil byc mily...a za godzine szal.
No to zaczelam popijac, czuje sie tak zjechana, ze nie wiem czy faktycznie ja taka okropna jestem?
Kobieta ulegla jestem? bo potrzebuje kogos silnego, by kierowal moim zyciem...sama juz nie wiem
A moze we mnie jest cos nie ten tego, ze tak ciezko mi sie zyje
Moze nie umiem zabrac odpowiedzialnosci nad soba i wlasnym zyciem, moze nie potrafie.
No i musialam sie gdzies podziac, wiec pojechalam do domu...no i matka, ktora kiedys przynajmniej mi sie tak wydawalo byla za mna...ze moge tylko pokoju na jakis czas brac. Ale ona caly czas na mnie tez najezdza, ze jej psy sa lepsze od moich, ze to moje psoca. A jej sie prawie zagryzaja, tylko sie wydzierac potrafi, wszystko musi byc jak ona chce, a ja nic nie potrafie.
No i niby kolko sie zamyka...bo chyba od niego trafilam w miejsce osy.
Jestem tak zalamana tym wszystkim ta sytuacja, nie wiem jak wszystko zmieniac, dobija mnie, z lozka mnie sie wyjsc nie chce. Nie mam zapalu do niczego. A bez kopa to bedzie dup...
Czuje sie beznadziejna, brzydka.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
132
Dołączył(a)
06 lip 2015, 11:14

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Ciao

Avatar użytkownika
przez Dulcynea 06 lip 2015, 12:53
Zawsze tez mial ale co do mojego stroju. Chodz normalnie sukienki, szpilki czasem balerinki jak dalej isc...ale zawsze cos nie pasowalo. Choc nigdy na to jak ubralam nikt mi nie dogryzal, a komplementowal.
On moze i chce dziadziec, moze i mnie chcial?
Moze chcial bym ubierala sie jak dojrzala kobieta?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
132
Dołączył(a)
06 lip 2015, 11:14

Ciao

przez Mag14 06 lip 2015, 13:22
Cześć ;) Z tego co tu napisałaś to szczerze, przydało by się temu Twojemu facetowi wpierdzielić, za takie traktowanie. Z drugiej strony, może coś kiedyś zrobiłaś, że się tak zmienił ? Z drugiej strony, to że faceci oglądają pornusy i zdradzają na lewo i prawo oraz tak samo kobiety nie piszę że wszyscy mężczyźni i kobiety ta robią, ale wiele, to żadna nowość taki mamy popierniczony ten świat. Sam kiedyś dużo oglądałem pornusów. Jednak jak byłem w związku, nie zdradziłem, zostałem zdradzony. Wiem, że też pewnie byłą w tym moja wina, bo miałem takie a nie inne zainteresowania. Może Ty za bardzo to bierzesz do siebie co gada ? Jeżeli rzeczywiście uderzył, to jest frajerem a nie facetem. Az naprawdę mnie nosi, żeby takiemu przyłożyć. Wiem muszę i staram się nie pakować już w żadne kłopoty, ale nie wyrabiam, to mnie bardzo denerwuje, jak facet bije kobietę, albo traktuje jak niewolnicę.
Offline
Posty
397
Dołączył(a)
05 lip 2015, 14:03
Lokalizacja
Z Ziemi Ojców

Ciao

Avatar użytkownika
przez NN4V 06 lip 2015, 13:53
A co Ty rozkminiasz, co on chciał? Dupek i tyle. Papa i do widzenia dupkowi.
__regvar __no_init volatile unsigned char flags
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4355
Dołączył(a)
01 kwi 2015, 14:08
Lokalizacja
Wrocław

Ciao

Avatar użytkownika
przez Dulcynea 06 lip 2015, 13:57
Bo mi go brakuje. Ranil, ranil...wiele czasu zylam w niesmadomosci.
Ale zylam.
I juz nie wiem, moze ja powinnam w leb palnac, bo skoro taka zla jestem, wredna?
Nigdy nie bede szczesliwa.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
132
Dołączył(a)
06 lip 2015, 11:14

Ciao

przez Nicholas1981 06 lip 2015, 14:03
Dulcynea, nie jesteś zła. To był toksyczny związek. Jak ktoś Cię nie akceptuje i wmawia, że wszystko co robisz jest nie tak, to trzeba się od niego uwolnić. Taka relacja niszczy a nie pomaga. Nic się na tym nie zbuduje, można tylko zwariować,
Nicholas1981
Offline

Ciao

Avatar użytkownika
przez Rebelia 06 lip 2015, 16:44
Dulcynea, Lepiej siedzieć u matki, która krytykuje psy niż za 10 lat siedzieć i płakać, że zmarnowałaś na toksyczne relacje ostatnich kilka(naście) lat albo obudzić się na oiomie, bo Ci się przypadkiem wspomni coś o porno. To normalne, że myślisz o tym facecie, ale z drugiej strony powrót do niego byłby jak strzał w stopę przez kolano. Zainteresuj się może terapią? Pomocą specjalisty? Popracuj na swoją lepszą przyszłość. Prawdopodobnie Twoje relacje z matką też się poprawią. Wstań z tego łóżka i spróbuj.

<nie wiem, czy jesteście razem czy nie, mogłam w tekście przeoczyć; jeśli jesteście to przestań żyć marzeniami, że gość się zmieni>
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3628
Dołączył(a)
25 lip 2013, 14:18

Ciao

Avatar użytkownika
przez Dulcynea 06 lip 2015, 17:10
W zeszlym tygodniu jak jeszcze z nim mieszkalam, zadzwonilam do niego, ale nie odbieral, wiec wrzucilam telefon do torebki i tyle. Pozniej po ok paru minutach patrze o dzwonil odbieram i na mnie z krzykiem...masz wypierd..znikac z mojego zycia, tekefonu nie odbierasz itp....
Wiec poszlam sobie
Avatar użytkownika
Offline
Posty
132
Dołączył(a)
06 lip 2015, 11:14

Ciao

Avatar użytkownika
przez Rebelia 06 lip 2015, 17:12
No to sprawa jeszcze świeża, jeśli to wydarzyło się w zeszłym tygodniu. Daj sobie trochę czasu, żeby ochłonąć, zajmij się czymś i opcjonalnie poszukaj pomocy u specjalisty.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3628
Dołączył(a)
25 lip 2013, 14:18

Ciao

przez Angua 06 lip 2015, 18:48
Też byłam w toksycznym związku.
Nie daj się zastraszyć. Odetnij się całkowicie od niego. Teraz może każe Ci "wypierda...ć", ale później może błagać o przebaczenie i tak na zmianę. Najlepiej wyłączyć telefon, na miesiąc dwa. Zmienić nr, cokolwiek.
Życzę CI powodzenia i trzymam mocno kciuki, żeby się Tobie udało. Jesteś silna, potrafiłaś odejść, więc teraz może być lepiej.
Angua
Offline

Ciao

Avatar użytkownika
przez Dulcynea 06 lip 2015, 19:10
On nie bedzie sie odzywac. To ja bede cierpiec, wiem to..
Avatar użytkownika
Offline
Posty
132
Dołączył(a)
06 lip 2015, 11:14

Ciao

Avatar użytkownika
przez ekspert_abcZdrowie 06 lip 2015, 21:03
Tkwiłaś w toksycznym związku. Owszem, będziesz cierpieć, płakać, tęsknić... Ale czas działa na Twoją korzyść. Nie kontaktuj się z nim, nie dzwoń, nie zabiegaj o spotkania. Mu właśnie o to chodzi - wtedy czuje, że ma nad Tobą władzę. Zachowuje się tak, bo wie, że mu na to pozwolisz. Jeśli zdajesz sobie sprawę, że sama nie poradzisz sobie w czasie rozstania, pomyśl o wsparciu specjalisty. Uważam, że związek, w którym facet Cię poniża, wyzywa, a nawet podnosi rękę, nie jest wart, by go kontynuować. Twój (eks) partner w ogóle Cię nie szanuje. Czy tak zachowuje się osoba, która kocha? Odpowiedz sobie sama na to pytanie. Pozdrawiam!
Psycholog
Posty
7586
Dołączył(a)
22 sie 2011, 15:11

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 5 gości

Przeskocz do