Bardzo proszę o pomoc. Mam ochotę się zabić, kiedy ją widzę.

Jesteś nowy na forum ? Masz okazję przywitać się z innymi forumowiczami.

Bardzo proszę o pomoc. Mam ochotę się zabić, kiedy ją widzę.

przez ego 28 maja 2015, 21:09
Candy14 napisał(a):Rany sama sie gapie na piekne dziwczyny abo ladne biusty...a hetero jestem
Nie tylko Ty. :105: :mrgreen:
ego
Offline
Posty
2495
Dołączył(a)
08 wrz 2014, 16:25

Bardzo proszę o pomoc. Mam ochotę się zabić, kiedy ją widzę.

Avatar użytkownika
przez refren 29 maja 2015, 01:53
Nieszczęśliwa12, dołączam się do dziewczyn, które napisały, że też patrzą na biusty.

Problem jest przede wszystkim w Twoim kompleksie jeśli chodzi o biust, pewnie Twoje myśli są tym zajęte i przypisujesz rozmiarowi biustu większe znacznie niż ma rzeczywiście. Jeśli naprawdę masz mały, to noś push-upy czy usztywniane, grubsze biustonosze, zawsze można dobrać model, który poprawi wygląd.

Trudno mi sobie przypomnieć jak to jest w wieku 17-tu lat, a poza tym nie byłam chłopakiem w tym wieku tylko dziewczyną, może Twój chłopak jeszcze nie wie jak się zachować, kiedy jego dziewczyna jest zazdrosna i uważa, że jest mniej atrakcyjna dla niego od innej, według mnie naturalna reakcja to przytulenie i zapewnienie "dla mnie jesteś najpiękniejsza", ale w wieku 17 lat nie miałam chłopaka, więc nie wiem jak to działa na tym etapie rozwojowym ;). Może Twój chłopak był zmieszany tym, że go przyłapałaś na patrzeniu się na czyjś biust, może zdziwiony, że to może być dla Ciebie problemem, może nie umiał się zachować, może jest niekomplementny (jeśli absolutnie, to jest to wada), a może nie jest wystarczająco zaangażowany, ale nawet jeśli to ostatnie, to gwarantuję, że to nie ma nic wspólnego z biustem tej koleżanki ani Twoim.

Nie powiedziałabym, że mężczyznom trudno jest wydusić komplementy, mam inne doświadczenie (choć jednym wychodzi to lepiej, innym gorzej, liczą się chęci). Kiedy słyszę komplement od ukochanej osoby, to dodaje mi to skrzydeł i nie oszukujmy się, nie ma nic lepszego dla kobiety niż usłyszeć "jesteś piękna". Osoby, które są blisko, powinny umieć sobie mówić miłe rzeczy, jak też to przyjmować bez szukania dziury w całym ("Mówi ciągle, że jestem ładna, a nigdy że mądra, to może podobam mu się tylko z wyglądu i tylko dlatego ze mną jest?").
Spróbuj mówić miłe rzeczy chłopakowi (szczerze), może się nauczy.

Aha, na tej jednej lekcji, której nie macie razem, ta dziewczyna się na Twojego chłopaka nie rzuci ani on na nią. To jest lekcja, klasa szkolna, ławki tablica, nauczyciel i te rzeczy (nie impreza), poza tym on woli Ciebie, a ona jeśli jest typem zwracającym na siebie uwagę, to pewnie chce się podobać wszystkim , a nie akurat specjalnie Twojemu facetowi. Nie wpadaj w obsesje i paranoję. Jeśliby się ku sobie mieli, to poradziliby sobie nawet, jeśli byś wszystkie lekcje miała ze swoim chłopakiem.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3260
Dołączył(a)
05 sty 2013, 20:12

Bardzo proszę o pomoc. Mam ochotę się zabić, kiedy ją widzę.

Avatar użytkownika
przez bittersweet 29 maja 2015, 07:05
Ja od biustu wole fajny tyłeczek i ładny brzuszek :P
kto walczy, czasami przegrywa - kto sie poddaje, przegrywa zawsze
Avatar użytkownika
Offline
Posty
5143
Dołączył(a)
21 lut 2012, 21:03

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Bardzo proszę o pomoc. Mam ochotę się zabić, kiedy ją widzę.

przez Nicholas1981 29 maja 2015, 09:50
A ja patrzę najpierw na nogi chyba... Jako, że lubię małe kobietki, to biust też niekoniecznie powinien być monstrualnych rozmiarów. Wszystko ma być mini :D
Nicholas1981
Offline

Bardzo proszę o pomoc. Mam ochotę się zabić, kiedy ją widzę.

przez Druid 29 maja 2015, 10:06
Nieszczęśliwa12 napisał(a):Nie brakowało Ci miłego słowa typu "dla mnie jesteś piękna" ? Mnie tego bardzo brakuje, nie jestem pewna czy mu się podobam, czy jest ze mną z przyzwyczajenia, czy jeszcze coś innego. A jeszcze jak ogląda się za innymi to co ja mam sobie pomyśleć ?

Zazdrość o ładną koleżankę i pragnienie komplementów to raczej pretekst (czy tam skutek), problemem jest to, że nie czujesz się w związku doceniona, atrakcyjna itp. Gdyby chłopakowi na Tobie zależało, nie miałabyś żadnych wątpliwości co do tego, że jesteś dla niego najważniejsza. Nie ma sensu usprawiedliwiać jego zachowania wiekiem czy czymkolwiek innym.
Druid
Offline

Bardzo proszę o pomoc. Mam ochotę się zabić, kiedy ją widzę.

przez Druid 29 maja 2015, 10:26
Może jeszcze się zastanów, czy komplementy dotyczące wyglądu są najbliższe Twemu sercu. Każdy może powiedzieć "masz piękne oczy".
Druid
Offline

Bardzo proszę o pomoc. Mam ochotę się zabić, kiedy ją widzę.

przez Nicholas1981 29 maja 2015, 10:36
Myślę, że problem Nieszczęśliwej istnieje tylko i wyłącznie w jej głowie. Znaczy ma kompleksy a ten biedny chłopak pewnie nie rozumie o co jej chodzi. Co, popatrzyć nie można? Co innego patrzeć a co innego chcieć być z kimś. Takie jest moje zdanie
Nicholas1981
Offline

Bardzo proszę o pomoc. Mam ochotę się zabić, kiedy ją widzę.

przez Druid 29 maja 2015, 10:38
A ja mam odmienne wyobrażenie zakochanego nastolatka, niż większość przedpiszców.
Druid
Offline

Bardzo proszę o pomoc. Mam ochotę się zabić, kiedy ją widzę.

Avatar użytkownika
przez Arhol 29 maja 2015, 11:01
Nie wiem na ile to problem z cyklu #1st world gimb problems,a na ile jest tu dodatku problemu faktycznego - czyli goownianej samooceny, co może być problemem faktycznym.
Popadać w paranoje też co nie ma...chłop popatrzy i na tym się skończy .
"Whoever fights monsters should see to it that in the process he does not become a monster. And when you look into the abyss, the abyss also looks into you"
Why was it I seeing more beauty in death rather than life?
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
32439
Dołączył(a)
16 lis 2012, 22:09

Bardzo proszę o pomoc. Mam ochotę się zabić, kiedy ją widzę.

Avatar użytkownika
przez bittersweet 29 maja 2015, 11:10
Ja wiem, ze nie chciałabym byc z kims, kto mnie nie komplementuje, albo nie daje jasnych sygnałów, ze jestem dla niego atrakcyjna, jedyna, najwazniejsza itd. Jezeli to jest jasne, to nie ma powodów do zazdrosci o inne panny.
kto walczy, czasami przegrywa - kto sie poddaje, przegrywa zawsze
Avatar użytkownika
Offline
Posty
5143
Dołączył(a)
21 lut 2012, 21:03

Bardzo proszę o pomoc. Mam ochotę się zabić, kiedy ją widzę.

Avatar użytkownika
przez monapayne 29 maja 2015, 12:14
No w sumie to się czuje, że się komuś podobamy. Ja zawsze tych poważnych chłopców to miałam dużo starszych... Mój obecny komplementował mnie też słabo. Ale to dlatego, że dopiero badał teren. Np. na początku wiedziałam, że mu się podobam. No bo miałam 18 lat i czuło się chemię w powietrzu. Nie potrzebowałam nic z jego strony. A komplementy to dopiero później były dla mnie ważne. Jak miałam nerwicę i zap...erdol w szkole. Wtedy mało jest czasu na uważność.
Nie znamy chłopaka. A może Ty, autorko, też go jeszcze naprawdę nie znasz. Jak czuje się coś w powietrzu to nie trzeba czasem mówić. Ogólnie to wszyscy chłopcy, z którymi się bujałam tak o to mówili, że jestem ładna i onieśmielałam ich. Albo odpychałam. To byli koledzy od wódki, rówieśnicy, czasem nawet młodsi. A ten, z którym byłam, zakochałam się to nie mówił prawie nic. Milczeliśmy z dwa lata.
Też czasem potrzebowałam tego żeby mnie dowartościował. Ale poznał mnie jako dowartościowaną raczej. Pogodzoną z kompleksami.

A jak miałam 17 lat to miałam megakompleksy jeszcze. Nie byłabym w stanie z nikim być nawet. Z powodu niezaakceptowania siebie.

Mimo że byłam. Ale to było nie to. Szkoda mi było wtedy moich chłopaków. Ale w sumie to nic by z tego nie było.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1351
Dołączył(a)
24 lip 2013, 15:12

Bardzo proszę o pomoc. Mam ochotę się zabić, kiedy ją widzę.

Avatar użytkownika
przez refren 29 maja 2015, 12:40
Arhol napisał(a):Nie wiem na ile to problem z cyklu #1st world gimb problems,a na ile jest tu dodatku problemu faktycznego - czyli goownianej samooceny, co może być problemem faktycznym.
Popadać w paranoje też co nie ma...chłop popatrzy i na tym się skończy .


Każdy miał kiedyś gimb problemy, to że dla kogoś jest to niepoważne, to nie znaczy, że dla danej osoby, która ma problem, nie jest to bardzo ważne w tym momencie.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3260
Dołączył(a)
05 sty 2013, 20:12

Bardzo proszę o pomoc. Mam ochotę się zabić, kiedy ją widzę.

przez Druid 29 maja 2015, 16:51
Nieszczęśliwa12, istnieje prawdopodobieństwo (nie obliczę teraz, jakie), że ta relacja (związek z chłopakiem) jest Ci potrzebna wyłącznie, by mieć co przepracować na terapii. Uważaj, żeby nie było z tego dzieci.
Druid
Offline

Bardzo proszę o pomoc. Mam ochotę się zabić, kiedy ją widzę.

Avatar użytkownika
przez cyklopka 29 maja 2015, 22:40
Nieszczęśliwa12 napisał(a):Dziękuje wszystkim za pomoc. Może i macie rację, że za kilkadziesiąt lat będę się z tego śmiała, ale na chwilę obecną spędza mi to sen z powiek :(. Rozmawiałam z moich chłopakiem, wytłumaczyłam mu tak spokojnie jak tylko potrafiłam, jak bardzo mnie to boli. Milczał praktycznie przez cały mój monolog(mówiłam wolno, gdyby chciał to by się odezwał), później się tylko starał głupio tłumaczyć, że patrzył do kolegów z tyłu a nie na koleżanki obok(chodzi o sytuację w autobusie), ale on sam już widział, że to tłumaczenie jest bez sensu i przestał w to brnąć. Jak zeszliśmy na temat i mówiłam, że tama dziewczyna ma ode mnie lepszą figurę jest ładniejsza, to coś tam odparł, że z tym że ładniejsza to by się nie zgodził. Trudno mi jest poczuć się pewna siebie, jego uczuć do mnie, kiedy na horyzoncie pojawia się pierwsza lepsza z większym biustem, a on patrzy się na nią długi czas a mnie nawet nigdy nie powiedział, że jestem ładna, że ładnie wyglądam, że mu się podobam. Nawet w tym przypadku tak bardzo brakowało mi z jego strony przytulenia i powiedzenia czegoś w stylu "Dla mnie to Ty jesteś najpiękniejsza." Takiego pewnego, a nie zaprzeczenia tego, że tamta jest ładniejsza, jeszcze takim tonem jakby sam nie był przekonany. NIE RAZ mu mówiłam, że chciałabym, żeby czasem, nie mówię codziennie, co tydzień, co miesiąc, ale raz na kilka miesięcy chociaż chciałabym usłyszeć od niego coś miłego. I nic. Dalej cisza. Jak ja mam się czuć atrakcyjna, czy chociażby atrakcyjna w jego oczach jeśli muszę mojemu własnemu chłopakowi przypominać o tym, że chciałabym choć raz usłyszeć, że jestem ładna ?

Delikatnie mówiąc za bardzo analizujesz, co on powiedział w którym momencie, jakim tonem a czego nie powiedział wcale.
A to jest do wypracowania, żeby tego nie robić :nono: Bo wtedy interpretacja zajmuje ci miejsce faktycznej komunikacji.
I owszem, trzeba mówić wprost, bo nie tylko faceci, nie tylko młodzi, ale nikt nie wie, jak mu się nie powie.

P.S. Jestem 98% hetero, lubię się pogapić na piękne kobiety i dekolty obfitsze od mojego własnego :P
Głosy w mojej głowie czyta Maciej Orłoś.
Avatar użytkownika
Offline
I Miss Forum
Posty
7970
Dołączył(a)
24 sty 2014, 19:33
Lokalizacja
the castle beyond the Goblin City

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 7 gości

Przeskocz do