ja, Bóg, zagubienie

Jesteś nowy na forum ? Masz okazję przywitać się z innymi forumowiczami.

ja, Bóg, zagubienie

przez Introwertyczka 15 maja 2015, 17:27
freedom97 napisał(a):Introwertczka, zgadzam sie, mądrze piszesz. Nawet, żeby 100% społeczenstwa byla tolerancyjna dla gejów to co to zmieni? Mam swój rozum i chcę się zmienić, postaram się najlepiej jak mogę, ale jak nie wyjdzie to trudno... po prostu to zaakceptuje, jakoś trzeba żyć, przecież nie bede cale zycie sie obwiniał i miał depresję.


I to jest właśnie zdrowe podejście, bez popadania w skrajności. Co do gejów i trans, to niekiedy ta granica jest bardzo cienka. Często geje "kobiecy" nazywający siebie w związku żonami lubią robić się na kobiety, ubierać w szpilki, malować i ogólnie zachowywać jak kobiety. Są też męscy geje, którzy w związku pełnią rolę facetów i szukają do związku "żon", a po nich aż tak ekstremalnie homoseksualizmu nie widać. Czasem jest tak, że całe otoczenie uważa daną osobę za kobiecego geja, a okazuje się po latach, że on tak naprawdę jest transseksualistą i marzy o zmianie płci (też znam taki przypadek). Tak więc tak do końca tego środowiska nie ogarniesz, a granice tu bywają bardzo płynne. :)
Introwertyczka
Offline

ja, Bóg, zagubienie

Avatar użytkownika
przez MalaMi1001 15 maja 2015, 17:29
Introwertyczka, dewiacja = zboczenie. Zboczenie to np. pedofilia bądź inne czynności na które ta druga nie ma ochoty i nie daje na to przyzwolenia, a co najlepsze jest to karalne. Więc dopóki homoseksualny czy heteroseksualny nie gwałci innej osoby bądź nie obnaża się w miejscu publicznym nie jest zboczeńcem ani dewiantem. Dopóki robi to za przyzwoleniem dorosłej, pełnoletniej osoby we własnym domu nic ci do tego, czy lubi oglądać waginę czy penisa. Kropka.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1930
Dołączył(a)
29 paź 2010, 19:44
Lokalizacja
łódzkie

ja, Bóg, zagubienie

przez bonsai 15 maja 2015, 17:36
na_leśnik, MalaMi1001, :great: :brawo: Wasze słowa i tak niczego nie zmienią, ale przynajmniej dobrze poczytać mądre wpisy.
bonsai
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

ja, Bóg, zagubienie

przez Introwertyczka 15 maja 2015, 17:38
No tak, kropka. Pani wszystkowiedząca znowu łaskawie raczyła się wypowiedzieć, więc kropka musi być. Są np. ludzie, którzy lubią pierdzieć na partnera w czasie stosunku lub pluć na niego i tylko wtedy osiągną podniecenie, i rozumiem, że to też nie jest żadna dewiacja, bo w końcu za zgodą drugiej strony. Zoofilia czasem też jest za zgodą drugiej strony, bo np. pies niekiedy chętnie by wziął kobietę, jakby mógł, nawet się zdarzały takie przypadki, więc też było za zgodą. Przecinek, średnik i wykrzyknik bez wołacza.
Introwertyczka
Offline

ja, Bóg, zagubienie

przez freedom97 15 maja 2015, 18:13
cieszcie sie, że nie macie takich problemów jak ja... nie moja wina że taki jestem ;<
Offline
Posty
57
Dołączył(a)
10 sie 2014, 20:43

ja, Bóg, zagubienie

Avatar użytkownika
przez refren 17 maja 2015, 00:14
freedom97, tak naprawdę do tej pory nie odkryto jaka jest przyczyna homoseksualizmu, a twierdzenie, że jest to orientacja z którą każdy się rodzi, to twierdzenie poprawnościowe, forsowane przez różne organizacje LGBT. Wychodziły one dawniej z założenia, że jeśli się okaże, że homoseksualizm nie jest wrodzony, to homoseksualiści będą prześladowani (zresztą do dziś są w wielu krajach) i na siłę leczeni, teraz się obawiają, że nie będą się mogli domagać "równych praw" czyli np. zawierania małżeństw, adoptowania dzieci i że nie będą mogli zamykać ust krytykującym ich dążenia. Więc na wszelki wypadek poddają agresywnej presji każdego, kto sugeruje, że to nie jest rzecz wrodzona i organizują naciski społeczne (domagają się kar typu nagana, wykluczenie z zawodu, wyrzucenie z uczelni itd.)- to nie ma nic wspólnego z nauką. Wielu psychologów czy seksuologów po cichu uważa, że są czynniki życiowe czy psychologiczne, które wpływają na orientację, ale nie mogą o tym mówić, ponieważ byliby zawodowo skończeni czy napiętnowani i ośmieszeni.
Nie chcę też twierdzić, że mam wiedzę na temat przyczyn, ale jestem sceptyczna wobec twierdzeń, które nie są dostatecznie uzasadnione, za to są agresywnie forsowane, bo mają znaczenie ideologiczne. Prawda się broni sama.

Nie wiem co bym zrobiła na Twoim miejscu, podziwiam że się zwróciłeś do Boga i Kościoła, większość tych, co czują takie skłonności, "przytula" się do zupełnie innych środowisk. Jest mi łatwo pisać, bo to nie chodzi o moje życie (a czymże są te agresywne ataki czy fala krytyki, które zaraz się tu pojawią wobec wieczności ;) ), ale to co tu przeczytałam swojego czasu bardzo mnie poruszyło i zmieniło spojrzenie na niektóre sprawy:
http://www.tajemnicamilosci.pl/gwiazdy- ... iecie.html

Nie są to czyjeś pobożne życzenia, ale prawdziwa relacja z pierwszej ręki.
http://en.wikipedia.org/wiki/Michael_Glatze
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3253
Dołączył(a)
05 sty 2013, 20:12

ja, Bóg, zagubienie

Avatar użytkownika
przez refren 17 maja 2015, 01:05
Humbler napisał(a):Cześć.
Opisujesz siebie jakbyś był chory i szukasz pocieszenia w ramionach instytucji, która po cichu zrzesza homoseksualne osoby.


Kościół nie zrzesza jawnych homoseksualistów, z tego co wiem, to nadal obowiązuje reguła Benedykta XVI, który zabronił przyjmowania do seminariów osób o skłonności seksualnej. Więc jeśli ktoś wstępuje z taką skłonnością albo ktoś świadomie go przyjmuje, to jest to wbrew regule kościelnej, nauczaniu i celom.
Swoją drogą wtedy spotkało się to z dużą krytyką miłośników "postępu" - że dyskryminacja, uprzedzenia. Teraz te same środowiska, z właściwą sobie konsekwencją, biją pianę, jak to dużo homoseksualistów w Kościele i pedofilii, jakby nie zauważając, że to właśnie ci niedyskryminowani i że jeśli mężczyzna molestuje chłopca, to nie jest to skłonność hetero.
Kiedy ta sprawa była głośna i czytałam o tym w Wyborczej, to też mi się to nie podobało, myślałam "jaki sens jest zabraniać homoseksualistom wstępowania do seminarium, skoro i tak muszą żyć w celibacie, może to jest dla nich dobra droga, skoro nie założą i tak rodziny." Młoda byłam, a jakoś zawsze wychodzi na to, że Kk miał rację.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3253
Dołączył(a)
05 sty 2013, 20:12

ja, Bóg, zagubienie

Avatar użytkownika
przez jasaw 17 maja 2015, 01:45
bonsai napisał(a):na_leśnik, MalaMi1001, :great: :brawo: Wasze słowa i tak niczego nie zmienią, ale przynajmniej dobrze poczytać mądre wpisy.
:great: , a już zwątpiłam prawie...
"Cierpliwość jest podporą słabości, niecierpliwość - ruiną silnych"
"Nie możesz dokonać wyboru, jak umrzeć. Ani kiedy.
Możesz tylko zdecydować, jak żyć. Teraz"
Avatar użytkownika
Offline
Dobra Dusza Forum
Posty
8063
Dołączył(a)
25 paź 2011, 19:36
Lokalizacja
Centrum

ja, Bóg, zagubienie

przez Introwertyczka 17 maja 2015, 01:54
Nikt nigdy nie udowodnił istnienia czegoś takiego jak "gen homoseksualizmu", za to "całkowicie przypadkowo" geje mają często już od dzieciństwa złe relacje z ojcem. Ale to na pewno całkowity przypadek, w końcu homoseksualizm "musi" być czymś dziedzicznym i basta. Innej opcji być nie może - bo taka opcja jest najwygodniejsza do przełknięcia.
Introwertyczka
Offline

ja, Bóg, zagubienie

Avatar użytkownika
przez refren 17 maja 2015, 20:22
MalaMi1001 napisał(a):Introwertyczka, dewiacja = zboczenie. Zboczenie to np. pedofilia bądź inne czynności na które ta druga nie ma ochoty i nie daje na to przyzwolenia, a co najlepsze jest to karalne. Więc dopóki homoseksualny czy heteroseksualny nie gwałci innej osoby bądź nie obnaża się w miejscu publicznym nie jest zboczeńcem ani dewiantem. Dopóki robi to za przyzwoleniem dorosłej, pełnoletniej osoby we własnym domu nic ci do tego, czy lubi oglądać waginę czy penisa. Kropka.


Naprawdę jesteś taka naiwna? Zawsze byli homoseksualiści i dopóki naprawdę problem się ograniczał do tego, co ktoś robi we własnym domu albo w swoim środowisku, to nie było problemu. Teraz jest, bo chcą wymusić na wszystkich "tolerancję" czyli uznanie, że homoseksualizm to norma, chcą adoptować dzieci albo produkować sobie dzieci z in vitro (a co im dzieci zawiniły, żeby je skazywać na dwóch "tatusiów?"), ingerują w edukację - to znaczy od małego indoktrynują dzieci, organizują nagonkę na różnych ludzi nauki, kultury i nie tylko - na wszystkich, którzy krytykują ich postulaty i ich wizję świata. Przy czym nie chodzi o samą orientację, LGBT to ruch polityczny, który chce wpływać na ustawy, życie społeczne - tylko że każdy ruch polityczny może być skrytykowany, ale nie ten - bo to homofobia i prześladowania.
Mieliśmy wielu artystów ze skłonnościami homoseksualnymi, np. Iwaszkiewicza i Gombrowicza i nie było z tym problemu, ale oni z ich powodu nie chcieli przewracać świata do góry nogami i terroryzować innych. Zresztą Gombrowicz miał mieszane uczucia co do swojej "skłonności" do młodych chłopców, mówił, że tam gdzie pojawia się seksualna dowolność, tam się zaczyna wyuzdanie. Swoich "przygód" w tym zakresie nie opisywał, tylko dyskretnie sugerował.

Nie długo nie będzie żadnego miejsca, gdzie by można było odpocząć od tej "normalności". To znaczy w Polsce jeszcze to można zatrzymać.
http://www.tvn24.pl/wiadomosci-ze-swiat ... 41847.html
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3253
Dołączył(a)
05 sty 2013, 20:12

ja, Bóg, zagubienie

Avatar użytkownika
przez na_leśnik 17 maja 2015, 20:38
Zawsze byli homoseksualiści i dopóki naprawdę problem się ograniczał do tego, co ktoś robi we własnym domu albo w swoim środowisku, to nie było problemu.


Wut? Przecież jeszcze nie tak dawno temu homoseksualizm był karalny...
"Każdy, kto kiedykolwiek zbudował jakieś nowe niebo, znajdował moc do tego dopiero we własnym piekle."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
8592
Dołączył(a)
25 lut 2013, 21:37
Lokalizacja
Sterta walizek...

ja, Bóg, zagubienie

przez Masturbow 17 maja 2015, 20:51
Introwertyczka napisał(a):w końcu homoseksualizm "musi" być czymś dziedzicznym i basta


ja to myślałam, że jest głównie nabyty i że jest to ogólnie aprobowana idea, że świat nauki, czy psychologia tego nie negują. może być tak, że ktoś ma predyspozycje genetyczne do takiego zboczenia, a czynniki środowiskowe to wyciągną? wszyscy moi homoseksualni znajomi mieli spaczone relacje z jednym z rodziców, a skłonności ujawniły się dopiero w wieku kilkunastu lat. chyba tylko jedna dziewczyna miała tzw. normalny dom, ale to taki typowy babo-chłop, więc inaczej chyba być nie mogło, musiała się skłonić w stronę dziewcząt.
Masturbow
Offline

ja, Bóg, zagubienie

Avatar użytkownika
przez refren 17 maja 2015, 21:11
na_leśnik napisał(a):
Zawsze byli homoseksualiści i dopóki naprawdę problem się ograniczał do tego, co ktoś robi we własnym domu albo w swoim środowisku, to nie było problemu.


Wut? Przecież jeszcze nie tak dawno temu homoseksualizm był karalny...




na_leśnik, u nas nie

"Począwszy od XVIII wieku stopniowo znoszono karalność kontaktów homoseksualnych, zwłaszcza w krajach zachodnich, w których kontakty homoseksualne zwykle były karalne de facto lub de jure, poza np. Polską, która nigdy nie miała praw wymierzonych przeciw osobom homoseksualnym, poza okresem zaborów"
http://pl.wikipedia.org/wiki/Penalizacj ... eksualnych

(Ten straszny zaścianek Polska... :szukam: )
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3253
Dołączył(a)
05 sty 2013, 20:12

ja, Bóg, zagubienie

Avatar użytkownika
przez na_leśnik 17 maja 2015, 22:02
refren, prawdziwa patriotka z Ciebie. Bronisz honoru Ojczyzny nawet tam, gdzie nie jest on kwestionowany :great: .

Gdzie ja napisałem, że homoseksualizm był karalny w Polsce?
"Każdy, kto kiedykolwiek zbudował jakieś nowe niebo, znajdował moc do tego dopiero we własnym piekle."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
8592
Dołączył(a)
25 lut 2013, 21:37
Lokalizacja
Sterta walizek...

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 5 gości

Przeskocz do