witam

Jesteś nowy na forum ? Masz okazję przywitać się z innymi forumowiczami.

witam

Avatar użytkownika
przez natrętek 22 maja 2015, 09:52
Ja do pewnego czasu żyłem w społeczeństwie, choć tak jak u Ciebie cały czas z depresją i nerwicą w tle. Dawałem z siebie wszystko by przeć do przodu mimo przykrych objawów z nadzieją, że jak skończę studia i rozpocznę życie zawodowe to wszystko minie jak zły sen. Niestety już pierwsza praca uświadomiła mnie, że nie daję rady dźwigać obowiązków związanych z pracą wraz z brzemieniem choroby. Zostałem zwolniony po niespełna 2 latach pracy, niby z powodów, że robię zbyt dużo błędów i zbyt słabo się rozwijam w porównaniu do innych pracowników. To całkowicie mnie rozbiło, tyle lat nauki z nerwicą i depresją w tle i się okazuje, że leczenie nie sprawiło, że zdołałem utrzymać pracę. Ileż można ciągnąć tak duże obciążenie związane z pracą zawodową i nasilonymi objawami. Od tamtego czasu moja linia życia się załamała. Potem były jeszcze rozpaczliwe próby utrzymania się w branży, ale tu też poległem, nie przedłużono mi umowy. Ostatnia praca jakiej się podjąłem była poniżej moich kwalifikacji jako pracownik produkcyjny w fabryce i cieszyłem się, że mogę jeszcze wykonywać tą pracę. Niestety po przeszło dwóch latach była kolejna redukcja etatów i tym razem i ja byłem w grupie zwolnionych. Od tamtego czasu siedzę w domu na zasiłkach z ZUSu i nie mam pomysłu co dalej, bo stan zdrowia mi się nie polepsza. Rozważam hospitalizację, bo moją głowę zaczynają wypełniać coraz to czarniejsze scenariusze. Mam wyobrażenie, że jak zabraknie rodziców to skończę pod mostem, bo zabraknie mi odwagi by się zabić.
Gdy nie ma możliwości się zmienić, trzeba nauczyć się żyć ze swoją osobowością.
4w5/ISFJ
Avatar użytkownika
Offline
Posty
708
Dołączył(a)
31 paź 2009, 14:46
Lokalizacja
Kraków

witam

Avatar użytkownika
przez SrebrnaSowa 22 maja 2015, 12:32
Natrętek, może zmiana otoczenia....
wyjazd za granicę ?
Jeśli szukasz spokoju, to w sumie dobre rozwiązanie.
Choć na początku jest ciężko.
INFP-T
4w5


Z każdym dniem , namiętniej całujesz swoją własną Noc...

Gustuję w tchnieniach myśli, o smaku niebieskich migdałów .
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2862
Dołączył(a)
29 mar 2015, 14:48
Lokalizacja
Między Wersami

witam

Avatar użytkownika
przez natrętek 22 maja 2015, 13:34
SrebrnaSowa, to nie takie proste jak się nie ma rodziny, albo kogoś znajomego za granicą. Tam od razu chyba musiałbym iść pod most.
Gdy nie ma możliwości się zmienić, trzeba nauczyć się żyć ze swoją osobowością.
4w5/ISFJ
Avatar użytkownika
Offline
Posty
708
Dołączył(a)
31 paź 2009, 14:46
Lokalizacja
Kraków

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

witam

przez nico6 22 maja 2015, 14:07
Srebrna Sowa,za granicą jeszcze większa szkola zycia...jak ma poradzic sobie tam ktoś kto u siebie w kraju nie jest w stanie pokonac swojej choroby? jest takie powiedzenie"od siebie nie uciekniesz",mozna uciec od sysytemu,ale nie do wlasnej rozpaczy,ktora siedzi ci na plecach.
Ja zawsze zylam "na niby",nawet kiedy wydawalo mi sie,ze czyms sie bawie,z czegos ciesze,cos sprawia mi radosc,to widze ze to bylo jednak wmawianie sobie.Sam fakt,ze wiedza ktora kiedykolwiek w jakikolwiek sposob probowalam przyswoic,nie ma jej w glowie,nie czerpie z tego tytulu,moglam zawsze czytac,ogladac,sluchac,uczyc sie,a i tak nie potrafilam tego użyc w zyciu,w towarzystwie,ani dla samej siebie...zawsze nabita glowa,zawsze depresj w tle,w sumie mi nie zal bedzie pozegnac sie kiedys z zyciem,bo chyba musialabym narodzic sie ponownie,w innym ciele i umysle by wiedziec co to zycie i jak z niego korzystac.
Offline
Posty
78
Dołączył(a)
10 kwi 2015, 18:41

witam

Avatar użytkownika
przez natrętek 23 maja 2015, 00:39
nico6, wiesz, mi też żal nie będzie, ale czy będę miał na to tyle odwagi, by pożegnać się przedwcześnie z życiem ? To może być problem.
Gdy nie ma możliwości się zmienić, trzeba nauczyć się żyć ze swoją osobowością.
4w5/ISFJ
Avatar użytkownika
Offline
Posty
708
Dołączył(a)
31 paź 2009, 14:46
Lokalizacja
Kraków

witam

przez nico6 23 maja 2015, 23:51
ja mowię o tym ogolnie,ze kiedys przeciez przyjdzie ten dzien,nie mam na mysli jakiejs decyzji w tę stronę,a naturalny stan rzeczy-jezeli będę swiadoma,ze odchodzę to nie bede zalowac,nie sądze bym kiedykolwiek pokochala zycie na tyle mocno by było mi zal opuszczac ten swiat.
Offline
Posty
78
Dołączył(a)
10 kwi 2015, 18:41

witam

Avatar użytkownika
przez natrętek 24 maja 2015, 00:28
W takim razie myślę, że nie jest jeszcze z Tobą aż tak źle i nawet jak nie będzie lepiej, to łatwiej będzie Ci zaakceptować obecny stan rzeczy bo jest on znośny.
Gdy nie ma możliwości się zmienić, trzeba nauczyć się żyć ze swoją osobowością.
4w5/ISFJ
Avatar użytkownika
Offline
Posty
708
Dołączył(a)
31 paź 2009, 14:46
Lokalizacja
Kraków

witam

przez nico6 24 maja 2015, 17:35
słucham? nic nie jest znośne.zreszta osoba poza nawiasem spoleczenstwa-bezdzietna,samotna,bez zdrowia,bezrobotna,niewyksztalcona? dobry żart...nie akceptuje tego stanu rzeczy,zyc mi sie nie chce,ale przeciez nie bede pisac"ide sie zabic" ;) do tego trzeba odwagi,a ja jestem tchorzem,Ty chyba tez,albo moze akceptujesz to jak jest..
Offline
Posty
78
Dołączył(a)
10 kwi 2015, 18:41

witam

Avatar użytkownika
przez natrętek 25 maja 2015, 00:53
nico6, tak, zgadza się, jestem tchórzem. Z rzeczy które wymieniłaś jako czynniki powodujące bycie poza nawiasem społeczeństwa mam wszystkie te same co Ty, poza wykształceniem, które przy moim stanie zdrowia jest mi kompletnie niepotrzebne.
Mam dość tego całego nieskutecznego leczenia, lata uciekają a ja stoję w martwym punkcie. Oczywiście, że nie akceptuję obecnego stanu rzeczy, ale brak mi pomysłu jak mógłbym jeszcze sobie pomóc.
Gdy nie ma możliwości się zmienić, trzeba nauczyć się żyć ze swoją osobowością.
4w5/ISFJ
Avatar użytkownika
Offline
Posty
708
Dołączył(a)
31 paź 2009, 14:46
Lokalizacja
Kraków

witam

Avatar użytkownika
przez SrebrnaSowa 25 maja 2015, 01:45
No nie wiem sama...
Ja tam całkiem zdrowa psychicznie nie jestem, a jednak tu siedzę .
Jest ciężko, ale problemy ma się wszędzie,... czy w PL czy za granicą .
INFP-T
4w5


Z każdym dniem , namiętniej całujesz swoją własną Noc...

Gustuję w tchnieniach myśli, o smaku niebieskich migdałów .
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2862
Dołączył(a)
29 mar 2015, 14:48
Lokalizacja
Między Wersami

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 6 gości

Przeskocz do