Nerwica czy głupota czy naprawdę chory? Moja historia

Jesteś nowy na forum ? Masz okazję przywitać się z innymi forumowiczami.

Nerwica czy głupota czy naprawdę chory? Moja historia

przez mietowy2 03 lip 2015, 17:29
człowieku, naprawdę mi ciebie żal. sam też mam 30 lat, też zmagam się z nerwicą, ale to co tu czytam to hardkor. myślę, że brakuje ci momentu, żeby poczuć się naprawdę dobrze, żeby uwierzyć, że to tylko w twojej głowie., żeby zatrzymać błędne koło. myślę, że kox mógłby pomóc spojrzeć na chwilę z innej perspektywy
oddech to moja idealogia
Offline
Posty
150
Dołączył(a)
17 lut 2013, 17:16
Lokalizacja
W-wa

Nerwica czy głupota czy naprawdę chory? Moja historia

przez mietowy2 03 lip 2015, 17:42
a w takim stanie ty w ogole chodzisz do pracy? czy jestes na L4? czy w ogole juz nic nie robisz?
Offline
Posty
150
Dołączył(a)
17 lut 2013, 17:16
Lokalizacja
W-wa

Nerwica czy głupota czy naprawdę chory? Moja historia

Avatar użytkownika
przez agusiaww 03 lip 2015, 20:46
ZlamanyArbuz, to dzwon na pogotowie psychiatryczne.
Warto żyć, warto marzyć, bo to co osiągalne możliwe jest do zdobycia.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6261
Dołączył(a)
05 mar 2009, 09:22

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Nerwica czy głupota czy naprawdę chory? Moja historia

przez ZlamanyArbuz 03 lip 2015, 21:32
Mam wyrozumiałego szefa. Kluczowe dla mnie sprawy zawodowe mogę załatwiać online - więc jak mam siłę to robię coś zdalnie. Na L4 jestem od 14 maja (3 szpital). Wracam do pracy we środę. Spróbuję bo nie widzę innego wyjścia jak z tym walczyć. Sam nie wiem co robić. Tak, to jest hardkor którego nikomu nie życzę. Piszę to tutaj tez nie tylko dlatego żeby szukać pomocy, ale też jako przestrogę dla innych i może Wasze rady przydadzą się też innym, w tak złym stanie jak ja.

Tak bardzo się boję że w końcu wyjdzie to SLA, że nie daje mi to żyć. Boję się że jak się okaże ze jednak mam to gówno to stracę ostatnie miesiące sprawności na udręce i użalaniu się nad sobą zamiast korzystać z tego co mi zostało.
Nie moge normalnie funkcjonować. Nie tylko normalnie ale wogóle. Dzień zaczynam codziennie od balkonu, papierosa i 10 minutowego łkania z którym nie potrafie wygrać. Moja żona już nawet nie próbuje mnie pocieszać bo widzi że to bezcelowe (wszak też ileż można kogoś zapewniać że wszystko będzie dobrze, a on dalej swoje).

Co to jest pogotowie psychiatryczne?
Offline
Posty
9
Dołączył(a)
10 maja 2015, 12:57

Nerwica czy głupota czy naprawdę chory? Moja historia

Avatar użytkownika
przez agusiaww 03 lip 2015, 23:20
ZlamanyArbuz, dzwonisz na pogotowie ze masz ostry stan po karetke i mowisz, zeby przyjechała z psychiatryka.
Warto żyć, warto marzyć, bo to co osiągalne możliwe jest do zdobycia.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6261
Dołączył(a)
05 mar 2009, 09:22

Nerwica czy głupota czy naprawdę chory? Moja historia

przez essprit 04 lip 2015, 00:12
Rada - znajdź sobie certyfikowanego psychoterapeutę i zacznij się leczyć.
W necie jest coś takiego jak lista certyfikowanych psychoterapeutów Polskiego Tow. Psychiatrycznego.
I niech to będzie ktoś kto pracuje psychodynamicznie.


To co opisujesz to nerwica - jak ci to już enty lekarz powiedział. A w tym zab. możesz mieć całe spektrum dziwacznych objawów - od paraliżu, do ślepoty włącznie (przy zachowanych funkcjach/sprawności narzaądów).
Tak, więc - uwierz że to psyche i idź się leczyć, nim cię żona na serio wykopie ;))
Offline
Posty
1421
Dołączył(a)
14 gru 2008, 13:21

Nerwica czy głupota czy naprawdę chory? Moja historia

Avatar użytkownika
przez xanonymous 05 lip 2015, 01:47
Pani psychiatra powinna Cie uprzedzić i rodzinę żę leki przeciwdepresyjne które przepisała mogą wywołać depresję lub myśli samobójcze (pisze to nawet w ulotce, bo producent ba obowiazek o tym informować a nie ukrywać takich działań. tylko w ulotce jest zaledwie polowa prawdy tzn. to ze te leki mogą nasilać depresje czy mysli saboboj. na poczatku leczenia a z wlasnego doswiadczenia wiem ze one takze wywolują takie rzeczy u osób które wczesniej nie miały takich myśli w ogóle ale to w ogóle). Mnie jak na pierwszej wizycie psycholog pytała czy mam takie myśli to się zdziwiłem o co oni mnie pytają, przeciez nie jestem jakimśsamobójcą czy wariatem, ot jaks nerwica i lekka depresja sie przypaletala, z naciskiem na nerwica. ale po 2 tyg. brania leku jak odstawilem to juz mysli sie pojawily. A znowusz chcialem sięrozpłakać , tak sięuzalić nad sobą coby sobie ulzyć to SSRi mnie jakośzablokowaly ze nie umialem. Ale dziwne ze w ogole mi przyszlo to do głowy zeby sobie na rozluźnienie popłakać? to już lek wpedzał mnie w płaczliwy nastrój chyba. Bo to przecież zaczeło Ci się z tego co piszesz jak zaczołeś brac SSRI które miało pomóc (nigdy wcześniej tak nie beczałeś i nie myślałeś aby przestać istnieć), nie dośc żę nie pomogło to pogorszyło twój stan. Zrobiłeś się płaczliwy. Wielu ludzi tak miało. Wilu sięzabiło. Potem lekarz zgania na depresje pacjenta a to przez leki. Ale przecież się nie przyzna. Zapamięaj sobie żę to po lekach tak Ci sięzrobiło. JEden lek ci pomoze drógi cie pogorszy stan. to jest loteria. To musi byćlekarz z dośiadczeniem który pomaga dużemu procentowi swoich pacjentów. tytuły nie mają tu za wiele do rzeczy, czy kt ma profesora czy mgr. czesto profesorowie to dziwacy i zjeby.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
538
Dołączył(a)
04 paź 2011, 14:28

Nerwica czy głupota czy naprawdę chory? Moja historia

Avatar użytkownika
przez Powietrzny Kowal 05 lip 2015, 02:04
ZlamanyArbuz napisał(a):...Robią mi kew, morfologie itp. Wszystko w normie.Badanie moczu i k...u też w normie. Gastrologia nie wykazuje niczego dziwnego. Spędzam tam 5 dni. Dostaję benzodiazeopiny i powoli zaczynam znów jeść. Wychodzę z diagnozą "zdrowy". W lekach przepisane benzo, potas, hepatil bo wątroba podniesiony ALT ma....


Reszty już nie trzeba - ani mi, ani chyba Tobie. Skoro fizyka jest OK to problem idzie nieco wgłąb, nie? ;)
Tylko loty dla lotuffff! xD ;) xD :* :DDDD - https://www.youtube.com/watch?v=NUgcygzQAwM
Posty
2119
Dołączył(a)
18 sie 2013, 23:07

Nerwica czy głupota czy naprawdę chory? Moja historia

Avatar użytkownika
przez achino 05 lip 2015, 09:11
O co wam chodzi? Przeciez napisal, ze przeszedl wylew niedokrwienny mozgu, ma tam jakies torbiele, zle wyniki watroby i do tego goraczka 39. Chyba sobie tego nie wkrecil, co? Wiec zanim sie zawyrokuje, ze to wszystko sa schizy psychiczne, to lepiej dobrze sie zastanowic.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
776
Dołączył(a)
05 kwi 2015, 12:17

Nerwica czy głupota czy naprawdę chory? Moja historia

Avatar użytkownika
przez agusiaww 05 lip 2015, 15:42
achino napisał(a):O co wam chodzi? Przeciez napisal, ze przeszedl wylew niedokrwienny mozgu, ma tam jakies torbiele, zle wyniki watroby i do tego goraczka 39. Chyba sobie tego nie wkrecil, co? Wiec zanim sie zawyrokuje, ze to wszystko sa schizy psychiczne, to lepiej dobrze sie zastanowic.
a czytasz ze zrozumieniem ze to nie ma wpływu jak lekarze okreslili?
Warto żyć, warto marzyć, bo to co osiągalne możliwe jest do zdobycia.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6261
Dołączył(a)
05 mar 2009, 09:22

Nerwica czy głupota czy naprawdę chory? Moja historia

Avatar użytkownika
przez achino 05 lip 2015, 17:19
I tak facet jest w lepszym stanie niż ja - przynajmniej pracuje. Ja nigdy w zyciu nie pracowalem, bo jestem wrakiem. Spozywam dziennie wiecej lekarstw niz moja 90-letnia babcia. Bez poprawy. Wegetacja. Poza tym zobaczcie, ile koles ma sily, aby tak biegac po lekarzach, ile badan zrobil, ile przychodni i szpitali odwiedzil! Ja nie jestem nawet w stanie czesto wejsc do apteki, aby wykupic lek, kiedy mam OBJAWY ODSTAWIENNE!! Nie jestem w stanie wyjsc z domu, nie jestem w stanie siedziec w poczekalni z pacjentami!!!! A facet rozpycha sie lokciami po tych wszystkich osrodkach medycznych. Nie chce byc niemily, ale gdyby byl tak ciężko umierający, to raczej z taka energia nie walczyłby o siebie. Widac, jego kondycja psychiczna nie jest jeszcze az taka zla. Moze niech przyjedzie do mnie i zaprowadzi mnie na badania, bo ja zadnych badan nie mialem od 15 lat, bo po prostu nie mam sily nigdzie wyjsc!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Fevarin 100, Trittico 15 mg (okruszek), Alpragen 0,5
Zolpidem, Phenibut
(to jest tragedia ! jeszcze po łbie mu chodzą GBL , kodeiny i inne odrdzewiacze ! Szok !Wóda go za mało niszczy. )
Avatar użytkownika
Offline
Posty
776
Dołączył(a)
05 kwi 2015, 12:17

Nerwica czy głupota czy naprawdę chory? Moja historia

Avatar użytkownika
przez xanonymous 05 lip 2015, 19:34
@achino skoro leki ci nie pomagają to po co je bierzesz? tak dla samego brania tylko? :) Może po odstawieniu poczułbyś się lepiej.

@Zlamanyarbuz tu jest 2 strony o fascykulacjach, ktoś tez je ma i pisze o sobie http://zdrowiej.vegie.pl/viewtopic.php?t=5024
Avatar użytkownika
Offline
Posty
538
Dołączył(a)
04 paź 2011, 14:28

Nerwica czy głupota czy naprawdę chory? Moja historia

Avatar użytkownika
przez achino 05 lip 2015, 20:41
Pomagaja - nie zdechnac natychmiast. Bez nich lezalbym w lozku, a po nich moge nawet pisac na forum. I nic poza tym.
Fevarin 100, Trittico 15 mg (okruszek), Alpragen 0,5
Zolpidem, Phenibut
(to jest tragedia ! jeszcze po łbie mu chodzą GBL , kodeiny i inne odrdzewiacze ! Szok !Wóda go za mało niszczy. )
Avatar użytkownika
Offline
Posty
776
Dołączył(a)
05 kwi 2015, 12:17

Nerwica czy głupota czy naprawdę chory? Moja historia

przez Mati25 05 lip 2015, 20:54
Ja też walczę ze sobą aby się uwolnić,czuję się jak w klatce mówiłem rodzicom o tym ale oni myślą że jestem leń itp.Moj uraz jest jeszcze od gimnazjum byłem prześladowany,bity,wyśmiewany przez nieśmiałość a teraz jestem wysokim przystojnym mężczyzną 190cm i mam już 25 lat i bardzo mi przykro :(.Dalej to za mną się ciągnie i nie czerpię przyjemności z życia.Pozdrawiam.
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
05 lip 2015, 20:32

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 7 gości

Przeskocz do