witam

Jesteś nowy na forum ? Masz okazję przywitać się z innymi forumowiczami.

witam

przez kasiakkkk 23 kwi 2015, 19:11
rozumiem że ty narazie masz coś w rodzaju "doła" u mnie ten pernamętny stres doprowadził do nerwicy.....więc rób wszystko żeby się z tego podnieść.
Offline
Posty
33
Dołączył(a)
27 sty 2015, 11:40

witam

przez kasiakkkk 23 kwi 2015, 19:21
zresztą masz prawo mieć doła bo nikt kto tego nie doświadczył jak to jest usłyszeć "nowotwór" nie jest w stanie sobie wyobrazić jak świat się wali. Okropne koszmary , natłok myśli , złość , gniew, to normalne ale z czasem troszke się uspokoi zobaczysz. Też mam 29 lat i ciągle sobie zadaje pytanie dlaczego teraz mam jeszcze całe życie przed sobą.
Offline
Posty
33
Dołączył(a)
27 sty 2015, 11:40

witam

przez rafal86 23 kwi 2015, 20:23
no można tak powiedzieć ze doła :) ten stres i strach dobija zresztą boje się 2 raz przechodzić to samo co parę lat temu tak jak pisałem . Teraz czekam na ten dzień 29.04 mam nadzieje ze dostane dobre informacje dam Ci info jak poszło ;) a ty jak się dowiedziałaś o chorobie ? bo u mnie to przez kompletny przypadek :) z jednej strony szczęście z innej masakra :)
Offline
Posty
7
Dołączył(a)
20 kwi 2015, 13:41

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

witam

przez kasiakkkk 23 kwi 2015, 21:22
kilka lat temu zaniepokoiła mnie taka mała narośl na nodze więc poszłam do dermatologa , tam się dowiedziałam ,że to nic takiego ,że to pewno od golenia i ,że to może mi nawet rosnąć. No to jak nic to to olałam. Jakiś czas temu wyciełam ze względów estetycznych. Po wynik nie poszłam bo wiedziałam ,że to nic......... po czasie telefon...... od tamtej pory żyje bo musze bo musze być matką i żoną, ale nic mnie już nie cieszy a planowanie czegoś co ma być za miesiąc jest dla mnie nie realne. Mam żal do tej dermatolog, a mogło być inaczej. Ciężko żyć z takim obciążeniem. Mineło już 7 miesięcy od wycięcia, największe ryzyko na przezuty to dwa a nawet pięć. Chciała bym się obudzić z tego koszmaru.
Offline
Posty
33
Dołączył(a)
27 sty 2015, 11:40

witam

przez kasiakkkk 23 kwi 2015, 21:31
a powiedz wiadomo już ,że to czerniak , takie rzeczy bada się histopatologicznie, nie wiem jakie są procedury w przypadku oka , u mnie to wyglądało tak: wycięcie ogniska pierwotnego, wycięcie węzła wartowniczego w pachwinie(operacyjnie) potem co 3 miesięczna kontrola (usg pachwin , blizny, brzucha, rtg płuc) Niestety większość z tych badań robie prywatnie i częściej, na szpital za wiele liczyć nie mogę , nie wiem czy uznali ,że nie warto o mnie walczyć? Jednym słowem porażka. Z to ten twój baaardzo chwalą. Jest też w warszawie klinika która zajmuję sie wyłącznie czerniakami. Jest tam podobno genjalny profesor i pisałam do niego maila kiedyś i odpisał, mogę ci podać namiary jak chcesz.
Offline
Posty
33
Dołączył(a)
27 sty 2015, 11:40

witam

Avatar użytkownika
przez woowoo 24 kwi 2015, 10:04
To nie jest zwierzanie się. Tylko wspólna droga z kimś kto uczył się wiele lat, jak wyprowadzać ludzi z zakrętów. Nie wątpliwie poziom stresu jaki zafundował Ci stan zdrowia jest wielki i nie ma co na siłę go samemu dźwigać. Wybierając psychologa szukaj, psychoterapeuty. Zgłoś się do lekarza pierwszego kontaktu i poproś o skierowanie. Umów się na wizytę, poczekaj i zacznij. Same plany to za mało, weź sprawy w swoje ręce, przecież wygrzebałeś się już z niejednych tarapatów.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
349
Dołączył(a)
27 maja 2013, 11:54

witam

Avatar użytkownika
przez agusiaww 24 kwi 2015, 23:36
Faktycznie ogladalam w tv te nowoczesne leczenie, naprawde medycyna idzie do przodu. Ciesze sie ze lekarze daja duze szanse na uratowanie oka. Nie podupadaj na duchu. Kasiek Tobie tez zdrowka! A nerwice przy tym to pogonicie!!! Macie dla kogo zyc, chociazby dla siebie i sa optymistyczne wiesci na uratowanie to duzy plus.
Warto żyć, warto marzyć, bo to co osiągalne możliwe jest do zdobycia.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6261
Dołączył(a)
05 mar 2009, 09:22

witam

przez kasiakkkk 29 kwi 2015, 20:19
hej, co tam , co powiedzieli lekarze?
Offline
Posty
33
Dołączył(a)
27 sty 2015, 11:40

witam

przez WymknęłoSię 03 maja 2015, 20:48
Witam,

dołączyłam do Was, żeby lepiej zrozumieć, co się ze mną dzieje i, być może, znaleźć jakiś sposób na zmianę.
Od ponad roku czuję obniżony nastrój. Połączyły się przemęczenie, sytuacja zawodowa, samotność no i...
wymknęło się.
Muszę zadziałać, zanim zniszczę sama siebie.
Offline
Posty
4
Dołączył(a)
03 maja 2015, 20:41

witam

przez patryk215 04 maja 2015, 10:06
Witam wszystkich, jestem Patryk
Offline
Posty
1
Dołączył(a)
04 maja 2015, 09:58
Lokalizacja
Płock

witam

Avatar użytkownika
przez *Monika* 06 maja 2015, 23:35
WymknęłoSię, patryk215, Witajcie na Forum :smile:
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

witam

Avatar użytkownika
przez Powietrzny Kowal 06 maja 2015, 23:51
rafal86 napisał(a):witam wszystkich
Jestem tu nowy na forum trafiłem tutaj bo już nie mam siły sam z tymi wszystkim problemami iść przez życie . Jak byłem już raz na dnie i udało mi się podnieść tak znowu dostałem kopa i chyba już się nie podniosę. Pozwolę sobie powiedzieć moją krótką historię możne ktoś z was boryka się z podobnymi problemami i ma jakiś złoty środek żeby było lepiej. Mam 29lat i od 2009roku borykam się z chorobami leśniowski crohn, osiowe zapalenie stawów , tarczyca, przez te choróbska straciłem firmę stałem się bankrutem ciągłe wizyty w szpitalach doprowadziły do tego, że nie byłem w stanie się zająć działalnością potem komornicy itp. Ale od 2013 roku jakoś udało mi się podnieść założyłem nową działalność na kogoś innego i tak jakoś do tej pory powoli się układało komornicy i windykacja powoli dawali mi spokój. Dwa tygodnie temu odwiedziłem okulistę bo zaczął pogarszać mi się wzrok zdenerwowana laskarka przepisała mi kolejne badania diagnoza rak (czerniak złośliwy) naczyniówki. Od tego momentu świat mi się znowu rozsypał mam sny jak jestem niewidomy, kołatanie serca, myśli że jak będę w złym stanie to tylko rozpędzić się i zostać na drzewie itp Myślałem o psychologu ale szczerze to wstydzę się iść zresztą nie wyobrażam sobie siedzieć prze kimś obcym i mówić o swoich problemach nie wiem jak takie wizyty wyglądają możne coś podpowiecie? Co taka osoba możne pomóc bez leków bo na to się nie zgodzę słyszałem ze po takich lekach jest się otępiałym. Mam niby osobę dla której warto żyć ale przez to wszystko źle się też w tym aspekcie dzieje nawet nie mam ochoty do zbliżeń. Jak będzie jakaś mądra głowa to proszę o jakąś poradę pozdrawiam Rafał


Mimo, że "wyszedłem" niby z nerwicy (ale jednak nie do końca z depresji) to wolałbym jednak "kartę przetargową" niż to w czym tkwię od 10 lat :D (jeśli nie rozumiesz tego co napisałem - to uściślam, że wolałbym mieć
raka najbardziej złośliwego ze złośliwych z opcją "wte albo wewte" niż to co mam :D). Poza tym pociesz się, że wszyscy umierają - jedni "hepi" w wieku 20 lat - a inny "zagryzieni na maxa" pod koniec 100 lat z miliardami na kontach... wybierz se "środek")
Tylko loty dla lotuffff! xD ;) xD :* :DDDD - https://www.youtube.com/watch?v=NUgcygzQAwM
Posty
2130
Dołączył(a)
18 sie 2013, 23:07

witam

przez teamoteamo 07 maja 2015, 00:24
Powietrzny Kowal
"Mimo, że "wyszedłem" niby z nerwicy (ale jednak nie do końca z depresji) to wolałbym jednak "kartę przetargową" niż to w czym tkwię od 10 lat :D (jeśli nie rozumiesz tego co napisałem - to uściślam, że wolałbym mieć
raka najbardziej złośliwego ze złośliwych z opcją "wte albo wewte" niż to co mam :D). Poza tym pociesz się, że wszyscy umierają - jedni "hepi" w wieku 20 lat - a inny "zagryzieni na maxa" pod koniec 100 lat z miliardami na kontach... wybierz se "środek")[/quote]





A może wolał bys miec hiv, ? o tym nie pomyslales? Albo moze wolalbys byc niewidomy? Tej opcji tez nie wziales pod uwage. Wez czlowieku doceniaj to co masz, i brnij do przodu a nie baw sie w licytacje, rywalizacje komu gorzej jest na tym świecie.
Offline
Posty
35
Dołączył(a)
06 maja 2015, 16:14

witam

Avatar użytkownika
przez Powietrzny Kowal 07 maja 2015, 00:58
I już Ci odpowiadam - wolę HIV i ślepotę w zamian depresji (nawet bym se raka zarzucił zezłośliwionego!)
Oraz numero uno - jako aleksytymik to ja nie bardzo się "bawię" - nie umiem "doceniać", nie umiem "brnąć", nie umiem "nie brać opcji pod uwagę" - umiem natomiast prowokować (widzę, że się lekko udało)
Tylko loty dla lotuffff! xD ;) xD :* :DDDD - https://www.youtube.com/watch?v=NUgcygzQAwM
Posty
2130
Dołączył(a)
18 sie 2013, 23:07

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 9 gości

Przeskocz do