Dobry wieczór wiosennie :)

Jesteś nowy na forum ? Masz okazję przywitać się z innymi forumowiczami.

Dobry wieczór wiosennie :)

przez Pani-Bovary 08 kwi 2015, 20:33
Dobry wieczór w ten wiosenny wieczór. Przekopuję wątki w poszukiwaniu osób z podobnym problemem do mojego - potrafię pracować jak maszyna aż do momentu, gdy rzecz trzeba wykończyć i oddać. Wtedy zaczyna się horror i cuda, których najstarsi ludzie na ziemi nie pamiętają :) W kontekście specyfiki mojej sytuacji zawodowej jest to problem bardzo poważny, a wręcz krytycznie poważny (mam 35 lat). Jeżeli macie pod ręką jakiś stosowny wątek, nie wahajcie się wkleić linka :) Pozdrawiam ciepło!
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
08 kwi 2015, 19:54

Dobry wieczór wiosennie :)

Avatar użytkownika
przez Metaxa 08 kwi 2015, 21:08
Cześć :)
widzisz ja mam odwrotny problem nie jestem w stanie zrobić nic dopóki sytuacja nie robi się poważna lub nawet krytyczna..od najdrobniejszych czynności po rzeczy na prawdę poważne..
niby nic nie zawalam ale wszystko robię na ostatnia chwilę w nerwach i stresie...

czy jest wątek dla pracoholików?
nie wiem... :oops:
Nawet gdy zostaniesz sam, niech Cię nie przeraża nic,
po przekroczeniu życia bram z bliskimi łączy nić,
nawet gdy zostaniesz sam do końca swoich dni,
pamiętaj,o tym ze masz mnie, tego nie zmieni nikt.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
179
Dołączył(a)
26 mar 2015, 20:30
Lokalizacja
Warszawa

Dobry wieczór wiosennie :)

przez Pani-Bovary 08 kwi 2015, 21:22
Też tak kiedyś miałam. Tylko zawsze to było oddawanie na ostatni moment i potem panicznie bałam się zajrzeć do gotowej rzeczy (na przykład nigdy nie czytałam swoich tekstów czy tłumaczeń po publikacji; odczekiwałam w napięciu jakiś czas aż nikt się nie przyczepił i przyjęto mi następną rzecz; i od zawsze straszliwie się wstydzę swoich prac - pragnę, żeby nikt ich nie czytał). Robienie rzeczy "na termin" i fiksowanie się na datach (często kompletnie od czapy) musiało być sposobem radzenia sobie z tym problemem. Gdy przestałam się fiksować na datach i jednocześnie przestałam odwlekać pracę, zaczęło być tak, jak jest. To nie jest pracoholizm.
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
08 kwi 2015, 19:54

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 6 gości

Przeskocz do