Powitanie

Jesteś nowy na forum ? Masz okazję przywitać się z innymi forumowiczami.

Powitanie

przez veronique 26 lut 2015, 00:35
kasiakkkk, to wspaniale, że masz synka! ;) Dbaj o niego i pamiętaj, że nawet tak małe dzieci czują wszystko to, co mama i pamiętają te emocje na długo w dorosłym już życiu.
Życzę dużo zdrowia i spokoju, Tobie i Twojej rodzinie. ;)
Offline
Posty
350
Dołączył(a)
12 lut 2015, 21:05

Powitanie

Avatar użytkownika
przez ankakanka1 26 lut 2015, 00:55
Witam Cie!
Przeczytalam Twoja historie... jedna mala uwaga tak "na goraco": zanim znienawidzisz matke, spojrz na nia jak na osobe chora. Sama ma nerwice stad pewnie twoje poczucie ze Cie niszczy

P.S. Wroclaw piekne miasto! ;)
tak łatwo w teorii, tak ciężko w praktyce
Avatar użytkownika
Offline
Posty
19
Dołączył(a)
25 lut 2015, 18:27
Lokalizacja
zach-pom

Powitanie

przez veronique 26 lut 2015, 01:30
ankakanka1, cześć :) nie nienawidzę jej, kocham ją, żyję dla niej, troszczę się o nią bardziej niż o siebie. Wiem, że jest chora i że to właśnie jej choroba wyrządziła wiele szkód w naszym życiu, a nie ona sama z siebie. Walczę o nią od kiedy umiem chodzić i rozumiem trudniejsze słowa. Mimo swoich problemów i słabości nie zostawię jej, bo jest moją mamą i ma wiele wad, o wiele za dużo, ale i tak ją kocham najbardziej na świecie. Póki starczy mi sił by postawić siebie na nogi i wciąż trzymać ją...
Jedyny żal mam o to, że jest osobą dorosłą, matką, a ja i mój brat jesteśmy dziećmi, nie powinni z tatem nigdy obarczać nas swoimi problemami. Dzieci nie powinno się traktować jak partnerów, tylko jak dzieci! Nigdy nie dała mi odczuć, że docenia moje wsparcie i ma świadomość swojej słabości, ona nie z tych. Moja mama ma patent na mądrość, a wszystko dookoła musi być tak jak ona uważa, że będzie dobrze. Lubi robić z siebie cierpiętnicę i najbardziej skrzywdzoną w domu, którym tak naprawdę sama trzęsie. Tak już ma, każdy z nas ma wady, jej są po prostu na tyle duże, że ranią innych. Ale to niczego nie zmienia, jest moją mamą i ją kocham, nie mogłabym jej nienawidzić, nawet jeśli czasem jej nie wychodzi, wiem że jestem dla niej ważna, że mnie kocha i nigdy by mnie nie skrzywdziła celowo. :)

P.S. Tak, Wrocław to piękne miasto! Tylko z najgorzej prosperującą komunikacją miejską na świecie! :D
Offline
Posty
350
Dołączył(a)
12 lut 2015, 21:05

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Powitanie

Avatar użytkownika
przez ankakanka1 26 lut 2015, 01:53
Moja mama mi zrobila najwieksza krzywde na swiecie wlasnie tym, ze nie rozmawiala ze mna nigdy o tym, ze choruje na nerwice. Zylam jako dziecko i nastolatka w tej blogiej nieswiadomosci... ktorej Ty tak bys chciala.
Myslalam zawsze ze jej nastroje wynikaja tylko ze zlego humoru o co mialam gdzies tam w sobie na pewno pretensje. Nie chciala mi zapewne nic odbierac z radosci zycia ani mnie obciazac swoja choroba.
Tylko pewnego dnia mama umarla, a ja zostalam z totalna niewiedza sama w swojej chorobie. Nie wiem co lepsze... :bezradny:
tak łatwo w teorii, tak ciężko w praktyce
Avatar użytkownika
Offline
Posty
19
Dołączył(a)
25 lut 2015, 18:27
Lokalizacja
zach-pom

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 8 gości

Przeskocz do