Witam

Jesteś nowy na forum ? Masz okazję przywitać się z innymi forumowiczami.

Witam

Avatar użytkownika
przez bella96 02 lut 2015, 19:45
Mam na imię Izabela. Jestem tegoroczną maturzystką, planuję zdać maturę i pójść na studia związane z językiem angielskim.
Podejrzewam u siebie depresję, choć nie mam pewności. Nie wiem czy powinnam z kimś o tym porozmawiać. Mam wrażenie że wyolbrzymiam swoje problemy. Konto na nerwica.com zdecydowałam się założyć ze względu na bardzo bliską mi osobę, która ma zdiagnozowaną silną depresję i którą dwóch nieskonsultowanych ze sobą psychiatrów namawia na szpital psychiatryczny. Sama nie wiem czy również powinnam tego znajomego namawiać czy wręcz przeciwnie. Jego mama jest przeciwna, bo twierdzi że on stamtąd nie wróci. Problem w tym, że ostatnio miał próbę samobójczą i był o krok od śmierci. Szukam tutaj więc porady, co powinnam zrobić, by przekonać go na jakiekolwiek leczenie, jednak to wszystko jest bardziej skomplikowane i to raczej nie jest odpowiednie miejsce, żeby o tym mówić.
Miło mi was wszystkich poznać.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4
Dołączył(a)
02 lut 2015, 19:34

Witam

przez undecidedpersonality 02 lut 2015, 20:38
Jezeli ta osoba miała próbę samobójczą.... to na pewno ma problem ze sobą i powinna coś z tym zrobić. Mozliwe, ze sama nie ma na to sily lub nie chce.... wlasnie dobrze, ze jesteś blisko i ze chcesz pomoc.
Myslę, ze taka osoba sobie sama nie pomoze, problem nie zniknie.
Jezeli uwazasz, ze masz jakkolwiek rozumiana depresję, ze jest jakos tak, jak nie powinno być, to idz do psychologa/psychoterapeuty. Porozmawiaj.
Nie czekaj.
Nie mów, ze wyolbrzymiasz problem, jezeli często uwazasz, ze owy jest.
Trzeba o siebie dbać.
Walczyć o siebie.

Pozdrawiam, S.
Posty
3
Dołączył(a)
01 lut 2015, 23:19

Witam

Avatar użytkownika
przez smutny lisek 02 lut 2015, 21:36
Podejrzewam u siebie depresję, choć nie mam pewności. Nie wiem czy powinnam z kimś o tym porozmawiać.


bella96, powinnaś.

Jego mama jest przeciwna, bo twierdzi że on stamtąd nie wróci.


Wróci, ba, może nawet mu pomogą.
Jeśli ten ktoś jest Ci bliski staraj mu się to okazywać, żeby wiedział, że warto podjąć leczenie, że ma dla kogo walczyć.

Trzymaj się.
Cause she's just like the weather, can't hold her together
Born from dark water, daughter of the rain and snow
Avatar użytkownika
Offline
Posty
104
Dołączył(a)
12 sty 2015, 23:04
Lokalizacja
Warszawa

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Witam

Avatar użytkownika
przez bella96 04 lut 2015, 21:25
Dziękuję bardzo za miłe słowa :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4
Dołączył(a)
02 lut 2015, 19:34

Witam

przez Tikitiki 04 lut 2015, 22:19
Hej Iza : )

Twój znajomy powinien udać się prosto do psychoterapeuty.Też mam podobną sytuacje do ciebie ze znajomym.Psycholog mu nie pomógł wręcz go zraził.Najlepiej jakieś dobrego psychoterapeute który go torche przycouchuje do życia.Dziwne że do szpitala tak go chcą z bomby wsadzić.Czy on bierze jakieś leki ?

Mam nadzieje że dzisiaj się lepiej czujesz


pozdrawiam : )
Offline
Posty
33
Dołączył(a)
26 maja 2014, 15:18
Lokalizacja
3city

Witam

Avatar użytkownika
przez bella96 06 lut 2015, 23:09
Witam :)
Mój znajomy leczy się już od roku, mniej więcej właśnie w lutym 2014 zaczął brać leki przepisane przez psychiatrę praktycznie po jednej rozmowie. Niedawno te leki miał zmienione, ale i po jednych i po drugich żył praktycznie jak roślina. Cały czas spać mu się chciało, nie wychodził z domu jeśli nie musiał a o spotkaniach ze znajomymi czy nawet krótkim spacerze nie było mowy. Miał problemy z koncentracją i odbiło się to na jego nauce. Teraz tydzień po próbie samobójczej nie bierze leków, jest jeszcze w szoku i chyba teraz naprawdę do niego dociera, co zrobił. Tak czy inaczej, sam mówi że potrzebuje czasu, żeby się z tym wszystkim pogodzić.
A ja owszem, czuję się lepiej. Wydaje mi się, że moje problemy wynikały po trochu z tego, że nie miałam zbyt wiele wsparcia w tej sytuacji i trudno było sobie z tym wszystkim samej poradzić, teraz jednak sytuacja się zmieniła na lepsze.
Myślę, że sama wizja szpitala czy leczenia psychiatrycznego zniechęca ludzi. Mam inną znajomą, która również ma depresję, jednak gdy tylko zaczynam mówić o lekarzu ona od razu się denerwuje i próbuje bagatelizować problem.
Mam nadzieję, że twój znajomy podejmie próby leczenia i wszystko będzie w porządku :)
Dziękuję wszystkim za miłe słowa i pozdrawiam cieplutko :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4
Dołączył(a)
02 lut 2015, 19:34

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 5 gości

Przeskocz do