Hej

Jesteś nowy na forum ? Masz okazję przywitać się z innymi forumowiczami.

Hej

przez Mishka96 07 sty 2015, 00:44
Mam na imię Monika, 18 lat.
Nie trafiłam tu przypadkiem, od dawna czytam to forum.
Moje życie to nie życie. Wychowuje się można powiedzieć bez matki-jest alkoholiczką, lekomanką, najwiekszą manipulantką i szantażystką na świecie. Nigdy nie chciała mieć dzieci i się z tym nie kryła, nie zajmowala sie mną przez co mam do niej ogromny żal, jak widzę jak mamy opiekują sie swoimi dziecmi, przytulaja je jest mi ogromnie przykro. Wychowalam sie w domu rodzinnym mojego taty, gdzie jego rodzice tez pili i nocami potrafili sie awanturowac, policja byla czestym gosciem w naszym domu.Moj tata był, ale dwa lata temu zachorował na raka. Zmarł miesiac temu, wiec mielismy piekne swieta, ja z bratem i mama, ktora nawet w swieta lubi wypic. Zawaliłam szkołe, 2 klase lo, tata nie mogl pracowac, wiec ja z bratem musielismy utrzymywac dom, splacac kredyt. Bylo strasznie ciezko. Moi dziadkowie to tez alkoholicy, czyli z moja mama maja wiele wspolnego. Gdy poszlam do gimnazjum wpadna w to cale 'pro ana/mia', wszystko co z tym zwiazane przerobilam, okaleczalam sie. Nikt o tym nie wiedzial, bo nie potrafie mowic o sobie. Zaczelam sie odizolowywac od ludzi. W lo bylo gorzej, bo ciagle bylam zestresowana, choc nie wiem czym, dobrze sie uczylam, ale ciagle stres mi towarzyszyl. Czułam sie strasznie odrealniona, jakby zycie bylo obok mnie, ale ja nie zyłam. Potrafilam przespac caly tydzien, nie jesc i tylko plakac. Gdy tata zachorowal ogarnelam sie dosc szybko, bo trzeba dzialac, ale tata zmarl i stara ja powrocila jeszcze silniej. Nie moge spac, nie potrafie zyc, codziennie mysle by juz ze soba skonczyc. Czasami mam hustawki nastroju, gdzie sie przez jakis czas smieje ale potem przychodzi smutek i pustka. Wegetuje.
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
06 sty 2015, 23:10

Hej

przez wel2 07 sty 2015, 01:11
Hej witam na forum :)
trochę nie mogę przeczytać twojego postu. ale i tak Witam :)
i mam nadzieję że znajdzie się ktoś tu pomocny :)
jeśli patrzysz na zachowanie drugiego człowieka i nie widzisz w nim piękna jego niezaspokojonych potrzeb, które stara się zaspokoić, to nieuważnie patrzysz.

jeśli mam ochotę krytykować, oceniać, jeśli czuję złość, to jest duża szansa, że patrzę tylko po wierzchu.
Offline
Posty
620
Dołączył(a)
04 gru 2014, 13:12

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 5 gości

Przeskocz do