Cześć wszystkim

Jesteś nowy na forum ? Masz okazję przywitać się z innymi forumowiczami.

Cześć wszystkim

przez Przedwczorajszy 20 gru 2006, 19:59
Nie mam z kim pogadać, jestem w dołku. Nie mogę się do niczego zabrać, studia kończę od 9 lat. Kobieta, która pomagała mi wypełnić pustkę chce ode mnie odejść; mówi że 'dusi się' w naszym związku. Do niedawna miałem tendencję zwyżkową, udawało mi się znaleźć energię do działania. Teraz jestem w kawałkach i czuje, że spadam. Miałem już kiedyś depresję, brałem narkotyki ale udało mi się to zwalczyć. Teraz boję się, że to wróci, ja nie chcę..... :cry:
Offline
Posty
13
Dołączył(a)
20 gru 2006, 18:29

Avatar użytkownika
przez maiev 20 gru 2006, 20:07
Witaj!
Nigdy nie byłam w takiej sytuacji jak Ty, więc za bardzo nie umiem nic poradzić. Ale spróbuj porozmawiać z tą Twoją kobitką. Może chce ci pomóc ale nie wie jak i tego ma dość. skoro mówi Ci że chce odejść ale nie odeszła to może jednak nie chce. Pokręciłam troszkę.
Byłeś u lekarza po jakąś pomoc albo u psychologa? Może to by coś dało.
pozdrawiam i nie poddawaj się.
"I need a new version of me..."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1417
Dołączył(a)
19 lis 2006, 17:01
Lokalizacja
to tu to tam....

przez Przedwczorajszy 20 gru 2006, 23:10
Cześć.
Rozmawialiśmy i rozmawiamy, ona chce wolności by mogła się rozwinąć bez kuli u nogi, mówi, że to tylko przerwa ale z drugiej strony nie wie czy do mnie wróci bo nie wie kim się stanie kiedy się rozejdziemy. Ja to rozumiem i nie próbuje jej zatrzymywać ale czasami chce mi się wyć i do tego jeszcze ten straszny strach :shock:

[ Dodano: Sro Gru 20, 2006 10:10 pm ]
To i tak bez sensu. Ale dzięki.
Offline
Posty
13
Dołączył(a)
20 gru 2006, 18:29

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

przez shadow_no 21 gru 2006, 03:15
Przedwczorajszy, witam na forum.
Czuj się u nas dobrze!

Pozdrawiam Serdecznie,
Admin
Zapraszam do sklepu z odzieżą damską i torebkami.
Offline
Założyciel / Administrator
Posty
4758
Dołączył(a)
13 lip 2005, 01:45
Lokalizacja
Częstochowa

Avatar użytkownika
przez Róża 21 gru 2006, 09:37
Cześć Przedwczorajszy.Większość z nas jest w podobnej sytuacji ze swoimi partnerami :( Może ten pomysł z odejściem nie jest taki chybiony.Czasami potrzeba dystansu żeby się dowiedzieć czy to jest to i czy ten człowiek to jest ten właściwy.Wiem,że brak ci poczucia bezpieczeństwa,ale czasem jak ktoś bliski nas zostawi jesteśmy w stanie się zmobilizować do działania i wychodzi nam to na zdrowie.Przekonałam się o tym na własnej skórze,choć było ciężko i nadal lekko nie jest.Właściwie sama to zaproponowałam mojemu partnerowi.Widujemy się raz na parę miesięcy,dzwonimy,itd.i wiesz co?Tak jest lepiej.Oboje odpoczywamy,on od mojego złego samopoczucia,a ja od jego niecierpliwości.Zaistniała jakaś tęsknota i gdy się widzimy-ja nie gderam mu,bo chcę dobrze wykorzystać ten czas,a on "ściele"mi kwiaty do stóp,he he.Prawie jak na pierwszej randce.I co ciekawe,zrozumiałam,że ja też już się dusiłam w tym związku.Czyli może to działac w obie strony.A co będzie dalej?Nie wiem, na razie jest ok.
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
1197
Dołączył(a)
02 gru 2006, 22:18
Lokalizacja
z ogrodu

przez mirelka 21 gru 2006, 12:37
Hej!
Chyba wiem co czujesz. Ja panicznie boje sie tego, ze moj chlopak ode mnie odejdzie, ale staram sie to zwalczac. Nie chce zeby sie czul osaczony dlatego zagryzam zeby i nie staram sie zawsze spedzac z nim czas, probuje miec swoje zajecia i paru swoich znajomych. I jest lepiej. A bylo troszke na krawedzi.
Pomysl sobie, ze jesli macie byc razem to to doswiadczenie was wzmocni, jesli nic nie ma z tego wyjsc to zadna sila Ci nie pomoze.
Trudno podejsc do takich rzeczy spokojnie, ja biore kilka glebokich oddechow i staram sie spojrzec z dystansem.
Trzymaj sie cieplo i powodzenia ;)
Offline
Posty
10
Dołączył(a)
18 gru 2006, 23:17

przez Przedwczorajszy 21 gru 2006, 18:22
Dziękuję wszystkim :smile:
Myślę, że z takim wsparciem jak Wasze jakoś to przetrwam, a potem może rzeczywiście będzie lepiej. No a jeżeli się nie uda to i tak będę wystawiał łeb do słońca. Teraz jest nieźle, najgorzej bywa wieczorami i kiedy nie mam nic do roboty.
Pozdrawiam.
Offline
Posty
13
Dołączył(a)
20 gru 2006, 18:29

Avatar użytkownika
przez samotniczka 22 gru 2006, 15:19
Przedwczorajszy Witam Cię ciepło :D
Avatar użytkownika
Offline
Posty
446
Dołączył(a)
06 gru 2006, 00:46
Lokalizacja
Śląsk

przez Przedwczorajszy 22 gru 2006, 18:11
Hej.
Jeszcze raz dziękuje, jesteście wszyscy wspaniali.
Wczoraj miałem ciężką rozmowę :(
Cieszę się jednak, że udało mi się tej mojej kobitki nie zranić ani nie zatopić w wyrzutach. Chyba tylko dzięki Wam.
Na razie czuję się całkiem nieźle, czego i Wam wszystkim życzę.
:smile:

[ Dodano: Pią Gru 22, 2006 5:11 pm ]
"...póki wilk krwawi, póty wilk żyw..."
Offline
Posty
13
Dołączył(a)
20 gru 2006, 18:29

przez Dolores 25 gru 2006, 02:01
Hej Przedwczorajszy :smile: Trzymaj się i wesołych świąt :smile:
Offline
Posty
53
Dołączył(a)
24 paź 2006, 21:49

przez adka 25 gru 2006, 03:22
ja chyba tez sie zaczynam "dusić" w moim związku. Brakuje mi wyrwania się gdzieś ..daleko ..przemyślenia ważnych spraw.. może to by zmieniło moj stosunek.. do niego.. do wszytskiego
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
25 gru 2006, 02:34

przez Przedwczorajszy 27 gru 2006, 23:38
Tak Malcolm
Zginiemy
Bez sensu
Bez celu
Bez nadziei..........

[ Dodano: Sro Gru 27, 2006 10:36 pm ]
Cześć Adka. Spróbuj jeśli tak czujesz, wyjedź, odetchnij wolnością.
Może wszyscy tego potrzebujemy.
Pozdrawiam :smile:

[ Dodano: Sro Gru 27, 2006 10:38 pm ]
Dzięki Dolores :smile:
Tobie też i najlepszego w nowym roku
Offline
Posty
13
Dołączył(a)
20 gru 2006, 18:29

Avatar użytkownika
przez lidka1980 29 gru 2006, 23:22
Witaj i glowa do gory zobaczysz ze bedzie dobrze :smile:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
71
Dołączył(a)
24 lis 2006, 22:27
Lokalizacja
Düsseldorf, Deutschland

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 6 gości

Przeskocz do