cześć

Jesteś nowy na forum ? Masz okazję przywitać się z innymi forumowiczami.

cześć

przez niepogodna 21 gru 2014, 14:57
zostanę tutaj niepogodną.
mam 20 lat, jestem młoda, więc w zasadzie całe życie przede mną. nie mam pojęcia skąd moje problemy, ale musiało się zacząć to już dawno, skoro kilka lat temu chciałam popełnić samobójstwo. moja samoocena jest równa zeru. szukam pewności w zwiazkach, troche ich już było i zawsze kończyło się mnostwem kłótni i rozstaniem. właśnie zakończył się kolejny, a ja podczas trwania w nim zdałam sobie sprawe z tego, że chyba coś ze mną nie tak. no bo czy to możliwe, żebym od lat (wczesnie zaczełam, to byl błąd) trafiała na dupków, którzy zaczynaja byc agresywni i obojętni na mnie? więc to ja w takim razie łączę to wszystko. niby wiem, że jestem ładna, podobam się. inteligencji też mi chyba nie brakuje. a mimo to, za każdym razem kiedy mam faceta, uzalezniam sie od niego. na 1000%. dostosowywuje się w każdej kwestii, jestem gotowa zaprzedac dusze, rodzinę, obowiązki i przyjaciół dla niego. wyrzec się wszystkiego. potrafie spędzac z nim każdy dzień, za każdym razem wygladac doskonale i nigdy na nic nie narzekac. kiedy był chory, jezdzilam z nim do lekarzy zaniedbując obowiązki na studiach, poprzedniemu pożyczyłam tysiąc złotych. podobno jestem zbyt emocjonalna, reaguje na wszystko krzykiem i płaczem, troche w tym racji jest. ale chyba tak jestem nauczona. z dzieciństwa pamietam tylko słowa że nic nie osiągnę, że jestem 'ciamajda' 'fajtłapą' i słowa mamy do mamy koleżanki, że wolałaby żebym była troche jak jej córka. nie potrafie nawet składnie napisać tej wiadomości. chciałabym się zaszyć, uciec, odejśc od tego wszystkiego. wstyd mi po raz kolejny przyznać, że znowu mi nie wyszło.
Offline
Posty
5
Dołączył(a)
21 gru 2014, 14:36

cześć

Avatar użytkownika
przez Fizli 21 gru 2014, 14:59
niepogodna, mam 21 lat i tez kilka dziwnych epitetów za sobą... cóż zrobić :roll:

-- 21 gru 2014, 15:00 --

a więc bądź co bądź, yyy "znam się na rzeczy (jakkolwiek to brzmi o.O")"
Tylko życie poświęcone innym warte jest przeżycia.
Albert Einstein
Każdą kolejną żyletkę nawlekam na szyje

>>http://www.youtube.com/watch?v=xNJUWFOTDDM<<
Avatar użytkownika
Offline
Posty
778
Dołączył(a)
20 maja 2013, 11:49

cześć

przez wel2 21 gru 2014, 15:03
Cześć :pirate:
jeśli patrzysz na zachowanie drugiego człowieka i nie widzisz w nim piękna jego niezaspokojonych potrzeb, które stara się zaspokoić, to nieuważnie patrzysz.

jeśli mam ochotę krytykować, oceniać, jeśli czuję złość, to jest duża szansa, że patrzę tylko po wierzchu.
Offline
Posty
620
Dołączył(a)
04 gru 2014, 13:12

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

cześć

przez niepogodna 21 gru 2014, 15:38
Fizli, i jak sobie z tym radzisz?
Offline
Posty
5
Dołączył(a)
21 gru 2014, 14:36

cześć

Avatar użytkownika
przez guernone 21 gru 2014, 15:57
niepogodna, witaj :mrgreen:
F31.3 F60.3
lamotrygina 200 mg
paroksetyna 40 mg
Avatar użytkownika
Offline
Posty
516
Dołączył(a)
02 paź 2013, 10:33
Lokalizacja
Szczecin <3

cześć

przez mel24 21 gru 2014, 19:31
niepogodna napisał(a):zostanę tutaj niepogodną.
mam 20 lat, jestem młoda, więc w zasadzie całe życie przede mną. nie mam pojęcia skąd moje problemy, ale musiało się zacząć to już dawno, skoro kilka lat temu chciałam popełnić samobójstwo. moja samoocena jest równa zeru. szukam pewności w zwiazkach, troche ich już było i zawsze kończyło się mnostwem kłótni i rozstaniem. właśnie zakończył się kolejny, a ja podczas trwania w nim zdałam sobie sprawe z tego, że chyba coś ze mną nie tak. no bo czy to możliwe, żebym od lat (wczesnie zaczełam, to byl błąd) trafiała na dupków, którzy zaczynaja byc agresywni i obojętni na mnie? więc to ja w takim razie łączę to wszystko. niby wiem, że jestem ładna, podobam się. inteligencji też mi chyba nie brakuje. a mimo to, za każdym razem kiedy mam faceta, uzalezniam sie od niego. na 1000%. dostosowywuje się w każdej kwestii, jestem gotowa zaprzedac dusze, rodzinę, obowiązki i przyjaciół dla niego. wyrzec się wszystkiego. potrafie spędzac z nim każdy dzień, za każdym razem wygladac doskonale i nigdy na nic nie narzekac. kiedy był chory, jezdzilam z nim do lekarzy zaniedbując obowiązki na studiach, poprzedniemu pożyczyłam tysiąc złotych. podobno jestem zbyt emocjonalna, reaguje na wszystko krzykiem i płaczem, troche w tym racji jest. ale chyba tak jestem nauczona. z dzieciństwa pamietam tylko słowa że nic nie osiągnę, że jestem 'ciamajda' 'fajtłapą' i słowa mamy do mamy koleżanki, że wolałaby żebym była troche jak jej córka. nie potrafie nawet składnie napisać tej wiadomości. chciałabym się zaszyć, uciec, odejśc od tego wszystkiego. wstyd mi po raz kolejny przyznać, że znowu mi nie wyszło.



cześć. mam podobnie.
Offline
Posty
34
Dołączył(a)
21 gru 2014, 01:53
Lokalizacja
Warszawa

cześć

Avatar użytkownika
przez monk.2000 21 gru 2014, 19:33
Cześć, nie przeczytałem wstępu, bo właśnie opuszczam forum. Ale pomachać na przywitanie mogę. :tel2:
Awatar to skarb Atlantydy: starożytny Scion.

:( F.20
:smile: Solian 600mg
8) Akineton
Avatar użytkownika
Offline
Posty
8369
Dołączył(a)
26 lis 2011, 14:49
Lokalizacja
mój pokój

cześć

przez niepogodna 21 gru 2014, 23:02
i jak sobie z tym radzisz? albo nie radzisz? bo ja właśnie siedzę i powtarzam jak mantrę w głowie patrząc na telefon 'proszę, zadzwoń, wroć'
Offline
Posty
5
Dołączył(a)
21 gru 2014, 14:36

cześć

przez mel24 22 gru 2014, 00:46
niepogodna napisał(a):i jak sobie z tym radzisz? albo nie radzisz? bo ja właśnie siedzę i powtarzam jak mantrę w głowie patrząc na telefon 'proszę, zadzwoń, wroć'



czy To pytanie było skierowane do mnie? :)
Offline
Posty
34
Dołączył(a)
21 gru 2014, 01:53
Lokalizacja
Warszawa

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 3 gości

Przeskocz do