Witam

Jesteś nowy na forum ? Masz okazję przywitać się z innymi forumowiczami.

Witam

przez kociak1335 19 gru 2006, 08:21
Witam wszystkich,
nie jest łatwo o tym wszystkim mówić, więc spróbuję napisać.
Mam 3 osoby którym bezgranicznie ufam i od których zaczęłam uciekać, izolować się. Chce żeby mi pomogli, a jednocześnie nie potrafie im o tym opowiedzieć- blokada. Mój normalny dzień jest ogólnie jednym wielkim dołem, brakiem wartości, bezsensem. Najgorzej jest wstać rano, targają mną wtedy różne myśli, przeważnie jednak chodze cały dzień nie wyspana, dosypiam po "kątach", jeśłi wybiore się już do szkoły to mniejwięcej jest wszystko ok, po powrocie jednak dopada ten cholerny nastrój :/// i trwa do końca dnia. Myśle o samobójstwie, zaczęłam się samookaleczać- nie ma na to konkretnego wytłumaczenia, poprostu wieczorem w łóżku tne ręke i już.
Czy ktoś jest mi w stanie powiedzieć czy to depresja czy coś innego ?
Offline
Posty
7
Dołączył(a)
19 gru 2006, 08:08

przez Aniesia 19 gru 2006, 10:44
Nie wiem jak inni ale ja tu lekarzem psychiatra nie jestem i nie moge dać ci odpowiedzi na twoje pytanie. Myśle ze trzeba z tym pójść do psychiatry. Wiekszość osób piszących na forum ma myśli samobójcze i jeśłi tylko będziesz chciałą / chciał pisać to pewnie ci pomożemy po to w końcu jest to forum. Powiem tak u mnie początek depresji przebiegał w ten sam sposób. Tzn nie ciełam sie ale odizowlowałam sie od znajomych, nie wychodziłąm z domu , leżałam w łóżku i obmyślałam jakby tu sąkczyć ze sobą. Ale... po pobycie w szpitalu i psychoterapii i lekach naprawde udao mi sie z tego wyjść . Mam czasami nawroty ale ogolnie rzecz biorac w poró[url]naniu z tamtym okresem jest całkiem dobrze.
Głowa do góry i trzymaj sie dzielnie!!!
Każdej odpowiedzi szuka sie najpierw w sobie.
Offline
Posty
78
Dołączył(a)
28 paź 2006, 11:29
Lokalizacja
Wrocław

przez reneSK 19 gru 2006, 15:15
Zwróć się o pomoc do lekarza psychiatry, nie czekaj !
Offline
Posty
98
Dołączył(a)
16 gru 2006, 21:46

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

przez kociak1335 19 gru 2006, 15:38
Przepraszam, ale niepotrabenie napisałam skrót tego co się dzieje. Poprostu ja nie pójde do psychiatry...
Offline
Posty
7
Dołączył(a)
19 gru 2006, 08:08

przez mirelka 19 gru 2006, 15:57
Kociak, trzymaj sie i sprobuj pogadac z kims z Twoich bliskich. Moze wystarczy wizyta u psychologa nie psychiatry, moze Twoi przyjaciele pomoga Ci sie tam wybrac. Sprobuj sie nie odcinac. Trudno jest z siebie czasem wycisnac to , ze sie pragnie pomocy, a warto. Moze napisz krotki liscisk. Samo przelanie na papier mysli czesto pomaga. Jestem pewna, ze znajdzisz wsparcie i bedzie Ci latwiej zlapac troche dystansu. Nic na sile, ale nie uciekaj. Sama czujesz chyba, ze w tym stanie musi ktos Ci sie pomoc podzwignac choc troszke. Sama sie tylko bardziej zamotasz. Trzymam kciuki.
Offline
Posty
10
Dołączył(a)
18 gru 2006, 23:17

przez kociak1335 19 gru 2006, 16:11
O moim problemie wiedzą 3 najbliższe osoby- powiedziałam im, ale nie potrafią mi pomóc.
Offline
Posty
7
Dołączył(a)
19 gru 2006, 08:08

przez mirelka 19 gru 2006, 16:44
Moze nie wiedza do konca co zrobic, jak odpowiednio zareagowac. Ja czuje wsparcie ze strony mojego chlopaka, chociaz wiem, ze nie potrafi on do konca ze mna na temat moich zaburzen rozmawiac. W gorszych momentach oczywiscie wydaje mi sie, ze go to w ogole nie obchodzi. Ale staram sie poruszac ten temat i zawsze mi pomaga to jak choc troche z siebie wyrzuce. Probuj rozmawiac i szukac profesjonalnej pomocy z pomoca przyjaciol. Sprobuj sie wyrwac z tego stanu umyslu w jakim jestes teraz. Sprobuj skupic sie na jakis prostych czynnosciach i zobacz co czujesz. Jak zlapiesz troche dystansu odrazu bedzie Ci latwiej podjac dalsze kroki.Powodzenia.
Offline
Posty
10
Dołączył(a)
18 gru 2006, 23:17

przez kociak1335 21 gru 2006, 16:45
Proste czynności...hehe, jedyne co robie to spie, jem, siedze przy komputerze, czasami ide do szkoły, śpie itede.
Czasami zastanawiam się kim naprawde jestem, która to jeszcze ja, a któro to moja maska- nieźle nie ??
Najgorzej jest rano wstać, jak to pójdzie to tak do południa jest spokój. Ale rano najchętniej zaczęłabym płakać, gryźć, krzyczeć, a potem zasnąć i nie budzić się długo, długo, długo...;jeśli już wstałam to ide do szkoły, jeśli jednak nie to śpie, leże. Potem zaczyna się tak koło 16 najgorszy etap- czyli aby przetrwać do nocy. Siedze i nic nie czuje, zupełnie nic, pustka. Ze snem raczej nie mam problemów, czasami tylko raz na pare nocy zdarza się tak że budze się co jakiś czas i nie moge normalnie zasnąć. Ogólnie się nie wysypiam- choćbym spała nawet 12 godzin.
I tak każdy dzień..[/code]

[ Dodano: Czw Gru 21, 2006 3:45 pm ]
Wielkie dzięki za "pomoc"
Offline
Posty
7
Dołączył(a)
19 gru 2006, 08:08

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 6 gości

Przeskocz do