Witajcie nerwuski :)

Jesteś nowy na forum ? Masz okazję przywitać się z innymi forumowiczami.

Witajcie nerwuski :)

przez kasiaa19900 05 gru 2014, 03:02
Cześć,
Cierpię na nerwice lękową od 2009 roku po śmierci Taty przypałętała się do mnie i tak sobie żyjemy do dziś...
Wszystko było już "clear" ale.... zawsze jest to ale... w styczniu spłonął mi dom w pożarze a z nim chyba całe moje siły na walkę z tym paskudztwem. Jak by ktoś chciał pomóc, pogadać, może doradzić to piszcie śmiało.
:bezradny: Pozdrawiam Kaś
Chyba potrzebna mi pomoc... znowu....
Offline
Posty
11
Dołączył(a)
05 gru 2014, 02:31
Lokalizacja
Białystok

Witajcie nerwuski :)

przez Niete 05 gru 2014, 03:05
Hej. A jakiej pomocy oczekujesz?
Niete
Offline

Witajcie nerwuski :)

przez kasiaa19900 05 gru 2014, 03:12
Hej Niete!
Szczerze ciężko mi samej to sformułować, określić. Zawsze broniłam się przed terapiami czy to grupowymi czy to indywidualnymi kończyło się na pogadankach na wizytach i lekach, że tak powiem to moje pierwsze forum.
Mam ostatnio nawrót nerwicy (chyba o ile nie umieram na jakieś nowotwory i bóg wie co jeszcze ) chyba tylko raka prostaty nie miałam! Najgorsze jest to że zdaje sobie sprawę z tego że to tylko wymysły mojej głowy ale objawy somatyczne są tak realne że samej ciężko mi się w to wierzy... ehh...
Chyba potrzebna mi pomoc... znowu....
Offline
Posty
11
Dołączył(a)
05 gru 2014, 02:31
Lokalizacja
Białystok

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Witajcie nerwuski :)

przez Niete 05 gru 2014, 03:14
Skoro masz nawrót to może lepiej sie udać do specjalisty, też po to by się samej tak nie nakręcać i dostać fachową poradę. I czemu się tak broniłaś?
Niete
Offline

Witajcie nerwuski :)

przez kasiaa19900 05 gru 2014, 03:21
Szczerze, to do tej pory jakoś nie wyobrażam sobie tego, nie wiem coś mnie blokuje...
Zamierzam wybrać się do lekarza tylko muszę a właściwie chce znaleźć kogoś sensownego zwłaszcza że jestem w nowym dla mnie mieście bo przeprowadziłam się kilka miesięcy temu...
Chyba potrzebna mi pomoc... znowu....
Offline
Posty
11
Dołączył(a)
05 gru 2014, 02:31
Lokalizacja
Białystok

Witajcie nerwuski :)

przez Niete 05 gru 2014, 03:24
Może jakieś irracjonalne myśli lub po prostu strach.
Tu masz temat na forum: topic-t33753.html
Niete
Offline

Witajcie nerwuski :)

przez kasiaa19900 05 gru 2014, 03:33
Jakoś nie potrafię pójść i gadać z jakąś grupą ludzi zawsze zalewam się łzami i blokuje totalnie... nic z tego nie wychodzi...
Chyba potrzebna mi pomoc... znowu....
Offline
Posty
11
Dołączył(a)
05 gru 2014, 02:31
Lokalizacja
Białystok

Witajcie nerwuski :)

przez Niete 05 gru 2014, 03:35
Przy jednej osobie też?
Niete
Offline

Witajcie nerwuski :)

przez kasiaa19900 05 gru 2014, 03:40
Na początku było ciężko bo działy się ze mna dziwne rzeczy i nie wiedziałam jak pani dr to odbierze ale okazało sie że było całkiem spoko. Później juz szło z górki... Najgorsze to przełamanie sie i otworzenie dla drugiej osoby, opowiadanie szczegółowo o swoich problemach, chyba chodziło o zwalczenie jakiegoś wstydu? Na pewno otwieranie zasklepionych ran z przeszłości nie było najciekawsze a wiem że znów mnie to wszystko czeka bo nowy lekarz to nowy wywiad i wszystkie te czynności.
Chyba potrzebna mi pomoc... znowu....
Offline
Posty
11
Dołączył(a)
05 gru 2014, 02:31
Lokalizacja
Białystok

Witajcie nerwuski :)

przez Niete 05 gru 2014, 03:45
Owszem, ale ma to na celu Ci pomóc uporać się z przeszłością i tym co do teraz sie ciągnie.
Niete
Offline

Witajcie nerwuski :)

przez kasiaa19900 05 gru 2014, 03:59
Ciągle coś wyłazi co by nie wskazywało na to że zostało kiedykolwiek zaleczone....
Kiepska u mnie z tym sprawa bo dzieciństwo nie było zbyt kolorowe, później opcja nastoletniego buntu towarzystwo też wyborne, następnie śmierć ojca, facet kat i alkoholik z którym się rozstać nie mogłam... ehhh a po tym wszystkim pojawiło sie słońce mój obecny narzeczony i generalna poprawa do stycznia i pożaru... i w sumie chyba teraz mi sie to wszystko zebrało....
Nerwica co prawda juz nie umiejscawia mi się tak jak kiedyś w sercu i dusznościach a właściwie codziennym umieraniu a teraz mam ciągłą mega jazdę z brzuchem itd. itp... A jak już jest mega źle że sobie nie radze(tzn. niby boli niby nie ale zawsze coś odczuwam i zacznę sie nakręcać że to nie od nerwów tylko na pewno coś poważnego) to włącza sie opcja drgawki, brak tchu itd.
Chyba potrzebna mi pomoc... znowu....
Offline
Posty
11
Dołączył(a)
05 gru 2014, 02:31
Lokalizacja
Białystok

Witajcie nerwuski :)

przez Niete 05 gru 2014, 04:03
To musisz sie starać za wszelka cenę kontrolować i udać się do specjalisty jak najszybciej. Nie czekaj też specjalnie czy Ci tu doradzą tylko w necie poczytaj opinie. Z tego co mówisz to też można wybrać się na terapię.
Niete
Offline

Witajcie nerwuski :)

przez kasiaa19900 05 gru 2014, 04:09
Staram się ale tak jak mówię ciągle coś mi z tym brzuchem jest praktycznie nie ma dnia żeby mi nie doskwierał i sama przestaje już w to wierzyć że to nic takiego...
Myślisz że indywidualna terapia dała by radę? Tzn. może tak czy ja dała bym radę?
Wiesz tu na forum łatwiej mi sie otworzyć bo mogę z Tobą rozmawiać leżąc we własnym łóżku i jak sie rozkleje to nikt tego nie widzi i nie musze się powstrzymywać.
Chyba potrzebna mi pomoc... znowu....
Offline
Posty
11
Dołączył(a)
05 gru 2014, 02:31
Lokalizacja
Białystok

Witajcie nerwuski :)

przez Niete 05 gru 2014, 04:12
Myślę, że coś by mogła dać, ale zapewnień Ci tutaj składać nie będę. Jak trafisz na dobrą osobę to na pewno efekty będą. Tylko musisz konsekwentnie w tym kierunku pójść.
Niete
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 3 gości

Przeskocz do