śmierć

Jesteś nowy na forum ? Masz okazję przywitać się z innymi forumowiczami.

śmierć

Avatar użytkownika
przez Kontrast 15 lis 2014, 00:27
Napisz o tych problemach. Z jakiej to dziedziny finansowo prawnej?
Nie znam roli którą gram. Wiem tylko, że jest moja, niewymienna.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3559
Dołączył(a)
13 cze 2014, 22:18
Lokalizacja
TKI

śmierć

przez jakewe 15 lis 2014, 00:28
A ja mam białaczkę wiesz co to znaczny.... wieś już mi już nie zależy rozumiesz ja wiem co pisze. Po za tym przez to wszystko na robiłam sobie długów ja juz z tego nie wyjdę nie mam jak rozumiesz...
Offline
Posty
9
Dołączył(a)
14 lis 2014, 23:28

śmierć

Avatar użytkownika
przez Zalatana23 15 lis 2014, 00:33
jakewe napisał(a):A ja mam białaczkę wiesz co to znaczny.... wieś już mi już nie zależy rozumiesz ja wiem co pisze. Po za tym przez to wszystko na robiłam sobie długów ja juz z tego nie wyjdę nie mam jak rozumiesz...


Jakkolwiek strasznie to brzmi, a brzmi, to nie jest wyrok. Długo chorujesz?
Życia nie mierzy się ilością oddechów, ale ilością chwil, które zapierają dech w piersiach.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1128
Dołączył(a)
25 paź 2013, 11:31
Lokalizacja
Wrocław

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

śmierć

przez jakewe 15 lis 2014, 00:45
3 lat i nie wiem małom mi zostało....po zatym 35 tysięcy długów nie mam na nic życie leki nic. Nie potrafię spłacić i co ja jej mam dać szczęście że ja urodziłam ale ja to chodzące nieszczęście...to nie jest straszne ja od 2 lat sysze ze musze się z tym pogodzić musze dać radę ale nie dam mój rak zabrał mi wszystko nie tylko zdrowie zniszczył wszystko nie wiem sama jak mogłam się tak dać pokońca. Wiesz kiedyś byłam ładna miałam długie włosy byłam nawet szczęślwa radosn ale jednak po woli on mnie niszczyl i może nie to że się dałam było by lepiej. Ta choroba i dług który jest tak duży nie dają mi wyboru. Moje dziecko się uwolni przynajmniej

-- 14 lis 2014, 23:54 --

3 lat i nie wiem małom mi zostało....po zatym 35 tysięcy długów nie mam na nic życie leki nic. Nie potrafię spłacić i co ja jej mam dać szczęście że ja urodziłam ale ja to chodzące nieszczęście...to nie jest straszne ja od 2 lat sysze ze musze się z tym pogodzić musze dać radę ale nie dam mój rak zabrał mi wszystko nie tylko zdrowie zniszczył wszystko nie wiem sama jak mogłam się tak dać pokońca. Wiesz kiedyś byłam ładna miałam długie włosy byłam nawet szczęślwa radosn ale jednak po woli on mnie niszczyl i może nie to że się dałam było by lepiej. Ta choroba i dług który jest tak duży nie dają mi wyboru. Moje dziecko się uwolni przynajmniej
Offline
Posty
9
Dołączył(a)
14 lis 2014, 23:28

śmierć

Avatar użytkownika
przez Zalatana23 15 lis 2014, 00:57
jakewe... Cholera... Ja mam nerwicę lękową i rak to mój największy lęk... Przeczytałam to co napisałaś i ryczę...
Naprawdę nie ma nikogo, kto mógłby Cię wesprzeć? Rodzina? Przyjaciele?
Wiem, że może być różnie, że pewnie sama nie chciałabym, nie potrafiłabym pewnych osób prosić o pomoc, ale może warto?
Moje dziecko jest dla mnie ogromną motywacją, nie potrafiłabym podjąć decyzji która by je skrzywdziła. Niczyje życie nie jest warte 35 tys...
Życia nie mierzy się ilością oddechów, ale ilością chwil, które zapierają dech w piersiach.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1128
Dołączył(a)
25 paź 2013, 11:31
Lokalizacja
Wrocław

śmierć

przez Helxine 15 lis 2014, 01:05
jakewe, niestety człowiek bardzo często popełnia błędy w życiu, poddaje się tylko dlatego, że coś nie wychodzi i to zaczyna się ciągnąć za człowiekiem tym bardziej, im bardziej odpuszczamy i uciekamy od problemów. Długi są niestety częstym problemem ostatnio wielu ludzi, ale na pewno możesz w jakiś sposób starać się je powoli spłacić, chociaż może to się wydawać nieraz niemożliwe. Ale z drugiej strony, jeśli umrzesz, ktoś inny będzie musiał spłacić Twoje długi, to nie będzie sprawiedliwe, obciążać tym bliskich.
[cytat]Moje dziecko się uwolni przynajmniej[/cytat] wydaje mi się, że osoby w naszym życiu mają największą wartość, nie ma nic bardziej wartościowego, niż druga osoba, tym bardziej, jeśli jest to ktoś tak ważny, jak rodzice. Nie przepowiem, jak będzie. Ale wiem, że wiele dzieci cierpi z powodu braku mamy bądź taty, nie mówiąc już o tych, które nie mają żadnego z nich. Najważniejsze, żebyś dawała siebie, żyj dla tego dziecka, jeśli nie chcesz żyć dla siebie. Utrata matki może wpłynąć na psychikę i rozwój dziecka w tak młodym wieku.
Nie przekonuję do niczego, a jedynie są to moje wolne przemyślenia na ten temat.
Offline
Posty
7
Dołączył(a)
10 lis 2014, 02:49

śmierć

przez jakewe 15 lis 2014, 01:06
Wiesz może masz rację ale nie mogę opowiedzieć wszystkiego. wiec i tym ze nie ma mi nikt pomóc rodzice umarli jeszcze jak byłam.dzieckiem długa historia.......byłam kiedyś szczęśliwa wiesz ja dowiedziałam się już w sumie w ciąży że jestem chora ale nie dała się byłam silna a później samo jakos z leciało. Teraz nie mogę pracować bo większość czasu to szpital mój drugi dom. A zapytasz o dawce nigdy się nie znajdzie nigdy nikt nie powie jest dawca a zresztą po co jest tyle innych ludzi lepszych. To nie chodzi też do końca o pieniądz nie mam jak ich zwrócić to fakt ale gdy bym była zdrowa mogła pracowac.
..
Offline
Posty
9
Dołączył(a)
14 lis 2014, 23:28

śmierć

przez Helxine 15 lis 2014, 01:09
jakewe, no to faktycznie, jeśli szpital to Twój drugi dom, to z pracą ciężko... Niestety nie znam się dobrze na tym, ale może są jakieś organizacje, które pomagają w takich problemach? Może warto czegoś poszukać?
Offline
Posty
7
Dołączył(a)
10 lis 2014, 02:49

śmierć

przez jakewe 15 lis 2014, 01:10
Po mojej śmierci dziecko jest zabezpieczone i napewno nikt nie będzie.musiał nic dokładać ja już wszystko mam ułożone....
Offline
Posty
9
Dołączył(a)
14 lis 2014, 23:28

śmierć

przez Helxine 15 lis 2014, 01:11
jakewe, masz rację, jest zabezpieczone materialnie. Ale czy psychicznie i emocjonalnie?
Offline
Posty
7
Dołączył(a)
10 lis 2014, 02:49

śmierć

przez Bukowski 15 lis 2014, 01:12
Śmierć jest wieczna, ona nigdy nie umiera. Pochłonie wszystko i nadal będzie istniała nienasycona.
Bukowski
Offline

śmierć

Avatar użytkownika
przez Zalatana23 15 lis 2014, 01:20
jakewe ja też nie pracuję, nie mam siły... Musiałam diametralnie zmienić swoje życie. Nerwica niszczy mnie już kilkanaście lat.
Piszesz, że są ludzie lepsi, to znaczy jacy???
Nie wiem co przeżyłaś czy zrobiłaś dla mnie jesteś po prostu młodą osobą, matką , która cierpi a to wystarczy żeby zasługiwać na pomoc i na to by żyć.

-- 15 lis 2014, 01:21 --

Co mówią Ci lekarze?

-- 15 lis 2014, 13:09 --

jakewe jak dzisiaj?
Życia nie mierzy się ilością oddechów, ale ilością chwil, które zapierają dech w piersiach.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1128
Dołączył(a)
25 paź 2013, 11:31
Lokalizacja
Wrocław

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 5 gości

Przeskocz do