Zniszczone marzenia

Jesteś nowy na forum ? Masz okazję przywitać się z innymi forumowiczami.

Zniszczone marzenia

przez Sunshine 04 lis 2014, 20:31
Witaj Arasha,

ojej jak mi miło się zrobiło. Już chyba przywykłam, że wszyscy traktują mnie jak kosmitę i z reguły olewają. A tu taka niespodzianka :yeah:
Ktoś się zainteresował moją skromną osobą ??? Niemożliwe :)
U mnie problem jest bardziej złożony niż tylko depresja i nerwica. Napiszę Ci o tym jutro kilka słów bo dziś mam mojego psiaczka po operacji i wymaga opieki więc nie bardzo mam czas żeby się teraz rozpisywać. A mam spore problemy z przelewaniem myśli "na papier".
Póki co dzięki za chęć pomocy i propozycję rozmowy. Bardzo chętnie. Do jutra zatem, miłego wieczoru :D
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
20 paź 2014, 16:41

Zniszczone marzenia

Avatar użytkownika
przez Arasha 04 lis 2014, 21:55
Sunshine napisał(a):Już chyba przywykłam, że wszyscy traktują mnie jak kosmitę i z reguły olewają. A tu taka niespodzianka :yeah:
Ktoś się zainteresował moją skromną osobą ??? Niemożliwe :)

Żadna niespodzianka, bo Arasha też jest ... kosmitka :lol: Przynajmniej tak się od zawsze czuje w kontaktach z dziewczynami w jej wieku ( a swojej lata już ) i bardzo chętnie nabrałaby jakichś nowych doświadczeń w tej materii :D Ale tutaj, jakby co ... jest trochę fajnych kobitek na forum :smile: ( tylko trzeba lepiej poznać ).

Sunshine napisał(a):U mnie problem jest bardziej złożony niż tylko depresja i nerwica.

U mnie też się już tego nazbierało. Oj, nazbierało :? Ale niekoniecznie chcę wszystko wywalać na forum ... i tak już mnie pewnie mają za dziwaka 8)

Sunshine napisał(a):Napiszę Ci o tym jutro kilka słów bo dziś mam mojego psiaczka po operacji i wymaga opieki więc nie bardzo mam czas żeby się teraz rozpisywać.

Jeżeli nie chcesz, żeby wszyscy czytali, to możesz wysłać do mnie PW ;) Zrób, jak Ci będzie pasowało. I nie śpiesz się, nie musi być jutro ... ja nie zając :mrgreen: A piesiulkiem się trzeba zająć, na pewno się dość stresu najadł podczas zabiegu :roll:

Całuski i do usłyszenia :********

Aramina ... do Ciebie też macham :papa: ( to w końcu Twój wątek 8) )
Nie zamierzam się pod nikogo ustawiać, zamykać gęby, bo innym coś się nie podoba i brać na klatę czyichś zażaleń. Jestem sobą i sobą zamierzam pozostać.

Gdybym mówił językami ludzi i aniołów,
a miłości bym nie miał,
stałbym się jak miedź brzęcząca
albo cymbał brzmiący.
Avatar użytkownika
Offline
zbanowany
Posty
5761
Dołączył(a)
24 lut 2014, 18:41
Lokalizacja
dostałam ostrzeżenie, bo się broniłam... sprawiedliwość... to fikcja!

Zniszczone marzenia

Avatar użytkownika
przez aramina 04 lis 2014, 23:11
Arasha mi trochę zajmuje sklecenie postu, wiele poprawek, zastanowień, żeby potem skasować wszystko i za dwie godziny kolejna próba. Minie sporo czasu zanim się rozkręcę ;) Ale minęły dopiero trzy dni, a już wiem, że warto się było tu znaleźć :)

Sunshine mnie własnie przeraża fakt, że całe życie przede mną. Tyle jeszcze rzeczy może mnie spotkać i boję się, że sobie z nimi nie poradzę, albo przytrafi mi się znów coś podobnego. Ostatni rok jakoś leki mnie ruszyły, a tak poprzednie 4 lata oprócz chodzenia na zaliczenia w trakcie sesji na uczelnie i robienia raz na tydzień zakupów, w stylu bułki i obiady garmażeryjne, nie wychodziłam z łóżka. A swoją drogą cieszę się, że dzięki mnie się odważyłaś napisać :) Ale gdyby nie to, że miałam chwilową przerwę w lekach i byłam bliska histerii z powodu kilku przykrych wydarzeń w zeszłym tygodniu, to nie odważyłabym się też nic napisać i dalej kisiłabym wszystko w sobie. A tak, zawsze jakieś światełko w ciemności ;) I mam nadzieję, że z psiną będzie wszystko ok.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
42
Dołączył(a)
01 lis 2014, 23:27

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Zniszczone marzenia

Avatar użytkownika
przez Arasha 04 lis 2014, 23:52
aramina napisał(a):Tyle jeszcze rzeczy może mnie spotkać i boję się, że sobie z nimi nie poradzę, albo przytrafi mi się znów coś podobnego.

Nie możesz zakładać samych złych rzeczy. W życiu czasami trafiają się także całkiem przyjemne i nieoczekiwane zwroty akcji. Tylko nie można usilnie ich wypatrywać. Jak mają przyjść, to i tak przyjdą :P

aramina napisał(a): tak poprzednie 4 lata oprócz chodzenia na zaliczenia w trakcie sesji na uczelnie i robienia raz na tydzień zakupów, w stylu bułki i obiady garmażeryjne, nie wychodziłam z łóżka.

Brzmi to trochę tak, jakbyś cały semestr przeleżała w tym łóżku i chodziła tylko na egzaminy. Miałaś indywidualny tok studiów ?

A formą wypowiedzi aż tak bardzo się nie przejmuj ! To nie wypracowanie z polaka na ocenę :pirate:

Pozdrawiam
Nie zamierzam się pod nikogo ustawiać, zamykać gęby, bo innym coś się nie podoba i brać na klatę czyichś zażaleń. Jestem sobą i sobą zamierzam pozostać.

Gdybym mówił językami ludzi i aniołów,
a miłości bym nie miał,
stałbym się jak miedź brzęcząca
albo cymbał brzmiący.
Avatar użytkownika
Offline
zbanowany
Posty
5761
Dołączył(a)
24 lut 2014, 18:41
Lokalizacja
dostałam ostrzeżenie, bo się broniłam... sprawiedliwość... to fikcja!

Zniszczone marzenia

Avatar użytkownika
przez aramina 05 lis 2014, 19:12
Tu nie chodzi o formę wypowiedzi, ale o problem z wypowiedzeniem się. Czuję sie jakbym się cofnęła w rozwoju, uciekają mi słowa, nie jestem w stanie ułożyć zdania. Rozmowa czasem jest istnym koszmarem, nie mogę krótko i zwięźle wyrazić swoich myśli. Lecę na około, zacinam się, aż w końcu sama nie wiem o co mi chodziło. Ludzie patrzą się na mnie jakbym była niepełnosprawna umysłowo :/
A co do moich studiów to od drugiego roku chodziłam bardzo sporadycznie na ćwiczenia, na wykłady wcale. Obecności praktycznie nie sprawdzali, a jeśli już to dzwoniłam do rodzinnej, że siedzę w domu z grypą żołądkową i potrzebuje zwolnienia. Na trzecim roku nie poradziłam sobie z jednym przedmiotem (wykładowca był koszmarem studentów), żeby go zaliczyć musiałam od nowa na niego chodzić, a to był licencjat, czyli rok w plecy. Potem magisterka na podobnej zasadzie, zaczęłam wtedy chodzić do lekarza, więc jak czułam się trochę lepiej na lekach to szłam. W sumie zaliczałam dzięki temu, że sporo materiałów było wysyłanych na maile grupy, literatura przedmiotu była podana na stronie uczelni, a w czasie sesji w kolejce przy ksero zawsze znalazły się osoby z roku, które kserowały sobie notatki i można było się podłączyć. Została mi jeszcze praca magisterska do napisania, ale jestem tak rozbita, że nie mogę do niej siąść. Ostatnia rzecz została mi do uzyskania magazyniera, a zastanawiam się czy dam radę. Mam termin do 22 grudnia, a oprócz pozbieranych wszystkich materiałów mam napisane 3 strony :/
Avatar użytkownika
Offline
Posty
42
Dołączył(a)
01 lis 2014, 23:27

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 2 gości

Przeskocz do