Witajcie

Jesteś nowy na forum ? Masz okazję przywitać się z innymi forumowiczami.

Witajcie

przez slomka88 28 paź 2014, 10:20
Od jakiegoś czasu strasznie się czuję, nie mogę sobie znaleźć miejsca. Do takiego stanu doprowadziła mnie moja praca. Teraz kiedy wychodzę z domu do pracy cała się trzęsę, wymiotuję...nie mogę tak dalej żyć. Mam rodzinę i nie chcę żeby oni na to patrzyli. Wszyscy mi mówią wyluzuj, zmień pracę, gdyby to było takie proste to pewnie by mnie tu dzisiaj nie było i nie pisałabym o swoich problemach. Moja przełożona w pracy spowodowała, że teraz mam o sobie bardzo niskie mniemanie, że do niczego się nie nadaje i będzie mi trudno znów w siebie uwierzyć ;(
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
28 paź 2014, 10:10

Witajcie

Avatar użytkownika
przez warrior11 28 paź 2014, 11:19
slomka88, Myślę,że jesteś ofiarą mobbingu w pracy..jeżeli sytuacja się nie zmieni,poszukaj pomocy psychologicznej i wsparcia w instytucjach zajmujących się mobbingiem i zacznij rozglądać się za nową pracą..
Wiem,że nie jest to takie łatwe,ale Twoje zdrowie jest teraz ważniejsze od pracy..jeżeli je stracisz i tak będziesz musiała z pracy zrezygnować a straty mogą być wtedy znacznie większe niestety.
Wolność kocham i rozumiem..wolności oddać nie umiem.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1000
Dołączył(a)
19 gru 2013, 16:19

Witajcie

Avatar użytkownika
przez tahela 28 paź 2014, 23:58
chyba powinnas jakos jednak nie pozwolic sobie an takie traktowanie, powiedziec głosno co i jak izaryzykowac, masz wsparcie w ropdzinie wiec poradzisz sobie w razie jakbys została bez pracy ,ale moze bedzie dobrze a najgorzej nie reagowac
Kto utraci raz będzie zawsze czekać
Zatrzymujesz czas i zaglądasz w przepaść
Zostaje smutek i tylko smutek
Ostry jak nagły serca głód
Wiatr co zwala z nóg
Smutek i ty
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10995
Dołączył(a)
09 sty 2011, 23:22

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Witajcie

przez slomka88 29 paź 2014, 01:09
Szukam nowej pracy, ale teraz przed świętami sami wiecie jak jest. Moja ekipa jest bardzo zgrana jeśli chodzi o obowiązki i wzajemną pomoc...ale nie wiem jak zachowają się kiedy spróbuję sie odezwać, boję się, że zostanę z tym sama a wtedy będzie tylko gorzej. Potrzebuje tej pracy bo z jednej pensji nie damy rady opłacić wszystkiego i żyć. Dojazdy, rachunki, bieżące potrzeby...na to wszystko potrzebne mi są te pieniądze. Z drugiej strony wiem, że jeśli będę dalej bierna to w końcu odbije się to nie tylko na mnie,ale jak przezwyciężyć ten stan, w którym tkwie? Sama nie umiem tego nazwać, sprecyzować :( Wkurza mnie to, że nigdy nie miałam problemu z wyrażaniem własnego zdania a teraz jedna osoba przez niecałe pół roku doprowadziła do tego, że boję się powiedzieć co myślę. Dziś znów wróciłam z pracy zmęczona, było trochę lepiej niż ostatnio ale to bardziej zasługa tabletek na uspokojenie niż faktycznego polepszenia samopoczucia. Mam oparcie w rodzinie, ale oni za mnie nie rozwiążą tego problemu. :why:
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
28 paź 2014, 10:10

Witajcie

Avatar użytkownika
przez everlong 29 paź 2014, 09:55
Walcz o swoje dopóki masz jeszcze siły. Nie myśl o potem, myśl o teraz, jak to możesz zmienić. Ja bym na Twoim miejscu poszła do antymobbingówki. I nie przejmuj się bossem - zapewne Ci powie że na Twoje miejsce jest x ludzi chętnych. Sto razy lepiej jest żyć w spokoju i z zadowoleniem przychodzić do pracy i wracać z niej.
CHAD. Niebawem w klinice!

All hail:
Zolafren
Absenor
Avatar użytkownika
Offline
Posty
161
Dołączył(a)
24 wrz 2014, 12:07

Witajcie

przez Psotka45 29 paź 2014, 11:14
słomka, ja jestem od 3 miesięcy zawieszona...dodam bezpodstawnie, no moze bez dowodów. Jestem istota którą drażnia nieuczciwość , kłamstwa i nieprawidłowości. Nie jestem święta ale pewne rzeczy robie bo musze i to bardzo. Ale do rzeczy...od dwóch lat pracuję w londynie w domu opieki. Moja "przygoda" zaczęła się tuż po moim rozpoczeciu pracy. Otóż dostałm klapsa w tyłek..od "kolegi. Koszmar, dopiero zaczęłam prace i taki zonk. Nie chciałam iśc do szefowej, ale po 3 miesiącach nie wytrzymałam i zgłosiłam fakt molestowania sexualnego. Hmmm 3 miesiące czekałam na odpowiedz w końcu dostałam że kolega został ukarany ustnie, a to co zrobił kwalifikuje sie do wywalenia z pracy. Niestety całośc miała dla mnie odwrotny skutek..Dziś po ponad 2 latach pracy (w angli ważne jest żeby przepracować 2 lata u jednego pracodawcy) jestem na mega scieżce wojennej z pracodawcą, własnie dziś mija ostateczny termin negocjacji, jeśli sie nie dogadamy to sąd... chcę odszkodowanie i to dużo :) to co moge ci podpowiedzieć: nikt nie może znecać się nad pracownikiem, ważne jest żebyś znała swoje prawa i walczyła o nie. Mój szef w Polsce tez próbował mnie wykończyć...on wyleciał z pracy ja zostałam :) okazało się że jest kwał szmaty ale sam mało odporny psychicznie..i jak jego zaczeto szmacić to nie wytrzymał miesiąca...ja jego przetrzymałam 8 miesięcy :) Walcz o swoje, daj gnojowi znac ze się nie boisz..Ja do swojego polskiego szefa rzuciłam tylko tekst: ostatnio jest bardzo modne jedno słowo, wiesz może jakie??? on mi na to MOBBING?? Własnie, dobrze że sie orientujesz...to dało mu do myślenia.
Offline
Posty
20
Dołączył(a)
04 paź 2014, 12:28
Lokalizacja
London

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 9 gości

Przeskocz do