Cześć :)

Jesteś nowy na forum ? Masz okazję przywitać się z innymi forumowiczami.

Cześć :)

przez o628 08 wrz 2014, 15:57
Przyszłam tu, ale nie wiem kim jestem. Raz czuję się bardzo pewna siebie i swoich umiejętności, dobrze się czuję w swoim ciele i jestem osobą atrakcyjną, bardzo poukładaną, racjonalną i ze zdrowym dystansem, a czasem dopada mnie totalna niechęć do swojej osoby. Szukam wtedy jakichś wzorców i zachowań które pomogą mi być sobą, albo pomogą mi stworzyć nową i lepszą siebie. Oprócz tego moje myśli coraz bardziej zagłębiają mnie w stan jakiejś dziwnej melancholii.

Próbowałam poczytać o różnych dolegliwościach, ale przez ten natłok informacji weszłam w jeszcze gęstszą mgłę.

W ciągu 22 lat mojej egzystencji doszukałam się rzeczy, które do mnie wracają i sprawiają, że czuję się jak Syzyf, takie trudniejsze to:
- totalna niechęć do obcowania z ludźmi
- stan otępienia czy 'zawieszenia' w głowie
- czasem kiedy ktoś (głównie mój chłopak) pyta mnie, co się dzieje i co czuję dopada mnie totalne odrętwienie, nie jestem w stanie się ruszyć ani powiedzieć słowa, a jak próbuję cokolwiek z siebie wydusić to zaczynam strasznie płakać. Wyobrażam sobie wtedy taką głęboką rysę do której zaglądam i w której błądzę, zastanawiam się wtedy czy ona kiedyś zniknie i czy będę w stanie kiedyś żyć normalnie i bez takich akcji
- wrażenie, że wszyscy ludzie i totalnie cały świat jest przeciwko mnie
- obawy, że będę kimś nielubianym, przeciętnym, bezwartościowym, że zrobię coś co będzie komuś przeszkadzało
- denerwuję się drobnymi rzeczami, jak coś nie jest zrobione 'po mojemu'
- myśli o samobójstwie
- totalne odcięcie emocji lub wewnętrzne bycie pochłanianą przez emocje
- słabość w rękach i myśli o samookaleczaniu się (kiedyś kaleczyłam się regularnie przez parę lat)
- trudności w tworzeniu długotrwałych relacji (a jak już się w jakieś angażuję to kończy się 'racjonalna ja' a zaczyna wszystko, co wyżej wymieniłam)
- brak koncentracji
- trudności z zasypianiem, ciągłe zmęczenie

Odczuwam to tak 'w środku' i nie daję niczego po sobie poznać. To wszystko przychodzi do mnie i odchodzi, już nie czuję się tak non stop (kiedyś tak się czułam o wiele częściej)

Chodziłam na prywatne spotkania do psychoterapeutki, ale zrezygnowałam z nich po pół roku.

Nie chciałam się rozpisywać, ale jakoś tak wyszło
:pirate: fajna piracka emotka.
Offline
Posty
4
Dołączył(a)
08 wrz 2014, 14:47

Cześć :)

Avatar użytkownika
przez sailorka 08 wrz 2014, 16:54
Cześć! :) Najlepiej zrobisz, jak pójdziesz z tym do psychiatry i opowiesz mu to wszystko.
Cześć, jestem czubkiem
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10544
Dołączył(a)
27 sty 2014, 00:41

Cześć :)

Avatar użytkownika
przez agusiaww 09 wrz 2014, 14:58
o628, a co spowodowalo ze okaleczalas sie? Jakies sytuacje?
Warto żyć, warto marzyć, bo to co osiągalne możliwe jest do zdobycia.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6254
Dołączył(a)
05 mar 2009, 09:22

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Cześć :)

przez o628 11 wrz 2014, 12:05
sailorka napisał(a):Cześć! :) Najlepiej zrobisz, jak pójdziesz z tym do psychiatry i opowiesz mu to wszystko.

Myślisz, że psychiatra może w czymś pomoc?

-- 11 wrz 2014, 12:06 --

agusiaww napisał(a):o628, a co spowodowalo ze okaleczalas sie? Jakies sytuacje?

Chyba po prostu żeby przestać płakać, pamietam ze kiedyś dużo plakalam

-- 11 wrz 2014, 14:36 --

agusiaww napisał(a):o628, a co spowodowalo ze okaleczalas sie? Jakies sytuacje?

Acha i wtedy też wraca ta 'racjonalna' część mnie i łatwiej mi jest spojrzeć z dystansem na wszystko
Offline
Posty
4
Dołączył(a)
08 wrz 2014, 14:47

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 8 gości

Przeskocz do