Jezdem jedną z Was! :)

Jesteś nowy na forum ? Masz okazję przywitać się z innymi forumowiczami.

Jezdem jedną z Was! :)

Avatar użytkownika
przez aneccka95 30 sie 2014, 01:39
Siemandero! Z tej strony Ania, mam 19 lat i niestety od ok. dwóch lat cierpię na nerwicę lękową i natręctw. Na początku uczęszczałam do pani psychiatry (w sumie bardziej walnięta niż ja), faszerowała mnie lekami, ale o dziwo pomogło i po jakimś czasie przestałam do niej chodzi, jak i przestałam brać leki. Niestety po roku znów to wróciło i męczę się z napadami, dusznościami, zawrotami głowy i wiecznym lękiem przed śmiercią już od maja.. Staram się być wśród innych żywiołową, energiczną dziewczyną, natomiast, gdy tylko zamykają się za mną drzwi od domu od razu głupie myśli powracają.. Zapisałam się już od nowa do psychiatry i do psychoterapeuty, ale wizyta jest dopiero we wrześniu, a ja potrzebuję pomocy teraz, zaraz i już! Jest to strasznie męczące. Ostatnio brat podsunął mi pomysł, żebym poszukała wiadomości na temat hipnozy i leczenia moich dolegliwości właśnie tym sposobem - czy ktoś z Was tego próbował? Wolę się poradzić kogoś, kto może być w tym temacie oblatany, sama wolę nie decydować :)

Gorrrrąco pozdrawiam, Anula.
Mam dla kogo być, dla kogo walczyć,
dla kogo zostać tu, by razem móc znów marzyć.
Do uśmiechniętych twarzy każdy dzień mówi,
że ten kolejny wcale nie musi być taki trudny!

Asentra 50 mg
Avatar użytkownika
Offline
Posty
64
Dołączył(a)
30 sie 2014, 01:30
Lokalizacja
Turek

Jezdem jedną z Was! :)

Avatar użytkownika
przez kotta 30 sie 2014, 08:16
hej, ja niestety hipnozy nie próbowałam, zawsze stawiałam na bardziej konwencjonalne formy pomocy.
masz podejrzenia skąd ten nawrót?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
97
Dołączył(a)
04 sie 2014, 20:05

Jezdem jedną z Was! :)

Avatar użytkownika
przez Olmici 30 sie 2014, 11:32
Ja teraz robię próby z autohipnozą z nagrań ale to nie to samo co wizyta u terapeuty. Masz już jakiś na oku? Wszystko zależy od tego czy trafisz na kogoś dobrego. Poszukaj opini w internecie :) .
Szukaj światła w morzu cieni ...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
156
Dołączył(a)
01 lut 2013, 13:09

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Jezdem jedną z Was! :)

przez Druid 30 sie 2014, 11:37
Staram się być wśród innych żywiołową, energiczną dziewczyną
Cześć. Po co się starasz?
Druid
Offline

Jezdem jedną z Was! :)

Avatar użytkownika
przez Psychoanalepsja_SS 30 sie 2014, 12:32
aneccka95 napisał(a):faszerowała mnie lekami, ale o dziwo pomogło i po jakimś czasie przestałam do niej chodzi, jak i przestałam brać leki. Niestety po roku znów to wróciło i męczę się z napadami, dusznościami, zawrotami głowy i wiecznym lękiem przed śmiercią już od maja..


Coś w stylu: z okna piździło, bo było nieszczelne, majster założył uszczelki i o dziwo pomogło, ale po jakimś czasie wyjęłaś uszczelki i znowu wiało. Leki są od leczenia, tak samo leczenia schorzeń natury fizycznej jak i psychicznej, nie ma się co dziwić - leki na serce, na wątrobę, na infekcje, na gorączkę itd. pomagają i nikt się nie dziwi - dlaczego jest inaczej w przypadku leków 'na głowę'?
Możesz chodzić na jakieś hipnozy, bioenergoterapie, msze czy do szamana jakuckiego, ale nie oszukujmy się - jeżeli naprawdę chcesz się leczyć z zaburzeń lękowych i obsesyjno-kompulsywnych, bierz leki i ewentualnie idź na terapię poznawczo-behawioralną.

Nie odbierz tego jako atak, po prostu taka jest rzeczywistość.

Pozdrawiam :)
Posty
1406
Dołączył(a)
16 mar 2014, 19:38
Lokalizacja
Warszawa

Jezdem jedną z Was! :)

Avatar użytkownika
przez aneccka95 30 sie 2014, 13:03
kotta napisał(a):masz podejrzenia skąd ten nawrót?


Poprzednim razem powodem nerwicy było stracenie kilku najbliższych mi osób w przeciągu krótkiego czasu, w maju tego roku zdechł mi pies (wiem, że dla niektórych może to dziwnie brzmieć, ale moja Sunia była dla mnie naprawdę ogromnie ważna i przeżyłam z nią 14 lat, rozstanie było ciężkie, zmarła mi na rękach) + stresy związane z maturą, nagła przeprowadzka (nienawidzę zmian).

Olmici napisał(a):Masz już jakiś na oku? Wszystko zależy od tego czy trafisz na kogoś dobrego. .


Czytałam trochę na temat kogoś z Łodzi, ale dobrze muszę się nad tym zastanowić.

Pluszowy w kosmosie napisał(a):Cześć. Po co się starasz?


Cześć, staram się walczyć sama ze sobą i myślę, że dzięki temu jak jestem odbierana z zewnątrz jest mi trochę lepiej. Nie chcę, żeby ktokolwiek się nade mną litował i głaskał, bo "coś mi dolega".

Psychoanalepsja_SS napisał(a):
aneccka95 napisał(a):faszerowała mnie lekami, ale o dziwo pomogło i po jakimś czasie przestałam do niej chodzi, jak i przestałam brać leki. Niestety po roku znów to wróciło i męczę się z napadami, dusznościami, zawrotami głowy i wiecznym lękiem przed śmiercią już od maja..


Coś w stylu: z okna piździło, bo było nieszczelne, majster założył uszczelki i o dziwo pomogło, ale po jakimś czasie wyjęłaś uszczelki i znowu wiało. Leki są od leczenia, tak samo leczenia schorzeń natury fizycznej jak i psychicznej, nie ma się co dziwić - leki na serce, na wątrobę, na infekcje, na gorączkę itd. pomagają i nikt się nie dziwi - dlaczego jest inaczej w przypadku leków 'na głowę'?
Możesz chodzić na jakieś hipnozy, bioenergoterapie, msze czy do szamana jakuckiego, ale nie oszukujmy się - jeżeli naprawdę chcesz się leczyć z zaburzeń lękowych i obsesyjno-kompulsywnych, bierz leki i ewentualnie idź na terapię poznawczo-behawioralną.

Nie odbierz tego jako atak, po prostu taka jest rzeczywistość.

Pozdrawiam :)


Owszem, masz rację, ale wątpię w to, że leki same w sobie mi pomogły, bardziej działały na psychikę, że "wezmę leki, to mi nic nie będzie, przecież wzięłam leki, nie mogę o nich zapomnieć, bo może mi się coś stać".
Szukam rozwiązania, szukam pomocy, a myślę o innych rozwiązaniach niż leki, bo przy mojej "dolegliwości" na jedno będą mi pomagać, a z drugiej strony przyjdą myśli, a nóż mi się wątroba rozwali od chemii.. Występuje to nawet, gdy wezmę leki przeciwbólowe i za chwilę wezmę najzwyklejsze witaminy. Jest to uciążliwe.

Pozdrawiam;)
Mam dla kogo być, dla kogo walczyć,
dla kogo zostać tu, by razem móc znów marzyć.
Do uśmiechniętych twarzy każdy dzień mówi,
że ten kolejny wcale nie musi być taki trudny!

Asentra 50 mg
Avatar użytkownika
Offline
Posty
64
Dołączył(a)
30 sie 2014, 01:30
Lokalizacja
Turek

Jezdem jedną z Was! :)

Avatar użytkownika
przez Psychoanalepsja_SS 30 sie 2014, 13:23
aneccka95 napisał(a):Owszem, masz rację, ale wątpię w to, że leki same w sobie mi pomogły, bardziej działały na psychikę, że "wezmę leki, to mi nic nie będzie, przecież wzięłam leki, nie mogę o nich zapomnieć, bo może mi się coś stać".
Szukam rozwiązania, szukam pomocy, a myślę o innych rozwiązaniach niż leki, bo przy mojej "dolegliwości" na jedno będą mi pomagać, a z drugiej strony przyjdą myśli, a nóż mi się wątroba rozwali od chemii.. Występuje to nawet, gdy wezmę leki przeciwbólowe i za chwilę wezmę najzwyklejsze witaminy. Jest to uciążliwe.

Pozdrawiam;)


Leki same w sobie pomogły, bo działają na odpowiednie receptory, neuroprzekaźniki w mózgu i tym podobne, tak samo jak leki na serce (chociażby) nie pomagają przez to, ze myślisz, że pomagają, tylko przez to, że oddziałują na to i tamto w organizmie. Mózg to też narząd, a umysł, psychika to wytwór mózgu, działanie na mózg zmienia psychikę.
To dobrze, że szukasz pomocy.
Natomiast kwestia szkodliwości dla wątroby jest kwestią bardzo indywidualną dla wszystkich substancji i radzę indywidualnie podchodzić do każdej z nich. Paracetamol np. jest toksyczny dla wątroby, choć przeważnie uważany za całkiem niegroźny, a prawdopodobnie większość leków uważanych za 'ciężkie' nie niszczy wątroby.
Do tego dochodzi kwestia dawki. Więc choć rozumiem, że mogą to być myśli natrętne, nie ma się za bardzo czego bać. Jeżeli masz wątpliwości, to sprawdź w google czy na forum (ewentualnie spytaj lekarza), czy ten lek rzeczywiście może być toksyczny dla wątroby (hepatotoksyczny).
Alkohol, myślę, jest bardziej szkodliwy dla wątroby niż większość leków.
Ostatnio edytowano 30 sie 2014, 13:28 przez Psychoanalepsja_SS, łącznie edytowano 1 raz
Posty
1406
Dołączył(a)
16 mar 2014, 19:38
Lokalizacja
Warszawa

Jezdem jedną z Was! :)

Avatar użytkownika
przez aneccka95 30 sie 2014, 13:27
Zazwyczaj jak tylko mam jakieś głupie myśli na temat mojego zdrowia to wchodzę na takie fora jak to i szukam rozwiązania. Jestem już umówiona do psychiatry i sądzę, że znów powrócę do brania leków. Jeżeli mówisz, że to naprawdę pomaga, to pewnie teraz jeszcze inaczej będę do tego podchodzić i może pomoże z podwójnym kopem. :) Dziękuję Ci bardzo.
Mam dla kogo być, dla kogo walczyć,
dla kogo zostać tu, by razem móc znów marzyć.
Do uśmiechniętych twarzy każdy dzień mówi,
że ten kolejny wcale nie musi być taki trudny!

Asentra 50 mg
Avatar użytkownika
Offline
Posty
64
Dołączył(a)
30 sie 2014, 01:30
Lokalizacja
Turek

Jezdem jedną z Was! :)

Avatar użytkownika
przez Psychoanalepsja_SS 30 sie 2014, 13:29
Mam taką nadzieję, ze pomoże.
Pozdrawiam i życzę powodzenia :).
Posty
1406
Dołączył(a)
16 mar 2014, 19:38
Lokalizacja
Warszawa

Jezdem jedną z Was! :)

przez Makabra 30 sie 2014, 16:43
Witaj, ale na krótko :P
Makabra
Offline

Jezdem jedną z Was! :)

Avatar użytkownika
przez *Monika* 31 sie 2014, 01:16
Zdecydowanie zgadzam się z Psychoanalepsja_SS.
aneccka95, farmakoterapia + obowiązkowa psychoterapia.
Innego wyjścia nie ma.
Czary, mary, fikus, mikus... to nie zadziała.
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Jezdem jedną z Was! :)

Avatar użytkownika
przez Olmici 31 sie 2014, 12:10
Pomaga, a jak masz już umówionego lekarza to super tylko trzymać :great: i wspierać decyzję! Powodzenia.
Szukaj światła w morzu cieni ...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
156
Dołączył(a)
01 lut 2013, 13:09

Jezdem jedną z Was! :)

Avatar użytkownika
przez aneccka95 31 sie 2014, 13:28
Dziękówa! Dam radę tak jak Wy wszyscy :)
Mam dla kogo być, dla kogo walczyć,
dla kogo zostać tu, by razem móc znów marzyć.
Do uśmiechniętych twarzy każdy dzień mówi,
że ten kolejny wcale nie musi być taki trudny!

Asentra 50 mg
Avatar użytkownika
Offline
Posty
64
Dołączył(a)
30 sie 2014, 01:30
Lokalizacja
Turek

Jezdem jedną z Was! :)

Avatar użytkownika
przez Olmici 01 wrz 2014, 12:09
Wieżysz w nas hehe ... trzeba co dzień z tym walczyć :)
Szukaj światła w morzu cieni ...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
156
Dołączył(a)
01 lut 2013, 13:09

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 2 gości

Przeskocz do