Witam...

Jesteś nowy na forum ? Masz okazję przywitać się z innymi forumowiczami.

Witam...

przez Tanabe 26 sie 2014, 17:00
Witam wszystkich serdecznie. Mam prawie 24 lata. Już kiedyś tutaj pisałem o swoich problemach, ale wszystko się jeszcze bardziej popieprzyło. Znowu pewnie się strasznie rozpiszę, ale to chyba jedyne miejsce, gdzie ktoś mnie "wysłucha".

Wszystko jest strasznie zagmatwane i nie mam już nad niczym kontroli. Nie dość, że borykam się z tym co siedzi w mojej głowie, to jeszcze ciągle dostaje kolejne buty od życia. Niech nikt tylko nie napisze, że się użalam nad sobą.

Może zacznę od tego co dotyczy mojej psychiki... Ciągle mam okropne wrażenie, że wszyscy mnie nienawidzą, że myślą złe rzeczy. Jadąc autobusem wydaje mi się, że cała uwaga skupia się na mnie i każdy na mnie zerka... Wzmaga to mój niepokój i przez to rozglądam się po autobusie. Boje się, że ktoś podejdzie i np. mnie zabije, albo coś złego się stanie. Słyszę także często, że ktoś coś mówi po cichu i później się śmieje, jestem wręcz pewien, że to o mnie, że to ja jestem obiektem tego śmiechu.
Nie wiem też do końca jaki jestem (żeby nie napisać kim), ciągle się zastanawiam jaki mam tak naprawdę charakter, czy jestem dobry, czy zły.. Każdy ma takie cechy charakterystyczne dla siebie, a ja sprawiam sam na sobie wrażenie, że ciągle jestem kimś innym, tak jakbym nigdy nie był sobą...
Cały świat wydaje mi się strasznie nieprawdziwy, wszystko ma taki jałowy, szary klimat, nawet kiedy świeci słońce, to mimo, że jest lepiej, natrętne myśli nadal we mnie siedzą...
Nieraz zdarzy mi się też zobaczyć coś dziwnego, tak bez powodu, np. przez ułamek sekundy gdzieś twarz, starą zmarszczoną, albo coś innego co strasznie mnie niepokoi.
Nie wiem jak określić te uczucia... Czuję taką granicę między mną, a światem. Przez to zastanawiam się czym jest to całe ego, z czego tak naprawdę zbudowany jest ten cały świat... Jestem przekonany, że ludzie gdzieś zabłądzili i życie jest sztucznym procesem, że mieliśmy służyć do czegoś innego... Nic dla mnie nie ma sensu. Wszystko zawsze kończy się błahym osiągnięciem celu. Mam ochotę uciekać z tej rzeczywistości.
Czasami zdarza mi się palić MJ, niekiedy czuje się dobrze, myślę sobie, że może uda mi się oderwać od tego materialnego ciała bezboleśnie i nieświadomie. Niekiedy dzieją się straszne rzeczy, słyszę głosy, jak ktoś mnie woła, wszystko jest cholernie obce, przerażające. Twarze ludzi w filmach są takie "demoniczne" i patrzą prosto na mnie, tak jakby nie dopuszczam wtedy do siebie myśli, że to film... Nie potrafię odróżnić co jest prawdziwe, a co nie. Na silnym kacu mam wrażenie, że zaraz umrę, otoczenie wygina mi się (nieco przypomina to efekty po psychodelikach), dźwięk jest ostry i ma abstrakcyjny charakter. Czuję też dreszcze na głowie i efekt takiej czapki, niekiedy coś mnie ukłuje, bądź ból jest chwilowy i ma kształt takiego zygzaka, np. od skroni w dół twarzy, lub z tyłu głowy.
Obraz, który odbieram jest nieco rozproszony, widzę czarne wzorki przed oczyma, niekiedy białe "gwiazdki" katem oka które lecą bardzo szybko w dół.
Wszystkiemu towarzyszy okropny niepokój, brak sensu, brak zrozumienia. Jestem pewien, że całe życie będę sam, że skończę tragicznie... Boje się samobójstwa, ale często pragnę śmierci. Często marzę o idealnym świecie pełnym miłości i empatii, bez przywiązania do materializmu, do pieniądza, bez ciągłej walki o miejsce na szczycie podium.

Z dnia na dzień czuję, że ułamek, po ułamku tracę świadomość swojego istnienia... Już teraz jestem pewien, że to nie jest bezpodstawny stan umysłu, raczej część jakiejś wielkiej prawdy... Coś czego człowiek nie powinien nigdy odkryć...

Niestety często bywam agresywny, mam ochotę w tej złości kogoś skrzywdzić, lub zabić. Denerwują mnie rzeczy, na które inni nie zwracają uwagi...

Niestety nie mam żadnego wsparcia, nikt nie chce mnie wysłuchać, nie potrafię też tak do końca o tym mówić... Może to tylko moje wyobrażenie, może każdy tak ma. Jak coś mówię, to zastanawiam się czy to prawda, czy na pewno czuje to wszystko... Kilka razy byłem u psychiatry. Brałem różne leki, które nic nie dawały... Seroxat, Afobam, Doxepin, Hydro, Escitalopram... Te leki nic nie zmieniały, odkładałem je po miesiącu, dwóch i wracałem do alkoholu, MJ... Czasami czuje się dobrze, przez kilka chwil, mam taki chwilowy przebłysk w głowie, jakbym sobie przypomniał o "klimacie" z kiedyś. Niektóre miejsca znam od dzieciak, ale wydają mi sie strasznie obce...

Mój Ojciec ma mnie za ćpuna i nie chce mnie znać, wymaga bym pracował, nie chce słuchać o moich problemach. Kilka razy uciekałem z domu, mieszkałem tu i tam, doznawałem silnych stanów depresyjnych... Moje Matka natomiast boi się Ojca, z dnia na dzień jestem dla niej coraz większym problemem, bardzo ją kocham, ale nie potrafię nic zrobić...

Boje się wracać do domu, nie mam tam swojego miejsca, Ojciec odebrał mi pokój i zagospodarował go dla siebie i Mamy. Całe dzieciństwo przeleciało mi przez palce przez ciągły strach przed nim... Doznałem wielokrotnie przemocy fizycznej i psychicznej... Nigdy nie byłem chyba szczęśliwy. Zawsze z czymś walczyłem i czegoś się bałem. Nie potrafię sobie pomóc. To wszystko trwa już cholernie długo.

Przez te wszystkie problemy tracę ludzi, na których mi zależy, każdy mój związek zostaje zniszczony przez moje podejście nad którym nawet nie mam kontroli.

O wielu rzeczach wstydzę się tutaj pisać i tak otwieram się, aż zanadto... Ale nie wiem już co robić.

Sypiam u mojego przyjaciela, ale już dłużej tak nie mogę...

Chcę trafić do jakiegoś miejsca, ośrodka, szpitala, gdzie ktoś mi pomoże, gdzie coś w końcu się zmieni... Boję się szpitali psychiatrycznych, lecz jutro chyba się gdzieś zgłoszę, bo czuję, że jeśli tego nie zrobię, to coś złego się stanie.

Powiedzcie, gdzie mam szukać pomocy i co jest ze mną nie tak...

Pozdrawiam.

-- 26 sie 2014, 21:11 --

No, gdyby nie cudowna muzyka, to nie wiem co by było. W moim przypadku hardcore, rap, ambient, ambitniejsza elektronika. Hundredth, Heart in Hand, Hatebreed, The Chariot, Norma Jean... I dziesiątki innych. Z rapu głównie K2 i mistrzowska Anatomia i kilka innych rzeczy. Elektronika - Massive Attack przede wszystkim, The XX i to co wpadnie w ucho. Słucham ogólnie różnych rzeczy, jeśli tylko mnie w odpowiedni sposób poruszy, to wracam do tego. Polecam przy okazji www.stereodose.com :)
Offline
Posty
7
Dołączył(a)
19 lis 2013, 14:02

Witam...

przez Druid 30 sie 2014, 22:18
Witaj, Tanabe. Zgłosiłeś się do szpitala?
Druid
Offline

Witam...

przez Tanabe 01 wrz 2014, 10:12
Nie, nie wiem gdzie mam się zgłosić. Czekałem na wasze odpowiedzi...
Offline
Posty
7
Dołączył(a)
19 lis 2013, 14:02

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Witam...

przez Druid 01 wrz 2014, 11:20
Zgłoś się gdziekolwiek, na oddział dzienny, zamknięty albo do psychologa. Najwyżej przekierują Cię gdzie indziej.
Druid
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 5 gości

Przeskocz do