Dzień dobry towarzyszom wędrówki!

Jesteś nowy na forum ? Masz okazję przywitać się z innymi forumowiczami.

Dzień dobry towarzyszom wędrówki!

Avatar użytkownika
przez cyklopka 11 sie 2014, 21:12
Oleksandra2014 napisał(a):Jestem zaskoczona, że jest nas tak wielu. Gdzie my, ludzie z problemami psychologicznymi, się chowamy? To chyba ten strach przed społeczną stygmatyzacją...

Powinniśmy zacząć organizować parady :great:
Głosy w mojej głowie czyta Maciej Orłoś.
Avatar użytkownika
Offline
I Miss Forum
Posty
7973
Dołączył(a)
24 sty 2014, 19:33
Lokalizacja
the castle beyond the Goblin City

Dzień dobry towarzyszom wędrówki!

Avatar użytkownika
przez Oleksandra2014 11 sie 2014, 21:14
Plus: witam kosmostradę :)

-- 11 sie 2014, 21:16 --

Parada Niestabilności Psychicznej... a na końcu będą na nas czekali z kaftanami :P ;)
“Wszechświat to energia, która odpowiada na nasze oczekiwania.”

- James Redfield
Avatar użytkownika
Offline
Posty
34
Dołączył(a)
11 sie 2014, 18:49

Dzień dobry towarzyszom wędrówki!

przez Ramanujan 11 sie 2014, 21:18
Oleksandra2014, właśnie nazywanie każdej osoby z zaburzeniami "wariatem" to zwyczaj rodem z średniowiecza. Wystarczy, że w wirtaulne kfatami ubierają nas ludzkie języki...
Ostatnio edytowano 11 sie 2014, 21:23 przez Ramanujan, łącznie edytowano 1 raz
Ramanujan
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Dzień dobry towarzyszom wędrówki!

Avatar użytkownika
przez Arasha 11 sie 2014, 21:19
Skoro homoseksualiści mogą robić takie szopki, to czemu my mamy być gorsi :shock: ???

-- 11 sie 2014, 20:20 --

Oleksandra2014 napisał(a): mentalność jakby się ludzie ledwo od pługa oderwali...


Fajne określenie :D Z tego co piszesz, widać masz dystans do siebie i swojego problemu. Tak trzymaj !
Nie zamierzam się pod nikogo ustawiać, zamykać gęby, bo innym coś się nie podoba i brać na klatę czyichś zażaleń. Jestem sobą i sobą zamierzam pozostać.

Gdybym mówił językami ludzi i aniołów,
a miłości bym nie miał,
stałbym się jak miedź brzęcząca
albo cymbał brzmiący.
Avatar użytkownika
Offline
zbanowany
Posty
5761
Dołączył(a)
24 lut 2014, 18:41
Lokalizacja
dostałam ostrzeżenie, bo się broniłam... sprawiedliwość... to fikcja!

Dzień dobry towarzyszom wędrówki!

przez Makabra 11 sie 2014, 21:21
Ramanujan napisał(a):Oleksandra2014, właśnie nazywanie każdej osoby z zaburzeniami "wariatem" to zwyczaj rodem z średniowiecza. Wystarczy, że w wirutaulne kfatami ubierają nas ludzkie języki...


Kurcze, chyba cofnęłam się w czasie, bo u mnie tak robią :roll:
Makabra
Offline

Dzień dobry towarzyszom wędrówki!

przez Ramanujan 11 sie 2014, 21:24
Arasha, dobry pomysł, zrobimy paradę. Tylko gdzie?
Ramanujan
Offline

Dzień dobry towarzyszom wędrówki!

przez hope23ck 11 sie 2014, 21:28
Cześć. Witam Cię serdecznie na forum. Jestem podobna charakterem z tego co piszesz do Ciebie i mam nadzieję że znajdziesz tutaj wsparcie i odpowiedź na nurtujące Cię pytania. Pozdrawiam.
http://moja-zwykla-codziennosc.blogspot.com/
"Niech się ludzie śmieją, jest mi wszystko jedno, naprawdę...
kiedy czasem niebo traci blask "
Offline
Posty
26
Dołączył(a)
11 cze 2014, 13:02
Lokalizacja
miasto w koronie

Dzień dobry towarzyszom wędrówki!

Avatar użytkownika
przez Oleksandra2014 11 sie 2014, 21:48
Makabra napisał(a):
Ramanujan napisał(a):Oleksandra2014, właśnie nazywanie każdej osoby z zaburzeniami "wariatem" to zwyczaj rodem z średniowiecza. Wystarczy, że w wirutaulne kfatami ubierają nas ludzkie języki...


Kurcze, chyba cofnęłam się w czasie, bo u mnie tak robią :roll:

Nie cofnęłaś się, to ludzkość nie nadąża za cywilizacją, w moim rodzinnym mieście jest to samo. Chodzisz do psychiatry = jesteś wariatem i będziesz latać po mieście i strzelać do ludzi. Psychiatra to nie lekarz, psychiatra to człowiek, który się zajmuje świrami. Cytuję światopoglądy rodem z mojej 'wsi'.
Witam Was wszystkich, hope podobną ponoć do mnie :) i Arasha i w ogóle wszystkich, jak kogoś pominęłam. Dzięki za życzliwe przyjęcie mnie i moich lęków ;).

-- 11 sie 2014, 21:53 --

Wstawiam tu Wam moją historię, skopiowaną z wątku o nerwicy, jakby ktoś chciał bliżej mnie poznać.

Kilka lat temu przechodziłam potworne zapalenie ucha środkowego, do tego miałam takie zawroty głowy, że nie umiałam sama stać prosto, nie wspominając o chodzeniu: uderzałam w ściany, deptałam psu po ogonie, nie umiałam usiąść na toalecie. Spanikowana i przerażona pojechałam z chłopakiem na ostry dyżur, gdzie laryngolog stwierdził stan zapalny ucha, ale nie wiązał z nim zawrotów głowy. Mimo wszystko, oprócz antybiotyku, przepisał mi betahistynę na te kosmiczne zawroty głowy. Podczas owych zawrotów cały świat mi wirował, przeleżałam 3 tygodnie w łóżku, płakałam, panikowałam, że być może umieram, było mi bardzo, bardzo źle, na nic wizyty przyjaciół i rodziny. Stopniowo, do 5 tygodni, wszystko zaczęło wracać do normy, a ja powróciłam do normalnego życia. W tym samym czasie w mojej rodzinie zaczęły się kłopoty finansowe, potężne kłopoty, które przez swoje nieodpowiedzialne zachowanie wywołała moja matka. Następnie w długi dla ratowania matki popadł ojciec. Rodzice przestali ze sobą rozmawiać, zaczęli do siebie wrzeszczeć. Działo się to, kiedy byłam na 2gim roku studiów, trudnych i wymagających, na których nieraz spędzałam po 12 godzin. Nagle, znienacka, bez żadnych dodatkowych objawów - boom! - znów dopadły mnie zawroty głowy. Dokładnie takie, jak wcześniej, do tego bez jakichkolwiek objawów dodatkowych (żadnych gryp, zatruć, wirusów itp.). Spędziłam kilka tygodni, trzymając się ścian, konflikty w domu narastały. Chwyciłam się neurologa jako ostatniej deski ratunku. Po wzięciu opakowania betahistyny napady minęły, oddałam się więc swojemu normalnemu życiu, które już normalne nie było: było lawiną stresów, kłamstw i oszczerstw mojej matki, kryzysu w mojej rodzinie i religijnej paranoi, w jaką wpadła moja matka. Wkrótce po tym zawroty głowy wróciły. Ze zdwojoną siłą i częstotliwością. Do tego ataki paniki, obsesyjne podejrzenie zawału i ciężkiej choroby, napięciowe bóle głowy i mięśni, płacz, strach przed każdym dniem, przerażenie rzeczywistością - wróciłam do neurologa w podskokach. Do laryngologa też. RTG zatok, pomiary ciśnienia w uchu, wymaz z ucha i rezonans magnetyczny głowy nie wykazały niczego niepokojącego. Z hydroksyzyną w ręce, zapłakana (bo już od dłuższego czasu nic innego nie robiłam, tylko ryczałam), wyszłam od neurologa ze wskazaniem do lekarza psychiatry. Do głowy by mi nie przyszedł psychiatra (przecież nie jestem 'wariatką'!), ale mimo wielkich obiekcji postanowiłam go odwiedzić. Okazało się, że opisywane przeze mnie dolegliwości można zakwalifikować jako F41.0 - Zespół lęku napadowego. Jestem miesiąc od diagnozy, w tej chwili widuję się z psychiatrą i psychologiem, czekam na przyjęcie do grupy terapeutycznej, zażywam regularnie inhibitor MAO i zaczynam wracać do świata żywych. Mam 24 lata, mieszkam już tylko z ojcem - wyprowadziliśmy się od matki, przede mną ostatni rok studiów.
“Wszechświat to energia, która odpowiada na nasze oczekiwania.”

- James Redfield
Avatar użytkownika
Offline
Posty
34
Dołączył(a)
11 sie 2014, 18:49

Dzień dobry towarzyszom wędrówki!

Avatar użytkownika
przez Arasha 11 sie 2014, 22:12
Ramanujan napisał(a):Arasha, dobry pomysł, zrobimy paradę. Tylko gdzie?


w Zdzieszowicach na Opolszczyźnie ... żeby było ciekawie :D

Oleksandra2014,
nie przejmuj się opiniami tych niby normalnych - granica pomiędzy normalnością a szaleństwem jest naprawdę bardzo cienka ...
Ja już se dałam spokój ! Po cholerę mam zadowalać innych. Ważne to zadowolić samą siebie :mrgreen:
Nie zamierzam się pod nikogo ustawiać, zamykać gęby, bo innym coś się nie podoba i brać na klatę czyichś zażaleń. Jestem sobą i sobą zamierzam pozostać.

Gdybym mówił językami ludzi i aniołów,
a miłości bym nie miał,
stałbym się jak miedź brzęcząca
albo cymbał brzmiący.
Avatar użytkownika
Offline
zbanowany
Posty
5761
Dołączył(a)
24 lut 2014, 18:41
Lokalizacja
dostałam ostrzeżenie, bo się broniłam... sprawiedliwość... to fikcja!

Dzień dobry towarzyszom wędrówki!

Avatar użytkownika
przez cyklopka 11 sie 2014, 22:44
Dobrze by było, jakbym się dorobiła osła do tego czasu, bym pięknie otworzyła paradę jadąc na osiołku :yeah:
Głosy w mojej głowie czyta Maciej Orłoś.
Avatar użytkownika
Offline
I Miss Forum
Posty
7973
Dołączył(a)
24 sty 2014, 19:33
Lokalizacja
the castle beyond the Goblin City

Dzień dobry towarzyszom wędrówki!

Avatar użytkownika
przez Oleksandra2014 12 sie 2014, 09:40
Arasha, - nie ma ludzi normalnych, podobno są tylko niezdiagnozowani... ;)
cyklopka, jak wjedziesz na ośle, to się bardzo spodoba mojej paranoidalnie religijnej matce, niczym Jezusek! :P
“Wszechświat to energia, która odpowiada na nasze oczekiwania.”

- James Redfield
Avatar użytkownika
Offline
Posty
34
Dołączył(a)
11 sie 2014, 18:49

Dzień dobry towarzyszom wędrówki!

przez Makabra 12 sie 2014, 09:42
To ja na jednorożcu z tęczową grzywą :mrgreen:
Makabra
Offline

Dzień dobry towarzyszom wędrówki!

Avatar użytkownika
przez Oleksandra2014 14 sie 2014, 15:57
Ja bym wjechała na dogu niemieckim - piękne psy :D
“Wszechświat to energia, która odpowiada na nasze oczekiwania.”

- James Redfield
Avatar użytkownika
Offline
Posty
34
Dołączył(a)
11 sie 2014, 18:49

Dzień dobry towarzyszom wędrówki!

Avatar użytkownika
przez White Rabbit 14 sie 2014, 16:09
Oleksandra2014 napisał(a):Nie cofnęłaś się, to ludzkość nie nadąża za cywilizacją, w moim rodzinnym mieście jest to samo. Chodzisz do psychiatry = jesteś wariatem i będziesz latać po mieście i strzelać do ludzi.
A nie dostrzegacie, że sami posługujecie się szablonami? Jestem wariatem, nie latam po mieście, nie strzelam do ludzi. Dziękuję.

btw, co jest złego w byciu wariatem?

Stereotyp to ograniczone postrzeganie. Wszyscy jesteśmy w to wpętani, dopóki nie zdobędziemy maksimum informacji. [Niedoczekanie.] Tylko tyle.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
524
Dołączył(a)
31 lip 2013, 20:00

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Google [Bot] i 5 gości

Przeskocz do