Połowa chorobliwej nieśmiałości.

Jesteś nowy na forum ? Masz okazję przywitać się z innymi forumowiczami.

Połowa chorobliwej nieśmiałości.

przez Nickchwilowy 05 cze 2014, 22:27
Nie. Mówimy sobie "cześć" jak się widzimy (są w końcu z jednej miejscowości więc trudno się nie mijać od czasu do czasu), jednak nie rozmawiam z nimi, nie utrzymujemy żadnych kontaktów.
Offline
Posty
10
Dołączył(a)
04 cze 2014, 21:17

Połowa chorobliwej nieśmiałości.

Avatar użytkownika
przez Przemek_44 06 cze 2014, 02:24
Nickchwilowy Witaj na forum!

Współczuję Ci tego zdarzenia z przeszłości, przykra sprawa! Odebrałeś je chyba bardzo osobiście, co oczywiście naturalne, może nawet pomyślałeś, że jesteś do bani (?).. Chyba masz ogólnie niską samoocenę jako facet (?) ..Sprawa jednak mogła w ogóle nie być związana z Tobą, choć zostałeś wrednie wykorzystany i na pewno skrzywdzony!

Chodzi mi o to,że ten "incydent". czy zdrada może w ogóle nie miała związku z twoją atrakcyjnością lub jej brakiem, po prostu panienka kochała się w twoim przyjacielu od samego początku, on był w jej typie, a że może obawiała się, krępowała bezpośrednio "uderzyć" do niego, to wykorzystała Ciebie (co tu dużo mówić wredne zachowanie)..

Z drugiej strony (mam nadzieję,że Cię nie urażę,ani twojej byłej) to może wielkie szczęście, że Ci z nią nie wyszło, bo skoro kobieta tak przedmiotowo,bez uczuć traktuje ludzi, to nie wykluczone,że jeszcze twojemu przyjacielowi (pewnie byłemu) jakiś numer jeszcze nieraz wywinie, a i Tobie mogła by wiele przykrości sprawić..To ona powinna się wstydzić, a Ty poszukaj sobie wartościowej dziewczyny..

Uważasz,że nie masz nic do zaoferowania kobiecie? Dlaczego?! A czym Ty się różnisz od innych facetów? Ręce masz, nogi masz,"ten" tam pewnie też masz:) zapewne wyglądasz mniej lub bardziej jak facet, skoro pracujesz w sklepie, to potrafisz pracować, potrafisz zarobić..A Ty myślisz, że czego oczekuje normalna, przeciętna kobieta ? Złotych gór, pięknych fur (?) każda(?!) A czego Ty oczekiwałbyś od kobiety ?

Może wystarczysz jej Ty (po prostu) , taki jaki jesteś, twoja obecność, bliskość (nie tylko w znaczeniu seks), twoja męska natura i silne ramię i to,że ją czasem przytulisz, chcesz mieć kiedyś rodzinę, dzieci (?) ona pewnie też..

Olej przeszłość, nie myśl ,że wszystkie kobiety są takie jak twoja była (nie uogólniaj!), myślę,że tak naprawdę największym problemem w tej chwili jesteś Ty sam dla siebie, twoje bariery i być może złe myślenie na swój temat, bo skoro poznałeś na weselu fajną dziewczynę i ona pisze do Ciebie na fejsie..
Artykuł o uzależnieniach od leków BDZ na potralu kobieta.wp.pl Tabletka na życie - A.Wawrzyńczak

Mój blog o lekomanii.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
491
Dołączył(a)
07 sie 2013, 22:59

Połowa chorobliwej nieśmiałości.

przez Nickchwilowy 06 cze 2014, 09:43
Trochę mnie to dziwi, dlaczego większość z was odnosi się cały czas do sprawy zdrady. Owszem, wspomniałem o tym bo wydaje mi się że to jest przyczyną problemów, jednak mnie interesuje jak zwalczyć skutki. To nie jest tak że ja o tym myślę cały czas, że rozważam dlaczego tak się stało i co zrobiłem źle. To już jest przeszłość, zostawiłem ją za sobą, problem w tym że nie potrafię sobie poradzić teraz. Za każdym razem kiedy mam możliwość nawiązania znajomości przychodzi fala myśli typu "jak wypadnę, co powiem, a co będzie gdyby (...)", i z tym nie potrafię sobie dać rady, z pokonaniem własnych uprzedzeń i przełamania się. Nie wiem, czy powinienem to leczyć czy radzić sobie w jakiś inny sposób?

Uważasz,że nie masz nic do zaoferowania kobiecie? Dlaczego?!


A co mam? Średnio płatną pracę której od 3 lat nie mogę zmienić mimo starań? Żadnych konkretnych perspektyw? Sobie nie jestem w stanie zapewnić komfortowego bytu i stabilizacji, a miałbym w to pakować jeszcze drugą osobę? Nie jestem duszą towarzystwa, nie potrafię sprawić by ludzie się nie nudzili, jestem 100% introwertykiem. To co mogę dać? Miłość? Zaufanie? To wystarczy? Komu?

zapewne wyglądasz mniej lub bardziej jak facet, skoro pracujesz w sklepie, to potrafisz pracować, potrafisz zarobić


Akurat wygląd to mój największy atut, tak się nie chwaląc oczywiście (2m wzrostu i genetycznie uwarunkowana dobra budowa ciała). A pracuje w warsztacie samochodowym, ale zajmuje się też obsługą klienta.

bo skoro poznałeś na weselu fajną dziewczynę i ona pisze do Ciebie na fejsie..


Właśnie problem w tym że nie pisze. Wysłała mi zaproszenie, przyjąłem je, ale zamiast się z miejsca coś odezwać, to jak zwykle tydzień rozmyślałem "jak to, co to" i tak jakoś zleciało. A teraz tak już chyba trochę bez sensu pisać.
Offline
Posty
10
Dołączył(a)
04 cze 2014, 21:17

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Połowa chorobliwej nieśmiałości.

Avatar użytkownika
przez Przemek_44 06 cze 2014, 13:33
Nickchwilowy napisał(a):Za każdym razem kiedy mam możliwość nawiązania znajomości przychodzi fala myśli typu "jak wypadnę, co powiem, a co będzie gdyby (...)", i z tym nie potrafię sobie dać rady, z pokonaniem własnych uprzedzeń i przełamania się. Nie wiem, czy powinienem to leczyć czy radzić sobie w jakiś inny sposób?


Nickchwilowy A musisz być zaraz duszą towarzystwa,żeby przebywać wśród ludzi i dobrze się bawić? mieć dziewczynę? Opowiadać wyborne dowcipy, zabawiać wszystkich, pogrywać na gitarze i śpiewać itd? Pewnie fajnie by było,ale nie każdy ma ten dar, a może nawet nieliczni, większość ludzi chyba jest gdzieś "po środku"..

Ja nie twierdzę że zdrada to twój największy problem, wydaje mi się,że jest nim twoja niska samoocena i niskie poczucie wartości (?) Nad tym można pracować z psychoterapeutą, aby dowiedzieć się, skąd się ona u Ciebie wzięła i jak można to zmienić.

Nickchwilowy napisał(a):To co mogę dać? Miłość? Zaufanie? To wystarczy? Komu?


A to mało?!..A gdyby jakaś ładna, miła i równie dobrze wyposażona genetycznie co Ty dziewczyna tak po prostu obdarzyła Cię swoją miłością, zaufaniem, bliskością, czułością, dodatku bezinteresownie to by było dla Ciebie mało? Większość kobiet,dziewczyn marzy o miłości, o tym jedynym, o wspólnych spacerach..Pierwsza randka, poznawanie się nie polega chyba na przeskanowaniu twojego konta, pobraniu materiału genetycznego, w celu zbadania, czy jesteś zdrowy i zdatny do reprodukcji (?) :) Oczywiście to to wszystko ważne sprawy na przyszłość, praca, pieniądze, poczucie stabilizacji, ale w życiu chyba to nie jest tak że mężczyzna najpierw musi dojść do czegoś, pozycji, majątku i DOPIERO wtedy może, daje sobie prawo, do poznania kobiety..Czasem kobieta i mężczyzna poznają się i rozwijają się,dochodzą do czegoś razem
Artykuł o uzależnieniach od leków BDZ na potralu kobieta.wp.pl Tabletka na życie - A.Wawrzyńczak

Mój blog o lekomanii.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
491
Dołączył(a)
07 sie 2013, 22:59

Połowa chorobliwej nieśmiałości.

przez Nickchwilowy 06 cze 2014, 18:57
Się dwa Przemki rozgadały ;)

A musisz być zaraz duszą towarzystwa,żeby przebywać wśród ludzi i dobrze się bawić? mieć dziewczynę? Opowiadać wyborne dowcipy, zabawiać wszystkich, pogrywać na gitarze i śpiewać itd? Pewnie fajnie by było,ale nie każdy ma ten dar, a może nawet nieliczni, większość ludzi chyba jest gdzieś "po środku"..


Nie popadałbym w takie skrajności, po prostu widzę że właśnie tacy ludzie zbierają atencje innych. Tacy jak ja, spokojni, małomówni i trzymający się na uboczu z reguły na tym uboczu zostają. Może to błędne wrażenie.

A to mało?!..A gdyby jakaś ładna, miła i równie dobrze wyposażona genetycznie co Ty dziewczyna tak po prostu obdarzyła Cię swoją miłością, zaufaniem, bliskością, czułością, dodatku bezinteresownie to by było dla Ciebie mało?


Dla mnie wystarczająco. Ale ja to ja. Może po prostu wymagam od siebie więcej niż od innych? Może... sam już nie wiem... dopiero mi się mętlik teraz w głowie zrobił...

ale w życiu chyba to nie jest tak że mężczyzna najpierw musi dojść do czegoś, pozycji, majątku i DOPIERO wtedy może, daje sobie prawo, do poznania kobiety..


Nie?
Offline
Posty
10
Dołączył(a)
04 cze 2014, 21:17

Połowa chorobliwej nieśmiałości.

przez staramalutka 06 cze 2014, 20:53
Nie popadałbym w takie skrajności, po prostu widzę że właśnie tacy ludzie zbierają atencje innych. Tacy jak ja, spokojni, małomówni i trzymający się na uboczu z reguły na tym uboczu zostają. Może to błędne wrażenie.


Błędne wrażenie. Wiele kobiet interesuje zamkniętymi w sobie facetami- wystarczy troszkę poszperać po internecie, by znalezć tematy, w których dziewczyny proszą o rade jak przykłóć uwagę nieśmiałych chłopaków. Moim zdaniem krzywda z przeszłości nie miała aż tak kluczowego dla Ciebie znaczenia- to chyba po prostu kwestia charakteru :)
Offline
Posty
1
Dołączył(a)
06 cze 2014, 20:47

Połowa chorobliwej nieśmiałości.

przez Nickchwilowy 07 cze 2014, 13:36
Czyli muszę albo zacząć się w końcu przełamywać, albo czekać cierpliwie na dziewczynę która przejmie inicjatywę. Jedno gorsze od drugiego...
Offline
Posty
10
Dołączył(a)
04 cze 2014, 21:17

Połowa chorobliwej nieśmiałości.

Avatar użytkownika
przez Przemek_44 07 cze 2014, 14:39
Nickchwilowy No to masz powyżej opinie samej kobiety, która bardzo trafnie odniosła się do twoich poglądów i co Ty na to?:)..
Myślę, że w twoim myśleniu, przekonaniach występuje coś takiego, jak "czarno-białe" postrzeganie świata, siebie i innych ludzi..To błąd myślowy tzw "błąd poznawczy" (jeden z błędów), który przed wielu laty został wyselekcjonowany przez grupę psychologów (najtęższych umysłów w tej dziedzinie), który jest charakterystyczny dla ludzi o zaniżonej samoocenie, 100% perfekcjonistów, ludzi cierpiących na różne nerwice, depresje..Nie będę się tu rozpisywał i wymądrzał, bo nie o to chodzi..Sam do nie dawna takie myślenie miałem i jeszcze w niektórych sprawach z tym walczę..

Czarno-białe myślenie lub 0-1 (zero-jedynkowe), czyli postrzeganie WSZYSTKIEGO tylko w dwu kategoriach!! No wiesz, takie myślenie,że ludzie dzielą się tylko na dobrych i złych, grubych i chudych, mądrych i głupich, brudasów i czystych, pięknych i brzydkich, a przecież ani świat ani ludzie nie są tylko tacy..Pomiędzy kolorem czarny i białym są miliony odcieni..Świat jest różnorodny, ludzie także..Do czego zmierzam (?)..

A np do tego,że kobiety też są różne, jedne są pewne siebie (tzn dobrze się czują w swojej skórze, nie mają zbyt wielkich kompleksów) i szukają pewnych siebie mężczyzn, inne nieśmiałe i szukają nieśmiałych mężczyzn, jeszcze inne w nie których kwestiach bardziej pewne siebie, w innych mniej lub wcale, oczywiście zdarzają się też kobiety puste lub toksyczne, ale też wartościowe i uczciwe..Jak większość nieśmiałych (w stosunku do kobiet) facetów wydaję mi się trochę idealizujesz kobiety, które oczywiście są dla nas mężczyzn cudowne:), ale też mają różne problemy, czasem trudne życie, dzieciństwo, jakieś traumy w życiu, mają różne cechy charakteru, bywają zagubione

Nickchwilowy napisał(a):Się dwa Przemki rozgadały ;)

A co Ty też jesteś Przemek ?:)

Nickchwilowy napisał(a):Dla mnie wystarczająco. Ale ja to ja. Może po prostu wymagam od siebie więcej niż od innych? Może... sam już nie wiem... dopiero mi się mętlik teraz w głowie zrobił...

Przemek_44 napisał(a):ale w życiu chyba to nie jest tak że mężczyzna najpierw musi dojść do czegoś, pozycji, majątku i DOPIERO wtedy może, daje sobie prawo, do poznania kobiety..
Nickchwilowy napisał(a): Nie?


Wydaję mi się,że zdecydowanie za dużo od siebie wymagasz, nie masz też chyba zbyt dobrego mniemania na temat dziewczyn (kobiet)..Może się mylę (?), ale moim zdaniem kobiety przede wszystkim pragną być kochane przez mężczyzn, także adorowane, podziwiane, akceptowane..Oczywiście stan konta, zdolność kredytowa, zdrowie, przedsiębiorczość mężczyzny to bardzo ważne rzeczy w późniejszym życiu, ale czy Ty natychmiast chcesz ożenić się świeżo poznaną dziewczyną i spłodzić jej dziecko ??!..

No bo jeśli tak, to faktycznie trzeba zamieszkać razem, stworzyć warunki rodzinie, dziecku (ale zarówno Ty jak i ona), stabilizacja..Ale wtedy gdzie "etap pośredni"?! Ten najfajniejszy :) Randki, spacerki, kino, kawiarnia itp (myślenie czarno-białe)

A gdybyś Ty poznał dziewczynę pracującą w sklepie, albo nie pracującą, np uczącą się na 1-2 roku studiów, która bardzo by Ci się podobała i Cię kręciła, to czekałbyś z 1 krokiem, aż skończy szkołę, zdobędzie zawód, zacznie zarabiać?:)
Artykuł o uzależnieniach od leków BDZ na potralu kobieta.wp.pl Tabletka na życie - A.Wawrzyńczak

Mój blog o lekomanii.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
491
Dołączył(a)
07 sie 2013, 22:59

Połowa chorobliwej nieśmiałości.

przez Nickchwilowy 07 cze 2014, 18:10
Nickchwilowy No to masz powyżej opinie samej kobiety, która bardzo trafnie odniosła się do twoich poglądów i co Ty na to?:)..


Trochę mnie to podbudowało, jednak nadal nie potrafię znaleźć rozwiązania problemu. Ok, niech będzie że kobiety lubią nieśmiałych facetów, ale co to zmienia w mojej sytuacji? W sytuacji każdego nieśmiałego faceta? Wbrew pozorom taka bariera jest bardzo trudna do przebicia.

A co Ty też jesteś Przemek ?:)


Tak ^^

Wydaję mi się,że zdecydowanie za dużo od siebie wymagasz, nie masz też chyba zbyt dobrego mniemania na temat dziewczyn (kobiet)..Może się mylę (?),


Dużo od siebie wymagam, ale nigdy nie wydawało mi się że za dużo. To źle że chce zapewnić byt potencjalnej rodzinie? Albo nawet nie rodzinie, sobie? Zawsze mierzyłem wysoko i starałem się osiągać jak najwięcej samemu (żebym nie musiał być nikomu za nic wdzięczny i dłużny), nigdy nie pomyślałbym że będzie to stawiane jako wada.

Z tymi kobietami to... sam nie wiem. Bardziej bym powiedział że idealizuje je niż że nie mam o nich za dobrego mniemania. O kobietach z reguły myślę w kategoriach "co taka ładna/bystra/miła/whatever kobieta może we mnie widzieć" niż jakoś sztucznie zaniżać ich wartość.

ale moim zdaniem kobiety przede wszystkim pragną być kochane przez mężczyzn, także adorowane, podziwiane, akceptowane


Fajnie by było usłyszeć to od kobiety ;). Poza tym ładne idee to jedno, ale życie to drugie.

A gdybyś Ty poznał dziewczynę pracującą w sklepie, albo nie pracującą, np uczącą się na 1-2 roku studiów, która bardzo by Ci się podobała i Cię kręciła, to czekałbyś z 1 krokiem, aż skończy szkołę, zdobędzie zawód, zacznie zarabiać?:)


Dobra uwaga, zacznę się nad tym zastanawiać :)

PS.
Jeszcze raz dzięki za odpowiedzi. Poświęcanie swój czas na dobrowolne pisanie, bardzo to doceniam :)
Offline
Posty
10
Dołączył(a)
04 cze 2014, 21:17

Połowa chorobliwej nieśmiałości.

Avatar użytkownika
przez Przemek_44 08 cze 2014, 19:49
Nickchwilowy napisał(a):Ok, niech będzie że kobiety lubią nieśmiałych facetów


Przemek, nie wszystkie..myślę,że jest tak jak z mężczyznami jedni są śmiali, inni nieśmiali i tak samo chyba jest z kobietami, jedne są zakompleksione i łatwiej im nawiązać kontakt z nieśmiałym facetem, inne mają wysokie poczucie własnej wartości i wolą mężczyzn pewnych siebie, inne pół na pół, lub w innych proporcjach, jeszcze inne zadufane i zarozumiałe, inne tylko takie udają,by przykryć swoje kompleksy, naprawdę świat i ludzie są różnorodni :)..

Nickchwilowy napisał(a):Trochę mnie to podbudowało, jednak nadal nie potrafię znaleźć rozwiązania problemu. ... Wbrew pozorom taka bariera jest bardzo trudna do przebicia.


Jasne,że trudna, sam miałem z tym problem i wciąż mam (chociaż trochę chyba mniej), byłem na różnych terapiach, w tym dojeżdżałem na 1 roczną terapię grupową gdzie było sześć kobiet! :( ,a właściwie same kobiety, ja siódmy, 2 gości po dwóch tyg, zrezygnowało (dla ciekawostki jeden z nich był księdzem) :)..ale zmierzam do tego, ze obawiam się, że z nieśmiałością, niską samooceną może być Ci trudno samemu sobie poradzić o ile uda Ci się w ogóle (?) ..

Nie wiem jaki masz stosunek do psychologa, psychoterapii, itp (?) jakie masz w swoim miejscu zamieszkania lub okolicach możliwości (?)..ale ja bym namawiał Cię na wizytę u takiego specjalisty..Nie psychiatry, może nawet nie chodzi tu,żebyś jakoś wielką, długą terapię rozpoczynał, ale jakieś konsultacje, od czasu do czasu rozmowy z kimś życzliwym mogłyby Ci pomóc w pokonaniu twoich barier..Skąd się to u Ciebie wzięło (nikt raczej się nie rodzi od razu z niską oceną :) ..) , jak sobie z tym poradzić


Nickchwilowy napisał(a):To źle że chce zapewnić byt potencjalnej rodzinie? Albo nawet nie rodzinie, sobie? Zawsze mierzyłem wysoko i starałem się osiągać jak najwięcej samemu (żebym nie musiał być nikomu za nic wdzięczny i dłużny), nigdy nie pomyślałbym że będzie to stawiane jako wada.


Nie,no skąd, jaka wada! :) To wielka zaleta ! Zwróć uwagę, jak myślisz tylko 2 kategoriami :) (sam miałem ten problem od zawsze, wciąż zdarza mi się tak myśleć), jak wspomniałem,że może podchodzisz do życia nazbyt poważnie i nazbyt odpowiedzialnie to chyba uznałeś,że namawiam Cię być może do rzucenia pracy, lekkomyślności, nie przejmowania się niczym i np życia na koszt państwa itp

Tak naprawdę,to ja uważam, że niedobre, złe, szkodliwe są dla nas SKRAJNOŚCI! Jak jesteś super odpowiedzialny, perfekcyjny, tylko z wysokimi wymaganiami wobec siebie, to biorąc pod uwagę fakt,że człowiek z natury swej jest istota niedoskonałą, która choruje,czasem popełnia błędy, to po 1. stale będziesz z siebie niezadowolony..po 2. w wiecznym samodoskonaleniu, pracowitości, odpowiedzialności nie znajdzesz czasu na odpoczynek i zabawę, która jest w życiu równie ważna..często to wtedy poznajemy kogoś bliskiego (zwróć uwagę,że poznałeś dziewczynę na weselu)..Jak nie jesteś wypoczęty, wyspany to nie możesz efektywnie pracować, prawda? Druga skrajność to podchodzenie do życia zbyt lekko, bycie lekkoduchem, poleganie wyłącznie na pracy, opiece, finansach innych, nastawienie wyłącznie na zabawę itp Psychoterapeuta w wypadkach kiedy prezentowałem/ prezentuje myślenie zero jedynkowe (0-100%, i nic pomiędzy) namawia mnie, aby kierował się zasadą "złotego środka" :)

Nickchwilowy napisał(a):Z tymi kobietami to... sam nie wiem. Bardziej bym powiedział że idealizuje je niż że nie mam o nich za dobrego mniemania. O kobietach z reguły myślę w kategoriach "co taka ładna/bystra/miła/whatever kobieta może we mnie widzieć" niż jakoś sztucznie zaniżać ich wartość.


No ale z tego co piszesz, to brzydki, czy ułomny nie jesteś, prawda? Po za tym czytając twoje posty odbieram, że mam do czynienia raczej z bystrym, kumatym facetem, więc....może jakaś dziewczyna pomyśli sobie o tobie,co taki przystojny, wysoki 2 metrowy facet, i w dodatku bystry będzie we mnie widział (?!) Przecież kobiety mają inne preferencje niż my co do wyglądu (?) im chyba się podobają (nie wiem) ,postawni, wysocy faceci, nie wiem, może barczyści , czy co tam innego, chociaż akurat moja żona i 20 letnie córka zwracają też uwagę na męskie tyłki (czego akurat nie rozumiem ;)..)

Nickchwilowy napisał(a):Fajnie by było usłyszeć to od kobiety ;). Poza tym ładne idee to jedno, ale życie to drugie.


Przemek, to twój pogląd..Może jestem naiwny, ale ja wyznaje taki pogląd, że jak się ma zdrowie, jest się bystrym, przedsiębiorczym, nie boi się pracy i ma się trochę szczęścia i co chyba NAJWAŻNIEJSZE trochę pozytywnego myślenia to można sobie tak zorganizować życie, żeby było miejsce i na zabawę i na pracę! A dlaczego tak trudno Ci uwierzyć, że skoro Ty jesteś zwykłym człowiekiem i pragniesz być kochany, to jakaś kobieta też by nie chciała? przecież one z swej natury są bardziej uczuciowe i wrażliwe..No tak,znów sie rozpisałem ;)
Artykuł o uzależnieniach od leków BDZ na potralu kobieta.wp.pl Tabletka na życie - A.Wawrzyńczak

Mój blog o lekomanii.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
491
Dołączył(a)
07 sie 2013, 22:59

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 6 gości

Przeskocz do