Pragnę umrzeć

Jesteś nowy na forum ? Masz okazję przywitać się z innymi forumowiczami.

Pragnę umrzeć

przez blah! 23 maja 2014, 21:04
A po to, zeby (jak zauwazyles) uprzykszac zycie innym ;).
Stary, rusz tylek i idz w swiat, jesli masz serio glebszy problem to zacznij normalna dlugoterminowa psychoterapie a nie taka, kyora w kulminacyjnym momencie sie konczy. I osobiscie, proponuje Tobie jefnak kobiete jako psychoterapeute glownie z tego ezgledu, zeby mezczyzna nie odwracal podswiadomie Tobie uwagi podczas sesji. Bo skoro jaraja Cie mezczyzni to zamiast skupiac sie na problemie bedziesz mial fantazje. I mimo wszystko, pogadaj z ojcem.
blah!
Offline

Pragnę umrzeć

Avatar użytkownika
przez marimorena 23 maja 2014, 21:14
Kika7 napisał(a):Wg mnie - Dobra dla Ciebie byłaby terapia psychodynamiczna indywidualna u certyfikowanego psychoterapeuty - mężczyzny /jeśli wolisz/, by przerobić problemy z dzieciństwa, zrozumieć mechanizmy, które Tobą kierują, zrozumieć siebie i zaakceptować.

zdecydowanie, wiadomo że to nie ma już wiele wspólnego z pierwotną psychoanalizą ale cały twój problem baaardzo kojarzy się z Freudem. behawioralna nic u ciebie nie zdziała bo caly problem leży głębiej w przeszłości
Avatar użytkownika
Offline
Posty
722
Dołączył(a)
30 cze 2013, 22:16
Lokalizacja
Kraków

Pragnę umrzeć

Avatar użytkownika
przez khaleesi 24 maja 2014, 17:51
Bub, Przeczytałam wszystko co napisałes i egoizmu w Tobie nie widzę
"Zajmij się życiem albo umieraniem"
Nie wystarczy mieć rozum, trzeba jeszcze posiadać go tyle, by go nie mieć za dużo.~~Andre Maurois
Jest cechą głupo­ty dos­trze­gać błędy in­nych, a za­pomi­nać o swoich
Avatar użytkownika
Offline
Mistrz Avatara
Posty
12625
Dołączył(a)
20 lis 2010, 22:09
Lokalizacja
Kraina Czarów ekm Smoczków! :)

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Pragnę umrzeć

przez Łoś 25 maja 2014, 21:00
Khaleesi, samobójstwo traktuję jako egoistyczny krok.
Offline
Posty
12
Dołączył(a)
19 paź 2010, 19:15

Pragnę umrzeć

Avatar użytkownika
przez khaleesi 25 maja 2014, 21:36
Łoś, jak dla mnie to wołanie o pomoc ;)
"Zajmij się życiem albo umieraniem"
Nie wystarczy mieć rozum, trzeba jeszcze posiadać go tyle, by go nie mieć za dużo.~~Andre Maurois
Jest cechą głupo­ty dos­trze­gać błędy in­nych, a za­pomi­nać o swoich
Avatar użytkownika
Offline
Mistrz Avatara
Posty
12625
Dołączył(a)
20 lis 2010, 22:09
Lokalizacja
Kraina Czarów ekm Smoczków! :)

Pragnę umrzeć

przez Łoś 25 maja 2014, 22:08
To na pewno. Dążę do tego, by ludzie, a zwłaszcza faceci, okazywali mi niezdrowe zainteresowanie. Oczekuję od nich oznak sympatii i ciepła, a i one nie wystarczają mi na długo. Rozrywa mnie ta potrzeba.
Offline
Posty
12
Dołączył(a)
19 paź 2010, 19:15

Pragnę umrzeć

przez eura28 26 maja 2014, 00:42
Eh... Ja mam podobną sytuację z ojcem. To dla mnie obca osoba przypadkowo żyjąca ze mną w jednym mieszkaniu. I to chyba stąd bierze się moja niezdrowa fascynacja facetami starszymi ode mnie co najmniej o te 10 lat, bo na rówieśników kompletnie nie zwracam uwagi. Autor powinien sobie chyba wynaleźć jakąś jedną konkretną terapię, której będzie się trzymał i "przemęczy" się na niej do końca, zamiast przerywać w trakcie.


khaleesi, Wołanie o pomoc? Jeśli rozważamy takie "samobójstwa" odstawiane na pokaz, gdzie zamysł jest taki, żeby ktoś nas potem odnalazł i odratował, to ma to sens. Ale w przypadku tych "prawdziwych" (kiedy ktoś jest zdecydowany na śmierć i faktycznie aranżuje wszystko tak, aby go nie odratowano) to raczej ma to słabe odniesienie do rzeczywistości.... Przykładowo - jestem ateistką i uznaję taką opcję, że po śmierci może NIC nie być. Niby jak wtedy miałabym otrzymać pomoc, o którą rzekomo wołałam zabijając się, skoro bym nie istniała ? ;) Wołaniem o pomoc może być prędzej sygnalizowanie innym swoich myśli samobójczych, ale sam akt jego dokonania to już chyba inna bajka.
Offline
Posty
113
Dołączył(a)
15 sie 2013, 23:11

Pragnę umrzeć

przez Inga_beta 26 maja 2014, 07:49
Łoś napisał(a):Khaleesi, samobójstwo traktuję jako egoistyczny krok.


Autor pisze że tak bardzo cierpi że aż pragnie umrzeć.
Ktoś odpowiada że samobójstwo to egoistyczny krok.
Kompletny brak zrozumienia drugiego człowieka i brak chęci udzielenia mu pomocy. Napisanie takiego zdania świadczy właśnie i wielkim egoiźmie, takim zapatrzeniu w siebie że się kompletnie nie rozumie co ktoś inny pisze.
Offline
Posty
2381
Dołączył(a)
11 sty 2014, 15:40

Pragnę umrzeć

przez Łoś 26 maja 2014, 09:13
Jestem zarówno założycielem tematu, jak i autorem tego zdania :) Doskonale to ujęłaś - samobójstwo to dla mnie odcięcie cierpienia, ale zwrócenie na siebie uwagi poniekąd też. Z tym, że nie chciałbym być odratowany. Wyobrażam sobie, że po śmierci będę mógł oglądać z góry jak moi bliscy okazują mi takie zainteresowanie, jakie by mnie usatysfakcjonowało. Dlatego pisałem o egoizmie. A nawet jeśli po śmierci nie miałoby być nic, to nie obchodzi mnie to.
Offline
Posty
12
Dołączył(a)
19 paź 2010, 19:15

Pragnę umrzeć

przez Inga_beta 26 maja 2014, 09:40
Gdybym ja popełniła samobójstwo, to moja rodzina uznałaby to za egoizm, zamiast zobaczyć że to oni mnie do tego doprowadzili. A moje cierpienie było tak ogromne że nie mogłam tego wytrzymać. Na szczęście udało mi się od nich wyjechać i dzięki temu przeżyłam.
Offline
Posty
2381
Dołączył(a)
11 sty 2014, 15:40

Pragnę umrzeć

przez Lenka30 26 maja 2014, 11:58
Bub, Przeczytałam to co napisałeś. Sama byłam taką żebraczką błagającą o ciepło więc rusza mną bardziej jak ktoś cierpi na sposób podobny - naprawdę wiem co to znaczy i wiem do czego taki ból może doprowadzić. Napisałeś, że odkąd się wyprowadziłeś matka okazuje ci niekiedy namiastki ciepła...a jak było wcześniej? Normalnie to matka jest tą osobą ciepłą, kochaną, bliską zaspokajającą pierwsze "miłosne głody". Ja też przez lata obwiniałam ojca, goniłam znając jeden kierunek. Raz bardziej jak chłopak raz bardziej jak dziewczyna, liczyło się tylko kto bardziej czuły i ciepły, a nie płeć czy sex. A są i tacy, którzy przez czułością się bronią, rękami i nogami bo mieli jej dużo za dużo? Bo jawi im się jak złota klatka? Jak twoi rodzice odnoszą się do siebie? Są czuli?

Co do ojca...mój też lubił spytać ile mam lat? Przeżył co przeżył i przeżył jak umiał. Uciekając z własnej rodziny zakładał podobne, co za pech!;-) Powielał schemat.

Popatrz na swoją sytuację z różnych stron. U mnie wszystko to, co początkowo uważałam za przyczynę nr 1 okazało się tylko marną konsekwencją zupełnie innych historii.
" Jestem życiem, które pragnie żyć, pośród życia, które pragnie żyć "
Offline
Posty
437
Dołączył(a)
26 mar 2014, 20:51

Pragnę umrzeć

przez Saraid 26 maja 2014, 13:02
Łoś napisał(a):To na pewno. Dążę do tego, by ludzie, a zwłaszcza faceci, okazywali mi niezdrowe zainteresowanie. Oczekuję od nich oznak sympatii i ciepła, a i one nie wystarczają mi na długo. Rozrywa mnie ta potrzeba.

Ty potrafisz kochać?jak uważasz ,wiesz co to prawdziwa miłość ?czy nastawiony jesteś na branie..
Saraid
Offline

Pragnę umrzeć

przez Łoś 26 maja 2014, 22:02
Lenka, to miło, że nie jestem tu sam. Rzeczywiście to cierpienie jest nie do zniesienia. Tej potrzeby nie ma jak zaspokoić. Ludziom, na których mi zależy, wystarczy jak się spotkamy raz na długi czas, a dla mnie to jak śmierć znajomości. Odbieram to jakby im na mnie nie zależało, jakby wszyscy byli przeciwko mnie. Zostaję sam ze swoim pragnieniem ciepła. Nie wspominałem o tym, ale w gorszych chwilach objadam się prawie do zwymiotowania. Niestety ta gorsza chwila jest prawie codziennie.

Moja mama zabiega o ciepło ze strony ojca, ale bez skutku. On ją zaniedbuje, nigdzie jej nie zabiera. Podobnie było ze mną i z moim bratem - nie mam żadnych wspomnień z ojcem, zawsze albo go nie było, albo był zajęty sobą.

Lenka30 napisał(a):Popatrz na swoją sytuację z różnych stron. U mnie wszystko to, co początkowo uważałam za przyczynę nr 1 okazało się tylko marną konsekwencją zupełnie innych historii.

Możesz rozwinąć tę myśl?

Lily, nie mam pojęcia. Jak czuję, że kogoś kocham, to czuję, że albo chcę się tym kimś opiekować, albo chcę, by to on się mną zaopiekował. Nie wiem czy umiem sobie wyobrazić miłość partnerską, bo wspomniana wcześniej potrzeba jest na pierwszym miejscu.

Zastanawiam się ile w tym wszystkim jest winy tego ile strachu i cierpienia przeżywałem w dzieciństwie. Psycholodzy zawsze skupiają się na jednym z tych problemów: albo ojcu, albo prześladowaniu. Nie starają się ich łączyć.
Offline
Posty
12
Dołączył(a)
19 paź 2010, 19:15

Pragnę umrzeć

przez Saraid 27 maja 2014, 09:07
Łoś, Mnie zastanawia jeszcze jedna sprawa zastanawiałeś się kiedyś nad tym dlaczego ojciec był taki dla WAS? założył rodzine a pózniej jej nie okazywał uczuć?od zawsze taki był?Być może On sam ze sobą ma wielki problem a to wszystko odbija się na reszcie rodziny.
Saraid
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 7 gości

Przeskocz do