Pragnę umrzeć

Jesteś nowy na forum ? Masz okazję przywitać się z innymi forumowiczami.

Pragnę umrzeć

Avatar użytkownika
przez Bub 23 maja 2014, 18:01
Lily, myślę, że w tym co piszesz jest dużo racji. Zastanawiam się czy to jest w ogóle możliwe, bo i ja, i mój ojciec się zmieniliśmy. Ja nie jestem już małym dzieckiem sięgającym ojcu do pasa, on nie jest już silnym, pięknym człowiekiem. Zauważyłem, że moje nastawienie do niego zmieniło się drastycznie kiedy zaczął się starzeć. Dopiero wtedy przestał mnie pociągać fizycznie i przestał mnie interesować. Teraz jest dla mnie kimś innym, nie poznaję go i z dawnej fascynacji nic nie zostało. Pewnie powinienem za wszelką cenę spróbować z nim porozmawiać, bo "co mi szkodzi", ale sama myśl o tym jest dla mnie przerażająca. Działa na mnie jak magnes o tym samym biegunie.
Avatar użytkownika
Bub
Offline
Posty
38
Dołączył(a)
23 maja 2014, 16:35

Pragnę umrzeć

przez Saraid 23 maja 2014, 18:08
Bub, rozumiem,że taka myśl Cię odstręcza natomiast jeżeli chcesz coś zmienić
musisz się z tym zmierzyć ,będzie trudne i będzie bolało ale by coś zmienić niezbędne.Na terapii o tym nie rozmawiałeś?nie pracowałeś nad tym problemem?
Saraid
Offline

Pragnę umrzeć

Avatar użytkownika
przez Bub 23 maja 2014, 18:14
Pracowałem nad tym na terapii. Miałem problem w wypowiadaniu się na temat ojca, bo w ogromnym stopniu wyparłem naszą relację z pamięci. To, że szukam namiastki ojca u innych mężczyzn podejrzewałem od dawna, ale poczułem to dopiero po terapii. Na szczęście niedługo czeka mnie kolejny cykl terapeutyczny.

Niestety to, co ja sobie myślę albo co uważam nie zawsze idzie w parze z tym, jak coś odbieram. Wspominałem o dwubiegunowości moich myśli i przekonań i to mi bardzo utrudnia życie. Czasem wolałbym być nieświadomym dziwakiem, wtedy nie cierpiałbym tak bardzo i nie żył w konflikcie z samym sobą. Nad tym też usiłuję pracować. Śmierć miałaby na celu również wyciszenie myśli, które mnie zabijają powoli.
Avatar użytkownika
Bub
Offline
Posty
38
Dołączył(a)
23 maja 2014, 16:35

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Pragnę umrzeć

przez Saraid 23 maja 2014, 18:21
Bub, Problem tkwi w tym ,że Ty ulegasz tym myślom być może że tak głęboko to tkwi w Tobie że nie umiesz nadal sobie z tym poradzić i ma to wpływ na Twoje samopoczucie.To dobrze ,że nadal będziesz nad tym pracował na terapii tyle że sam na ile potrafisz także możesz popracować nad sobą skoro jesteś tak świadomy tego problemu.
Saraid
Offline

Pragnę umrzeć

przez blah! 23 maja 2014, 18:23
Bub napisał(a):Blah, może przeczytaj jeszcze raz przeczytaj mój wpis, tylko teraz dokładniej.

Ależ przeczytałam uważnie i nadal zdania nie zmienię. Tak, nie był dla Ciebie prawdziwym ojcem bo nie interesował się Tobą i co, zamiast cośz tym zrobić to będziesz się tylko użalał nad tym?[/quote]
Po tych słowach wnioskuję tylko, że nigdy nie miałaś takiego problemu i nie masz pojęcia o czym mówisz, przepraszam za dosadność. Problemy innych też niekiedy wydają mi się proste, ale z doświadczenia wiem, że nie należy ich bagatelizować jeśli nie było się w takiej sytuacji. Ty moje bagatelizujesz i co dziwniejsze, zrozumiałaś to tak, że ja jestem na nie w relacji z ojcem dlatego, że jest przemądrzały.[/quote]
Nie, piszę dokładnie to samo co white Lily, tylko bardziej dosadnie. Od początku mówię, żebyś pogadał z ojcem bo Twój problem zapewne wynika z braku ojca gdy byłeś dzieckiem i fakt podzielenia się z nim swoimi żalami może Tobie pomóc.

Bub napisał(a):Ty moje bagatelizujesz i co dziwniejsze, zrozumiałaś to tak, że ja jestem na nie w relacji z ojcem dlatego, że jest przemądrzały.

Bo jak do tej pory tylko w ten sposób opisałeś ojca, że jest przemądrzały i uparty - z tego wniosek, że przez to nie chcesz z nim rozmawiać. Abstrachuję od przeszłości, że się Tobą nie opiekował bo o tym powinna być z nim rozmowa, więc teoretycznie nie powinno to na Twoje chęci wpływać.
Tak, trochę bagatelizuję, bo masz podane banalne rozwiązania, które może chociaż z nikły sposób mogłyby pomóc ale jesteś na NIE, więc nad czym się rozczulać.
Albo chcesz coś zmienić, albo nie ;).
blah!
Offline

Pragnę umrzeć

przez J-23 23 maja 2014, 18:26
Bub czy myślenie o śmierci przynosi Ci ulgę? Tak z własnego doświadczenia - najpierw trzeba poukładać swoje myśli rozbiegane, zaakceptować siebie, aby móc później pogadać z ojcem. I jeszcze jedno - trzeba pokochać siebie, aby móc przyjąć ciepło i akceptację od innej osoby.
Ostatnio edytowano 23 maja 2014, 18:29 przez J-23, łącznie edytowano 1 raz
J-23
Offline

Pragnę umrzeć

Avatar użytkownika
przez Bub 23 maja 2014, 18:27
Blah, zastanawiam się po co jesteś na tym forum. Widziałem kilka Twoich wypowiedzi i doszedłem do wniosku, że brakuje Ci empatii. Powtórzę to, co napisałem wcześniej: dla mnie też problemy niektórych wydają się proste. Dzieje się tak dlatego, że osoba postronna odbiera cudzy problem bez warstwy emocjonalnej, która niestety zmienia całokształt. Problem w tym, że Ty o tym zapominasz i myślisz, że wiesz najlepiej. To jak powiedzieć anorektykowi: jedz. Tylko że jego problem nie polega na tym, że nie je, tylko jakie ma podejście do jedzenia. Nie jesteś tak zabawna za jaką się uważasz.

-- 23 maja 2014, 18:29 --

J-23, tak. Myślenie o śmierci przynosi mi ogromną ulgę. Atrakcyjne jest w tym to, że przestanę czuć wstyd, natłok myśli i że nigdy nie doznam porażki. Wiem, że śmierć samobójcza sama w sobie jest porażką, ale to nie kompromitacja, której tak bardzo się obawiam.
Avatar użytkownika
Bub
Offline
Posty
38
Dołączył(a)
23 maja 2014, 16:35

Pragnę umrzeć

przez Inga_beta 23 maja 2014, 19:08
Bub,
Piszesz że byłeś na kilku terapiach a ja widzę że nie masz w ogóle przerobionego dzieciństwa. Te terapie nic ci nie dały. Na jaką terapię teraz się wybierasz? Chodzi o to aby wybrać dla siebie odpowiedniego terapeutę i u ciebie najlepiej mężczyznę.
Offline
Posty
2381
Dołączył(a)
11 sty 2014, 15:40

Pragnę umrzeć

Avatar użytkownika
przez Bub 23 maja 2014, 19:13
Inga - zgadzam się, że w moim przypadku lepszy efekt da terapeuta-mężczyzna. Obecnie chodzę do psychologa mężczyzny i jest to dla mnie cenniejsze doświadczenie niż psycholog-kobieta.

Moje dzieciństwo to temat rzeka i pewnie nie da się tego "przerobić" w miesiąc czy w rok. Idę teraz na terapii grupową i zamierzam poprosić o przypisanie mi terapeuty-mężczyzny, chociaż w poprzednim cyklu była to kobieta.
Avatar użytkownika
Bub
Offline
Posty
38
Dołączył(a)
23 maja 2014, 16:35

Pragnę umrzeć

przez Inga_beta 23 maja 2014, 19:58
A dlaczego znów grupowa jeżeli tamta nic ci nie dała?
Offline
Posty
2381
Dołączył(a)
11 sty 2014, 15:40

Pragnę umrzeć

Avatar użytkownika
przez Bub 23 maja 2014, 20:03
1. Trudno oczekiwać cudów po trzech miesiącach.
2. Nie mogę powiedzieć, że nie dała mi nic.
3. Nie mam siły szukać nic innego.
Avatar użytkownika
Bub
Offline
Posty
38
Dołączył(a)
23 maja 2014, 16:35

Pragnę umrzeć

przez Saraid 23 maja 2014, 20:14
Bub, wybacz ,ale siedzisz na necie weż poszukaj jakiegoś psychoterapeuty skoro terapia grupowa niewiele Ci pomogła.Znajdż tą siłe robisz to dla siebie masz siłe pisać tutaj masz siłe szukać.
Saraid
Offline

Pragnę umrzeć

Avatar użytkownika
przez pysiunia 23 maja 2014, 20:28
Bub, zbyt dużo wymagasz od siebie. Nie akceptujesz swoich "ciągotek" do mężczyzn. Chcesz być perfekcyjny.
Jeśli nie otrzymujesz zainteresowania i miłości, której szukasz - daj ją innym i zobaczysz, co się wtedy stanie.

Dźwigasz bagaż nieszczęśliwego dzieciństwa, bez relacji i uczucia ze strony ojca. Próżno teraz tego szukać i tym żyć.
Zostaw przeszłość za sobą. Jesteś tu i teraz. Ciesz się chwilą, nie wybiegaj w przyszłość.

Wg mnie - Dobra dla Ciebie byłaby terapia psychodynamiczna indywidualna u certyfikowanego psychoterapeuty - mężczyzny /jeśli wolisz/, by przerobić problemy z dzieciństwa, zrozumieć mechanizmy, które Tobą kierują, zrozumieć siebie i zaakceptować.
Zawalcz o siebie :)
Zawsze bądź sobą, wyrażaj siebie, wierz w siebie, nie szukaj udanej osobowości i powielaj jej.
Jestem sobą, bo oryginały są więcej warte niż kopie :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
277
Dołączył(a)
14 mar 2010, 12:48
Lokalizacja
Poland

Pragnę umrzeć

przez J-23 23 maja 2014, 20:35
Bub odniosę się do twojego pierwszego postu, tak na szybko...

Praca i zainteresowania - przynosi szczęście i jest twórcza, jeżeli w głowie jest poukładane. Jeżeli chcesz dawać siebie innym, najpierw zrób porządek ze swoimi myślami. Jeżeli masz kasę, zacznij sobie szukać nowych wyzwań (pracy?) - chcesz pomagać ludziom? - zostań np. wolontariuszem...

Miłość - niestety, zaburzony wizerunek ojca i stąd te poszukiwanie "ojca" w facetach.

Wygląd - na pewno akceptujesz siebie? Czy cały czas porównujesz się do innych facetów? Nie opieraj się na opiniach innych tylko na sobie samym - to Ty masz wiedzieć jak jest.

Męskość - wraca, jak zaakceptujesz siebie i zaczniesz podnosić poczucie własnej wartości.

Codzienność - wewnętrzne konflikty, pragniesz bliskości ludzi, ciepła, szukasz tego, czego nie otrzymałeś w dzieciństwie. To wszystko zabiera energię i chęć do działania.

Przyszłość - przeszłość cały czas masz w głowie, więc jak możesz myśleć o przyszłości, jak jesteś wczorajszy.

Śmierć - nie daj się unicestwić. Myślenie o samobójstwie przynosi pozorną ulgę, ale to myśl destrukcyjna, która zabiera dużo energii - przez chwilę poczujesz się
lepiej, ale później będzie totalny dół.

Terapia - trwa latami...
J-23
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Google [Bot] i 8 gości

Przeskocz do