Cieszę się, że tu jestem.

Jesteś nowy na forum ? Masz okazję przywitać się z innymi forumowiczami.

Cieszę się, że tu jestem.

Avatar użytkownika
przez maiii 20 maja 2014, 21:28
Witajcie!


Kurcze napiasałam się od cholery i zanim wysłałam post przepadł..
Chiałam się serdecznie przywitać ze wszystkimi i w miare streścić moja historię. ;)


Zyję z nerwicą od 11 lat.Właściwie to większość czasu nie jestem swiadoma jej obecności, trwa to tyle lat,
że nauczyłam się z nią żyć przypisując objawy choroby - mojej osobowości i obwiniąjąc się
za wszystko. Przypominają mi o niej silne ataki kołatania serca, bezdech przed senem i agresywne wchodzenie w sen oraz wybudzenie.
Zachorowałam w wieku 11 lat. Miałam cięzkie dzieciństwo jestem DDA, i w wieku gimnazjalnym przechodziłam depresje, z której wyszłam.

W kontaktach społecznych jestem kompletnie popaprana. Mam jednocześnie ogromne zrozumienie i empatie w stosunku do ludzi(potrafię świetnie analizować)
i czuję jednocześnie ogromną nienawiść.
Irytują mnie, często pochopnie ich oceniam "bo wygodniej". Jednak okropnie źle sie z tym czuję. Moją wewnętrzną potrzebą jest
nie tylko rozumieć ludzi ale i ich kochać. Mam zdolność do wczuwania się w sytuację osoby, która potrzebuje pomocy.
Jednocześnie po prostu nienawidzę ludzi. Rozumiem ich doskonale - ale nie znoszę.
Wiem, że to potworny paradoks.

Potrzebuję ludzi, którzy to zrozumieją, dadzą mi odrobinę wparcia. Często ludzie oceniaja mnie jako przepełnioną nienawiścią "hejterkę", ale
w głębi mnie naprwdę jest zupełnie na odwrót.. Chciałabym pozbyc się tego cholerstwa.
Bywam tez skranie nie-asertywna i miła "na siłę" mimo, ze czuję niechęć, zmęcznie i złosć. Nie potrafię odmówić pomocy.

Jestem tez zżerana przez stres, który utrudnia mi życie. W większości nie potrafię prowadzic spokojnie rozmowy bo panicznie boje się oceny innych.
Skupiam sie tylko na tym, kompletnie poza kontrolą.. Nawet w stosunkach z rodziną czuję napięcie. Jedyną osobą, przy której czuję się sobą jest mój kochany facet.
Kiedy stres osiąga apogeum mam zaniki pamięci.

Mój psycholog zwrócił uwagę na silnie rozwinięta inteligencje emocjonalną, dlatego staram się od jakiegoś czasu pomóc sobie sama. Wiem, że w głębi jestem silna bo udało mi się
wyjść z depresji samodzielnie. Czuję, że i z nerwicą się uda!
Jestem ciekawa jak radzicie sobie z podobnymi problemami.
Dobrze się tu czuję, ale nawet nie oczekuję odpowiedzi, min. bo się boję. Tak, nawet takiej internetowej rozmowy.


Dziekuję każdemu za poświęcenie czasu na przeczytanie postu :). Mam nadzieję, że odważę sie zostać tu dopóki z tego nie wyjdę,
Pozdrawiam!
Moje prawo to jest pańskie lewo.
Pan widzi: krzesło, ławkę, stół, a ja - rozdarte drzewo.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
15
Dołączył(a)
20 maja 2014, 18:19
Lokalizacja
May

Cieszę się, że tu jestem.

Avatar użytkownika
przez tahela 20 maja 2014, 22:42
Cześc , czy mysłałą kiedys czmu nie lubisz ludzi, nie znosisz ich, co może byc tego powodem?Chłopaka jednak asz i czuejsz,ze jestes przez iego rozumiania jednak , do niego tez czujesz niechec czasami jesli tak to dlaczego , w jakich sytuacjach to sie dzieje?
Kto utraci raz będzie zawsze czekać
Zatrzymujesz czas i zaglądasz w przepaść
Zostaje smutek i tylko smutek
Ostry jak nagły serca głód
Wiatr co zwala z nóg
Smutek i ty
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10995
Dołączył(a)
09 sty 2011, 23:22

Cieszę się, że tu jestem.

przez J-23 20 maja 2014, 23:21
Witaj maiii, nadwrażliwość to bardzo pozytywna cecha, chociaż czasami przeszkadza. Ech, te wewnętrzne konflikty (miłość - nienawiść, itp.) - one zabierają dużo energii i często ich źródłem jest niefajna przeszłość. Ten paradoks o którym piszesz bierze się po prostu z lęku - boisz się zranienia, odrzucenia, a może i czasami z zazdrości, że ktoś będzie fajniejszy od Ciebie.
Fajnie, że masz wewnętrzną siłę, aby z tego wyjść, bo pozytywne nastawienie bardzo pomaga. Zamknij przeszłość (jeżeli wraca), zaakceptuj siebie (jeżeli masz z tym problem) taką jaką jesteś, a pozytywną energię czerp ze swoich pozytywnych cech, zachowań, tego w czym jesteś dobra. To że czasami masz zły dzień, czy myśli...nie oznacza, że jesteś złym człowiekiem i masz się z tego powodu dołować - nikt nie jest idealny...

eee...to tyle, bo straciłem wątek...:D
J-23
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Cieszę się, że tu jestem.

Avatar użytkownika
przez papierowykot 20 maja 2014, 23:44
nadwrażliwość to za ogólne pojecie żeby stwierdzic ze jest pozytywne,
Avatar użytkownika
Offline
Posty
240
Dołączył(a)
14 maja 2014, 20:28
Lokalizacja
Warszawa

Cieszę się, że tu jestem.

Avatar użytkownika
przez maiii 21 maja 2014, 00:06
tahela Niechęci do chłopaka nie czuję na ogół, zdarza się czasem, kiedy jest skrajnie arogancki, ale przecież każdy ma prawo mieć kiepski dzień. Im częsciej się nad tym zastanawiam, tym wiecej przychodzi mi do glowy. Mimo tego, że mam świadomość jak wielu dobrych ludzi chodzi po świecie to skupiam się na tych "złych". Myśle, że przyczyną główną jest to, jak byłam traktowana w dzieciństwie nie tylko przez rodziców, ale i pedagogów czy rówieśników. Wiem doskonale, że w kazdym człowieku jest cos dobrego, jednak ciągle widzę w ludziach negatywne cechy; bezmyslność, chamstwo, i tym podobne. Od niedawna staram się wybaczyć, zamknąć rozdział i nie analizowac wciąż przeszłości. Być może potrzebuję jeszcze czasu. Dziękuję Ci za odpowiedź!


J-23
Dzięki wielkie za wsparcie ;)

papierowykot w sumie masz rację.
Moje prawo to jest pańskie lewo.
Pan widzi: krzesło, ławkę, stół, a ja - rozdarte drzewo.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
15
Dołączył(a)
20 maja 2014, 18:19
Lokalizacja
May

Cieszę się, że tu jestem.

Avatar użytkownika
przez papierowykot 21 maja 2014, 00:11
co z tego ze w jakiejs osobie jest cos dobrego skoro robi głownie szkodę.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
240
Dołączył(a)
14 maja 2014, 20:28
Lokalizacja
Warszawa

Cieszę się, że tu jestem.

Avatar użytkownika
przez tahela 21 maja 2014, 00:11
maiii, ja zawsze staram sie zobaczyc w ludziach to co dobre, nawet jak sa nagorsi i jakos tak mam sama z siebie , tez nie byłam super w dzieciństwie traktowana, fakt ,ze otaczam sie ludxmi, któzy mi odpowiadaja i tacy jacys co stoja gdzies na chodniku i słychac jak sie głosno smieja w taki prymitywny sposób, to słychac po prostu omijam z daleka i niema ich w oim otoczeniu wiec moze dlatego jakos ogólnie pozytywnie jestem nastawiona do ludzi, nie wiem w sumie, nie ma co wiekszoscialudzi sobie głowy zawracac bo i tak ich nie poznam a le fakt jak ide po ulicy to nie mysle negatywnie tylko pozytywnie o ludziach , co nie znaczy ,ze mnie nie denerwuja czasami niektóre osobniki
Kto utraci raz będzie zawsze czekać
Zatrzymujesz czas i zaglądasz w przepaść
Zostaje smutek i tylko smutek
Ostry jak nagły serca głód
Wiatr co zwala z nóg
Smutek i ty
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10995
Dołączył(a)
09 sty 2011, 23:22

Cieszę się, że tu jestem.

Avatar użytkownika
przez maiii 21 maja 2014, 00:40
papierowykot Cały czas myślę w ten sposób i utrudnia mi to życie. Nie mam zdrowych relacji z ludźmi i to jedna z głównych przyczyn. Jestem ciekawa jak jest u Ciebie?

tahela Myślę, że tych nerwów na niektóre osoby nie jesteśmy w stanie wyeliminować, to naturalne zachowanie.
U mnie natomiast to przybiera wielki rozmiar i oscyluje w 80-90% ludzi, z którymi mam realny kontakt..
Zazdroszczę Ci takiego nastawienia i mam nadzieję, że będe potafiła się z tego wygrzebać i u mnie też niebawem zakiełkuje.
Moje prawo to jest pańskie lewo.
Pan widzi: krzesło, ławkę, stół, a ja - rozdarte drzewo.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
15
Dołączył(a)
20 maja 2014, 18:19
Lokalizacja
May

Cieszę się, że tu jestem.

Avatar użytkownika
przez papierowykot 21 maja 2014, 00:46
obliczam wypadkową ( moze nie tak jak z fizyce) i na podstawie tego oceniam.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
240
Dołączył(a)
14 maja 2014, 20:28
Lokalizacja
Warszawa

Cieszę się, że tu jestem.

Avatar użytkownika
przez maiii 21 maja 2014, 00:58
Jestem gorączkowo emocjonalna więc u mnie takie kalkulacje odpadają, nie myślę trzeźwo w danej sytuacji, mózg zwalnia obroty i te sprawy. Zostaje mi wbicie sobie jakoś do główki kompletnej skrajności tego co czuję teraz, Zobaczymy :roll:
Moje prawo to jest pańskie lewo.
Pan widzi: krzesło, ławkę, stół, a ja - rozdarte drzewo.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
15
Dołączył(a)
20 maja 2014, 18:19
Lokalizacja
May

Cieszę się, że tu jestem.

Avatar użytkownika
przez papierowykot 21 maja 2014, 01:26
nutka cynizmu pomaga
Avatar użytkownika
Offline
Posty
240
Dołączył(a)
14 maja 2014, 20:28
Lokalizacja
Warszawa

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 5 gości

Przeskocz do