Chcę się w końcu pozbierać :)

Jesteś nowy na forum ? Masz okazję przywitać się z innymi forumowiczami.

Chcę się w końcu pozbierać :)

Avatar użytkownika
przez Miss_M 11 maja 2014, 22:30
Witajcie!
Z tej strony 20-kilkuletnia studentka mieszkająca w Krakowie.

Od ładnych paru lat męczę się sama ze sobą, z brakiem kontroli nad sobą, brakiem zorganizowania jakiegokolwiek, ogarnięcia i perspektyw na dalsze życie. Mam zero pewności siebie, ciągle towarzyszy mi poczucie, że jestem gorsza, niewiele warta, nikomu niepotrzebna. Miałam jakieś tam zainteresowania, ale obecnie wolę spać, marnować czas przed komputerem i użalać się nad sobą. Dwa razy w życiu byłam u psychologa. Więcej razy nie poszłam. Chociaż rozmawiałam z nim tylko o tych powierzchownych problemach, zatajając najgorsze, to i tak to co mówiłam wprawiało mnie w tak głębokie zażenowanie, że na myśl o kolejnej wizycie i patrzeniu temu człowiekowi w oczy robiło mi się słabo. U psychiatry - ani razu, boję się tabletek.

No i cóż, skoro i tak większość czasu wolnego spędzam w internecie to stwierdziłam, że zakotwiczę się tutaj, może się trochę zmotywuję, żeby wziąć życie w swoje ręce :smile:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
8
Dołączył(a)
11 maja 2014, 22:15

Chcę się w końcu pozbierać :)

przez kaffe_och_blod 11 maja 2014, 23:38
Witaj 20-kilkuletnia studentko.
Cóż takiego w Twoim życiu przyczyniło się, że masz zaniżoną samoocenę?

może się trochę zmotywuję, żeby wziąć życie w swoje ręce :smile:

Nie bierz je w ręce. Musisz je wyrywać garściami. ;)
Offline
Posty
220
Dołączył(a)
04 maja 2014, 18:22

Chcę się w końcu pozbierać :)

Avatar użytkownika
przez Miss_M 11 maja 2014, 23:59
Odkąd pamiętam utrudniam sobie życie przez nieśmiałość i lękliwość :p Przez te cechy pewne aspekty życia, które dla większości ludzi są zupełnym standardem, mi wydają się praktyczne nieosiągalne. Myślę, że to spowodowało frustrację, zaniżoną samoocenę, depresję i tak dalej. No i spirala się nakręca. Tyle sobie sama wydumałam i myślę co dalej :P
Avatar użytkownika
Offline
Posty
8
Dołączył(a)
11 maja 2014, 22:15

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Chcę się w końcu pozbierać :)

przez kaffe_och_blod 12 maja 2014, 00:15
oho, nieśmiałość. Skąd ja to znam. Masz jakiś sposób w jaki z nią walczyć?, chętnie też wysłucham go. ;)
Offline
Posty
220
Dołączył(a)
04 maja 2014, 18:22

Chcę się w końcu pozbierać :)

Avatar użytkownika
przez upadlastudentka 12 maja 2014, 08:06
Chyba czuję pewne podobieństwo Twojej historii z moją. Niezorganizowanie jest chyba najgorsze jak już się ma jakieś siły na robienie czegokolwiek. Po kilku latach zyciu w bałaganie i chaosie doszłam jednak do paru rzeczy ktore mi jako tako pomagają:

1. Kupiłam kalendarz, dość duży książeczkowy, w którym zapsuje wszystkie terminy, co mam do zrobeinia adresy telefony ważne notatki, co mam kupić, oraz liste rzeczy do zrobienia na ktora patrze podczas pracy i skreslam markerem co juz zrobilam.

2. Wywaliłam wszystkie moje niepotrzebne rzeczy. Zrobiłąm totalny renament. Moje rzeczy sie zmniejszyły o 2/3. Teraz mam ich mało wszystko jest potrzebne wszystko moge znaleźć. Ciezko sie było rozstać z niektórymi więc zrobiłam je foty i włożyłam do małego pudła z pamiątkami. Z wieloma rzeczami jest dylemat ze moga sie jeszcze kiedys przydac- ale skoro nie przydały się do tej pory, to chyba juz nigdy... Rzeczy o wiekszej wartosci rozdałam lub sprzedałam

3. Przed pracą ZAWSZE sprzątam blat biurka.

4. Uczę się rezygnować ze zbędnych zajęc w moim kalendarzu. To zabiear mnostwo czasu i energii i sprawia ze zapominasz o wazniejszych rzeczach oprocz tego trzeba nadac najwazniejszym rzeczom pierwszenstwo wwkonania .
I only want live and be free, as free as human being can.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
38
Dołączył(a)
10 maja 2014, 21:23

Chcę się w końcu pozbierać :)

Avatar użytkownika
przez papillon24 12 maja 2014, 09:57
witaj Miss_M,jestem z okolic Krakowa :))
"Just one year of love
Is better that a lifetime alone"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
51
Dołączył(a)
11 maja 2014, 09:26

Chcę się w końcu pozbierać :)

Avatar użytkownika
przez Olmici 12 maja 2014, 11:45
Również witam. Na nieśmiałość jest chyba tylko jeden sposób - trzeba wyjść do ludzi i nie bać się niczego :) . Po prostu.
Szukaj światła w morzu cieni ...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
156
Dołączył(a)
01 lut 2013, 13:09

Chcę się w końcu pozbierać :)

Avatar użytkownika
przez Raffuss 12 maja 2014, 12:08
Witaj.. psycholog nie gryzie ani tym bardziej Cię nie ocenia.. a u psychiatry masz prawo nie wyrazić zgody na leczenie farmakologiczne.. także do dzieła :)
Codzienna walka o lepsze jutro nerwoblog.pl
Avatar użytkownika
Offline
Posty
331
Dołączył(a)
14 lip 2010, 21:04
Lokalizacja
Gdańsk

Chcę się w końcu pozbierać :)

Avatar użytkownika
przez Miss_M 12 maja 2014, 13:08
kaffe_och_blod, jak czasem, rzadko mam "lepszy dzień" to jestem w stanie sobie wytłumaczyć, że a) nieśmiałość nie jest straszną wadą i wcalę nie muszę zachowywać się jak pewny siebie zdobywca świata; b) zdecydowana większość ludzi i tak ma mnie głęboko gdzieś, więc nie muszę się nimi przejmować czy wręcz się ich bać. Ale w gorsze dni których jest zdecydowanie więcej, to nic tylko zwinąć się w kłębek pod kocem i niech cały świat da mi spokój :|

upadlastudentka, kalendarze książkowe i notesiki towarzyszą mi od lat, uwielbiam je :) Staram się robić listy zadań, ale mam tendencje do ignorowania ich. Próbowałam sobie przyznawać punkty za poszczególne zadania i nagradzać się po zdobyciu odpowiedniej liczby punktów, ale szybko straciłam zainteresowanie tym. W kalendarzu staram się prowadzić dziennik, chciałabym pisać codziennie, ale też mi to średnio wychodzi. Jak przeglądam swoje wcześniejsze wpisy to się po prostu przerażam, tyle w nich bezradności i smutku :-|
Nie uważam się za strasznego chomika, chociaż jak się tak rozejrzę po pokoju, to też widzę trochę rzeczy, które nie są mi totalnie do niczego potrzebne. Może za jakiś czas pójdę w Twoje ślady :)
Co do sprzątania biurka i okolic - koniecznie! Nie ma to jak zasiadanie przy puściutkim, świeżo przetartym z kurzu biurkiem :) Gorzej, jak sprzątanie biurka przeradza się w gruntowne sprzątanie pokoju i pół dnia z głowy...

papillon24, Olmici, witajcie również :)

Raffuss, zdaję sobie sprawę, że najtrudniej jest zacząć :) Poza tym jest jeszcze jeden powód, dla którego jeszcze nie chodzę na żadną terapię, mianowicie kasa... Marne szanse dostać się na NFZ, a na prywatną w tej chwili nie bardzo mnie stać.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
8
Dołączył(a)
11 maja 2014, 22:15

Chcę się w końcu pozbierać :)

Avatar użytkownika
przez Raffuss 12 maja 2014, 13:16
Miss_M napisał(a):Raffuss, zdaję sobie sprawę, że najtrudniej jest zacząć :) Poza tym jest jeszcze jeden powód, dla którego jeszcze nie chodzę na żadną terapię, mianowicie kasa... Marne szanse dostać się na NFZ, a na prywatną w tej chwili nie bardzo mnie stać.

Ja Cię proszę.. sam jestem na tym samym etapie, choć terapia już druga.. skierowanie od ręki, a czas oczekiwania średnio ok 2 miesięcy na rozpoczęcie..
Codzienna walka o lepsze jutro nerwoblog.pl
Avatar użytkownika
Offline
Posty
331
Dołączył(a)
14 lip 2010, 21:04
Lokalizacja
Gdańsk

Chcę się w końcu pozbierać :)

Avatar użytkownika
przez M.Gibson 12 maja 2014, 13:22
W moim przypadku pójście do psychologa,a potem do psychiatry było najmądrzejszą decyzją jaką w życiu podjąłem,tobie też to zalecam,zwłaszcza że czytając o twoich problemach widzę siebie z przed pół roku.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
90
Dołączył(a)
13 lip 2011, 22:03
Lokalizacja
Kraków

Chcę się w końcu pozbierać :)

przez zbyt.smutny 12 maja 2014, 17:33
Miss_M napisał(a):kaffe_och_blod, jak czasem, rzadko mam "lepszy dzień" to jestem w stanie sobie wytłumaczyć, że a) nieśmiałość nie jest straszną wadą i wcalę nie muszę zachowywać się jak pewny siebie zdobywca świata; b) zdecydowana większość ludzi i tak ma mnie głęboko gdzieś, więc nie muszę się nimi przejmować czy wręcz się ich bać. Ale w gorsze dni których jest zdecydowanie więcej, to nic tylko zwinąć się w kłębek pod kocem i niech cały świat da mi spokój :|

Skoro wyciągnęłaś wnioski... nie pozostało nic innego jak wcielić je w życie :) I to nie tylko w "lepszy dzień".
A nieśmiałość - nie tylko da się z nią żyć, ale też można ją spokojnie pokonać.
zbyt.smutny
Offline

Chcę się w końcu pozbierać :)

Avatar użytkownika
przez Miss_M 14 maja 2014, 01:33
M.Gibson, jestem na dobrej drodze do tego :) Do kogo chodzisz?

zbyt.smutny, gdyby to było tak proste jak piszesz... Znaczy się, pewnie to jest tak proste, tylko najpierw trzeba w to uwierzyć :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
8
Dołączył(a)
11 maja 2014, 22:15

Chcę się w końcu pozbierać :)

Avatar użytkownika
przez Olmici 14 maja 2014, 12:29
Spróbuj sobie wytłumaczyć, że to Ty jesteś nagrodą dla innych w kontaktach i rozmowach. Doceń siebie, że rozmowa z Tobą to przyjemność. Może bd łatwiej na nieśmiałość ;) szkoda na nią życia!
Szukaj światła w morzu cieni ...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
156
Dołączył(a)
01 lut 2013, 13:09

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 3 gości

Przeskocz do