Witam

Jesteś nowy na forum ? Masz okazję przywitać się z innymi forumowiczami.

Witam

przez nie mam pomysłu 16 kwi 2014, 10:24
Mam 27 lat w wieku 15 zdiagnozowano mi schizofrenie. Przez 10 lat brałam leki po których czułam się tragicznie, miałam lęki i urojenia których nie było przed braniem ich. W październiku je odstawiłam poczułam się lepiej, ale zaczęło docierać do mnie że mam zmarnowane życie. PO 5 miesiącach bez leków trafiłam na odtrucie po próbie samobójczej a potem do szpitala psychiatrycznego. Tam zrobiono mi testy i się okazało że mam zanurzenia osobowości, lekarka powiedziała mi że lekami mi już nie pomogą bo brałam wszystkie. Teraz znowu nie biorę nic, mam depresje. Całe moje życie jest nieudane ojciec był alkoholikiem i się nade mną znęcał w szkole się ze mnie śmiali co chwilę trafiałam do szpitala psychiatrycznego, byłam tam 13 razy. Nie mam wykształcenia nigdy nie pracowałam, nie mam znajomych, chciałabym umrzeć nie wiem co robić dalej.
Posty
6
Dołączył(a)
16 kwi 2014, 09:35

Witam

przez psychidae 16 kwi 2014, 10:40
hej
nigdy nie jest za późno, żeby nadrobić stracony czas - możesz iść do pracy (jakiejś prostej może fizycznej), zrobić w międzyczasie wieczorowo maturę lub zawodówkę lub coś pomaturalnego (zależy co lubisz - sekretarka, kosmetyczką, informatyk, ekonomia do wyboru do koloru i zdobyć zawód - nigdy nie jest za późno
możesz także starać się o rentę, ale jeśli dajesz radę warto wrócić do samodzielnego życia
psychidae
Offline

Witam

przez nie mam pomysłu 16 kwi 2014, 10:55
Mam rentę całe życie, ale teraz nic już nie zrobię bo mam depresję i nie chce mi się nawet ubrać, a boję się brać leków, bo nie wiem jak one na mnie zadziałają, nie potrafię zaufać lekarzom po tym co mi zrobili, poza tym moje życie to porażka na całej linii jedyną rzeczą która powstrzymuje mnie od samobójstwa jest strach przed karą jaka za to poniosę w przyszłym życiu.
Nie masz wystarczających uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego postu.
Posty
6
Dołączył(a)
16 kwi 2014, 09:35

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Witam

przez psychidae 16 kwi 2014, 11:03
co zrobili Ci lekarze ??? może to co uznajesz za krzywdę miało Ci pomóc ???

pamiętaj, że są różni - może popytaj o jakiegoś dobrego - ja znam jednego, ale nie wiem skąd jesteś

czy miałaś niedawno epizod psychotyczny ??? depresja popsychotyczna jest bardzo niebezpieczna i potrzebujesz pomocy żeby z nią walczyć, a następnie próbować ułożyć sobie życie

pamiętaj, że ze schizofrenią da się żyć - a od leczenia będzie zależała jakość tego życia
psychidae
Offline

Witam

przez nie mam pomysłu 16 kwi 2014, 11:22
Jestem z Łodzi, myślę że nie ma większej krzywdy niż po 10 latach słowa lekarza że to jednak nie jest schizofrenia tylko boderline i potrzebuje psychoterapii a nie leków, jeszcze lekarka w szpitalu mi powiedziała, że powinnam, znaleźć takiego lekarza który nie będzie we mnie walił leków, przecież ta sytuacja jest absurdalna tak chcieli mi pomóc ale zaszkodzili tylko.
Posty
6
Dołączył(a)
16 kwi 2014, 09:35

Witam

przez psychidae 16 kwi 2014, 11:32
jakie miałaś objawy przy pierwszym podejrzeniu schizofrenii ???
część ludzi ze schizofrenią ma to szczęście, że ma tylko jeden epizod psychozy i nigdy więcej im się nie przytrafi (ok 30%), a schizofrenia nie wyklucza współistnienia innych zaburzeń, także osobowości - dlatego ja bym była ostrożna przy takich stwierdzeniach, że to na bank nie jest to

ciężkiej depresji z myślami/czynami samobójczymi nie wyleczysz gadaniem z psychologiem
psychidae
Offline

Witam

przez nie mam pomysłu 16 kwi 2014, 12:00
Miałam lęki przed chodzeniem do szkoły chodziłam na terapie do psychologa, który stwierdzał nerwice i kazał mi iść do szkoły ja nie wiedziałam, że nie dam rady. Zaczęłam wymyślać, że telewizor w moim pokoju jest szatanem, że przedmioty są opętane i takie rzeczy. Doszłam do winsoku że jedynym wyjściem jest pójście do szpitala, bo wtedy uniknę konieczności chodzenia do szkoły. W szpitalu dostałam strasznie mocne leki wpisali mi diagnozę na podstawie kłamstw. A moje objawy które były naprawdę to zmienne nastroje, głodówki, nienawiść do siebie, straszna agresja, napady płaczu, niechęć do wypełniania obowiązków. Wiem, że zrobiłam źle że wymyśliłam to ale miałam tylko 15 lat i nie widziałam przed sobą żadnej przyszłości, w tym wieku robi się różne głupie rzeczy bo to bardzo trudny okres dla każdego a co dopiero z osobami z takim zaburzeniem. Wydaje mi się że ja mam też CHAD, ponieważ miałam kiedyś krótki epizod hipermanii a teraz mam silną depresje, nie wiem co robić bo boję się brać ponownie leki, ja po nich przytyłam 13 kg a teraz mimo że schudłam nadal uważam że jestem gruba. Problem z samooceną jest jednym z moich najgorszych problemów, nie wyobrażam sobie ponownie takiego leczenia, nawet teraz kiedy ważę 56 kg wydaje mi się, że jestem gruba.
Posty
6
Dołączył(a)
16 kwi 2014, 09:35

Witam

przez psychidae 16 kwi 2014, 12:10
hipermanii czy hipomanii ???
to jednak jest 10 lat leczenia i 13 hospitalizacji myślę, że ktoś by się skapnął tym bardziej, że brałaś dużo leków - cały czas kłamałaś ??? dlaczego tyle razy byłaś w szpitalu ???

jakie miałaś urojenia w trakcie leczenia ??? jeżeli to nie jest schizofrenia istnieje szansa, że stracisz rentę

myślę, że warto pogadać z lekarzem i z psychologiem, może udaj się do tej lekarki, która powiedziała Ci o terapii
psychidae
Offline

Witam

przez nie mam pomysłu 16 kwi 2014, 12:23
Potem mówiłam już tylko prawdę miałam takie stany otępienia, że nie mogłam zrobić sobie nawet herbaty nie mogłam myśleć i urojenia, że mi amputują pietę, których nigdy nie było przed lekami. Lekarze twierdzili, że to wynika z choroby i podnosili mi dawki, po których było coraz gorzej. W końcu wszystko odstawiłam i urojenia i otępienie minęły. Lekarka powiedziała że te urojenia jednak nie wynikały z choroby tylko były spowodowane stanem niepokoju, który jest częstym skutkiem ubocznym brania dużych dawek leków . Wydaje mi się, że to była hipermania ale nie jestem pewna bo to było bardzo dawno nie pamiętam dokładnie jak to było nazwane. Powinnam teraz iść do szpitala ale ja nie chce brać stabilizatorów po których się tak tyje. Jak mam pogodzić ze sobą te dwa problemy choroba dwubiegunowa wymaga leczenia lekami. Jak mam brać leki, skoro nawet kiedy ich nie biorę wracają do mnie wspomnienia jak byłam gruba.
Posty
6
Dołączył(a)
16 kwi 2014, 09:35

Witam

przez psychidae 16 kwi 2014, 12:53
jest mania lub hipomania - ta druga nie jest tak niebezpieczna
ogólnie wychodząc z depresji zazwyczaj przybiera się na wadze, ale to wynika z tego, że się więcej je
psychidae
Offline

Witam

przez nie mam pomysłu 16 kwi 2014, 14:46
To była w takim razie hipomania bo pamiętam, że lekarka mówiła, że nie jest to mania. A ja tyłam po zbyt dużej ilości neuroleptyków
Posty
6
Dołączył(a)
16 kwi 2014, 09:35

Witam

przez psychidae 16 kwi 2014, 15:26
nie jestem pewna czy przy hipomanii stosuje się stabilizatory nastroju, raczej leczy się depresję - ale nie wiem
często przy depresji się chudnie, a wychodząc z niej się tyje

neuroleptyki wzmagają apetyt i przez to się tyje
psychidae
Offline

Witam

Avatar użytkownika
przez warrior11 16 kwi 2014, 18:10
nie mam pomysłu,
Hey,nie poddawaj się,jesteś młoda,masz życie przed sobą,
nigdy nie jest za póżno na nowy start,
zamiast myśleć o lekach psychotropowych,które tyle Ci krzywdy wyrządziły,
zastanów się na spokojnie,co byś chciała robić w swoim życiu,przemyśl,co lubisz,
co daje Ci satysfakcję,w czym czujesz się dobra i na takie tory przekieruj swoje myślenie i działanie,
nie wracaj do przeszłości,to już było i tego nie zmienisz,ale wciąż możesz zawalczyć o swoją przyszłość,
o swoją wolność,uwierz,że może Ci się udać,
i tego Ci życzę ;)
Wolność kocham i rozumiem..wolności oddać nie umiem.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
997
Dołączył(a)
19 gru 2013, 16:19

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 2 gości

Przeskocz do