Żyje ale cieźko-jak sie niepoddac

Jesteś nowy na forum ? Masz okazję przywitać się z innymi forumowiczami.

Żyje ale cieźko-jak sie niepoddac

przez gosiak_t 05 gru 2006, 00:44
Nerwica od niespelna roku-ale i tak ciezka-chyba poloczona z alkoholizmem-latwiej zapomniec..... i usnac... 26 lat i czuje sie jak stara kobieta. Kzrycze na faceta bez powodu,boli mnie i jego.Wiem.Mnie bo nie moge tego opanowac a jego bo nie rozumie-rozczulam sie niby...jesssu... jak bylo dobrze bez tej choroby....mama zmarla 3 lata temu siostre zgwałcili jakies 2 misiace temu a ojciec jak pił tak pije caly czas...wszystko zawalam....wszystko drazni-koniec-nie chce tak zyc...ale dam raz
de na to sir mir umira najwyzej zapija...staram sie walczyc - sprobuje....moze sie uda:) Kropelka optymizmu:)
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
19 maja 2006, 14:28
Lokalizacja
Warszawa

przez anonimus 05 gru 2006, 22:11
chyba pilas piszac tu;) a co tam mnie to nie przeszkadza, a choroba nie polaczona z alkocholizmem ale jak juz od alkocholu, bo to wlasnie picie, dragi piora mozg! choroby nerwicowe, bynajmniej moim zdaniem nie sa naturalna reakcja psychiki na otoczenie, jakby tak bylo mielibysmy o polowe mniej ludzi z problemami "glowy". Z tego co piszesz masz wiele problemow, podstawa odlaczyc rodzine od siebie, wiedziec czego sie chce a najbardziej nie pic , piciem pograzasz wszystko!!! Odstawisz alkochol na pare miechow, bedzie deprecha, bedzie brak sensu zycia, wiem z doswiadczenia, ale pozniej zacznie wszystko sie klarowac, cierpliwosc, to chyba lek na wszystko! Nie wiem czy jeszcze tu zajzysz ale jak cos powodzenia i nie picia!!!!!!!!
Offline
Posty
11
Dołączył(a)
13 wrz 2006, 19:22

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość

Przeskocz do