Znalazłam się Tu, bo chyba pękło mi serce....

Jesteś nowy na forum ? Masz okazję przywitać się z innymi forumowiczami.

Znalazłam się Tu, bo chyba pękło mi serce....

przez Małgos 26 mar 2014, 13:27
witam,
to był taki impuls, żeby się gdzieś zdefiniować,
ale na razie to tyle...
spróbuję wrócić jeszcze potem
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
26 mar 2014, 13:21

Znalazłam się Tu, bo chyba pękło mi serce....

przez Lonely94 26 mar 2014, 13:48
Witaj na forum.. Wracaj, wracaj ; ).
Lonely94
Offline

Znalazłam się Tu, bo chyba pękło mi serce....

przez Małgos 27 mar 2014, 10:40
Próbuję odczekać. Może ten ból minie.
Nie mija
Od paru tygodni mieszka u nas moja mama - z postępującym porażeniem nadjądrowym.
Jest łagodna, pokorna, bez kaprysów i nawet ....bardzo pogodna.
Wymaga opieki przez 24 godziny na dobę. Trzeba ją karmić, myć, ubierać.
Ale to nie jest aż tak uciążliwe jakby się mogło wydawać.
Jeszcze 2 m-ce temu nasze życie było leniwe, wygodne, komfortowe wręcz...
Teraz choć bardziej męczące, ale za to więcej w nim sensu.
Od tego serce nie pęka....
Wykańcza mnie moja młodsza córka - niby dorosła juz kobieta (23 lata)
Taka cudna jeszcze niedawno
Pomocna, zaradna, ciepła...
To m.in. z jej inicjatywy sprowadziliśmy mamę do nas.
Deklaracje pomocy, zapał, pomysły.
A teraz koszmarny chłód, szantaż emocjonalny, potworne słowa, krzyki, pretensje, ośmieszanie, kpiny.
...
nie mogę o tym jeszcze pisać
Dławię się powstrzymywanym szlochem
Nie mogę pisać/mówić źle o moim własnym dziecku ani mężowi, ani drugiej córce, ani przyjaciółkom, ani obcym osobom
Czuję się z tym ohydnie ...jakbym spiskowała przeciwko niej
Przecież to moja, ukochana....
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
26 mar 2014, 13:21

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Znalazłam się Tu, bo chyba pękło mi serce....

Avatar użytkownika
przez sailorka 27 mar 2014, 22:41
Pogadaj z nią o tym. Zajmowanie się kimś, kto jest w takim stanie, jak twoja mama, nie jest łatwe. Może Twoja córka po prostu nie daje rady. Nie zwalaj na nią tych obowiązków na siłę, ustalcie lepiej jakiś podział. na początek może niech robi coś łatwiejszego.

Mam męża przewlekle chorego, więc wiem, jak to jest nie spać w nocy, tylko czuwać, zawozić do szpitala i wzywać pogotowie o różnych porach w ciągu doby. Życzę wytrwałości.
Cześć, jestem czubkiem
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10548
Dołączył(a)
27 sty 2014, 00:41

Znalazłam się Tu, bo chyba pękło mi serce....

Avatar użytkownika
przez Nutaserca 29 mar 2014, 11:19
Witaj,

nie zalamuj sie, zazwyczaj ludzie sa zli z niemocy, glupoty Ty nie poddawaj sie takim nastrojom, mozliwe ze nikt poza Toba z Twojego najblizszego otoczenia nie poradzilby sobie z uczuciami ktorych doswiadczasz. Juz zaczelas sobie to ukladac
Nie daj się zwy­ciężyć złu, ale zło dob­rem zwyciężaj.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
18
Dołączył(a)
30 gru 2013, 16:12

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 9 gości

Przeskocz do