nerwica lekowa,natrectw a wejscie w dorosle zycie

Jesteś nowy na forum ? Masz okazję przywitać się z innymi forumowiczami.

nerwica lekowa,natrectw a wejscie w dorosle zycie

przez Mika20 02 gru 2006, 19:36
Witam!

Od dwoch lat cierpie na nerwice natrectw i lekowa, co 'wylaczylo' mnie zupelnie z normalnego zycia (przez pol roku siedzialam w domu, balam sie wychodzic, zabrudzic itd). Przez pewien czas bralam leki, chodzilam na psychoterapie ktora mi bardzo pomogla, myslalam ze juz z tego wychodze, az do czasu- gdy zaszlam w ciaze (nieplanowana). Od tego czasu moje zycie stalo sie koszmarem, nie umialam zaakceptowac swojego stanu, do tego powrocila wiekszosc natrectw jakie mialam wczesniej, wszystko sie nasililo dwukrotnie:( Dopiero po ok 6 mies, zmienilo mi sie nastawienie i zaczelam sie cieszyc ciaza. Jednak obecnie meczy mnie problem wyprowadzenia sie z domu, usamodzielnienia sie ( chcialabym zamieszkac u meza, ktory juz prawie wszystko dla nas przygotowal) a ja nie umiem sobie poradzic z 'wyjsciem' z domu, zamieszkaniem w innym miejscu. Wiem ze bardzo bedzie mi brakowalo domu, mamy do ktorej ostatnio stwierdzilam jestem chyba uzalezniona. (zawsze byla nadopiekuncza, mialysmy wiele starc, bo ja z jednej strony chcialam sie udamodzielnic, ale czulam sie caly czas ograniczona, zniechecana do wejscia w samodzielne, dorosle zycie poprzez zalatwianie wiekszosci spraw za mnie, mozna powiedziec ze dostawalam wszystko podane 'na talerzu'). Teraz z jednej strony chcialabym stworzyc swoja rodzine, zamieszkac z mezem, a z drugiej strony tak ciezko jest mi wyprowadzic sie z domu i zostawic mame, ktora bardzo kocham i wiem ze zawsze chciala dla mnie wszystkiego co najlepsze. Mam teraz taki dylemat ktory od kilku miesiecy nie daje mi spokoju- wyprowadzic sie z domu do meza (gdzie wszystko jest dla mnie obce, obcy ludzie-(mieszkalibysmy z tesciami) jak pomysle o tym, od razu zaczynam zle sie czuc, nerwica daje o sobie znac,wewnetrznie bardzo sie spinam,bola miesnie i przede wszystkim ogarnia mnie niepokoj i strach - przed tym ze nie dam sobie rady, ze bede w obcym miejscu, daleko od domu itp). Mam tez mozliwosc zostania u siebie w domu, oswojenia sie z nowa sytaucja przyjscia na swiat dziecka, i dopiero stopniowo, po kilku miesiacach przeprowadzic sie do meza. Poradzcie co wybrac (wiem ze powinnam wyprowadzic sie z domu juz teraz, ale na sama ta mysl ogarnia mnie paniczny strach,natretne mysli i czynnosci, to wszystko psychicznie mnie wykancza:(.
Offline
Posty
1
Dołączył(a)
02 gru 2006, 18:14

Avatar użytkownika
przez anka_plock 03 gru 2006, 23:58
wiem o co chodzi... mam tak samo, chciaż mnie życie nie zmusza jeszcze do podejmowania takich kroków to już w tej chwili mam w sobie lęk, co będzie, kiedy to się w końcu będzie musialo stać - wyprowadzka z domu, samodzielne życie, dziecko, odpowiedzialnośc już nie tylko za samą siebie ale tez za tą małą istotkę, dbanie o mężą, obowiązki domowe, do tego praca, załatwianie spraw, stawianie czoła życiu pomimo tego że będzie bolało...

Bo moim zdaniem będzie bolało, ale nikt nie powiedział że nie jest to do przeżycia... Ja na twoim miejscu, podejmując taką decyzję o odcięciu się od domu rodzinnego i wyplynięciu na głębokie wody samodzielności, zapisałabym sie do psychologa... Tak żeby móc się wygadac z obaw, opowiedzieć o swoich lękach...

Dasz radę, będzie dobrze... Wszystko zależy od tego jak spojrzysz na tę zmianę jaka zajdzie w twoim życiu :) niekoniecznie musi być czarno

Goroąco pozdrawiam i 3mam kciuki :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
20
Dołączył(a)
02 gru 2006, 20:19
Lokalizacja
Płock

Avatar użytkownika
przez Róża 04 gru 2006, 09:40
Nie martwcie się,można się przyzwyczaić :D
Bez ludzkiej pamięci przeszłość nie istnieje.
Pech nigdy nie zawiedzie:
przyjdzie w samą porę:)))
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
1197
Dołączył(a)
02 gru 2006, 22:18
Lokalizacja
z ogrodu

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Avatar użytkownika
przez anka_plock 04 gru 2006, 13:58
a skąd ta pewność?
jakieś doświadczenia? :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
20
Dołączył(a)
02 gru 2006, 20:19
Lokalizacja
Płock

Avatar użytkownika
przez Róża 04 gru 2006, 15:29
Oj i to rozległe doświadczenia :D
Bez ludzkiej pamięci przeszłość nie istnieje.
Pech nigdy nie zawiedzie:
przyjdzie w samą porę:)))
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
1197
Dołączył(a)
02 gru 2006, 22:18
Lokalizacja
z ogrodu

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 4 gości

Przeskocz do