Znerwicowana

Jesteś nowy na forum ? Masz okazję przywitać się z innymi forumowiczami.

Znerwicowana

przez lacrymossa 05 mar 2014, 01:09
Witam.
Zaglądnęłam na to forum i widzę, że wiele osób opisuje swoje dolegliwości, w zamian dostaje odpowiedzi, które niosą wsparcie i poradę.
Moim problemem od jakiegoś czasu są nerwy, z którymi myślałam, że sobie poradzę, ale niestety, przegrywam tą walkę non stop. Najgorsze w tym wszystkim jest fakt, że przez moje 'nieokiełznane' emocje ranie najbliższe mi osoby.
Oczywiście sytuacji stresowych nagromadziło się multum, nie biorą się one z niczego, nie wyimaginowałam ich sobie. Wiem, że ludzie, których znam, mniej lub więcej mają jeszcze bardziej stresujące życie i jakoś sobie dają radę. A mi zwyczajnie wstyd, że nie potrafie sobie sama pomóc. Wymyka się to z pod mojej kontroli.
Aby przybliżyć mój problem, to przedstawienie moje 'chore' zachowanie na przykładzie.
Coś, co mnie denerwuje, wadzi moim poglądom, nie podoba mi się i działa w danej chwili i w danym miejscu, jakieś słowa, który mnie irytują wzbudzają we mnie burzę z siarczystymi piorunami. Takie uczucie, że masz wrażenie, że twoje ciało, głowa napełnia się powietrzem i zaraz wybuchnie.Powietrzem w tym wypadku są nerwy i moje emocje. Zgromadzone, pękają, wylewają się czare goryczy,przykrych słów i mojego płaczu. Po 15 mniej więcej minutach 'mojej burzy',uspakajam się,pozostawiając po sobie spustoszenie,w postaci zranienia bliskiej mi osoby. Wybucham,niekontrolowanie,później mam tzw.kaca moralnego, jest mi głupio i wstyd,nie mogę sama siebie znieść.Najgorsze w tym wszystkim jest to, że takie sytuacje pojawiają się ostatnio coraz częściej ja nie wiem,jak sobie z nimi poradzić.
Zastanawiam się nad pójściem do specjalisty.
Do mojego nerwowego charakteru skłania się nie tylko stres, ale także przykre doświadczenia z przeszłości, które bardzo bolały, to na pewno też ma związek z tym,co dzieje się ze mną w tym momencie.

Jeśli macie jakieś komentarze,to bardzo proszę, chętnie poczytam,co sądzicie.
Pozdrawiam.

PS. Witam wszystkich ;)
Offline
Posty
20
Dołączył(a)
05 mar 2014, 00:40

Znerwicowana

przez kalarepa80 05 mar 2014, 12:36
lacrymossa napisał(a):Takie uczucie, że masz wrażenie, że twoje ciało, głowa napełnia się powietrzem i zaraz wybuchnie.Powietrzem w tym wypadku są nerwy i moje emocje. Zgromadzone, pękają, wylewają się czare goryczy,przykrych słów i mojego płaczu. Po 15 mniej więcej minutach 'mojej burzy',uspakajam się,pozostawiając po sobie spustoszenie,w postaci zranienia bliskiej mi osoby


Witaj,
mam podobnie, zwłaszcza w stosunku do mojego męża, gdy w kółko powtarzają sie sprzeczki o to samo... Nie umiem tego opanowac ale wzbiera we mnie taka złość że wydaje się że porostu eksploduje... czasem w takim gniewie z bezsilności i nieumiejętności poradzenia sobie ze wzbierającą złością, rzucę czymś.... talerzem, ajfonem ( naprawiany już ze 2 razy ;) ) czy miską z zupą ( do dziś mamy slady po grochówce na ścianie ;) )
teraz jak o tym piszę i myśle to wydaje mi sie takie zachowanie strasznie infantylne, ale w momencie złości to mózg się wyłacza i dzieją sie dziwne rzeczy.
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
28 lut 2014, 11:45

Znerwicowana

przez lacrymossa 06 mar 2014, 10:07
U mnie też po 'mojej burzy' została dziura w drzwiach, ale staram się opanować (jeśli to dobre słowo w moim nieopanowaniu) i nic ani nikogo nie uszkodzić.
Offline
Posty
20
Dołączył(a)
05 mar 2014, 00:40

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Znerwicowana

przez essprit 06 mar 2014, 10:16
Nie zastanawiaj się nad pójściem do specjalisty, tylko idź.

Psychoterapeuta, psycholog - jak najbardziej wskazany ;)
Offline
Posty
1421
Dołączył(a)
14 gru 2008, 13:21

Znerwicowana

przez lacrymossa 06 mar 2014, 15:05
Rozważam to bardzo mocno, a nawet to rozważanie wprawię w czyn.
Offline
Posty
20
Dołączył(a)
05 mar 2014, 00:40

Znerwicowana

przez Maggda92 06 mar 2014, 16:23
Cześć :papa: ja też mam wiele problemów, których nie wymyśliłam sobie tylko istnieją chociaż niektóre potrafię przerodzić z pierdoły w dramat życiowy, takie robienie z igły widły jak to się potocznie mówi. W swoim życiu też przeszłam i przechodzę wiele stresujących sytuacji i właśnie z takimi nie potrafię sobie poradzić, zdarza się, że potrafię zranić kogoś bliskiego może nie w sposób fizyczny ale swoim zachowaniem kiedy ukrywam się, chowam, taka reakcja obronna na stres. Myślę,że to dobry pomysł pójście do specjalisty. Ja też się wstydzę, nie jesteś z tym sama. Czuję się beznadziejna, że nie potrafię wziąć odpowiedzialności za swoje życie tylko muszę iść z tym do kogoś. Rozumiem, tyle mogę Ci napisać jako wsparcie, że nie jesteś z tym sama i że Cię rozumiem.
Maggda92
Offline

Znerwicowana

przez lacrymossa 06 mar 2014, 20:03
anel92 napisał(a): Czuję się beznadziejna, że nie potrafię wziąć odpowiedzialności za swoje życie tylko muszę iść z tym do kogoś.

Moja pierwsza myśl była taka, jaką Ty przytoczyłaś. Ale wiedz, że nie jesteś beznadziejna. Osoby, które pracują jako psycholodzy/psychiatrzy/psychoterapeuci są dla nas, są, aby właśnie takim ludziom jak Ty i ja pomóc. Jutro idę się zapisać do specjalisty. Jest lekarz od zębów, jest lekarz od mózgu, ale są też lekarze, którzy kurują głowę,myśli,lęki, czyli wszystko to, co nie ma postaci fizycznej.
Dziękuję za słowa wsparcia. :)
Offline
Posty
20
Dołączył(a)
05 mar 2014, 00:40

Znerwicowana

przez Maggda92 06 mar 2014, 20:17
Spoko. Nie ma za co :) I powodzenia :105:
Maggda92
Offline

Znerwicowana

przez Anetolij 06 mar 2014, 20:37
Do autora wątku: widze że masz te same problemy co ja. Też byłaś brzydko traktowana?
Wszystko co w nas złe jest wynikiem otrzymanej krzywdy w przeszłości. Gdy robisz coś złego nie zdając sobie sprawy - to nie twoja wina.
Offline
Posty
29
Dołączył(a)
06 mar 2014, 19:36

Znerwicowana

przez lacrymossa 06 mar 2014, 21:07
To zależy co masz konkretnie na myśli, możesz je śmiało nazwać po imieniu.
?
Offline
Posty
20
Dołączył(a)
05 mar 2014, 00:40

Znerwicowana

przez Anetolij 06 mar 2014, 21:56
kiedys byłem gnębiony :(
Wszystko co w nas złe jest wynikiem otrzymanej krzywdy w przeszłości. Gdy robisz coś złego nie zdając sobie sprawy - to nie twoja wina.
Offline
Posty
29
Dołączył(a)
06 mar 2014, 19:36

Znerwicowana

przez lacrymossa 06 mar 2014, 22:01
Niestety też, to na pewno ma duży wpływ na pojmowanie rzeczywistości,emocje,wrażliwość.
Offline
Posty
20
Dołączył(a)
05 mar 2014, 00:40

Znerwicowana

przez Anetolij 06 mar 2014, 22:16
Do tego dochodzi jeszcze sadystyczny ojciec. Brakowało mi współczucia i zrozumienia dlatego chciałbym obdarzać tym innych.
Wszystko co w nas złe jest wynikiem otrzymanej krzywdy w przeszłości. Gdy robisz coś złego nie zdając sobie sprawy - to nie twoja wina.
Offline
Posty
29
Dołączył(a)
06 mar 2014, 19:36

Znerwicowana

przez lacrymossa 06 mar 2014, 22:35
A udaje Ci się to? Uważam, że takie wspomnienia/doświadczenia mają dwa odbicia w przyszłości, albo jest się ciemiężycielem, albo się oddaje uczucie ze zdwojoną siłą, tego, czego się nie miało.
Offline
Posty
20
Dołączył(a)
05 mar 2014, 00:40

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 4 gości

Przeskocz do