Witam! pomocy...l:(

Jesteś nowy na forum ? Masz okazję przywitać się z innymi forumowiczami.

Witam! pomocy...l:(

przez miko8383 03 mar 2014, 20:27
Witam! Mam problem który niszczy moje życie,mam 30 lat i jestem wrażliwym facetem. W wieku 4 lat bardzo potłuklem sobie głowe spadłem wysokosci 3 metrów i stwierdzono potem u mnie padaczke przy której nie ma ataków. W szkole z nauka bylo u mnie cieżko dzieciaki nasmiewały sie ze mnie że jestem mały,rudy i ogolnie w stresie ciezko mi bylo sie skoncentrowac i poprostu sie im odgryść zawsze bardzo to przezywalem jak ktos sie ze mnie nasmiewał. Na padaczke aż do 17roku zycia zazywałem leki regularnie i nie spozywałem alkoholu. Ale potem sie zaczelo kiedy zaczolem chodzic na imprezy....glowny powod spozycia alkoholu bylo zawsze to ze nie radzilem sobie w towarzyskich sytuacjach bo sie zawsze spinalem i ciezko bylo mi zagadac w towarzystwie.. Alkohol az do teraz spozywam tylko w weeekndy na imprezach ale w duzych ilosciach( w weekendy nie zazywam leków) kiedy mialem 21 lat zauwarzylem ze po ktoryms imprezowym weekendzie scierpnela mi twarz...myslalem ze to przejdzie i potem dalej piłem az w koncu prawie stracilem czucie na calym ciele...ono jest ale jest bardzo słabe. Zrobilm potem przerwie ze strachu i chyba nie pilem przez pol roku, nietety nie mogłem długo wytrzymac bez alkoholu bo zauwazylem ze kiedy nie wypije to nie moge poznać zadnej dziewczyny i znowu sie zaczelo i tak juz jest do teraz. W wieku 25 lat przeprowadziłem sie do krk i zaczolem sie coraz gorzej czuc psychitrznie tzn. Wysilek fizyczny i koncentracja z tym zwiazana strasznie mnie meczyly psychitrznie,zaczolem czuc usisk na glowie byc jeszcze bardziej spiety przez co np koedy wracalem z pracy to widzialem ze ludzie zaczeli sie na mnie dziwnie patrzec,niektorzy obgadywac inni smiac przez to z kolejnymi latami dostalem lęków,zaczolem omijac te miejsca gdzie widzialem ze byli Ci ludzie którzy tak na mnie zle działali.Po 3,5 roku wyprowadzielm sie w koncu z krk. Pobyłem na wsi 2,5 roku i znowu wrócilem do krk wynajolem sobie pokój na moje nieszczescie byli tam studenci mlodzi i ciagle imprzeujacy....slysze przez drzwi (miedzy naszymi pokojami sa dzrzwi) ze mnie obgaduja i nazywaja od mułów i wogóle. Czuje sie podle.....nie wiem co dalej bedzie ale chyba nic dobrego...:(Co te objawy oznaczja nerwice,depresje? Co mam robic....nienawidze sie ze taki jestem :(Jestem przystojny i nawet dzieki temu nie mam dziewczyny:( To niczczy mi zycie. Prosze o pomoc bo wiem ze nie potrzebnie pije ale inaczej nie potrafie funkcjonowac....przynajmniej w weekend jestem szczesliwy
Offline
Posty
6
Dołączył(a)
28 lut 2014, 22:26

Witam! pomocy...l:(

Avatar użytkownika
przez kathe-rain 03 mar 2014, 21:18
wydrukuj sobie ten tekst i pokaż go psychiatrze, myślę, że to będzie najlepsze rozwiązanie
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4
Dołączył(a)
17 kwi 2013, 16:03

Witam! pomocy...l:(

przez miko8383 03 mar 2014, 22:49
hm.....psychiatrze? To jest az tak zle? Ja nawet jeszcze u psychologa nie byłem :/ale zamierzam sie wybrac
Offline
Posty
6
Dołączył(a)
28 lut 2014, 22:26

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Witam! pomocy...l:(

Avatar użytkownika
przez kathe-rain 03 mar 2014, 23:05
psychiatra wcale nie świadczy o tym, że jest tak źle ;p po prostu taka jest kolejność. psychiatra bardziej zajmuje się diagnozą, ew. dobraniem leków albo terapii, a psycholog zajmuje się psychoterapią ;) psychiatra tylko tak groźnie brzmi. w każdym razie polecam poczytać trochę opinii w necie o psychiatrze, do którego chce się iść. ja już niestety na różnych, niekoniecznie dobrych, trafiałam
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4
Dołączył(a)
17 kwi 2013, 16:03

Avatar użytkownika
przez Aneczak 03 mar 2014, 23:21
Mi to wygląda na uzależnienie od alkoholu, można się upewnić w poradni od uzależnień.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
220
Dołączył(a)
10 wrz 2013, 21:54
Lokalizacja
Lbn

Witam! pomocy...l:(

Avatar użytkownika
przez brid 03 mar 2014, 23:48
miko8383, wydaję mi się, że na początku trzeba by się ogarnąć z lekami na padaczkę i alkoholem i dowiedzieć się jaki do ma wpływ. Raz za czas myślę, że odstawić na weekend można, ale czy co weekend - czy to nie działa jakoś destrukcyjnie dla układu nerwowego, mózgu itp?

Alko bardzo ułatwia kontakty towarzyskie, to normalne. Też kiedyś miałem z tym problem, ale teraz jest tyle sposobów poznania dziewczyn online i umówienia się na spotkanie indywidualne, że spokojnie ogarnąłbyś temat. Tak na ulicy zagadać to ciężko.

Na początek lepiej umówić się do psychologia, a oni Cię dalej pokierują. Jak jesteś z Krakowa, to na Kopernika można od razu do psychiatry, ale moim zdaniem na początek psycholog wystarczy. Dowiesz się co i jak.
"czy zrobiłaś/eś wszystko co możliwe aby się wyleczyć ze swoich zaburzeń?"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
156
Dołączył(a)
01 lip 2011, 02:41

Witam! pomocy...l:(

Avatar użytkownika
przez khaleesi 04 mar 2014, 01:16
miko8383, witaj na forum :papa:
"Zajmij się życiem albo umieraniem"
Nie wystarczy mieć rozum, trzeba jeszcze posiadać go tyle, by go nie mieć za dużo.~~Andre Maurois
Jest cechą głupo­ty dos­trze­gać błędy in­nych, a za­pomi­nać o swoich
Avatar użytkownika
Offline
Mistrz Avatara
Posty
12625
Dołączył(a)
20 lis 2010, 22:09
Lokalizacja
Kraina Czarów ekm Smoczków! :)

Witam! pomocy...l:(

przez miko8383 04 mar 2014, 08:05
Aneczak no tak. ...mysle że jestem uzależniony tylko musi byc jakis powód tego uzaleznienia. Mi sie wydaje z ludzie nie pija bez powodu. Ja pije bo mam problemy ze sobą.

-- 04 mar 2014, 07:09 --

brid ja mysle zeby sie wybrac do specjalisty ale zeby to byl psycholog -neurolog nie wiem vzy dobrze mysle ale wydaje mi sie że taka osoba lepiej ogarnie co sie ze mna dzieje bo czesc problemow bierze sie chuba z tego że mam tez swoje objawy padaczkowe...tak mi sie wydaje.

-- 04 mar 2014, 07:10 --

khallesi Witam równierz :)
Offline
Posty
6
Dołączył(a)
28 lut 2014, 22:26

Avatar użytkownika
przez Aneczak 04 mar 2014, 08:12
To co piszesz to jest wymówka żeby pić, ja też mam problemy i nie piję. Powody uzależnienia wg mnie to: wychowanie w domu rodzinnym, otoczenie w jakim się dorasta, i podatność na alkohol, genetyczna. Wszyscy mają większe i mniejsze problemy ale nie wszyscy piją.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
220
Dołączył(a)
10 wrz 2013, 21:54
Lokalizacja
Lbn

Witam! pomocy...l:(

przez miko8383 04 mar 2014, 08:48
no nie wiem czy sie z Toba zgodze. Ja np w tygodniu nigdzie nie wychodze i nie potrzebuje sie napic. Pije tylko w weekendy kiedy mam gdzies spotkanie towarzyskie. Jestem strasznie spiery w grupie ludzi a alkohol wylozowuje mnie i czuje sie normalnie. Ciezko mi jest opisac moj stan kiedy nie wypije nic w towarzystwie. W pracy np to jestem taki ze jesli jest nas wiecej to nie lubie stac i gadac tylko wole sie czyms zajac bo takie sytuacje mnie spinaja i noe potrafie byc naturalny i nie wiem dlaczego tak jest. Zawsze sie balem ze ktos bedzie ze mnie zartowal a ja nie bedecwiedzial co odpowiedziec:/

-- 04 mar 2014, 07:55 --

wogole to mam problemy z dluzsaym koncentrowaniem sie i skupieniem uwagi...psychika mi sie steasznie męczy....wczesniej tez mnie to, męczylo ale teraz znacznie szybciej. Kiedy wrqcam po prqcy to jestem tak zmeczony ze mam scierpnieta twarz czuje taki usisk w glowie i takie dziwne napiecie....to samo sie daieje kiedy jestem w towarzystwie a nic nie pije
Offline
Posty
6
Dołączył(a)
28 lut 2014, 22:26

Avatar użytkownika
przez Aneczak 04 mar 2014, 09:09
Jeśli alko w czymś Ci pomaga, jest do czegoś Ci potrzeby np. aby normalnie się czuć, być śmielszym, to jest dla mnie czerwona lampka. mój były alko też pił w weekendy ale to nie zmieniło faktu, że jest alko, nawet jak nie pije 13 lat.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
220
Dołączył(a)
10 wrz 2013, 21:54
Lokalizacja
Lbn

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 4 gości

Przeskocz do