poddałam się

Jesteś nowy na forum ? Masz okazję przywitać się z innymi forumowiczami.

poddałam się

przez jestemtutaj 21 sty 2014, 09:00
spotkałam ludzi, którzy są ode mnie lepsi, a byli gorsi. pęka mi serce, bo nie potrafię się wkurzyć i ich dogonić, dorównać im. jest mi przykro bo mam patologiczne myśli- po co mam się uczyć? po co mam iść do pracy? to mnie niszczy, bo nie potrafię mysleć inaczej... ludzie się rozwijają... - nie mam pretensji, ale ja nie potrafię... tylko idę w dół, pomimo, że mama mówi, że jest poprawa. wiem, że znów będzie ruina. nic mnie nie motywuje. proszę o pomoc, pomimo, że się poddaję w każdy dzień.
Offline
Posty
17
Dołączył(a)
16 sty 2014, 10:26

poddałam się

przez maciek-zsm 21 sty 2014, 09:12
Samo to, że tu piszesz, świadczy o tym, że się nie poddałaś, byłaś u lekarza?
Offline
Posty
153
Dołączył(a)
13 lis 2009, 19:54
Lokalizacja
Gdańsk

poddałam się

przez comatom 21 sty 2014, 09:28
jestemtutaj, NIE PODDAWAJ SIE! POSZUKAJ POMOCY
comatom
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

poddałam się

przez Reiben 21 sty 2014, 09:31
Potrzebujesz leków, nie ma co się dłużej męczyć i tracić czas, miałem, mam bardzo podobnie do Ciebie, kurewska depresja, nerwice itd. zabierają chęci do życia i działania, prosta sprawa. Pewnie powinnaś zacząć od czegoś 'lżejszego' ale ja polecałbym Ci iść po wenlafaksynę albo jakiś inny SNRI, biorę 3 dzień wenlę i pierwszy lek, który zaczynam czuć, że przywraca mi chęci (pewnie za szybko się podniecam ;]).
Reiben
Offline

poddałam się

przez jestemtutaj 21 sty 2014, 09:34
brałam maksymalne dawki setaloftu przez rok. dopadła mnie znieczulica i zawaliłam studia. boję się farmakologii, bo po setalofcie jestem do dzisiaj jakaś odmóżdżona.
Offline
Posty
17
Dołączył(a)
16 sty 2014, 10:26

poddałam się

przez Reiben 21 sty 2014, 10:00
Setaloft to sertralina, to nie jest dobra subst. imho na taki brak chęci i wyje*** na swój los, brałem przez niemal pół roku bez efektu, odpuść sobie leki, które nie działają lub bardzo słabo na noradrenalinę i/lub dopaminę. Poczekaj, ktoś z większym pojęciem powinien się wypowiedzieć.
Reiben
Offline

poddałam się

przez jestemtutaj 21 sty 2014, 12:33
Dlaczego setaloft to zla substancja?Przestalam wierzyc tabletkom. Problemy zostaja takie same, ale masz na nie w...ne(w czasie brania). jak ostawilam stopniowo to wrocilam do tego samego punktu beznadziei, moze gorszego bo umknely mi lata, nie wiem co dalej a probujac uczyc sie przerasta mnie jedna kartka a4, bo nic z niej nie rozumiem-jakbym miala jakis reset mozgu. Ktos moze mi mowic- wez sie w garsc... ciesz sie z malych sukcesow, ale czy sukcesem jestu. Nie mam mozgu do nauki- wyczerpaly mi sie pomysly na studia i doszedl lek przed kolejnymi zawalonymi studiami... prace znalazlam za 3 zl na h, bo jestem tyle warta... codziennie rano budze sie z lekiem ze gdyby mojej mamy nie bylo to nie wyzyje nawet miesiaca bo nie umiem znalezc pracy ani zdobyc kwalifikacji. Mam jakies chore schizy ze nie bede robic czegos, co mnie nie jara... tylko ze nic mnie nie jara... po co mam zyc kiedy wiem ze z takim nastawieniem skoncze pod mostem albo bede dalej wegetowac przez ostatnie lata. Bylam ignorantem na wszystko i wszystkich, a teraz jest za pozno, bo zmieniac sie mozna nawet od zaraz... tylko ze otrzasnac sie moze zdrowa racjonalnie myslaca osoba, a ja nie umiem pomyslec jestem zajebista- madra zawalilam 2 studia w najgorszej uczelni w polsce i zaradna- pracuje mprzy cichach, ze wracajac z niej do domu , jestem na minusie.
Offline
Posty
17
Dołączył(a)
16 sty 2014, 10:26

poddałam się

Avatar użytkownika
przez Freak696 21 sty 2014, 13:06
Nie przejmuj się ja mam tak samo, obecnie robię na stażu (już wiem że mnie nie zechcą). Leków żadnych nie biorę, pięciu latach moje małżeństwo się rozpadło. No i jestem żyje choć wspomnienia wracają. Zmarnowałem naprawdę dużo i nie chce mi się pisać gdzie jestem. Mądrość w mym przypadku wcale mi nie pomaga a wręcz przeciwnie. Ignorancki hmmm też taki byłem i i chyba jestem. Wybrałem jeszcze jedną drogę, wprawdzie już została ostatnia i nie wiadomo, czy jak zawsze nie będzie zamknięta.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
237
Dołączył(a)
20 sty 2014, 08:38
Lokalizacja
UB wydział Z.

poddałam się

Avatar użytkownika
przez bedzie.dobrze 21 sty 2014, 13:06
a psychoterapia?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
225
Dołączył(a)
27 mar 2013, 07:51

poddałam się

przez jestemtutaj 21 sty 2014, 16:15
byłam na 2 psychoterapiach. 1-wsza terapeutka zawiozła mnie na oddział zamknięty- powiedziała, że porozmawiamy z innym terapeutą, bo "zagrażałam sobie",ale jak z nim porozmawiałam, to powiedzieli mi, że mnie nie wypuszczą do domu, byłam tam 2 dni i wbrew zaleceniom lekarza wypisałam się do domu, teraz chodzę na drugą , ale chyba jestem za głupia na psychoterapię, bo nic do mnie nie dociera.
Offline
Posty
17
Dołączył(a)
16 sty 2014, 10:26

poddałam się

przez Inga_beta 23 sty 2014, 12:09
Bardzo ważne jest aby mieć dobrego psychoterapeutę, to podstawa. W jakim nurcie masz psychoterapię?
Zaniepokoiły mnie twoje słowa że nic do mnie nie dociera na psychoterapii. To jest normalne że gdy się jest w takim stanie to nic nie dociera. A terapeuta ma ci pomóc zrozumieć to co się z tobą dzieje, co czujesz i przeżywasz.
Offline
Posty
2381
Dołączył(a)
11 sty 2014, 15:40

poddałam się

przez vifi 23 sty 2014, 13:02
jestemtutaj, co to znaczy że inni byli gorsi a teraz są lepsi? Czy to że zachorowałaś i nie rozwinęłaś jakiś talentów tak jak oni, znaczy że jesteś gorszym człowiekiem?
Od jakiego czasu chodzisz na drugą terapię? Ja biorę 200mg sertaliny, ale mnie nie zamula. Może to zależy od przypadku, ale mam wrażenie że to bardziej choroba powoduje takie "resety". Mów lekarce o tym zamuleniu, może z czasem dobierzesz sobie lepsze leki.
Offline
Posty
1424
Dołączył(a)
20 lis 2011, 21:02
Lokalizacja
Warszawa

poddałam się

przez jestemtutaj 23 sty 2014, 17:19
chodzę na terapie od 2 lat, od pół roku do nowej terapeutki. przerwałam leki pół roku temu. przez 3 lata żyję w próżni.

-- 23 sty 2014, 16:21 --

*uważam, że są lepsi, bo ja tylko chodzę jak cień albo leżę w domu. przeglądam strony, listy kierunków stud, zawodów... i nic.
Offline
Posty
17
Dołączył(a)
16 sty 2014, 10:26

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 6 gości

Przeskocz do