Witam i prosiłbym o pomoc

Jesteś nowy na forum ? Masz okazję przywitać się z innymi forumowiczami.

Witam i prosiłbym o pomoc

przez Krzyhson 03 sty 2014, 22:40
Cześć jestem Krzysiek, mam 21 lat.

Od bodajże 17stego roku życia mam pewien problem, ale nie wiem, co to może być.

Otóż chodzi o silne mdłości w sytuacji, gdy np. mam iść na jakąś imprezę, bądź dyskotekę, to od chwili telefonu/umówienia się zaczyna mi się robć niedobrze, wręcz muszę powstrzymywać odruchy wymiotne.

Teraz sam nie wiem, czy ja mam jakiś lęk przed ludźmi w dyskotece? Na mecze, do kina mogę iść bez problemu, ale jakakolwiek zabawa/wesele/urodziny, to zawsze ten sam problem, o alkoholu prawie nie ma mowy, bo zwymiotuję, to samo tyczy się jedzenia.

Dziś np. sąsiadka chciała dać mi obiad(pomagam sąsiadowi w pracy), ale gdy tylko ujrzałem talerz z jedzeniem, natychmiast niemalże miałem odruch wymiotny, dzieje się to zawsze, gdy mam coś jeść.wyjść do kogoś kogo nie znam.

Kiedyś lubiłem dyskoteki, zabawy, ogniska, a dziś nie potrafię się bawić, jak kiedyś, pójdę i dopóki nie wypiję 3-4 piw (je mogę wypić, ale powoli, by nie zwymiotować), nie potrafię kompletnie się odnaleźć.


Wszystko zaczęło się albo po pójściu do nowej szkoły (z gimnazjum do technikum), bądź od domowej popijawy w święta 4+ lat temu, gdzie urwał mi się film i tylko pamiętam, jak wymiotowałem i niestety upadłem we wszystko twarzą.

Sam nie wiem, co o tym myśleć, lekarz rodzinny dał mi jakieś "ziołowe" leki na nerwy.

Dzis prawie nie mam znajomych, ponieważ gdy dzwonią, czy jadę na dyskotekę, mówię "nie", zacząłem unikać spotkań z kimkolwiek, prócz rodziny i kilku dobrych znajomych, czasem gdy wstaję rano i pomyślę, ze za 2 lata moja kuzynka ma wesele, to juz mi się robi niedobrze.;/
Offline
Posty
15
Dołączył(a)
03 sty 2014, 21:54

Witam i prosiłbym o pomoc

przez ajana 03 sty 2014, 22:55
Cześć:)moim zdaniem to typowy objaw nerwicy. Ja tez nie za bardzo Lubie przebywać z ludźmi których nie znam,boje się ze zadadza mi jakiś pytanie a ja palne cos głupiego lub się zaczerwienienie-bardzo często mi się to zdarza sama Nir wiem dlaczego. Na poczatku może sprobuj częściej spotykać się z osobami najbliższymi,może jakimś przyjacielem.
Offline
Posty
109
Dołączył(a)
21 gru 2013, 11:39

Witam i prosiłbym o pomoc

przez Krzyhson 03 sty 2014, 23:05
Próbuję, tylko zastanawia mnie dlaczego na mecze, do kina jadę i nic mi się nie dzieje, to jest coś z czym sobie nie radzę, to jak lęk przed ludźmi obcymi, których znam z widzenia, bądź osobiście(przykład sąsiadki).
Offline
Posty
15
Dołączył(a)
03 sty 2014, 21:54

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Witam i prosiłbym o pomoc

przez maciek-zsm 03 sty 2014, 23:20
Moim zdaniem to proste. Te nieprzyjemny incydent, który Ci się przydarzył te ponad 4 lata temu wywołał tak negatywne emocje, że wytworzył u Ciebie fobię sytuacyjną. Teraz tak obawiasz się powtórzenia tej sytuacji, że wywołuje to u Ciebie objawy somatyczne na tle nerwowym w tej jednej określonej sytuacji. Pytanie brzmi, czy od tego czasu się powtórzyło wymiotowanie czy to tylko odruch? Jeśli tylko odruch, to po prostu musisz swój organizm przetestować. Raz wypić na imprezie piwo szybciej i zobaczyć, czy Ci się przypadkiem nie wydaje tylko, że zaraz zwymiotujesz. Rozwiązaniem jest udowadniać sobie, że to tylko odczucie od układu nerwowego a nie faktyczny stan fizyczny.
Offline
Posty
153
Dołączył(a)
13 lis 2009, 19:54
Lokalizacja
Gdańsk

Witam i prosiłbym o pomoc

przez Krzyhson 03 sty 2014, 23:25
Wydarzyło się to już kilka razy (tak wymiotowałem), raz przyjechał na wielkanoc do mnie kumpel z kumpelą i "flaszką", zanim ją otworzył poszedłem zwymiotować, powiedziałem że coś usiadło mi na żołądku, co najdziwniejsze wtedy napięcie spadło i wypiliśmy zawartość butelki, ale znowu na 18-stce koleżanki się to nie udało, 2x wymiotowałem i następnie siedziałem, jak burak trzeźwy, nawet tańczyć nie miałem ochoty.

I nie rozumiem tej reakcji na poczęstunek od sąsiadki,zwykły obiad, a ja prawie miałem już odruchy wymiotne.

I zapomniałem jeszcze dodać, zawsze gdy tylko mam iść do pracy (na ogół dorywczo), z ludźmi których nie znam, także mam już pełny żołądek i jakby lęk przed następnym dniem, co się wydarzy.
Offline
Posty
15
Dołączył(a)
03 sty 2014, 21:54

Witam i prosiłbym o pomoc

przez maciek-zsm 03 sty 2014, 23:48
Tak czy inaczej, jest to reakcja nerwowa, bo jak ktoś jest faktycznie chory na coś to jest chory cały czas a nie tylko na imprezie na przykład. Może, jest też jakieś jedzenie, które Ci pomoże nie mieć tego odruchu w stresujących sytuacjach, albo Amol bierz, on też uspokaja żołądek. A może właśnie warto nie jeść przed spotkaniami. Upierdliwe jest przełamać taką fobię sytuacyjną ale jedyny sposób to jednak mierzyć się z tym stresem bo tylko to go obniży. Jak będziesz go unikać to będzie gorzej.
Offline
Posty
153
Dołączył(a)
13 lis 2009, 19:54
Lokalizacja
Gdańsk

Witam i prosiłbym o pomoc

przez Krzyhson 03 sty 2014, 23:53
Rozumiem, ale dziś gdybym nie odmówił obiadu, na 99% zwymiotowałbym po pierwszym kęsie ziemniaków, a co wtedy bym powiedział?
Offline
Posty
15
Dołączył(a)
03 sty 2014, 21:54

Witam i prosiłbym o pomoc

przez maciek-zsm 04 sty 2014, 00:26
Zasada jest taka, żeby się mierzyć z niskim poziomem lęku najpierw. Więc jeżeli taki zjedzenie tego obiadu miałoby być dla Ciebie traumatyczne to dobrze, że odmówiłeś. Małymi krokami to się robi, stopniowo. Też pomaga to, że dajesz sobie prawo do tego żeby wyjść w każdym momencie jak się źle poczujesz obojętnie od sytuacji.
Offline
Posty
153
Dołączył(a)
13 lis 2009, 19:54
Lokalizacja
Gdańsk

Witam i prosiłbym o pomoc

przez comatom 04 sty 2014, 00:30
Sorki ale masz przechlapane :oops:
comatom
Offline

Witam i prosiłbym o pomoc

przez Krzyhson 04 sty 2014, 00:32
Tyle, ze nie mam pojęcia, co moze byc mniejszym krokiem od zwykłego obiadu, to jest chore.
Offline
Posty
15
Dołączył(a)
03 sty 2014, 21:54

Witam i prosiłbym o pomoc

Avatar użytkownika
przez neon 04 sty 2014, 00:34
W tych objawach widać pewien powtarzający się schemat, jakiś mateamtyk powinien zrobić wzór na nerwicę.
nadmiar optymizmu obwieszcza zbliżającą sie rozpacz
Avatar użytkownika
Offline
Posty
5744
Dołączył(a)
18 lis 2013, 12:05

Witam i prosiłbym o pomoc

przez Krzyhson 04 sty 2014, 00:35
Ok, zgłoszę się z tym do psychologa, jestem ciekawe, co na to poradzi, to trwa już ponad 4 lata.
Offline
Posty
15
Dołączył(a)
03 sty 2014, 21:54

Witam i prosiłbym o pomoc

Avatar użytkownika
przez neon 04 sty 2014, 00:38
Nie liczyłbym na cud, ale to dobry pierwszy krok. Niektóre osoby są bystre i idą do psychologa po pierwszych objawach, Ty, podobnie jak ja, trochę zaniedbałeś sprawę.
nadmiar optymizmu obwieszcza zbliżającą sie rozpacz
Avatar użytkownika
Offline
Posty
5744
Dołączył(a)
18 lis 2013, 12:05

Witam i prosiłbym o pomoc

przez Krzyhson 04 sty 2014, 00:47
Obawiam się tylko, ze to trwa zbyt długo, jak to wygląda u Ciebie? Są jakieś efekty?
Offline
Posty
15
Dołączył(a)
03 sty 2014, 21:54

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 7 gości

Przeskocz do