Witam-moja historia(będę wdzięczna każdemu kto odpisze)

Jesteś nowy na forum ? Masz okazję przywitać się z innymi forumowiczami.

Witam-moja historia(będę wdzięczna każdemu kto odpisze)

przez ajana 21 gru 2013, 11:59
Cześć wszystkim. Sama w sumie nie wiem od czego zacząć. Czytam Wasze forum od jakiegoś czasu i myślę, że tu należę. Zaczęło się od tego, że jakieś pół roku temu zaczełam mieć problemy ze wzrokiem(delikatnie rozmazany obraz)i czasem chwilowe takie kołowanie w głowie jakbym była po kilku głębszych. Początkowo zupełnie się tym nie przejmowałam, ale zaczęłam diagnozę w internecie. Natrafiłam na SM, no i się zaczęło...Zaczęłam na maxa sobie tłumaczyć, że na bank to mam. Oczywiście doszły wszystkie objawy, m.in mrowienie kończyn. Jak zaczełam czytać forum jak u niektórych się to zaczęło, to już w ogóle spanikowałam, przestałam praktycznie jeść i funkcjonować. Gdybym nie musiała chodzić do pracy to chyba bym umarła. Spać nie mogłam, ciągle się budziłam...masakra. Poszłam do okulisty, okazało się, że mam nosić okulary bo jest wada wzroku, ale dno oka czyściutkie-uspokoiłam się na 2 dni. Nagle postanowiłam iść do psychiatry i neurologa. Obu odwiedziłam, neurolog(bardzo mądry starszy Pan)powiedział, że wszystko jest ok ale dla mojego dobra dał skierowanie na rezonans. Zapłaciłam 500zł moje oszczęsności i popędziłam na rezonans prywatnie. Pani kazała mi zrobić wcześniej badanie krwi w razie gdyby był potrzebny kontrast więc znowu zaczęło się szperanie w necie i znowu przerażenie. Całe badanie czyli ok.30 min czekałam aż mnie wysuną z kapsuły i podadzą kontrast bo na bank jest źle. Na szczęście nic takiego nie miało miejsca, badania okazały się w porządku. Żadnych zmian w mózgu-wszystko prawidłowe nieposzerzone. Neurolog zobaczył wyniki i powiedział ze jestem kompletnie zdrowa i mam zacząć żyć...tylko ja nie mogę się jakoś do końca ogarnąć. Czy ktoś z was miał podobnie?boje się, że zachoruje.
Zawsze wydawało mi się, że jestem mega silna. Ostatnio na Waszym forum wyczytałam, że jest coś takiego jak DDA. Jestem takim dzieckiem-moi rodzice oboje pili odkąd pamiętam. Ciągle mam koszmary, że wracam do domu rodzinnego i nie mogę się stamtąd uwolnić...
Obecnie nie utrzymuje kontaktu z rodzicami od około 2 lat, nie wiedzą gdzie mieszkam, co się ze mną dzieje. Nie chce ich znać, tyle przez nich cierpiałam, tyle długów musiałam spłacić. Ale myślałam, że jestem tak silna, że nie złamie mnie to doświadczenie nigdy. Myślicie, że to ma wpływ?
Od psychiatry dostała citabax, ale mam mnóstwo skutków ubocznych, drżenie mięsni, na początku były nudności, suchość w ustach. Miał ktoś z Was takie objawy?

Mam nadzieję, że komuś zechce się wszystko przeczytać. Dziękuję z góry za każdy post.
Pozdrawiam wszystkich serdecznie
Offline
Posty
109
Dołączył(a)
21 gru 2013, 11:39

Avatar użytkownika
przez Aneczak 21 gru 2013, 12:17
Mi się chciało przeczytać :-). Skoro jesteś zdrowa to przyjmij to do wiadomości. Ja uważam, że terapia DDA jest potrzebna i skuteczna aby uwolnić się od przeszłości , pracujesz więc możesz na NFZ.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
220
Dołączył(a)
10 wrz 2013, 21:54
Lokalizacja
Lbn

Witam-moja historia(będę wdzięczna każdemu kto odpisze)

Avatar użytkownika
przez Kalebx3 21 gru 2013, 14:24
Ja również przeczytałem , ale nie mam pojęcia jak i z której strony "ugryżć " Twoją Historię ,żeby Ci coś mądrego napisać.
Pozdrawiam.
>>> Jesteśmy żebrakami żyjącymi na koszt Boga >>>
Avatar użytkownika
Offline
Posty
9030
Dołączył(a)
26 cze 2011, 00:09
Lokalizacja
człowiek śmiertelny i grzeszny

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Witam-moja historia(będę wdzięczna każdemu kto odpisze)

przez 0Rh+ 21 gru 2013, 15:42
Witaj ajana. Przeczytałem ;)
Wygląda na nerwicowe objawy. Musiałaś się odciąć od korzeni. Masz z kim tak od serca sobie porozmawiać ? Może warto pomyśleć o terapii ?
Ps. To nie jest " mnóstwo skutków ubocznych " , ale typowe objawy zazwyczaj mijające po okresie adaptacji organizmu do leku ;)
Pozdrawiam.
Offline
Posty
1047
Dołączył(a)
03 maja 2013, 09:36

Witam-moja historia(będę wdzięczna każdemu kto odpisze)

przez zmeczona21 21 gru 2013, 16:39
Witaj ajana
Ja rowniez przeczytalam i tak troszeczke przypomina mi to moja historie bo Ja tez kiedys bylam silna i chyba za bardzo, a teraz to juz wlasciwie wrakiem jestem... ale to nie o tym chcialam mysle ze warto isc do psychologa, na jakas terapie i walczyc mimo wszystko i leki tez brac bo Ja przynajmniej uwazam ze pomagaja i pod zadnym pozorem nie rezygnowac z terapii jak juz sie zacznie. Ja zrezygnowalam i zaluje, takze znajdz w sobie te dawne poklady sily i proboj walczyc.

-- 21 gru 2013, 15:39 --

Offline
Posty
5
Dołączył(a)
19 gru 2013, 23:57

Witam-moja historia(będę wdzięczna każdemu kto odpisze)

Avatar użytkownika
przez pysiunia 21 gru 2013, 18:44
Witaj ajana, Wydawałoby się, że teraźniejszość zależy od nas i my jesteśmy jego "reżyserami". I jest - jeśli człowiek miał w miarę normalne dzieciństwo i nie niesie za sobą bagażu przykrych wspomnień i traum z dzieciństwa.
Lecz jeśli w dzieciństwie nie otrzymaliśmy akceptacji, miłości, poczucia bezpieczeństwa - to braki te wychodzą w dorosłym życiu. Nie potrafimy kochać, zbyt dużo wymagamy od siebie, mam wyrzuty sumienia, niskie poczucie własnej wartości, itd...

ajana, trudno się dziwić, że po dzieciństwie, jakie "zafundowali" Ci rodzice-alkoholicy pojawiają się u Ciebie problemy nerwicowe.
Dlatego też jak najszybciej powinnaś skorzystać z psychoterapii, byś mogła być szczęśliwa w dorosłym życiu :)
Zawsze bądź sobą, wyrażaj siebie, wierz w siebie, nie szukaj udanej osobowości i powielaj jej.
Jestem sobą, bo oryginały są więcej warte niż kopie :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
277
Dołączył(a)
14 mar 2010, 12:48
Lokalizacja
Poland

Witam-moja historia(będę wdzięczna każdemu kto odpisze)

przez comatom 21 gru 2013, 18:48
Ja tez czytnałem i pozdrawiam
comatom
Offline

Witam-moja historia(będę wdzięczna każdemu kto odpisze)

przez ajana 21 gru 2013, 22:49
Bardzo Wam dziękuję za odpowiedzi:-)faktycznie chyba czas zapisać się na jakas terapie,zawsze myślałam ze uda mi się to wszystko wyprzeć z pamięci-moje dzieciństwo. Może i przez to ciągle się o wszystko martwię,układam czarne scenariusze...teraz ciągle myślę ze jestem na coś chora(głownie w głowie siedzi to Sm),mimo ze lekarz zaprzecza,to dalej myślę ze to dopiero początek choroby i tak dalej. Mam się komu wygadać ale jakoś wszystkiego wyrzucić nie potrafię
Offline
Posty
109
Dołączył(a)
21 gru 2013, 11:39

Witam-moja historia(będę wdzięczna każdemu kto odpisze)

przez zmeczona21 22 gru 2013, 02:50
Jeżeli chodzi o "wmawianie sobie chorób" to mam to samo, wcześniej miałam tętniaka:D a teraz mam cukrzyce:):) te choroby są oczywiście prze zemnie wymyślane, tzn dają objawy somatyczne ale ich nie ma. No niestety to ciężki temat jest więc świetnie Cię rozumiem, dlatego też naprawdę warto spróbować terapii, powinna pomóc:)
Offline
Posty
5
Dołączył(a)
19 gru 2013, 23:57

Witam-moja historia(będę wdzięczna każdemu kto odpisze)

Avatar użytkownika
przez rX_ 22 gru 2013, 03:34
Przeczytałem i przypomniało mi się coś. Mojego kolegi siostra kiedyś miała zawroty głowy i problemy ze wzrokiem, ciężko jej było jeździć samochodem itd. Okazało się, że coś jest nie tak z jakimś błędnikiem czy coś ale nie wiem do kogo się trzeba z tym zgłosić, może do neurologa. Nie wiem czy to coś pomoże ale takie miałem pierwsze skojarzenie jak przeczytałem Twój wpis. Powodzenia.
Avatar użytkownika
rX_
Offline
Posty
198
Dołączył(a)
18 lis 2013, 05:54

Witam-moja historia(będę wdzięczna każdemu kto odpisze)

przez ajana 22 gru 2013, 07:38
zmeczona21 dobrze ze nie jestem sama z tymi moimi chorymi pomyslami:-)
A jeśli chodzi o problemy blednikiem to u mnie wszystko ok,problemów z prowadzeniem nie mam, a u neurologa byłam i zostałam zbadana.
Offline
Posty
109
Dołączył(a)
21 gru 2013, 11:39

Witam-moja historia(będę wdzięczna każdemu kto odpisze)

Avatar użytkownika
przez nova_2013 25 gru 2013, 15:24
Witaj Ajana,

dorzuce jeszcze pare powaznych chorob, ktore ja sobie ubzduralam zanim trafilam na wlasciwy trop :
guz mozgu, bialaczka, przedwczesne klimakterium, rak piersi, problem z tarczycå, MS, brak estrogenu itp.
W tym roku wybulilam fortune na lekarzy i badania specjalistyczne. Wszystkie wyniki w porzådku !
I co najciekawsze kazdy lekarz przypisywal mi na moje dolegliwosci tabletki antydepresyjne.

Zmådrzalam dopiero teraz w grudniu i zaczelam sie kurowac. 10 stycznia rozpoczynam psychoterapie.
Moje problemy zdrowotne zaczely sie w lutym kiedy to przezylam pierwszy atak paniki.
Ale co tam ! Czym sie przejmowac ? Zaczelam brac sporå dawke magnezu, wspomagalam sie kompleksem witaminy B, zaczelam uprawiac sport i jeszcze dostalam 5 atakow paniki. Pozniej nadeszla wiosna, dluzsze dni, wiecej slonca - WYZDROWIALAM !!!! :yeah:

W pazdzierniku kolejny atak paniki.... Ale jeszcze sie ludzilam, ze potrafie sobie pomoc sama. Poszlam na yoge, tam nauczylam sie relaksacji, stretchingu i roznych metod oddychania. Niestety, ponioslam fiasko i po moim ostatnim bardzo silnym ataku paniki zdecydowalam sie na wziecie pierwszej tabletki. Dzis biore dopiero 5-ty dzien ale ogromnå nadzieje pokladam w psychoterapii. Tabletki pozwolå Ci sie odprezyc i powrocic do rownowagi emocjonalnej. Poczåtki nie bedå latwe ale warto przeczekac ten okres wspomagajåc sie antydepresantami.

Poza tym rozmowy z osobami o podobnych przypadlosciach dajå ulge i sily do walki z chorobå. Wierz mi.
Tutaj mozemy dyskutowac anonimowo i bez patrzenia drugiej osobie w oczy. To takze daje poczucie bezpieczenstwa.

Ajana, bardzo dobrze, ze zdobylas sie na pierwszy krok i zaczelas opowiadac o swoich problemach. Zapewniam Cie, ze nic groznego Ci nie dolega, to jest nerwica - choroba wspolczesna i cywilizacyjna. Ja bylam juz w takim stanie, ze wszystkie miesnie odmawialy mi posluszenstwa, przesuniecie kubka kawy powodowalo u mnie takie wyczerpanie jak po przebiegnieciu maratonu. To odpowiedz nerwicy na naszå wrazliwosc. Ale wiedz, ze my wszyscy tutaj borykamy sie z podobnymi przypadlosciami i damy rade wczesniej czy pozniej. Najwazniejsze to nie poddawac sie !!!

Zycze Tobie i Wam wszystkim ogromnej cierpliwosci w pokonywaniu choroby, bo ta choroba wymaga czasu i pokornosci.

Serdecznie pozdrawiam i glowa do gory !!! :great:
nova_2013

-- 25 gru 2013, 15:55 --

Poprawka :

"bo ta choroba wymaga czasu i POKORY "
Mc zestaw Citalopram 20mg Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1206
Dołączył(a)
18 paź 2013, 02:13
Lokalizacja
Sverige

Witam-moja historia(będę wdzięczna każdemu kto odpisze)

Avatar użytkownika
przez wysłowiona 25 gru 2013, 18:10
ajana, w pewnym momencie w toku takich diagnoz i ciągle powracających dobrych wyników, warto sobie uświadomić, że ma się problem z lękiem i hipochondrię i z tym zacząć walczyć ;)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1006
Dołączył(a)
19 lip 2012, 08:59

Witam-moja historia(będę wdzięczna każdemu kto odpisze)

przez ajana 26 gru 2013, 11:09
nova_2013 Bardzo dziękuję za dłuuugą i pocieszającą odpowiedź:) staram się już jakoś sobie przetłumaczyć, że wszystko jest ok, ale jak tylko coś mnie zaboli to zaczynam rozmyślać i doszukiwać się czegoś więcej...mam nadzieję, że wkońcu całkowicie mi to przejdzie. Już 3 tyg biorę antydepresanty i chyba robi się troszkę lepiej:)
wysłowiona Co jakiś czas muszę przypominać sobie słowa lekarza, jak mnie dopada :)
Offline
Posty
109
Dołączył(a)
21 gru 2013, 11:39

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 7 gości

Przeskocz do