Oto ja.

Jesteś nowy na forum ? Masz okazję przywitać się z innymi forumowiczami.

Oto ja.

Avatar użytkownika
przez violet_hair_ 21 gru 2013, 23:42
wredny napisał(a):Z drugiej strony już sam nie wiem jak to odbierać, bo już powoli zapominam, jak to jest czuć się normalnie.

Czuję to samo i mnie to przeraża.

wredny napisał(a):podobnie myślałem o lekach. Myślałaś coś o ich stosowaniu, jako dodatkową formę leczenia?

Mam zaplanowaną wizytę u psychiatry 14 stycznia. Psychoterapeutka zasugerowała taką konsultację bo może taki wspomagacz mi się przyda. Wiem sama tyle, że obecnie nie daję już rady. Mam taki stan, że nie mogę tego opanować. Dzień w dzień histeria i łzy...

Trudno sobie pomóc jak człowiek ma karuzele w głowie. Najpierw coś trzeba wyciszyć, żeby pójść krok dalej. Inaczej nie da rady. Napisz jak Twoje kroki w stronę psychoterapii.
violet_hair_*4w5*INFJ*
Avatar użytkownika
Offline
Posty
327
Dołączył(a)
05 gru 2013, 19:35
Lokalizacja
niebyt

Oto ja.

przez wredny 22 gru 2013, 01:29
violet_hair_ napisał(a):Wiem sama tyle, że obecnie nie daję już rady. Mam taki stan, że nie mogę tego opanować. Dzień w dzień histeria i łzy...

U mnie grudzień był straszny. Ostatnio na szczęście jest lepiej. Czasami poczuję się przez chwilę tak błogo, jak we śnie. Te pojedyncze sytuacje dają też odrobinę nadziei. Gdyby tylko dało się taki stan utrzymać przez cały czas...

violet_hair_ napisał(a):Trudno sobie pomóc jak człowiek ma karuzele w głowie. Najpierw coś trzeba wyciszyć, żeby pójść krok dalej. Inaczej nie da rady. Napisz jak Twoje kroki w stronę psychoterapii.

Dokładnie. Z lękami odczuwanymi całym sobą, ciężko cokolwiek zrobić w kierunku poprawy zdrowia. Próbowanie codziennych czynności równa się z pokazywaniem obrazów niewidomemu, jakoby miał odczuwać przyjemność z oglądania ich.
Co do mojej psychoterapii, to na razie ciężko mi cokolwiek powiedzieć. Póki co jeszcze czekam, a może lek przyniesie coś pozytywnego. Już bardziej myślałem o spożyciu lsd, bo to mimo wszystko większa nadzieja od długoterminowej psychoterapii.
Offline
Posty
68
Dołączył(a)
14 gru 2013, 13:47
Lokalizacja
krk

Oto ja.

Avatar użytkownika
przez violet_hair_ 22 gru 2013, 22:05
wredny napisał(a):Te pojedyncze sytuacje dają też odrobinę nadziei. Gdyby tylko dało się taki stan utrzymać przez cały czas...

dokładnie...

wredny napisał(a):Z lękami odczuwanymi całym sobą, ciężko cokolwiek zrobić w kierunku poprawy zdrowia. Próbowanie codziennych czynności równa się z pokazywaniem obrazów niewidomemu, jakoby miał odczuwać przyjemność z oglądania ich.

Przykład idealny...szkoda, że wiele zdrowych ludzi go nie rozumie - spotkałam się już z tym.

Myślę, że powinieneś mimo wszystko spróbować psychoterapii. Mam odczucie, że jesteś bliżej celu niż Ci się wydaje.

A tak poza tym to niesamowite jest porozmawiać z kimś kto dokładnie cię rozumie...pierwszy raz mnie to spotkało...tu na forum...
violet_hair_*4w5*INFJ*
Avatar użytkownika
Offline
Posty
327
Dołączył(a)
05 gru 2013, 19:35
Lokalizacja
niebyt

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Oto ja.

przez wredny 23 gru 2013, 20:47
violet_hair_ napisał(a):Myślę, że powinieneś mimo wszystko spróbować psychoterapii. Mam odczucie, że jesteś bliżej celu niż Ci się wydaje.

Pewnie spróbuję. Czy jestem bliżej celu? Czasami czuję się względnie dobrze, innym razem - jak dziś - 'źle'.

violet_hair_ napisał(a):A tak poza tym to niesamowite jest porozmawiać z kimś kto dokładnie cię rozumie...pierwszy raz mnie to spotkało...tu na forum...

Jeej, jak miło :smile: Myślałem, że to tutaj powszechne, bo sporo osób ma podobne problemy, a tym samym myślenie się w jakiś sposób powiela.
Offline
Posty
68
Dołączył(a)
14 gru 2013, 13:47
Lokalizacja
krk

Oto ja.

przez Steviear 23 gru 2013, 21:01
wredny napisał(a):
bedzielepiej napisał(a):Witaj, rówieśniku.
Jestem zaskoczona że zrobili Ci badania osobowości. Pierwszy raz o czymś takim słyszę, a bite 8 lat chodzilam do psychologów. O co w tym chodzi, co trzeba powiedzieć by komuś zrobiono takie badanie?

Hej. Ja byłem najpierw z wizytą u psychiatry, który to kazał mi zrobić badania. Ja o nic nie prosiłem, zdawało mi się, że to coś powszechnego. Czy to aż tak niespotykanie? Jeżeli tak, to może wpływ na to miały zaburzenia psychiczne u jednej osoby z mojej rodziny, a i było kilka pomniejszych przypadków również u moich bliskich.
Do psychiatry kiedyś zawitałaś, czy tylko wizyty u psychologów?



Ciekawe. Mnie na wstepie kazali isc na badania. (Tez psychiatra)Moze psycholog nie potrzebuje tych informacji, bo sam analizuje? Albo nie jest tak wykwalifikowany by to okreslac.
Wlasnie mam je miec niedlugo. Moglbys opowiedziec jak to wyglada?
Myslisz ze to wiarygodne? Pomagalo rozwiazac problemy psychiatrze? A bardziej odpowiedziec na pytania.
U mnie w rodzinie jako tako zaburzen nie bylo niby.
Nie liczac mojego wkladu w ich psychike.
Steviear
Offline

Oto ja.

przez wredny 23 gru 2013, 22:23
Steviear napisał(a):Ciekawe. Mnie na wstepie kazali isc na badania. (Tez psychiatra)Moze psycholog nie potrzebuje tych informacji, bo sam analizuje? Albo nie jest tak wykwalifikowany by to okreslac.
Wlasnie mam je miec niedlugo. Moglbys opowiedziec jak to wyglada?
Myslisz ze to wiarygodne? Pomagalo rozwiazac problemy psychiatrze? A bardziej odpowiedziec na pytania.
U mnie w rodzinie jako tako zaburzen nie bylo niby.
Nie liczac mojego wkladu w ich psychike.

Badanie przeprowadza psycholog. Rozmowa z nim, odpowiadanie na pytania, rozwiązywanie testu. Przepisze ci z mojej opinii psychologicznej, którą to dostałem, nazwy badań, to sobie możesz gdzieś poszukać jak one mniej więcej wyglądają.
Krótki test stanu psychicznego, test figury złożonej Reya, krzywa uczenia, test fluencji słownej, MMPI-2. To ostatnie rozwiązywałem na komputerze. Dość duża liczba pytań, a i chyba najbardziej popularny test osobowości. Także widnieją w tej opinii dane z wywiadu i obserwacji, i wnioski, jako element końcowy.
Dla mnie te testy nie były w stu procentach obiektywne. Innego dnia mógłbym odpowiedzieć inaczej na pytania, a i w inny sposób rozwiązać testy, przeprowadzić rozmowę. Może to nie ma wpływu na to? Nie wiem, takie są tylko moje odczucia. Póki co psychiatra nie rozwiązał moich problemów. Każda wizyta wygląda dość nietypowo: krótka rozmowa i nowy lek, a ostatnio nawet sam go zasugerowałem i nie było problemów, choć benzo mocnego nie dostałem. Sam staram się czegoś dowiedzieć na swój temat, na psychiatrę nie liczę, a i chyba nie byłby on w stanie mi pomóc inaczej, jak poprzez leki.
Offline
Posty
68
Dołączył(a)
14 gru 2013, 13:47
Lokalizacja
krk

Oto ja.

Avatar użytkownika
przez violet_hair_ 23 gru 2013, 23:08
wredny napisał(a):Jeej, jak miło :smile: Myślałem, że to tutaj powszechne, bo sporo osób ma podobne problemy, a tym samym myślenie się w jakiś sposób powiela.

Mówiłam ogólnie, że dopiero na forum ktoś mnie zrozumiał...w życiu nie...:( A akurat Twoje słowa mi się spodobały :)
wredny napisał(a):Sam staram się czegoś dowiedzieć na swój temat, na psychiatrę nie liczę, a i chyba nie byłby on w stanie mi pomóc inaczej, jak poprzez leki.

W sumie psychiatra głównie daje leki bo jest lekarzem, ale jak powinno być to nie wiem...
violet_hair_*4w5*INFJ*
Avatar użytkownika
Offline
Posty
327
Dołączył(a)
05 gru 2013, 19:35
Lokalizacja
niebyt

Oto ja.

przez wredny 24 gru 2013, 01:45
violet_hair_ napisał(a):Mówiłam ogólnie, że dopiero na forum ktoś mnie zrozumiał...w życiu nie...:( A akurat Twoje słowa mi się spodobały :)

O, to bardzo miłe :smile:

violet_hair_ napisał(a):W sumie psychiatra głównie daje leki bo jest lekarzem, ale jak powinno być to nie wiem...

Kiedyś myślałem, że będę otwarcie rozmawiał o swoich problemach z psychiatrą. Nie wiem, jak mają inni, może właśnie tak to ma wyglądać, choć spodziewałem się czegoś innego.
Offline
Posty
68
Dołączył(a)
14 gru 2013, 13:47
Lokalizacja
krk

Oto ja.

Avatar użytkownika
przez violet_hair_ 24 gru 2013, 22:01
wredny napisał(a):Kiedyś myślałem, że będę otwarcie rozmawiał o swoich problemach z psychiatrą. Nie wiem, jak mają inni, może właśnie tak to ma wyglądać, choć spodziewałem się czegoś innego.

To chyba zależy od psychiatry. Ja kiedyś byłam u takiej co rozmawiała na pierwszej wizycie przez godzinę. Kolejne wizyty miały być 15min czyli podejrzewam krótki wywiad jak się czuję np po leku, recepta i wsio. Teraz czekam na wizytę do innego psychiatry więc zobaczymy jak u niego będzie. Ale podejrzewam że podobnie. Wiesz, raczej psychoterapeuta ma z Tobą rozmawiać przede wszystkim a nie psychiatra. Inne zadania?
violet_hair_*4w5*INFJ*
Avatar użytkownika
Offline
Posty
327
Dołączył(a)
05 gru 2013, 19:35
Lokalizacja
niebyt

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 8 gości

Przeskocz do