Witajcie istoty

Jesteś nowy na forum ? Masz okazję przywitać się z innymi forumowiczami.

Witajcie istoty

przez blvck 15 gru 2013, 22:18
Forum odkryłam dawno temu, gdy zdałam sobie sprawę z mojej choroby(?). Zaglądałam, czytałam, jednak nic od siebie nie pisałam. Dzisiaj znowu natknęłam się na nie. Postanowiłam założyć konto, by móc porozmawiać z ludźmi, którzy mają podobne problemy.

Mam prawie 20 lat. Nigdy nie byłam u żadnego specjalisty (być może boję się, że uznają mnie za wariatkę, do tego obawa przed niekompetencją lekarzy), jednak teraz gdy wszystko się nasila, mam taki zamiar. "Świadome" objawy nerwicy (nigdy nie stwierdzonej, jednak znam swoje ciało) mam od ok. 5 lat. Mogę stwierdzić, że nawet wcześniej potrafiłam mieć jakieś dziwne napady lęków i drżeń mięśni. Myślę, że głównym powodem tego była zła sytuacja w domu, że to miało tak znaczący wpływ na moje dzisiejsze zachowanie. W gimnazjum sądziłam, że te ciągłe kołatania serca, omdlenia, niepokoje są przyczyną kardiologiczną. Po wielu badaniach (nie tylko kardiologicznych) nic nie wykazano. Byłam zdrowa jak ryba. Od tego momentu zaczęłam sama szukać informacji w internecie (bo dla rodziców nie było i nie ma takiej opcji, że można się czuć źle nie tylko fizycznie). Zrozumiałam, że może to być problem natury psychologicznej. Do tego wszystkiego dodałabym depresję, zaburzenia motywacji, ogólną bezradność (jestem do niczego, nie dam rady, nie potrafię) i myśli samobójcze. W wakacje chciałam się zabić. Na ten moment mam dziwne fobie (boję się STRASZNIE wymiotowania, przez to powoli staję się lekomanką (Aviomarin moim wybawieniem), mam lekkie zaburzenia odżywiania, bo zwyczajnie albo po wszystkim źle się czuję albo jem w mega dużych ilościach cukierki miętowe i gumy do żucia, co osłabia mój żołądek - całe szczęście, że nie tyję po tym. Od zawsze byłam bardzo chuda).
Kiedyś byłam bardzo radosną dziewczyną z wielkimi marzeniami (studiowanie medycyny). Dziś jestem kłębkiem nerwów, który płacze, trzęsie się, nie ma nadziei i pomysłu na siebie. Najchętniej całe życie spędziłabym w swoim łóżku z laptopem. W moim małym świecie z dala od zarazków i ludzi. Sama. Żeby nikt nie widział jaka jestem słaba.

Wiecie, są sytuacje totalnej bezradności, gdy nie potrafię sobie poradzić. To mnie już powoli przerasta. Może znajdę jakąś pomoc na tym forum, wśród ludzi, którzy też codziennie walczą o siebie.
Offline
Posty
17
Dołączył(a)
15 gru 2013, 21:28

Witajcie istoty

Avatar użytkownika
przez olan 15 gru 2013, 22:28
Witam rozgość sie ...

-- 15 gru 2013, 21:30 --

Witam rozgość sie ...

-- 15 gru 2013, 22:01 --

Witam ... Napisałas godzinę temu , ale może tu zaglądniesz to Ci odpiszę .Trudna sytacja w rodzinie powoduje takie nerwowe stany...Piszę tu czasem na forum na czym to polega...Bądź znów Dziewczyną z wielkimi marzeniami .Nadajesz się do wielu rzeczy , jesteś dobrą i fajną osóbką .Będziesz silna i szczęśliwa ...Nie chcę Byś się załamywała.Wszystko wróci do normy...Masz przed sobą cudowne życie .Jestes młoda .Siły się wzmocni....bedziesz trzyskajacą energią osobą ... Chce żebys pokochała Siebie ..świat i życie .To możliwe.To ze ktoś Cie stłamsił , prawie zabił chęć do zycia , to nic trudno .Jesli będziesz chciała ,to Ci pomogę .....Człowiek jest z natury dobry..a ktoś Ci wmawiał
ze Jesteś zła..To bunt wewnętrznego JA powoduje takie reakcje ciała.Łęk, drzenie rąk , wymioty itd....Nie jesteś wariatką , to brak miłości , dobrych słów spowodował że taka Jesteś....Najgorzej jest bys samotna ,ze swoimi problemami. Są jednak dobrzy ludzie ...co wysłuchaja , pomogą ... Dobrze jakbys miała przyjaciółkę żeby sie wygadać ,.Zaraz jest lżej... To co mamy w myslach jest wielkie ..trzeba to powiedzieć ,albo napisać ...Choćby dla siebie ...Będzie łatwiej...i zrobi się mniejsze .Spróbuj....Nie Jesteś słaba ..tak na prawdę .to chwila słabości...Jesteś silna ...świat Cię akceptuje taką jaka Jesteś ..i ja też .Ty Siebie też zaakceptuj..Cieszę się że jesteś..Jesteś wrazliwa ..jak wszyscy na tym forum ....Są ludzie gruboskórni , zimni , bo tak ich wychowano.Ty Jesteś delikatna ...To też się na cos przydaje ..Może wiersze będziesz pisać .wszyscy artyści są wrazliwi.Malarze, pisarze....To oni zauważają wiele cudownych rzeczy na świecie ...To oni pokazuję innym jak jest .Są teksty piosenek , piękne ...I kto je pisze ludzie wrażliwi, którzy coś przeżyli i się tym dzielą ....Może też płakali nie raz , ale to wykorzystali..Są w Tobie wielkie możliwości które trzeba odkryć...Dziś myslisz jest źle ,ciemno, zimno...ale za tą zasłoną smutki jest radość.... szczęście .. .''podaj mi rękę , a przeprowadzę Cię tu , gdzie radość .Zaufaj ....będzie dobrze...''Pozdrawiam :papa:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
27
Dołączył(a)
12 lis 2013, 19:15
Lokalizacja
Limanowa

Witajcie istoty

przez blvck 16 gru 2013, 21:14
Dziękuję za odpowiedź olan. Codziennie walczę z tym, by znowu mieć pragnienia i czerpać radość z życia. Jednak po atakach lęku i paniki znowu przychodzi taka bezradność, że jestem za słaba i nie dam rady. Mimo to wiem, że jestem silna, bo nie zrobiłam najgorszej rzeczy jaką mogłam sobie zrobić - odebrać własne życie. Jestem strasznie wrażliwa, to też ma swoją znaczącą rolę w moim zachowaniu. Może wrócę do trenowania malowania, może nauczę się "wylewać" swoje emocje.
Te wszystkie pozytywne słowa na pewno dodały mi otuchy : ) Dziękuję
Offline
Posty
17
Dołączył(a)
15 gru 2013, 21:28

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Witajcie istoty

Avatar użytkownika
przez k669 16 gru 2013, 21:17
czytając Twój post to trochę jakbym siebie czytała :P a powrót do malowania to chyba najlepsze co możesz teraz zrobić. wydaje mi się, że pasja w każdym wypadku poprawia jakość życia :)
witam i pozdrawiam :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
32
Dołączył(a)
14 gru 2013, 00:59

Witajcie istoty

przez blvck 16 gru 2013, 21:33
Z tym malowaniem trochę przesada, bo zawsze mnie do tego ciągnęło, jednak brakowało talentu (wciąż nie było jakoś bardzo źle) stąd takie ciągłe próby i podejścia do tego ; )
Również pozdrawiam!
Offline
Posty
17
Dołączył(a)
15 gru 2013, 21:28

Witajcie istoty

Avatar użytkownika
przez k669 16 gru 2013, 21:42
czyli tak jak u mnie, ciągnęło mnie od zawsze ale się poddawałam kilka razy, bo nie wychodziło tak, jak chciałam. a podobno jeśli chodzi o malowanie to głownie ćwiczenie, nie talent się liczą. w każdym razie zainspirowałaś mnie, następnym razem spróbuję może coś stworzyć zamiast marnować czas :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
32
Dołączył(a)
14 gru 2013, 00:59

Witajcie istoty

przez blvck 16 gru 2013, 22:20
Ja dokładnie tak samo jeśli chodzi o naukę. Poddaję się ciągle mimo ogromnych ambicji. Powinnam skupić się na nauce, a nie cały czas się zamartwiać i przejmować :(
Offline
Posty
17
Dołączył(a)
15 gru 2013, 21:28

Witajcie istoty

Avatar użytkownika
przez Depakiniarz 16 gru 2013, 22:29
Witaj i powodzenia:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1503
Dołączył(a)
30 lis 2013, 23:04
Lokalizacja
Trójmiasto

Witajcie istoty

Avatar użytkownika
przez k669 16 gru 2013, 22:33
ja się do nauki po prostu zmuszam, szkoda mi zmarnować kolejny rok studiów, bo wtedy już w ogóle nic by mi się nie chciało robić :P
Avatar użytkownika
Offline
Posty
32
Dołączył(a)
14 gru 2013, 00:59

Witajcie istoty

przez blvck 16 gru 2013, 22:40
Ja chcę rzucić obecne studia, poprawiać maturę i spełniać marzenia, chociaż w moim stanie ciężko o to walczyć *śmiech przez łzy*
Damy radę :)
Offline
Posty
17
Dołączył(a)
15 gru 2013, 21:28

Witajcie istoty

Avatar użytkownika
przez violet_hair_ 16 gru 2013, 22:56
blvck napisał(a): Myślę, że głównym powodem tego była zła sytuacja w domu, że to miało tak znaczący wpływ na moje dzisiejsze zachowanie. W gimnazjum sądziłam, że te ciągłe kołatania serca, omdlenia, niepokoje są przyczyną kardiologiczną. Po wielu badaniach (nie tylko kardiologicznych) nic nie wykazano. Byłam zdrowa jak ryba. Od tego momentu zaczęłam sama szukać informacji w internecie (bo dla rodziców nie było i nie ma takiej opcji, że można się czuć źle nie tylko fizycznie). Zrozumiałam, że może to być problem natury psychologicznej.


Cześć...Twoja historia bardzo przypomina moją. Też miałam nieciekawą sytuację w domu i wiem jak to jest kiedy nie ma się wsparcia w rodzinie :( Mój ojciec nie mógł zrozumieć, że mogę mieć problem z psychiką...i ciągle źle się czuć... Krzyczał na mamę, żeby nie wierzyła lekarzom, którzy sugerują depresję... To było straszne :( Teraz wszystko się odbija...

Życzę Ci powrotu do zdrowia i mnóstwo wsparcia. Tu na pewno nie zostaniesz sama.
violet_hair_*4w5*INFJ*
Avatar użytkownika
Offline
Posty
327
Dołączył(a)
05 gru 2013, 19:35
Lokalizacja
niebyt

Witajcie istoty

przez blvck 16 gru 2013, 23:26
violet_hair_ napisał(a):Cześć...Twoja historia bardzo przypomina moją. Też miałam nieciekawą sytuację w domu i wiem jak to jest kiedy nie ma się wsparcia w rodzinie :( Mój ojciec nie mógł zrozumieć, że mogę mieć problem z psychiką...i ciągle źle się czuć... Krzyczał na mamę, żeby nie wierzyła lekarzom, którzy sugerują depresję... To było straszne :( Teraz wszystko się odbija...

Życzę Ci powrotu do zdrowia i mnóstwo wsparcia. Tu na pewno nie zostaniesz sama.


Mnie to bardzo boli, bo mój ojciec ciągle szydzi z tego. Nie mam w nim wsparcia emocjonalnego. Ja mu już po prostu nic nie mówię o moich dolegliwościach. Jedynie moja mama mnie słucha, jednak też sceptycznie podchodzi do wizyt u psychologów/psychiatrów. To przecież niemożliwe, żeby ich córka miała problemy!

Trzymaj się :)
Offline
Posty
17
Dołączył(a)
15 gru 2013, 21:28

Witajcie istoty

Avatar użytkownika
przez piterotr 17 gru 2013, 01:21
Też wiele wątków moge przypisać sobie z twojej histori, objawy zewnetrzne to przeważnie nadmierna potliwość, drżenie, czerwienie sie... Jak dla mnie i tak jesteś silna, chociaż na te studia poszlaś ;) Ja nie miałem tyle siły wiec podziwiam, Chcialbym kiedyś poznać osobę w podobym wieku i w podobnej sytuacji, mysle że byloby o wiele łatwiej ;) Pozdrawiam! ;)
I zanim pojmiesz co jest najważniejsze w tym syfie, nie raz się potkniesz syzyfie...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
391
Dołączył(a)
17 gru 2013, 00:30

Witajcie istoty

przez blvck 17 gru 2013, 02:27
piterotr napisał(a):Też wiele wątków moge przypisać sobie z twojej histori, objawy zewnetrzne to przeważnie nadmierna potliwość, drżenie, czerwienie sie... Jak dla mnie i tak jesteś silna, chociaż na te studia poszlaś ;) Ja nie miałem tyle siły wiec podziwiam, Chcialbym kiedyś poznać osobę w podobym wieku i w podobnej sytuacji, mysle że byloby o wiele łatwiej ;) Pozdrawiam! ;)


Ja często przez te lęki, drżenie ciała, mdłości tracę koncentrację, nie wiem co ktoś do mnie mówi... Po prostu wtedy jestem ja sama w moim małym nerwowym świecie. Jedynie marzę o powrocie do domu, do spokoju, do ciszy, gdzie nie ma ludzi, gdzie nikt na mnie się nie patrzy i mnie nie ocenia. Ile ja ważnych codziennych momentów zawaliłam przez te stany...
Nawet nie wiesz jak było mi ciężko pójść na te studia, które nie są spełnieniem moich marzeń, są zwyczajnie słabe. Jak ja siebie znienawidziłam, że nie potrafiłam zawalczyć o lepszą przyszłość. Póki co walczę o siebie, by w końcu dobrze się czuć. Ty też walcz. Wygramy.
Offline
Posty
17
Dołączył(a)
15 gru 2013, 21:28

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 7 gości

Przeskocz do