Witam :)

Jesteś nowy na forum ? Masz okazję przywitać się z innymi forumowiczami.

Witam :)

przez isik81 10 lis 2013, 00:29
Od paru dni przeglądam to forum i odnajduję siebie w większości Waszych postów. Jestem już dość stara, mam 32 lata. Trudno mi określić co jest moim największym problemem - chyba ogólnie jakieś życiowe niedostosowanie, ciągły strach przed nowymi ludźmi i sytuacjami społecznymi. A może po prostu jestem cholernie leniwa i się za bardzo nad sobą rozczulam, jak mawia moja rodzina.
Generalnie już od podstawówki ludzie trzymali się razem tylko ja gdzieś zawsze stałam z boku. Wtedy o dziwno wcale mi to nie przeszkadzało. Problem zaczął się w liceum, kiedy człowiek zabiega o jako taką akceptację, a ja z powodu swojego wyobcowania nie mogłam na nią liczyć. Na szczęście zawsze udało mi się znaleźć 1-2 koleżanki, z którymi mam w miarę dobry kontakt, ale wychodząc poza znajomości z nimi to już była tragedia. I nadal w sumie tak jest. W liceum zaczęło się ze mną dziać coś niedobrego - zaczęła się depresja i lęk w sytuacjach społecznych, np przed referatem, wtedy też zaczęłam się leczyć. Potem były studia filologiczne, których nie ukończyłam, bo "kochana" nerwica skutecznie mi to uniemożliwiła. I tak sobie żyję już bez celu już od wielu lat, dorabiam sobie tylko jako niania. W międzyczasie skończyłam zaocznie licencjat na innym kierunku, ale co z tego. Mieszkam z rodzicami i pewnie tak będzie już do końca, tzn do mojej albo ich śmierci, potem wyląduję pod mostem pewnie. Chciałabym kogoś poznać, pójść do normalnej pracy, ale chyba już dla mnie za późno, jakaś piękna też nie jestem, więc raczej czarno to widzę. Kiedyś chciałam mieć dzieci, ale już chyba raczej nie chcę przekazywać swoich genów. Jestem strasznie samotna, miałam kiedyś chłopaka, który mnie kochał i akceptował i pozwoliłam mu odejść... Ale cóż, czasu już nie cofnę.
Wybaczcie, tak bardzo pesymistycznie piszę, ale znowu mam nawrót depresji. I musiałam to z siebie wyrzucić. I mam taki apel do wszystkich - walczcie o siebie póki jesteście młodzi, nie uciekajcie od życia jak ja. To chyba tyle :) Pozdrawiam Was ciepło.
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
09 lis 2013, 23:59
Lokalizacja
okolice warszawy

Witam :)

Avatar użytkownika
przez monk.2000 10 lis 2013, 00:36
isik81, cześć. Naczytałem się podobnych opisów już tu na forum, na tyle, że potrafiłbym wyciągnąć jakiś klucz z tego.

Wypróbowałaś już wszystkie metody? Może jest szansa na poprawę jakaś?
Awatar to skarb Atlantydy: starożytny Scion.

:( F.20
:smile: Solian 600mg
8) Akineton
Avatar użytkownika
Offline
Posty
8369
Dołączył(a)
26 lis 2011, 14:49
Lokalizacja
mój pokój

Witam :)

przez isik81 10 lis 2013, 15:38
Witaj monk.2000, dzięki za odpowiedź.
Mam jeszcze resztkę nadziei, że uda mi się coś zmienić w życiu. Terapia w moim przypadku niewiele dała, po lekach czuję się dobrze, ale gdy tylko je odstawię od razu mam nawrót. Głównie chodzi mi o pracę, żeby jakoś się przemóc, ale nie mogę. Z dziećmi nie mam problemu, bo one nie oceniają, ale to praca nie dająca ubezpieczenia. Ehhh...
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
09 lis 2013, 23:59
Lokalizacja
okolice warszawy

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Witam :)

przez rotten soul 10 lis 2013, 15:53
isik81,
Mam jeszcze resztkę nadziei, że uda mi się coś zmienić w życiu.

Dobre i to. Ja też ją mam i trzymam się jej kurczowo paluchami.

ale chyba już dla mnie za późno, jakaś piękna też nie jestem, więc raczej czarno to widzę.

Nie da się ukryć, że w tym zdaniu przemawia przez Ciebie depresja, bo tak naprawdę szanse masz i dobrze o tym wiesz. Nie będę jednak się mądrzył zbytnio, bo samemu mam takie myśli dość często, tyle, że robię na przekór im i staram się je olewać jak tylko mogę.

I mam taki apel do wszystkich - walczcie o siebie póki jesteście młodzi, nie uciekajcie od życia jak ja.

Kurde, więc ja już nie ma o co walczyć bo jestem starcem tylko rok młodszym od Ciebie. :( :why:

Również pozdrawiam.
rotten soul
Offline

Witam :)

Avatar użytkownika
przez amelia83 10 lis 2013, 15:54
isik81, hejka
'Jeśli nie umiesz latać, biegnij. Jeśli nie umiesz biegać, chodz. Jeśli nie umiesz chodzić czołgaj się. Ale bez względu na wszystko- Posuwaj się naprzód '
M. Luther King

'jak o mnie ktoś zapyta powiedzcie mu że znikam, za równoległym światem, gdzie liczby nie są ważne'
Avatar użytkownika
Offline
Posty
13390
Dołączył(a)
17 mar 2011, 16:01
Lokalizacja
daleko czasem blisko

Witam :)

przez swistak2112 10 lis 2013, 16:07
isik81 napisał(a):Od paru dni przeglądam to forum i odnajduję siebie w większości Waszych postów. Jestem już dość stara, mam 32 lata. [...]]
Wybaczcie, tak bardzo pesymistycznie piszę, ale znowu mam nawrót depresji.


Warto sie zwrócić do lekarza z prośbą o pomoc. Czy bierzesz leki, kóre Ci nie skutkują? Wiek.. Ja mam lat 53, a leków biorę 15 (nie tabletek- leków!!). I cóż, mogę tylko dodać, że cieszę się z tego, gdy leki SKUTKUJĄ. Byłem pół roku na terapii interferonem z rybawiryną, to jest dopiero koszmar... I nie dość, że cała męczarnia (7 miesięcy leżenia) na marne (brak efektu), to doszły jeszcze 3 choroby z autoagresji- a kórych nie miałem przed tą cholerną terapią. I w zakresie zapalenia wątroby leczenia dla mnie nie ma. Coż, żyć trzeba, bo...takie jest życie.
świstak
F33
Świstak
F33
Sertralina 75-100, Mianseryna 60-90
Clonazepam 1x0,5 , Gabapentin 2x800
Chlorprothixen 50-100, Ketilept 100
Eestazolam, Zolpidem- doraźnie
Offline
Posty
234
Dołączył(a)
10 lis 2013, 11:59

Witam :)

Avatar użytkownika
przez tahela 10 lis 2013, 16:14
hejka, opis jak to w nerwicy i fobii społecznej, ciezko jest ;) , witaj na forumie
Kto utraci raz będzie zawsze czekać
Zatrzymujesz czas i zaglądasz w przepaść
Zostaje smutek i tylko smutek
Ostry jak nagły serca głód
Wiatr co zwala z nóg
Smutek i ty
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10990
Dołączył(a)
09 sty 2011, 23:22

Witam :)

przez rotten soul 10 lis 2013, 16:38
swistak2112,
Coż, żyć trzeba,

Jak tylko to jest powodem życia, to wtedy należy to nazwać wegetacją, bo trzyma nas tylko instynkt plus ewentualnie jakieś resztki nadziei.
rotten soul
Offline

Witam :)

przez isik81 11 lis 2013, 00:33
Dziękuję Wam za odzew i powitania.

@rotten soul
Kurde, więc ja już nie ma o co walczyć bo jestem starcem tylko rok młodszym od Ciebie.


Heh może przesadziłam z tą starością. Jednak u mężczyzn trochę inaczej wygląda starzenie się, dłużej lepiej wyglądacie i możecie mieć np. dzieci nawet w późniejszym wieku. Dla kobiet biologia jest raczej nieubłagana ;)

@swistak2112
Warto sie zwrócić do lekarza z prośbą o pomoc. Czy bierzesz leki, kóre Ci nie skutkują?

Gdyby nie lekarze i leki pewnie już dawno by mnie nie było wśród żywych. Ok pół roku temu wraz z lekarzem zdecydowaliśmy odstawić leki, ale cholerstwo wróciło. I to ze zdwojoną siłą. Chyba już jestem skazana na farmakoterapię do końca życia. Trudno. Wróciliśmy do tego samego antydepresantu + doraźnie afobam. Tylko właśnie obawiam się skutków długotrwałego przyjmowania jak w Twoim przypadku. I masz rację, życie jest darem, może nie tak sobie je wyobrażaliśmy czy planowaliśmy, ale zawsze mimo wszystko są jakieś przyjemne chwile. Tylko czasem trzeba cierpliwie poczekać.

Pozdrawiam.
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
09 lis 2013, 23:59
Lokalizacja
okolice warszawy

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 6 gości

Przeskocz do