Cześć.

Jesteś nowy na forum ? Masz okazję przywitać się z innymi forumowiczami.

Cześć.

Avatar użytkownika
przez meth_moth 05 lis 2013, 21:08
Mówcie na mnie poprostu "M". Jestem dziewczyną. Mam osiemnaście lat, uczę się w liceum. Pierwszy raz pomyślałam o śmierci kiedy miałam trzynaście lat. Wtedy samobójstwo wydawało mi się sposobem na wszystko. Moi rodzice rozwiedli się gdy miałam 4 lata, od dziesięciu lat mieszka z nami nowy partner matki. Zdarzają się awantury jak w każdej rodzinie, chociaż moja matka dosyć często psychicznie mnie torturuje. Mam dziewczynę, która jest dziesięć lat ode mnie starsza. Mieszka w Londynie, opiekuje się mną w miarę możliwości a ja... A ja nie potrafię tego zaakceptować i przyjąć. Nie umiem pojąć, że ktokolwiek może dla mnie chcieć dobrze. Czuję się osamotniona.
Od dobrych dwóch lat budzę się rano i czuję się zmęczona. Zaniedbuję siebie, nie potrafię często zjeść śniadania czy wykonać tak prostej czynności jak uczesanie włosów. Ciągle mnie coś boli. Nie ma dnia, żebym nie znalazła wymówki, żeby nie iść do szkoły. Codziennie wstaję rano z bólem, od bólu głowy po ból kostki. Jestem ciągle zmęczona i sfrustrowana. Wpadam w ataki szału, demoluję pokój, zdarzyło mi się wybić szybę w czyimś samochodzie. Walę pięściami w ściany, sprawiam masę przykrości najważniejszej kobiecie mojego życia jaką jest moja dziewczyna, rozdrapuję sobie skórę, tnę ramiona żyletką, wyrywam sobie włosy a na koniec rzucam się na podłogę, gdzie w histerycznym płaczu modlę się o nagłą i szybką śmierć, bo mimo wszystko brak mi odwagi na samobójstwo. Wyję i marzę, żeby ten koszmar się skończył. Żeby spadł grom z jasnego nieba i mnie zabił. Czuję wstęt sama do siebie, ponieważ nie jestem idealną córką, uczennicą i wymarzoną dziewczyną o nieskazitelnej cerze i kobiecych kształtach. Nienawidzę siebie.
Cześć, jestem M. i czuję się jak ostatnia psycholka.
No one's gonna take my soul away,
I'm livin' like Jim Morrison.
Headed towards a fucked up holiday.
Motel, sprees, sprees and I'm singing
Fuck yeah, give it to me this is heaven, what i truly want.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
8
Dołączył(a)
05 lis 2013, 20:49

Cześć.

Avatar użytkownika
przez nerwosol-men 05 lis 2013, 21:28
No witaj meth_moth, za dużą mam empatię do ludzi, żeby Ci się tu rozpisać, bo jeszcze coś źle napiszę, ale szczerze współczuję , leczysz się ?
Załóż wy­god­ne bu­ty, bo masz do przejścia całe życie... Obrazek

http://www.poomoc.pl
Avatar użytkownika
Offline
Posty
7538
Dołączył(a)
03 lis 2013, 00:13
Lokalizacja
Warszawa

Cześć.

Avatar użytkownika
przez meth_moth 05 lis 2013, 21:33
Leczyłam się przez rok, stwierdzono u mnie chorobę afektywną-dwubiegunową oraz osobowość typu borderline. Któregoś dnia wyrzuciłam wszystkie leki i nie wróciłam nigdy więcej do psychoterapeuty i psychiatry, ponieważ czułam się zwyczajnie na siłę otępiana... Wiecie, rodzice wciskali mi leki po których nie byłam w stanie robić nic innego po za leżeniem i gapieniem się w ścianę. Tak mi minął rok. Jakby mi ktoś mózg wyjął i na rok włozył do formaliny.
No one's gonna take my soul away,
I'm livin' like Jim Morrison.
Headed towards a fucked up holiday.
Motel, sprees, sprees and I'm singing
Fuck yeah, give it to me this is heaven, what i truly want.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
8
Dołączył(a)
05 lis 2013, 20:49

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Cześć.

Avatar użytkownika
przez Josie_86 05 lis 2013, 21:35
Ja na twoim miejscu wróciłabym do leczenia.. Jest masa leków, któryś musi być lepszy od tych, które Ci nie pomagały..
jeśli chcesz mnie zatrzymać (spójrz odchodzę)
podaj mi rękę, jeszcze może zatrzymać mnie ciepło twojej dłoni
Avatar użytkownika
Offline
Posty
355
Dołączył(a)
20 wrz 2013, 22:52
Lokalizacja
Podkarpacie

Cześć.

Avatar użytkownika
przez nerwosol-men 05 lis 2013, 21:38
meth_moth napisał(a): afektywną-dwubiegunową oraz osobowość typu borderline.
znam bliską osobę która też to ma bez leków i terapii ciężko będzie
Załóż wy­god­ne bu­ty, bo masz do przejścia całe życie... Obrazek

http://www.poomoc.pl
Avatar użytkownika
Offline
Posty
7538
Dołączył(a)
03 lis 2013, 00:13
Lokalizacja
Warszawa

Cześć.

Avatar użytkownika
przez meth_moth 05 lis 2013, 21:54
Nawet podczas terapii zdarzało mi się wpaść w histerię bo np skończył się cukier w domu i matka na mnie nakrzyczała, bo krzywo ułożyłam buty w przedpokoju. Leki w zasadzie chyba miałam tylko po to, żeby nie robić krzywdy sobie i innym... A ja nie chcę być unieruchomiona, chcę mieć normalne, zdrowe i czyste myślenie bez tych dziwnych ataków.
No one's gonna take my soul away,
I'm livin' like Jim Morrison.
Headed towards a fucked up holiday.
Motel, sprees, sprees and I'm singing
Fuck yeah, give it to me this is heaven, what i truly want.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
8
Dołączył(a)
05 lis 2013, 20:49

Cześć.

Avatar użytkownika
przez nerwosol-men 05 lis 2013, 21:58
No pewno każdy na tym forum chce mieć normalne myślenie i być zdrowym , ale to samo nie przyjdzie
Załóż wy­god­ne bu­ty, bo masz do przejścia całe życie... Obrazek

http://www.poomoc.pl
Avatar użytkownika
Offline
Posty
7538
Dołączył(a)
03 lis 2013, 00:13
Lokalizacja
Warszawa

Cześć.

Avatar użytkownika
przez meth_moth 05 lis 2013, 22:04
Chyba sama przed sobą boję się przyznać, że coś ze mną jest nie tak, nie umiem tego zaakceptować.
No one's gonna take my soul away,
I'm livin' like Jim Morrison.
Headed towards a fucked up holiday.
Motel, sprees, sprees and I'm singing
Fuck yeah, give it to me this is heaven, what i truly want.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
8
Dołączył(a)
05 lis 2013, 20:49

Cześć.

Avatar użytkownika
przez Olmici 06 lis 2013, 09:23
Im szybciej zaakceptujesz tym lepiej dla Ciebie. Wtedy będziesz mogła sobie pomóc. Potraktuj to jak każdą inną dolegliwość ... i, że można z tego wyjść.
Szukaj światła w morzu cieni ...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
156
Dołączył(a)
01 lut 2013, 13:09

Cześć.

Avatar użytkownika
przez Josie_86 06 lis 2013, 12:26
Olmici ma rację. Żeby sobie pomóc, trzeba najpierw zaakceptować to, że jest taka konieczność..

nie chcę być unieruchomiona, chcę mieć normalne, zdrowe i czyste myślenie bez tych dziwnych ataków.

Tak jak napisał nerwosol-man, my wszyscy chcemy.. Próbuj innych leków, na pewno znajdzie się jakiś, który nie tylko będzie wyciszał emocje, ale też nie otumani
jeśli chcesz mnie zatrzymać (spójrz odchodzę)
podaj mi rękę, jeszcze może zatrzymać mnie ciepło twojej dłoni
Avatar użytkownika
Offline
Posty
355
Dołączył(a)
20 wrz 2013, 22:52
Lokalizacja
Podkarpacie

Cześć.

Avatar użytkownika
przez meth_moth 06 lis 2013, 13:16
Dzisiaj dzwoniłam do poradni zdrowia psychicznego. Najwcześniejszy termin przypada na 19.12.
Chyba to jest jedyne wyjście...
No one's gonna take my soul away,
I'm livin' like Jim Morrison.
Headed towards a fucked up holiday.
Motel, sprees, sprees and I'm singing
Fuck yeah, give it to me this is heaven, what i truly want.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
8
Dołączył(a)
05 lis 2013, 20:49

Cześć.

przez Unikalny 06 lis 2013, 13:18
Witam Cię :)
Unikalny
Offline

Cześć.

Avatar użytkownika
przez Josie_86 06 lis 2013, 17:14
Do grudnia trochę czasu.. Nie myslałaś o wizycie prywatnej? Byłaby wcześniej
jeśli chcesz mnie zatrzymać (spójrz odchodzę)
podaj mi rękę, jeszcze może zatrzymać mnie ciepło twojej dłoni
Avatar użytkownika
Offline
Posty
355
Dołączył(a)
20 wrz 2013, 22:52
Lokalizacja
Podkarpacie

Cześć.

przez vifi 07 lis 2013, 01:47
meth_moth, Hej, postaraj się dobrać jakieś leki które tak cię nie otępiają. Na forum jest osobny wątek dla osób z Chad-em. Z tego co się orientuję to można w miarę normalnie funkcjonować z lekami tylko nie zawsze znajdzie się od razu. Ale bez nich jest ciężko.
Offline
Posty
1424
Dołączył(a)
20 lis 2011, 21:02
Lokalizacja
Warszawa

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 4 gości

Przeskocz do