heeej

Jesteś nowy na forum ? Masz okazję przywitać się z innymi forumowiczami.

heeej

przez disorder 05 lis 2013, 20:41
W sumie to nie wiem od czego zacząć, nie wiem do końca dlaczego zdecydowałam się zalogować na tym forum. Chyba mam depresję, chociaż może sobie to wmawiam? Leczyłam się przez dwa lata, brałam leki, po których czułam się lepiej, jednak na dłuższą metę i to nie pomagało. Nie lubię pisać o sobie i robię to dosyć chaotycznie, nic mi nie wychodzi i każdego dnia żałuję, że jeszcze żyję, ale widocznie jestem tak beznadziejna, że nawet zabić się nie umiem.
Offline
Posty
13
Dołączył(a)
05 lis 2013, 20:24

heeej

Avatar użytkownika
przez Helix 05 lis 2013, 20:58
Witaj na forum :) . Od kiedy masz taki stan? Coś go zapoczątkowało?
"Ostrzegam, dziś jest jeszcze gorzej niż wczoraj."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
7
Dołączył(a)
17 paź 2013, 13:05

heeej

przez disorder 05 lis 2013, 21:08
Od kilku lat? Sama nie wiem jak to się zaczęło i dlaczego. Od kiedy pamiętam mam problemy z samooceną. Wiem, że to brzmi głupio i tak naprawdę co to za problem, ale nigdy się sobie nie podobałam. W gimnazjum byłam bardzo brzydka, teraz niby jestem ładna, ale dalej jest coś nie tak. Do tego mam problemy z używkami, lubię zapijać problemy (wyimaginowane, jeśli ktoś patrzy na to wszystko z boku). Jedyny powód dlaczego jeszcze się nie zabiłam to moi rodzice. Jednak wydaje mi się, że powoli się staczam i nie dam rady wrócić już do normalnego życia, nawet nie wiem jak mogłoby takie wyglądać.
Offline
Posty
13
Dołączył(a)
05 lis 2013, 20:24

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

heeej

Avatar użytkownika
przez Josie_86 05 lis 2013, 21:29
Może leki były źle dobrane, skoro nie pomagały? Ile masz lat? Rodzice Cię wspierają?
Ściskam, trzymaj się :*
jeśli chcesz mnie zatrzymać (spójrz odchodzę)
podaj mi rękę, jeszcze może zatrzymać mnie ciepło twojej dłoni
Avatar użytkownika
Offline
Posty
355
Dołączył(a)
20 wrz 2013, 22:52
Lokalizacja
Podkarpacie

heeej

Avatar użytkownika
przez nerwosol-men 05 lis 2013, 21:30
trzymaj się nadzieja umiera ostatnia
Załóż wy­god­ne bu­ty, bo masz do przejścia całe życie... Obrazek

http://www.poomoc.pl
Avatar użytkownika
Offline
Posty
7538
Dołączył(a)
03 lis 2013, 00:13
Lokalizacja
Warszawa

heeej

Avatar użytkownika
przez Uciekinier 05 lis 2013, 21:38
Witaj. A dlaczego przerwałaś leczenie ? Nie widziałaś żadnej poprawy ?

disorder napisał(a):nic mi nie wychodzi i każdego dnia żałuję, że jeszcze żyję, ale widocznie jestem tak beznadziejna, że nawet zabić się nie umiem.

Gdyby to było takie proste.. Dlaczego więc tego po prostu nie zrobimy? Myślę, że jakaś cząstka nas chce zmienić ten stan, walczyć, spróbować żyć i kiedyś być szczęśliwym.. bo na to zasługujemy.
Trudno to zrozumieć
Lecz nic nie daje siły by żyć
Jakaś misterna część
W konstrukcji zdarzeń
Pękła
Avatar użytkownika
Offline
Posty
546
Dołączył(a)
07 maja 2009, 16:05
Lokalizacja
wszędzie źle

heeej

przez disorder 05 lis 2013, 21:53
Josie_86 napisał(a):Może leki były źle dobrane, skoro nie pomagały? Ile masz lat? Rodzice Cię wspierają?
Ściskam, trzymaj się :*


wydawało mi się, że leki działają, jednak rozwalił się mój związek, który był beznadziejny i załamałam się całkowicie, wtedy też przestałam brać leki i zamiast tego zaczęłam palić trawę; 21; tak, przez to, że się tak bardzo o mnie troszczą czuję się jeszcze gorzej, bo cały czas tylko ich zawodzę, a oni zrobią wszystko dla mnie

THJ_nw napisał(a):Witaj. A dlaczego przerwałaś leczenie ? Nie widziałaś żadnej poprawy ?


w wakacje próbowałam wszystko odreagować, bo przy okazji zawaliłam też i studia, nie miałam czasu i ochoty wybrać się do lekarza po leki, a po wakacjach okazało się, że narobiłam sobie mega długów i teraz spłacam to wszystko z pieniędzy, które dostaję od rodziców na leczenie
Offline
Posty
13
Dołączył(a)
05 lis 2013, 20:24

heeej

Avatar użytkownika
przez Uciekinier 06 lis 2013, 12:14
disorder napisał(a):w wakacje próbowałam wszystko odreagować, bo przy okazji zawaliłam też i studia

Zaczęłaś od nowa studia ? Masz się czym zająć ? Bezczynność jest najgorsza.
Trudno to zrozumieć
Lecz nic nie daje siły by żyć
Jakaś misterna część
W konstrukcji zdarzeń
Pękła
Avatar użytkownika
Offline
Posty
546
Dołączył(a)
07 maja 2009, 16:05
Lokalizacja
wszędzie źle

heeej

Avatar użytkownika
przez Josie_86 06 lis 2013, 12:22
Brak pieniędzy na leczenie to jest fatalny problem, tez się ciągle z tym zmagam, ale mama mi pomaga.. Masz faktycznie problem z tymi długami.. Duże są? Może spróbuj jakoś odroczyć ich spłatę, a zacznij się leczyć. Nie powinno się przerywać samemu leczenia, tak jak to zrobiłaś wcześniej, ale było mineło. Teraz powinnaś koniecznie udać się do lekarza.
:*
jeśli chcesz mnie zatrzymać (spójrz odchodzę)
podaj mi rękę, jeszcze może zatrzymać mnie ciepło twojej dłoni
Avatar użytkownika
Offline
Posty
355
Dołączył(a)
20 wrz 2013, 22:52
Lokalizacja
Podkarpacie

heeej

przez disorder 06 lis 2013, 14:32
THJ_nw napisał(a):
disorder napisał(a):w wakacje próbowałam wszystko odreagować, bo przy okazji zawaliłam też i studia

Zaczęłaś od nowa studia ? Masz się czym zająć ? Bezczynność jest najgorsza.

niby studiuję dalej, ale mam bardzo duże zaległości i już nawet nie mam ochoty chodzić na uczelnię, ale obiecałam rodzicom, że się postaram

Josie_86 napisał(a):Brak pieniędzy na leczenie to jest fatalny problem, tez się ciągle z tym zmagam, ale mama mi pomaga.. Masz faktycznie problem z tymi długami.. Duże są? Może spróbuj jakoś odroczyć ich spłatę, a zacznij się leczyć. Nie powinno się przerywać samemu leczenia, tak jak to zrobiłaś wcześniej, ale było mineło. Teraz powinnaś koniecznie udać się do lekarza.
:*


Zostało mi jeszcze kilkaset złotych, a nie mogę tego odroczyć. Dopiero za kilka tygodni będę mogła sobie pozwolić na dalsze leczenie
Offline
Posty
13
Dołączył(a)
05 lis 2013, 20:24

heeej

Avatar użytkownika
przez Josie_86 06 lis 2013, 17:12
Rodzice o tych długach nie wiedzą?
Jeżeli czujesz, ze wytrzymasz bez leków jeszcze parę tygodni to Ok.. ale wiesz pewnie, jak to potrafi zmienić się z dnia na dzień..
jeśli chcesz mnie zatrzymać (spójrz odchodzę)
podaj mi rękę, jeszcze może zatrzymać mnie ciepło twojej dłoni
Avatar użytkownika
Offline
Posty
355
Dołączył(a)
20 wrz 2013, 22:52
Lokalizacja
Podkarpacie

heeej

Avatar użytkownika
przez Uciekinier 06 lis 2013, 21:23
disorder napisał(a):niby studiuję dalej, ale mam bardzo duże zaległości i już nawet nie mam ochoty chodzić na uczelnię, ale obiecałam rodzicom, że się postaram

Jeśli masz możliwość, nie rezygnuj. Możesz potem żałować. Studiujesz u siebie w mieście? Zawsze można poznać kogoś nowego.. ja zrezygnowałem z dalszego studiowania i teraz siebie za to nienawidzę, bo zamiast żyć, wegetuję :cry:
Trudno to zrozumieć
Lecz nic nie daje siły by żyć
Jakaś misterna część
W konstrukcji zdarzeń
Pękła
Avatar użytkownika
Offline
Posty
546
Dołączył(a)
07 maja 2009, 16:05
Lokalizacja
wszędzie źle

heeej

przez disorder 12 mar 2014, 10:43
Już całkowicie zawaliłam studia, przestałam się leczyć, coraz częściej myślę o samobójstwie i najgorsze jest to, że już wiem jak to zrobić.
Moi rodzice myślą, że jest coraz lepiej, zaczęłam pracować, ale to bardziej praca dorywcza i rzadko tam chodzę.
Wszystkie pieniądze wydaję na narkotyki i czuję, że nie ma już dla mnie żadnego ratunku. Kompletnie nie wiem co robić.
Offline
Posty
13
Dołączył(a)
05 lis 2013, 20:24

heeej

przez protest 12 mar 2014, 11:22
Hej witam wszystkich
Offline
Posty
1
Dołączył(a)
12 mar 2014, 11:17

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 6 gości

Przeskocz do