Witam

Jesteś nowy na forum ? Masz okazję przywitać się z innymi forumowiczami.

Witam

Avatar użytkownika
przez manila 03 lis 2013, 01:38
Witam
Od prawie 6 lat leczyłam się na depresję, głównie farmakologicznie a przez ostatnie 2 lata próbowałam terapii indywidualnej u psychologa jednak było to zaledwie kilkanaście spotkań z dużą przerwą. Początkowo leczenie farmokologiczne przyniosło efekty ale z powodu natłoku wielu problemów z którymi nie dawałam i nadal nie daję sobię rady zaczęło mi się powoli znowu pogarszać. Kilka miesięcy temu zdecydowałam się na pobyt na oddziale dziennym. Nigdy nie uczestniczyłam w terapii grupowej i nie wiedziałam jak to wygląda. Przez moją chorobę mam ogromne trudności w nawiązywaniu relacji społecznych więc gdym wiedziała wcześniej na czym taka terapia polega na pewno bym się tam nie wybrała. Bardzo długo paraliżował mnie lęk przez co nie mogłam się odezwać i wiele straciłam. W moim przypadku pobyt tam powienien trwać przynajmniej dwa razy dłużej a nie tylko 12 tyg. Jednak mimo wszytko terapia grupowa dużo mi dała a przede wszystkim po raz pierwszy przekonałam się że są ludzie, którzy mają podobne problemy i mnie rozumieją. Na wypisie widnieje rozpoznanie : dekompensacja depresyjna na podłożu osobowości mieszane i nawet nie wiem co to dokładnie oznacza. Niestety raczej mi się nie poprawiło, przebywając tam poprostu zatrzymałam się w miejscu a teraz 3 miesiące później znowu powoli czuję się coraz gorzej i odechciewa mi się żyć.
Od roku nie mogę znaleźć pracy, ciągle tyję i coraz bardziej się izoluję od świata. Nie mam praktycznie żadnych przyjaciół - znajomych bo straciłam wszystkich jak rozstałam się po wielu latach z partnerem no i z powodu choroby się od pozostałych odsunęłam oraz na rodzinę też nie mam co liczyć bo jej nie mam, rodzice w dzieciństwie sprawili mi wiele bólu i do dziś mnie gnębią tylko. Obecnie jestem na łasce partnera, który okazał się uzależniony od marihuany. Mi brakuję kasy na wszystko, nawet na lekarstwa a jego stać na worek dziennie. Ale gdy nie on nie wiem gdzie bym się nawet podziała. Eh czuję się taka bezsilna i zbędna.. Zastanwaiam się czy w takiej sytuacji mam w ogóle szanse poczuć się lepiej..
Jestem z Bydgoszczy i leczę się na Sułkowskiego ale nie wiem czy to dobra przychodnia skoro tak długo mnie nie uzdrowili. Ponadto z psychiatrą widzę się raz na 2 miesiące i wypisuje mi on tylko kolejne leki a z psychologiem 2 razy w miesiącu, jak wizyta nie przepadnie. Ostatnio wizyty mi przepadły bo pani wzięła opiekę więc miałam 1 wizytę w okresie 3 miesięcy, a kolejną mam dopiero za miesiąc. Czy wszędzię tak jest na NFZ?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6
Dołączył(a)
02 lis 2013, 01:53
Lokalizacja
BDG

Witam

przez zorzynek 03 lis 2013, 01:47
Witaj, szansę masz zawsze i tylko od Ciebie zależy co z tym zrobisz. Co do diagnozy, kiedyś pewien mądry człowiek powiedział mi, że one są dla lekarzy i emerytów. Myślę, że miał rację;)
Offline
Posty
102
Dołączył(a)
02 lis 2013, 00:32

Witam

Avatar użytkownika
przez manila 03 lis 2013, 02:11
Witaj zorzynek,
Ponoć szanse są zawsze na wszystko choćby minimalne, niby wiem i sama sobie to na siłę powtarzam ale jakoś nie mogę w to nigdy uwierzyć. W takim razie źle sformuowalam pytanie, powinno chyba być czy w takiej beznadziejnej sytuacji jak moja ktoś dobrze się czuje zupełnie sam ze sobą, bez żadnego wsparcia?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6
Dołączył(a)
02 lis 2013, 01:53
Lokalizacja
BDG

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: fiszer i 4 gości

Przeskocz do