Chcę być wolny.

Jesteś nowy na forum ? Masz okazję przywitać się z innymi forumowiczami.

Chcę być wolny.

przez Japko 29 paź 2013, 19:47
Witam. Nie wiem co napisać. Nie wiem czy w ogóle szukam pomocy. Nie jestem w stanie odpowiedzieć sobie na żadne z pytań, które z dnia na dzień zasypują moją głowę. Wszystko zaczęło się ok. rok temu z przyczyn... Nie wiem czy to wgl. ma jakieś znaczenie. Rozstałem się z dziewczyną, którą bardzo mocno "Kochałem?". Zdradziła mnie. Winą obarczyła także moją osobę. Jestem młodym chłopakiem. Matura przede mną... Ogrom nauki... Nie jestem w stanie niczego ogarnąć. Po samym rozstaniu, jak radzili "przyjaciele" Wlewałem w siebie litry alkoholu. Z dnia na dzień pogrążałem się jeszcze bardziej. Wracały wszystkie wspomnienia, nie tylko te związane z ukochaną, ale wszystkie tragiczne sytuacje jakie mnie w życiu spotkały - atakowały mój umysł. Po jakimś czasie stwierdziłem, że alkohol nie uszczęśliwia mnie nawet trochę... Wieczny kac i to w tak młodym wieku, kto by pomyślał? Coraz częstsze wypady na imprezy. Amfetamina, dropsy, alkohol i wszystkie te syntetyczne "lekarstwa" na załamanie zrobiły ze mnie roztrzęsionego, młodego narkomana. Znalazłem kolejny zamiennik, który dawał zapomnienie o szarości codziennego dnia. Trawka, kumple, uśmiech na twarzy. Gdy dzisiaj rano obudziłem się i podniosłem głowę z łóżka uświadomiłem sobie w jak bardzo śmierdzącym G*wnie jestem... Lęk przed ludźmi, myśli samobójcze. Najwyraźniej tak być musiało.
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
29 paź 2013, 19:17

Chcę być wolny.

Avatar użytkownika
przez dana-sol 29 paź 2013, 20:13
Witaj, trafiłeś we właściwe miejsce i co ważne sam sobie uzmysłowiłeś, że coś jest nie tak. Musisz poszukać pomocy i udać się do specjalisty, najlepiej od uzależnień i rozpocząć terapię. Tutaj na pewno znajdziesz wsparcie i otrzymasz wiele rad, ale leczenie jest nieuniknione. Na pewno jesteś wartościowym człowiekiem, wybrałeś jednak złą drogę radzenia sobie z problemami i trzeba to jak najszybciej naprawić. Jak długo trwa ten stan? Potrafisz wytrzymać bez "wspomagaczy" czy musisz brać? Masz oparcie w rodzinie, rodzicach? Całe życie przed Tobą i dużo pracy, ale dasz radę. Grunt to przyznać się do Swoich problemów nawet w takim miejscu, jak to forum, to pierwszy krok do sukcesu. Jesteś uczniem, wiem, że jest Ci trudno, ale jeżeli masz w szkole psychologa może z nim porozmawiaj najpierw?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
31
Dołączył(a)
09 paź 2013, 16:32
Lokalizacja
Podkarpacie

Chcę być wolny.

Avatar użytkownika
przez monk.2000 29 paź 2013, 20:28
Może zbyt ulegasz presji kolegów? Jak widzisz, ich sposoby niewiele pomogły. Może poszukać kogoś, kto da bardziej efektywne rady.
Awatar to skarb Atlantydy: starożytny Scion.

:( F.20
:smile: Solian 600mg
8) Akineton
Avatar użytkownika
Offline
Posty
8369
Dołączył(a)
26 lis 2011, 14:49
Lokalizacja
mój pokój

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Chcę być wolny.

przez Japko 29 paź 2013, 20:33
Rozmowa z domownikami nie przynosi niczego dobrego. Ojciec - stale wywołuje na mnie presję i matka, która ma problem sama ze sobą. Fizycznego uzależnienia nie odczuwam, lecz psychiczne... Sam nie potrafię sobie na to odpowiedzieć. Gdy jestem "trzeźwy" stale dopadają mnie kompleksy ponieważ jestem dosyć niski, mam wstręt do ludzi. Najchętniej przez całe dni nie wychodził bym z domu. Chcę być sam lecz i tej samotności się boję. Strach, strach, strach - sam nie wiem przed czym. Brak jakichkolwiek zainteresowań... I tysiące nurtujących głowę pytań.

Znajomi nie wywołują na mnie presji. Ludzie w moim otoczeniu każdego traktują równo, do niczego nie zmuszają. Wina leży we mnie.
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
29 paź 2013, 19:17

Chcę być wolny.

przez *Ai* 30 paź 2013, 19:25
Japko, nie chcę Cię straszyć, ale w sumie nastraszę... Obawiam się, że bez pomocy psychologa może być tylko gorzej. Stresów będzie coraz więcej - chociażby w związku z maturą, więc lepiej nie zwlekaj z udaniem się do specjalisty.
*Ai*
Offline

Chcę być wolny.

Avatar użytkownika
przez EmInQu 31 paź 2013, 11:39
Japko napisał(a):Witam. Nie wiem co napisać. Nie wiem czy w ogóle szukam pomocy. Nie jestem w stanie odpowiedzieć sobie na żadne z pytań, które z dnia na dzień zasypują moją głowę. Wszystko zaczęło się ok. rok temu z przyczyn... Nie wiem czy to wgl. ma jakieś znaczenie. Rozstałem się z dziewczyną, którą bardzo mocno "Kochałem?". Zdradziła mnie. Winą obarczyła także moją osobę. Jestem młodym chłopakiem. Matura przede mną... Ogrom nauki... Nie jestem w stanie niczego ogarnąć. Po samym rozstaniu, jak radzili "przyjaciele" Wlewałem w siebie litry alkoholu. Z dnia na dzień pogrążałem się jeszcze bardziej. Wracały wszystkie wspomnienia, nie tylko te związane z ukochaną, ale wszystkie tragiczne sytuacje jakie mnie w życiu spotkały - atakowały mój umysł. Po jakimś czasie stwierdziłem, że alkohol nie uszczęśliwia mnie nawet trochę... Wieczny kac i to w tak młodym wieku, kto by pomyślał? Coraz częstsze wypady na imprezy. Amfetamina, dropsy, alkohol i wszystkie te syntetyczne "lekarstwa" na załamanie zrobiły ze mnie roztrzęsionego, młodego narkomana. Znalazłem kolejny zamiennik, który dawał zapomnienie o szarości codziennego dnia. Trawka, kumple, uśmiech na twarzy. Gdy dzisiaj rano obudziłem się i podniosłem głowę z łóżka uświadomiłem sobie w jak bardzo śmierdzącym G*wnie jestem... Lęk przed ludźmi, myśli samobójcze. Najwyraźniej tak być musiało.

Cześć Japko. :smile:
Dlaczego namawianie do picia zinterpretowałeś jako przyjaźń? Nie wiesz, czym ona jest? Nie miałeś dostępu do netu?
Czy w ogóle zdajesz sobie sprawę, że sam doprowadziłeś się do takiego stanu? Nie sytuacje, czy ludzie, tylko Ty sam.
Kiedy byłeś w poradni uzależnień?
Zrób wszystko, aby uniknąć walki, ale gdy już musisz do niej stanąć - WYGRAJ!
Gdybym stosowała się do wszystkich reguł, daleko bym nie zaszła.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1760
Dołączył(a)
14 sie 2013, 14:39
Lokalizacja
ロジック

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 9 gości

Przeskocz do