Witajcie!

Jesteś nowy na forum ? Masz okazję przywitać się z innymi forumowiczami.

Witajcie!

Avatar użytkownika
przez Zalatana23 25 paź 2013, 11:43
Witam Wszystkich serdecznie!
Miałam nadzieję, że to dziadostwo w końcu dało mi spokój, ale nie...
Siedzę właśnie wyczerpana kolejnym atakiem paniki, i uspokajam się, że to czego doświadczam nie doprowadzi mnie szaleństwa, choroby, śmierci itp
Pewnie znacie to okropne uczucie gdy macie w jednej chwili zawał, wylew, paraliż, odrętwienie głowy, twarzy i wszystkiego co może zdrętwieć, świat wiruje a oddech szaleje, i na nic logika, która podpowiada, że jeden człowiek nie może mieć tylu chorób w jednej chwili :bezradny:
W panice wygrzebałam z torebki połówkę lexotanu...
Nie dokończyłam zakupów, dojechałam do domu i siedzę pod kocem...
Nerwica - ja 1:0 :cry:
Życia nie mierzy się ilością oddechów, ale ilością chwil, które zapierają dech w piersiach.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1128
Dołączył(a)
25 paź 2013, 11:31
Lokalizacja
Wrocław

Witajcie!

przez vitaminac 25 paź 2013, 11:50
Witaj :)
Chodzisz na terapię ? Bierzesz leki ?
Wszystko jest do wygrania :)

Nawet nie wiesz jakie drzemią w tobie siły :)
Ostatnio edytowano 27 paź 2013, 12:48 przez niosaca_radosc, łącznie edytowano 1 raz
Powód: Usunięto dubel
Offline
Posty
45
Dołączył(a)
22 kwi 2011, 22:09

Witajcie!

Avatar użytkownika
przez Zalatana23 25 paź 2013, 12:09
Vitaminac - dzięki!
Tak leczę się.
3 tygodnie temu odstawiłam lexotan, lekarz zaczął stopniowo od wakacji zmniejszać dawkę.
Dodam tyle, że ostawiam ten lek już chyba trzeci raz... Za każdym razem muszę jednak do niego wracać.
Jak biorę wszystko jest OK, ale nie chcę całe życie ciągnąć na tabletkach.
Doraźnie i bardzo rzadko, jak już mam mega panikę z którą nie mogę sobie poradzić, biorę lexotan.
Na terapię chodziłam jako nastolatka, po śmierci ojca - bardzo mi pomogła i przez dobrych kilkanaście lat miałam spokój.
Pewnie warto spróbować, tylko kiedy znaleźć na to czas ???
No i przede wszystkim dobrego terapeutę ...
Życia nie mierzy się ilością oddechów, ale ilością chwil, które zapierają dech w piersiach.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1128
Dołączył(a)
25 paź 2013, 11:31
Lokalizacja
Wrocław

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Witajcie!

przez skufka 25 paź 2013, 12:58
Witaj Zalatana23
Też potrafię niedokończyć zakupów i wyjść w popłochu, bo nagle wszystko wydaje mi się beznadziejne i niewarte uwagi. Napady paniki mam rzadko, ale cierpię na depresję spowodowaną swoją samotnością. Dziś czuję się fatalnie z powodu zbliżającego się weekendu, kiedy to swoją samotność odczuwam wyjątkowo silnie :(
Z jakiego miasta jesteś?
Offline
Posty
45
Dołączył(a)
20 cze 2013, 18:02
Lokalizacja
Warszawa

Witajcie!

Avatar użytkownika
przez Zalatana23 25 paź 2013, 13:16
Witaj skufka :smile:
Jestem w Wrocławia.
Ja mam typową nerwicę lękową, choć miewałam też stany depresyjne.
Najgorsze jest to, że taki stan pojawia się nagle... Wychodzę z domu w świetnym nastroju i nagle, trach... Słabo mi, duszno, serce wali, nogi jak z waty, w głowie się kręci, mam wrażenie że zaraz zemdleję i umrę. Tak miałam dzisiaj. Uspokoiłam się dopiero w samochodzie. Dojechałam do domu, wzięłam tabletkę i dochodzę do siebie.
Odpaliłam internet w poszukiwaniu objawów paniki i utwierdzenia się, że to tylko panika właśnie i tak trafiłam tutaj...
A Ty, jak próbujesz sobie pomóc? Jesteś z Wa-wy?
Życia nie mierzy się ilością oddechów, ale ilością chwil, które zapierają dech w piersiach.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1128
Dołączył(a)
25 paź 2013, 11:31
Lokalizacja
Wrocław

Witajcie!

przez skufka 25 paź 2013, 13:50
Zalatana23
Jestem z W-wy. Tak, próbuję sobie pomóc na różne sposoby, ale na razie bez psychotropów. Czekam na wizytę u psychologa. Moja samotność wzięła się z tego, że moje dorosłe dzieci wyprowadziły się z domu i od kilku miesięcy mieszkam sama (jestem rozwiedziona) w wielkim mieszkaniu. Jak się okazało nie potrafię mieszkać sama, niekiedy mam lęki związane właśnie z tą sytuacją. Ostatnio dużo się spotykam z różnymi ludźmi - wtedy jest dobrze, ale jednak trzeba wrócić do pustego domu. Jak widzisz sytuacja nie jest za ciekawa, czasem czuję taka rozpacz, że chce mi się wyć...
Offline
Posty
45
Dołączył(a)
20 cze 2013, 18:02
Lokalizacja
Warszawa

Witajcie!

Avatar użytkownika
przez Zalatana23 26 paź 2013, 14:15
Hej skufka!
Mam nadzieję, że w Wawie również pięknie i słonecznie przez co Twój nastrój choć troszkę lepszy.
Niestety nam wrażliwcom ciężko poradzić sobie z różnymi życiowymi zakrętami. Dobra terapia na pewno pomoże Ci poukładać sobie to wszystko, tylko to trochę potrwa.
Jak już pisałam,po śmierci ojca, jako nastolatka chodziłam na terapię grupową. Wtedy mi się to wszystko zaczęło i tak się ciągnie, z przerwami do dzisiaj. Terapia pomogła mi wtedy w stanach lękowo-depresyjnych, bez leków. Kilkanaście lat miałam spokój. Chodziłam na tą terapię chyba z rok, ale było warto.
Pozdrawiam Cię gorąco :papa:
Życia nie mierzy się ilością oddechów, ale ilością chwil, które zapierają dech w piersiach.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1128
Dołączył(a)
25 paź 2013, 11:31
Lokalizacja
Wrocław

Witajcie!

Avatar użytkownika
przez Olmici 27 paź 2013, 12:57
Czasem nawet mimo tego, iż spotykamy się i wychodzimy z domu i tak czujemy się samotni. Taki paradoks jesteśmy wśród ludzi a i tak nam źle. Też kiedyś miałem tak, że byłem długi okres często sam w dużym domu. Wizyta u psychologa na pewno pomoże poukładać to, rozjaśnić oraz nauczyć się panować nad mechanizmami i je rozumieć.
Szukaj światła w morzu cieni ...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
156
Dołączył(a)
01 lut 2013, 13:09

Witajcie!

Avatar użytkownika
przez Semir 27 paź 2013, 13:13
Zalatana23 witam ja miałem niedawno totalne załamanie psychiczne i nadal siedzę w szpitalu ale nie poddaje się jest coraz lepiej więc wniosek że nie wiadomo w jakim stanie i jak długo się w nim jest zawsze można z tym wygrać ze. swojego przykładu wiem że jak się ściśle pracuje że swoim lekarzem i zgłasza się nawet z pozornie drobnostką to możesz mieć takie leczenie że nikt nawet nie domyśli się o Twoich dolegliwościach:-)
Ból fizyczny ma w sobie to dobrego, że jeśli przekroczy pewną granicę, zabija. Ból psychiczny, kiedy boli nas serce, zabija nas codziennie od nowa, jednak ciągle żyjemy. Paolo Coelho
Avatar użytkownika
Offline
Posty
673
Dołączył(a)
24 paź 2013, 20:36
Lokalizacja
Łódź

Witajcie!

przez Mandzia 27 paź 2013, 16:55
Witam :) również jestem nowym użytkownikiem.
Offline
Posty
1
Dołączył(a)
27 paź 2013, 16:54

Witajcie!

Avatar użytkownika
przez Semir 27 paź 2013, 22:21
Mandzia, witaj teraz dużo tu nowych osób :-).
Ból fizyczny ma w sobie to dobrego, że jeśli przekroczy pewną granicę, zabija. Ból psychiczny, kiedy boli nas serce, zabija nas codziennie od nowa, jednak ciągle żyjemy. Paolo Coelho
Avatar użytkownika
Offline
Posty
673
Dołączył(a)
24 paź 2013, 20:36
Lokalizacja
Łódź

Witajcie!

Avatar użytkownika
przez Olmici 29 paź 2013, 11:37
Witamy
Szukaj światła w morzu cieni ...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
156
Dołączył(a)
01 lut 2013, 13:09

Witajcie!

przez PiotrNowinka 29 paź 2013, 20:57
Witam i ja wszystkich forumowiczów bardzo serdecznie :)
Offline
Posty
1
Dołączył(a)
29 paź 2013, 20:55

Witajcie!

Avatar użytkownika
przez Kamiska 30 paź 2013, 09:55
Witam;)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4
Dołączył(a)
22 paź 2013, 17:53

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 6 gości

Przeskocz do