Pornografia a wpływ na dziecko

Jesteś nowy na forum ? Masz okazję przywitać się z innymi forumowiczami.

Pornografia a wpływ na dziecko

przez UntrustUs 17 paź 2013, 00:43
Witam. Nie byłam pewna, czy wątek ten powinnam umieścić w tej kategorii, czy może w 'innych zaburzeniach', ale zauważyłam, że tematyka seksualna jest poruszana przede wszystkim tutaj.
Od kiedy zaczęłam dojrzewać, a zaczęło się to u mnie mniej więcej na przełomie 12 a 13 roku życia, zaczęłam mieć problemy natury seksualnej. Poznałam chłopaka, pierwszego który nazwał mnie piękną, wspaniałą, pierwszego którego mogłam podziwiać. Myślał, że jestem starsza, proponował mi stosunek, zgodziłam się, ponieważ dotarło do mnie, że właściwie nie mam nic przeciwko a nawet pragnę cudzego dotyku. Wymienialiśmy się SMSami o treści erotycznej dopóki nasza znajomość się nie urwała. Miło wspominam tą znajomość, muszę zaznaczyć, że było tu również głębokie dla mnie podłoże emocjonalne i nasza znajomość nie opierała się jedynie na seksie. Później następny chłopak również proponował mi stosunek, nie odmówiłam, było mi właściwie wszystko jedno, było to niedługo po moich 13 urodzinach. Skończyło się jedynie na dotykaniu. Z chłopakiem nie miałam nic wspólnego, właściwie przy nim czułam się praktycznie molestowana jego dobrocią, tym, że pragnie mnie znać, że mówi, jaka to jestem wspaniała, że postawił mi jedzenie, że odprowadził na przystanek. Było mi wręcz niedobrze z tego powodu. Lepko i słabo. Jedyne dobre co wynikało dla mnie z tej sytuacji to dotyk i bliskość którego, oczywiście nie przyznałabym się do tego wtedy, ale łaknęłam mocno. Tak było w przypadku każdego kolejnego mężczyzny który kiedykolwiek się mną zainteresował. Byłam uległa i nie odmawiałam. Później zaczął się kac moralny. Nikt nie mógł się dowiedzieć o tym, że jestem łatwa. Łatwe trzynastolatki nie mają życia. Z czasem zaczęłam postrzegać to co robię niemal jako działania impulsywne, sama nie wiem, czy kiedy to się dzieje jestem w pełni świadoma do końca co robię i dlaczego. Jestem inteligentna, oczytana a jednak przerasta mnie własna seksualność, doprowadzająca prędzej czy później do poczucia winy, wyrzutów sumienia, obrzydzenia sobą i całej gamy podobnych emocji. Jestem nieustannie gotowa zgodzić się na wszelką seksualną propozycję z czyjejkolwiek strony. Oczywiście nie mówię o skrajnych sytuacjach, nie byłabym w stanie chyba uprawiać seksu z osobą powyżej 25 roku życia. Wystarczy jednak parę miłych gestów. Zdarza mi się, że czuję obrzydzenie i niechęć do danej osoby a mimo to doprowadzam do stosunku ze swojej inicjatywy. Bo wtedy kiedy już jesteśmy cieleśni to znika, ale wraca prędzej czy później a ja mam ochotę uciec, odsunąć się. Dziewictwo straciłam w wieku lat trzynastu, w tym momencie mam lat piętnaście. Nie wiele zajęło zanim zaczęłam się naprawdę zastanawiać, co jest ze mną nie tak. Bo że jest, nie da się ukryć. Interesuję się psychologią, wiem, jak działa podświadomość i świadomość, jak może na nas wpływać otoczenie. W pewnym momencie do mojej głowy przybyła myśl, że ktoś kiedyś mnie zepsuł. Ponoć ludzka seksualność jest jak drzwi, ktoś otworzy je siłą i później albo nie chcą się już nigdy otwierać albo otwierają się wciąż bez czyjegokolwiek wpływu. Obawiam się, że ktoś kiedyś otworzył siłą drzwi mojej seksualności. Nie pamiętam jednak niczego konkretnego poza niezmiennym poczuciem, że bardzo ale to bardzo próbowałam kiedyś o czymś zapomnieć, aż faktycznie znikło z mojej głowy oraz czasami, gdy kładę się spać czuję się jakbym miała coś niebawem sobie przypomnieć, ale nigdy mi się to nie udaje.
Obawiam się też drugiej opcji, tu dochodzę do sedna. Jako dziecko 6-7 letnie natrafiłam na pornografię w internecie, wpisując parę fraz w wyszukiwarkę z wikipedii i stron dla nastolatków (mydziewczyny.pl etc) dowiedziałam się wielu rzeczy o ludzkiej seksualności, narządach płciowych, dojrzewaniu. W wieku lat 7-8 obejrzałam filmik porno, później zaczęłam je oglądać masowo, fascynowały mnie, nie odczuwałam nigdy przy nich podniecenia. W tym samym czasie mniej więcej odkryłam masturbację, trochę zajęło zanim połączyłam jeden fakt z drugim. Po pewnym czasie po prostu straciłam wszelkie zainteresowanie tego typu tematyką, by wszystko wróciło do mnie w wieku lat dwunastu. Na internecie jest parę artykułów o zgubnym i destrukcyjnym wpływie pornografii na psychikę dziecka i nastolatka, ale nie chcę temu dowierzać do końca, wizja w nich przedstawiona jest bowiem dość przerysowana, jakby parę filmików z kopulującą parą w klasycznej pozycji miało sprawić, że w przyszłości człowiek będzie rabować i gwałcić co popadnie. Jakby piosenka o miłości fizycznej miała mieć taki wpływ.
Jeśli przyczyną moich problemów z seksualnością jest powód pierwszy, nie mam na niego wpływu. Jeśli drugi, można uznać, że jest to moja wina i sama sobie zniszczyłam psychikę. A. Jak sądzicie? Co mogło wywołać we mnie tą uległość, libido, wczesną inicjację? Poza tym mam też zdiagnozowaną nerwicę lękową oraz niewątpliwie stwierdzam u siebie do pewnego stopnia rozwinięte zaburzenia odżywiania.
Offline
Posty
1
Dołączył(a)
17 paź 2013, 00:17

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 2 gości

Przeskocz do